IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.06.04, 10:28
A "LAPE" i jego powiazania z "GÓRA" tego miasta pamieta jeszcze ktos?
Dzisiejszy SUPER EKSPRESS pisze o tym.A jego wesoly domek na CHYNOWIe
pamietacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bip Re: LAPA IP: *.zacisze.zgora.pl 17.06.04, 11:59

      Dla zrozumienia tego tematu wspomogę pełnym textem z gazetki.

      ----------------------------------------------------------------------------
      Miasto bezprawia
      Panie ministrze Kalisz, niech pan zakasze rękawy i zrobi ze swoimi osiłkami
      porządek!


      W Zielonej Górze policja, funkcjonariusze ABW i prokuratorzy nie walczą z
      przestępcami. Od dwóch lat wojują pomiędzy sobą oskarżając się nawzajem o...
      korupcję, morderstwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej! Cieszą się
      jedynie mafiosi, o których już wszyscy zapomnieli.

      Huk wystrzałów z broni antyterrorystów z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
      budzi ukrywającego się Wiesława Łapkowskiego "Łapę". Bandzior wyskakuje z łóżka
      narzeczonej. Gdy policjanci wywalają drzwi do mieszkania na toruńskim
      blokowisku, on już znika na dachu. Krzyk półnagiej dziewczyny nie zatrzymuje
      policjantów. Ruszają w pogoń. "Łapę"Ędopadają po kilku chwilach, na klatce
      schodowej. Nieuzbrojony rzuca się na antyterrorystów.

      - Chciał odebrać nam broń -Ęzeznają później w prokuraturze. Dwa strzały. "Łapa"
      pada martwy.

      Duch "Łapy"
      Od tego momentu mija dokładnie rok. Jednak w Zielonej Górze duch "Łapy" jest
      wciąż obecny. Policjanci z Centralnego Biura Śledczego zarzucają kolegom z ABW
      celowe zastrzelenie bandziora. Twierdzą, że pozbyli się człowieka, który
      wszystko wiedział o korupcji w mieście i miał dokumenty mogące skompromitować
      wielu sędziów i prokuratorów.

      W odpowiedzi prokuratorzy postawili dwóm oficerom CBŚ zarzuty przyjęcia 40
      tysięcy złotych łapówki od "Łapy". Według nich, funkcjonariusze za pieniądze
      przekazywali mu ważne informacje. Jeden z nich - Marek Bartos - został
      zawieszony, drugi - Marek Staromłyński od pół roku siedzi w areszcie.

      Dotarliśmy do oficera CBŚ, któremu przedstawiono zarzuty, i do jego nadal
      pracujących kolegów. Nie było to trudne: kilka dni wcześniej utajnieni
      policjanci zdecydowali się wystąpić w miejscowym publicznym radiu!

      - Jesteśmy zdesperowani - tłumaczy wyjątkowe zachowanie swoje i kolegów Marek
      Bartos. - Zarzuty wobec nas to efekt rozbijania przez nas korupcji w zielo

      nogórskim wymiarze sprawiedliwości. Według oficerów CBŚ, klikę tworzą
      sędziowie, prokuratorzy i adwokaci. -ĘProkuratura i ABW boją się naszej wiedzy
      i dlatego wrabiają nas we współpracę z bandytami - tłumaczy Marek Bartos.
      Powołują się na śledztwo poznańskiej prokuratury apelacyjnej, która zamierza
      postawić pięć korupcyjnych zarzutów zielonogórskiej sędzi M. - Dogadywała się z
      adwokatami, bandytami i za kasę załatwiała wyroki. Ona jest jedynie czubkiem
      góry lodowej - tłumaczy Jacek Sidor, kolega z pracy Bartosa.

      Prokurator się nie boi
      Ludzie z CBŚ przekonują, że mają konkretne dowody na korupcję w prokuraturze i
      w sądzie.

      - Dlatego nie współpracujemy z ABW i prokuraturą -Ętwierdzi Sidor. - Jeśli
      prokuratura posunie się krok dalej, ujawnimy szczegóły - zapowiadają.

      Takimi wypowiedziami wywołują wściekłość prokuratury. - Jak ci panowie coś na
      nas mają, to powinni to ujawnić! - denerwuje się Kazimierz Rubaszewski z
      zielonogórskiej prokuratury. - A jak nie, to niech spadają, za
      przeproszeniem...!

      Kto to rozwiąże?
      Od dwóch lat w Zielonej Górze nie wiadomo, kto mówi prawdę: policjanci z CBŚ
      czy może prokuratorzy i funkcjonariusze ABW. Służby wojują pomiędzy sobą,
      obrzucają się oskarżeniami. Walka z gangami zeszła na drugi plan.

      - Skąd mam wiedzieć, kto tu jest mafią? Zwykły człowiek może tylko nie
      wychodzić z domu i modlić się, żeby nigdy nie być skazanym na pomoc ABW, CBŚ
      czy prokuratury -Ęmówi mieszkaniec miasta.

      Kolejni ministrowie spraw wewnętrznych (Biernacki, Janik, Oleksy) udają, że w
      Zielonej Górze nic złego się nie dzieje. Może pan, ministrze Kalisz, rozwiąże
      wreszcie konflikt wyniszczający służby powołane do zwalczania najpoważniejszych
      przestępstw?

      źródło : SuperExpress 17.06.2004
      autor: Zielona Góra | Krzysztof Oremus, Robert Zieliński

      www.superexpress.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=7280&scroll_article_id=7280&layout=1&forum
      _id=22989&page=text&list_position=1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka