Komornik i raty

IP: *.icpnet.pl 16.05.08, 17:18
czy w przypadku kiedy dłużnik zadeklaruje chęć dobrowolnej spłaty w ratach na
konto komornika, w zamian za zwolnienie spod zajęcia świadczeń lub rachunku
bankowego, komornik ma obowiązek uzyskać zgodę na takie rozwiązanie od
wierzyciela?
    • aniol_stroz1 Re: Komornik i raty 17.05.08, 04:24
      Wszystko w gestii wierzyciela, napisz do niego propozycję ugody
      spłaty długu w ratach, w zamian za odstąpienie od czynności
      komorniczych.

      Pozdrawiam
      • Gość: kc Re: Komornik i raty IP: 213.17.149.* 20.05.08, 08:12
        :) tylko, że ja jestem wierzycielem, chciałabym wiedzieć czy komornik może bez
        uzgodnienia ze mną nie zajmować konta tylko przystac na raty które dłużnik
        będzie u niego płacił
        • Gość: inna Re: Komornik i raty IP: *.adsl.inetia.pl 14.06.08, 14:19
          dłuznik musi sie najpierw dogadac z wierzycielem i gdy wierzyciel sie zgodzi i odstapi od egzekucji komorniczej to wtedy tak.
        • Gość: Gość Re: Komornik i raty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 21:46
          RAPORTOWANIE KOMORNIKA DO WIERZYCIELA Opis:
          i. Komornik nie ma żadnego obowiązku raportowania do wierzyciela
          ii. Jeżeli chcemy (jako wierzyciel) otrzymać informację o bieżącym statusie
          sprawy, kierujemy do komornika pismo o tzw: „informację w sprawie”
          iii. Obecnie nie ma rewirów i rejonizacji – czyli komornik może zająć się
          dowolną sprawą z całego kraju.
          iv. Na działania komornicze można składać skargi – do właściwego rejonu – z
          reguły się tego nie wykonuje
          Pozdrawiam
    • Gość: kubuśpuchatek Re: Komornik i raty IP: *.subscribers.sferia.net 16.06.08, 11:05
      Pomimo tego, że miałam długi wg prawa były one nie do ściągnięcia.
      Oficjalnie na papierze dostawałam najniższą krajową ( + umowa zlec.
      na brata ok.3000). Pisałam dwukrotnie do wierzyciela STOEN S.A.,
      którego stanowisko było takie iż nie chce ze mną rozmawiać a od rat
      jest komornik. No to sobie je ustaliłam i płacę - w tej chwili 1/2
      wynagrodzenia (zmieniłam pracę i na papierze zarabiam więcej + umowa
      zlecenie 40 % pensji).
      Konkluzja
      - komornik bierze co mu zaproponuję z pocałowaniem ręki
      - w jego interesie nie jest zciągnięcie jak najszybciej - wręcz
      odwrotnie im dłużej tym lepiej, bo im większe odsetki tym większa
      prowizja
      - wierzyciel nie ma możliwości sprawdzić postępów w sprawie może
      jedynie się cieszyć, że już za trzy m-ce spłacę swój dług z
      odsetkami, kosztami postępowania itd.
      Ps.
      Pisałam dwukrotnie do komornika podając nazwy firm w których
      pracowałam miejsce zaś to m.st.Warszawa (zgodnie z kodeksem
      handlowym) nigdy nie pokusił się o sprawdzenie podawanych przeze
      mnie danych. Podawałam też moje zerowe rachunki bankowe, zaraz
      założyłam następny. Nie miał szans zająć minusowego konta. Mogłam
      się ukrywać dalej - chciałam spłacam i za chwilę spłacę moje długi.
      • kuby77 Re: Komornik i raty 16.06.08, 12:10
        Gość portalu: kubuśpuchatek napisał(a):

        > Konkluzja
        > - komornik bierze co mu zaproponuję z pocałowaniem ręki

        Ciekawa konkluzja..

        > - w jego interesie nie jest zciągnięcie jak najszybciej - wręcz
        > odwrotnie im dłużej tym lepiej, bo im większe odsetki tym większa
        > prowizja

        W jego interesie (i statystyki jego kancelarii...) jest ściągnąć jak najszybciej.

        > - wierzyciel nie ma możliwości sprawdzić postępów w sprawie może
        > jedynie się cieszyć, że już za trzy m-ce spłacę swój dług z
        > odsetkami, kosztami postępowania itd.

        Wierzyciel, podobnie jak dłużnik, ma pełny wgląd w akta sprawy - stąd może
        powziąć informację ile spłacasz miesięcznie, czy zostało zajęte wynagrodzenie itp.
        Strony mają prawo zaskarżyć każdą czynność, jak również i bezczynność organu
        egzekucyjnego.
        Za szkody spowodowane np. brakiem zaspokojenia wierzyciela ze względu na
        niezrealizowanie wniosku egzekucyjnego odpowiada komornik.

        > Ps.
        > Pisałam dwukrotnie do komornika podając nazwy firm w których
        > pracowałam miejsce zaś to m.st.Warszawa (zgodnie z kodeksem
        > handlowym) nigdy nie pokusił się o sprawdzenie podawanych przeze
        > mnie danych. Podawałam też moje zerowe rachunki bankowe, zaraz
        > założyłam następny. Nie miał szans zająć minusowego konta. Mogłam
        > się ukrywać dalej - chciałam spłacam i za chwilę spłacę moje długi.

        Wszystko zależy od aktywności wierzyciela - komornik działa zgodnie z wnioskiem,
        nie wyjdzie przed szereg, bo narazi się na skargę. Ukrywaj się ile chcesz - to
        kwestia Twojego sumienia, komornik i bez tych paru groszy z Twojej pensji się
        wyżywi...
        • Gość: kubuśpuchatek Do kuby 77 IP: *.subscribers.sferia.net 23.07.08, 19:56
          Sumienie chyba mam.

          No więc przede wszystkim dwa pisma od mojego wierzyciela, którego
          dwukrotnie prosiłam o rozłożenie należności na raty:
          1.
          w odpowiedzi na P.. pismo z dnia ... uprzejmie infromujemy, że
          należność została skierowana do egzekucji komorniczej i w sprawie
          zwrotu należności prosimy zgłosić się do Komornika Sądowego
          Rewiru ....
          2. w odpowiedzi na P.. pismo z dnia ... podtrzymujemy nasze
          stanowisko przedstawione w piśmie nr .... z dnia ....
          Wyjaśniamy, że sprawa została skierowana do egzekucji komornicznej.
          Oznacza to, że komornik Sądowy występuje w imieniu Wierzyciela i w
          jego gestii pozostaje decyzja w jaki sposób należność zostanie
          uregulowana.

          Stąd właśnie wnioski jak napisałam. Komornik działał jak napisałam,
          Może z twoich doświadczeń wysnuwasz inne wnioski. Ja mam tylko takie
          i o nich piszę.

          To nie jest kwestia paru groszy od stycznia do lipca wpłaciłam
          ponad 8 tys. złotych. Została ostatnia rata. Jak tak sobie to
          policzysz wpłaciłam dużo więcej niż połowa średniego (nie
          najniższego) wynagrodzenia w tym kraju.

          Gdybym miała możliwość negocjacji z rozsądnym wierzycielem pewnie
          byłoby inaczej.

          Moim nadrzędym celem była spłata zadłużenia - jednak w miarę
          posiadanych środków. Drugim nie popadnięcie w jakiekolwiek dalsze
          zadłużenie - czytaj nie mogłam płacić połowy wynagrodzenia bo nie
          miałabym na bieżące rachunki. Trzecim też niezwykle istotnym nie
          chciałam pozwolić na zajęcie wynagrodzenia. Nie chcę i nigdy na to
          nie pozwolę żeby osoby postronne wiedziały o tym, że byłam kiedyś w
          tak nędznej sytuacji, że nie stać mnie było na zaspokojenie
          bierzących potrzeb.

          Istnieje coś takiego jak wstyd, honor, oraz zwykła uczciwość. Szkoda
          tylko, że nie bierze pod uwagę tego nasz system. Tak czy inaczej -
          świadomość, że mam długi była powodem, że musiałam korzystać z
          opieki medycznej (jakiej domyśl się).

          Bądź bardziej rozważny w ocenach ....

          PS. w ciągu ostatnich 2 i pół lat sama spłaciłam swoje zadłużenie
          (ok. 30.000 zł), za spore pieniądze podniosłam swoje kwalifikacje
          zawodowe i obecnie zarabiam mniej więcej dwa razy tyle niż 2 i 1/2
          roku temu. Odbiłam się od kompletnego dna - i nikt nie ma prawa
          oceniać moich metod - ważne, że były skuteczne.
          Życzę tego każdej osobie zadłużonej.



          • Gość: EmiM Re: Do kuby 77 IP: *.elartnet.pl 14.08.08, 08:02
            Bez urazy - to kilka typowych zwrotów z korespondencji wierzyciela, który nie
            zamierza dłużej negocjować z dłużnikiem i pozostawiając sprawę komornikowi
            "umywa ręce", bo tak mu wygodniej. To wierzyciel rozdaje karty - komornik jest
            tylko wykonawcą (oczywiście w granicach prawa)
    • Gość: neo-1 Re: Komornik i raty IP: *.centertel.pl 17.08.08, 14:14
      Jeżeli masz zajęcie wynagrodzenia, które też musiał otrzymać pracodawca, to w
      świadectwie pracy, które otrzymujesz przy zwolnieniu, musi być adnotacja, że
      twoje pobory są obciążone wyrokiem sądowym i zajęciem komorniczym. Tą adnotację
      musi respektować nowy pracodawca, który powinien nadal kontynuować potrącenia
      (50% brutto niealimentacyjne).
Pełna wersja