Gość: ciekawska IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.05.04, 07:25 CZy jest może ktoś,kto preszedł pierwszy etap rekrutacji w Banku Millenium i wybiera się do Warszawy na kolejny?A swoją drogą-jak mogą wyglądać w bankach testy psychologiczne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: erni Re: Millennium Bank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 10:38 Polewanie zimna wodą i gorącą na przemian. Wstrząsy elektryczne oraz topienie we wrzątku. A tak na poważnie to dadzą Ci taki teścik do wypełnienia, lub postawią przed tobą jakiś konkretny problem do rozwiązania i będziesz musiałóa powiedzieć co byś zrobiła. Rozmowa gwarantowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Millennium Bank IP: *.twojeradio.pl 24.05.04, 08:08 Odradzam wyjazd do Warszawy na rozmowę. Wiem, że pewnie nadzieje masz wielkie po pierwszym etapie. Moja dziewczyna też miała wielkie. Pierwsza rozmowa wręcz podręcznikowa. Bardzo się spodobała. Druga podobnie. A w Warszawie zmieszali ją z błotem już na wstępie sugerując brak inteligencji. Jeszcze zanim cokolwiek kandydaci powiedzieli. Resty zabierali po 22 minutach (kiedy na pisanie przewidziana była godzina czasu). Nie mieli gdzie przyjać ludzi, a powitał ich jakiś roztargniony 30-to latek, który dziwił się jak człowiek może zmieniać profesję z jednej na druga. A jeśli powiesz, że bezrobocie zmusza Cię do chwytania się różnych profesji, to im otwierają sie oczy, że jak to? Bezrobocie, 20%, gdzie? Jeśli nie chcesz przeżyć rozczarowania i poniżenia, radzę Ci nie jedź. Moja dziewczyna usłyszała, że od 3 miesięcy szukali kandydata. Że nie było nikogo, że Ona jest idealna i takie tam podobne rzeczy. W rezultacie okazało się, że dostała kubeł zimnej wody na głowę. Moim zdaniem cały ten proces rekrutacyjny to wielka szmira. Pozdrawiam i mimo wszytko życzę powodzenia jeśli się zdecydujesz pojechać do Warszawy na 16 piętro wieżowca Blue City... Odpowiedz Link Zgłoś