ladyofdarkness-bs
28.02.09, 10:24
Witam.
Postaram się w jak najkrótszy sposob przedstawic swoja sytuację. Pracowałam w pewnej firmie, gdzie część pieniedzy otrzymywalam na konto a część do ręki. 24 listopada otrzymalam wypowiedzenie umowy o pracę i pracodawca byl na tyle bezczelny, że wypłacił tylko część "formalną" czyli tą część na konto... Wiadome było ze nie mam szans na odzyskanie tych pieniedzy, które otrzymywałam do koperty...
Jednak pojawilo sie swiatelko w tunelu... Pracodawca nie przesylal mi swiadectwa pracy. Minal miesiac. Wyczytalam w internecie ze pracodawca ma tydzien czasu (jest to jego obowiazkiem), żeby dostarczyc owy dokument. Udalam sie do PIP. Okazalo sie ze mam prawo domagac sie z tego tytułu odszkodowania. Założyłam sprawę w Sądzie i 5go lutego otrzymałam upragniony nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym..
I tu pojawia sie pytanie. Otóż z tego co jest tu napisane, mój były pracodawca ma 14 dni na odwołanie się. Najprawdopodobniej tego nie zrobił, gdyż nie mam takiej informacji na dzien dzisiejszy. Co w tej sytuacji najlepiej zrobic? Gdzie sie udac z tym nakazem zaplaty? Od razu do komornika?
Z góry dziękuję za odpowiedz.