z2006
29.08.09, 08:15
mateusz.pl/czytania/2009/20090829.htm
"Mądrość „uczy umiarkowania i roztropności, sprawiedliwości i
męstwa, od których nie ma dla ludzi nic lepszego w życiu” (Mdr 8,
7). Stary Testament widział w mądrości źródło wszystkich cnót; Nowy
natomiast przyznaje to zadanie miłości. W rzeczy samej, miłość,
kiedy jest żywa, pobudza do dobrego wszystkie dziedziny ludzkiej
działalności, kierując życiem człowieka nawet w jego wymiarach
doczesnych i w stosunkach społecznych do tego stopnia, że nic nie
przeszkadza jego dążeniu do Boga. W tym znaczeniu św. Augustyn
wyjaśnia cnoty główne jako szczególne aspekty
miłości. „Wstrzemięźliwość jest miłością, która utrzymuje się
nienaruszona i czysta dla Boga; męstwo to miłość, która wszystko
znosi z łatwością dla Boga; sprawiedliwość jest miłością, bo służy
ona jedynie Bogu i przez to panuje dobrze nad wszystkimi rzeczami
poddanymi człowiekowi; roztropność to miłość odróżniająca dobrze to,
co pomaga zdążać do Boga, od tego, co mu może przeszkodzić”.
Miłość „jest więzią doskonałości” (Kol 3, 14), daje więc życie i
formę wszystkim cnotom moralnym, one zaś usposabiają do miłości,
ułatwiając i zabezpieczając jej praktykę. Jeżeli człowiek powinien
miłować Boga z całego serca, to jasne, że powinien miarkować,
poskramiać instynkty i namiętności, te bowiem niszcząc i
rozdrabniając jego siły przeszkadzają mu skierować wszystko do Boga.
To jest szczególnym zadaniem wstrzemięźliwości.
Św. Piotr aż trzy razy w swoim pierwszym liście powtarza
upomnienie: „Bądźcie trzeźwi” (1, 13; 4, 7; 5, 8). W drugim
zalecając unikanie „zepsucia wywołanego żądzą na świecie”, wzywa,
aby wkładano w to „całą gorliwość, dodając do wiary cnotę” (1, 4-6),
i wśród pierwszych cnót jakie wymienia, znajduje się powściągliwość,
która jest podstawą do działania miłości. Wiara i miłość są
zasadniczą treścią życia chrześcijańskiego; lecz wiara nie może
działać przez miłość (Ga 5, 5), jeżeli żądza nie zostanie
poskromiona przez powściągliwość. Powściągliwość bada własne
instynkty i namiętności, panuje nad nimi, czuwa, aby nie dawały
pożywienia diabłu, doprowadzając chrześcijanina do grzechu. „Bądźcie
trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży,
szukając kogo pożreć” (1 P 5, 8)."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 123