Gość: pozor IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.12.04, 20:33 dobrze ze walneli w tira - bo jakby przez tak nieostroznego kierowce zgineli jeszcze jacys niewinni (inni) ludzie to byla by po 2 tragedia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Przyjaciel dyrekto Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.ztpnet.pl 19.12.04, 20:42 Chyba jestes chorym czlowiekiem............... idz sie lecz a nie takie glupoty piszesz.... wstyd!!!!!!!!! To jest wielka tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kp Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:04 przyjacielu dyrektora- jesteś skończonym debilem Odpowiedz Link Zgłoś
verdiprati Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku 19.12.04, 21:09 To ty się lecz!!! Jasne - to była tragedia. A teraz wyobraź sobie że uderzyli w matiza w którym jecha rodzina z dzieckiem. Albo w ciebie. Jechałem w sobotę do Niemiec - padał śnieg z deszczem, było ślisko. Jedzie kolumna samochodów - 50-60 km/h. Znalazło się takich kilku którzy też musieli szybko gdzieś dojechać. Tylko dlaczego qr*a kosztem czyjegoś życia albo zdrowia. Chcą się zabić - niech walną w drzewo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.eu.org / 212.160.159.* 20.12.04, 11:47 Kierowca byl moim dobrym kolega, pracuje w tej firmie, nie zdazylo sie by przekroczyl dozwolona predkosc jadac firmowym autem, nie jechal szybciej jak 110 do tylu jest tam ograniczenie. Pozatym jak slysze takiego debila to zaluje ze w ciebie nie przypie..li, przynajmniej ich smierc nie byla by bez sensowna Odpowiedz Link Zgłoś
verdiprati Re: Bardzo ciekawe 20.12.04, 14:06 W piątek też nie przekroczył dozwolonej prędkości bo jechał 109,99 km/h. Bardzo dziękuję za życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.04, 14:10 nie chce nikogo ani bronic ani oskarzac, chce sie tylko odniesc do poprzedniej wypowiedzi: a co ma do rzeczy ograniczenie? to ze stoi znak ograniczajacy do 110 nie oznacza ze w kazdych warunkach mozna tyle jechac! podstawowa zasada: predkość powinna być dostosowana do warunków panujacych na drodze!!! oczywiscie ile jechali - nie wiem, zgineli - a to jest najwyzsza kara (zasluzona czy tez nie to jest zupelnie inna historia); [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ik Wybacz ale słyszałem coś całkiem innego IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 18:05 że ten pan szalał za kierownicą, a podczas opisanego wypadku pędził 140. Nie wiem jak było owego feralnego dnia ale to co zostało z samochodu (albo raczej co nie zostało) potwierdzało by w/w opinię. No ale nic co się stało to się nie odstanie niech im ziemia lekką będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.12.04, 21:15 przecież właśnie niewinni ludzie zginęli. jeden nieostrożny kierowca, trzy ofiary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozor Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 19.12.04, 21:40 nigdy w zyciu nie powiedzialem ze nie byla to wielka tragedia. ale prosze czytac uwazniej co by sie stalo jakby wjechali w busa wiazacego dzieci na zawody sporotowe. wjechali w przystanek gdzie ludzi czekali na autobus. strasznie nieodpowiedzialne zachowanie tych co siedzieli w samochodzie sami dobrze wiedza jakie zrobili drogi i jeszcze wyjedzaja spoznieni w fatalnych warunkach - jak to nazwac?? nie znalem tych ludzie ale slyszalem o nich same dobre rzeczy. jest mi przykro - co nie zmienia mojej wypowiedzi wczesniejszej jak i terazniejszej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyjaciel dyrekto Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.ztpnet.pl 20.12.04, 09:34 A czy ty uwazasz ze to prowadzil kierowca ktory jechal z nadmierna predkoscia????? To uwazaj bo sie mozesz mylic ........ Bywa roznie nie zawsze prowadzi kierowca , a po drugie wyobraz sobie sytuacje kiedy ty jedziesz 70-tka (takie jest tam ograniczenie predkosci) i samochod z naprzeciwka tez z ta sama predkoscia .... w tym przypadku nic nie pozostaje z auta. Ten odcinek drogi jest niebezpieczny, i nie jest powiedziane ze przekroczyl predkosc (do takiego wypadku jak mial miejsce wystarczy tylko 70 km/h). I nie mow ze to wina nieostroznego kierowcy, na warunki na drodze on nie ma wplywu. A przy poslizgu na tym zakrecie juz nic nie zrobisz......... pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 10:54 Chce tylko napisac, ze jest mi przykro...Pana dyrektora mijalem czasem na korytarzu ZDW. Z Panem Piotrem miałem przyjemnosc cos zalatwiac. Niewazne teraz czyja to byla wina, bo to juz sie nie odstanie. Bardzo wspolczuje rodzina... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.gorzow.mm.pl 20.12.04, 17:23 Ja też czasem widywałam Pana Marka, a Piotra dość dobrze znałam.... Współczuje rodzinom...wielka tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawi Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: 194.218.191.* 20.12.04, 12:19 Kierowca rowadzil z pewnoscia z predkoscia niedostosowana do warunkow jazdy czego wynikiem jest poslizg i wypadek z WINY kierowcy (blednie ocenil warunki drogowe lub przecenil swoje umiejetnosci prowadzenia auta na sliskiej nawierzchni, zdajac sobie w pelni sprawe z sytuacji drogowej. Jaki z tym zwiazek ma ograniczenie predkosci? Zaden. Przepisy wyraznie mowia o zachowaniu bezpiecznej predkosci pozwalajacej na kontrole nad autem, znaczy jesli MOZE byc chocby slisko lub ograniczona widocznosc jedz z odpowiednia do warunkow predkoscia, nawet 20km/h 10, 5km/h. Dalej, kierwoca ma wplyw na warunki drogowe wlasnie poprzez dostosowanie do nich predkosci. Prosze sobie wyobrazic hipotetycznie abstrakujac od rzeczywistej syutacji wypadku, ze TIR jadacy z przeciwka odpowiednio z redukowal predkosc i to odpowiednio ponizej 70km/h poniewaz nie moglby pokonac zakretu z podobna do osobowego predkoscia biorac tez pod uwage sliskosc i obciazenie jest znacznie bardziej narazony na zarzucenie niz osobowe auto. Zatem Tir jechal z ok. 30- 40km/h jesli tylko passat mialby owe niedostosowane do warunkow jazdy ale zgodne z ograniczeniem predkosci jak pan sugeruje 70km/h to zderzenie zapewne rownie tragiczne wygladaloby zupelnie inaczej. Z opisu wypadku wynika ze suma predkosci znacznie przekroczyla 100 km/h (120-150km/h) co oznacza ze passat poruszal sie w zakrecie po sliskiej nawierzchni z predkoscia w przedziale: 80- 110km/h. Kierowca swiadomie zatem poruszal sie z predkoscia ponad 2 razy wieksza niz bezpieczna predkosc zapewniajaca kontrole nad pojazdem w takich warunkach. Zapewne byl doswiadczonym kierowca i nie wierze ze blednie ocenial sliskosc na drodze. Wydaje sie ze to jego swiadomy wybor oparty na wlasnych umiejetnosciach zaufaniu do auta i doswiadczeniu z podobnych sytuacji etc. Inaczej przeciez jechalby znacznie wolniej, nawet gdyby poslizg wystapil, jego skutki, czas reakcji i mozliwosci manewru bylyby zupelnie inne, nieprawdaz? Jeszcze jedna uwaga, jesli auto znioslo na przeciwny pas ruch czolem do Tira, znaczy ze zadzialal abs aucie utrzymujac auto na wprost i wynoszac z luku zakretu kompensujac poslizg, oznacza tez ze kierowca nacisnal w przy wejsciu w luku hamulec (inaczej nie zadziala abs) popelniajac nastepny blad, czesto bezposrednia juz przyczyne poslizgow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIASKOON Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:15 Nie bądź śmieszny! Nigdy warunki pogodowe nie są przyczyną wypadków!!! Nie dostosowanie swojego zachowania na drodze (stylu jazdy, prędkości, itp.) - oto jest WINNY!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar kto pod kim dołki kopie... IP: *.skorosze.2a.pl 19.12.04, 22:31 Ciągle się słyszy: niedostosowanie prędkośći do warunków jazdy" - sranie w banie. Prfzyczyną wypadku było nieodsnieżenie lub nieodlodzenie drogi i zła nawierzchnia. A za to odpowiada ś.p. pan dyrektor, minister transportu, minister finansów i sejm RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drogowiec [...] IP: 212.109.144.* 20.12.04, 09:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALI Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.04, 10:16 I masz racje , bo powoli to oni nie jechali....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 10:29 Czy Wam się wydaje że kierwoca służbowego auta leci na złamanie karku bez wyraźniego polecenia - byli spóźnieni nic Wam to nie mówi. Ten kierowca to był świetny gość, KOCHAŁ ŻYCIE I LUDZI, DOBRZE GO ZNAŁAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawi Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: 194.218.191.* 20.12.04, 14:19 Pani Marto, gdyby ktos bliski zginal w niezawinionym wypadku, to bardzo watpie ze wystarczyloby Pani tlumaczenie rozumialaby by Pani czujac jedynie empatie do sprawcy, bo ten ktos wykonywal jedynie polecenie sluzbowe swojego szefa. Pytanie jest: czy mozna kochac ludzi ryzykujac ich wlasnym zyciem??? A kolejne brzmi: Czy punktualnosc i otwarcie ronda w Sulecinie byly warte ofiar wypadku??? prosze to sobie przemyslec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 20.12.04, 14:30 Zdecydowanie nic nie jest warte czyjejś śmierci, zginali to boli, ma prawo boleć prawda? Mnie boli bardzo, a to czemu się to stało i jaka była przyczyna- tego pewnie nigdy się nie dowiemy, no może TAM... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawi Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: 194.218.191.* 20.12.04, 15:04 Pani Marto, a propo jak to sie stalo odsylam do mojego wczesniejszego komentarza z godziny 12:19. Jest tam odpowiedz na post przyjaciel sp. Dyrektora. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.gala.net.pl 20.12.04, 16:04 ,, pieprzony matematyk z ciebie pawi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naskret Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:30 luuudzie przecie tu nie chodzi o to ze czyjas byla wina lub jej nie bylo. tu chodzi pewnie o to ze kolesie zgineli bo nie dostosowali szybkosci pojazdu do warunkow panujacych na drodze. i skoro juu zgineli to lepiej ze na tirze niz na bjakims samochodzie gdzie jechala cala rodzina. bo jakby ich wtedy nazwac jakby trafili w matiza z tata mama i 2 dzieci?? i caly matiz by zginal?? uwazam temat za zamkniety [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawi Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: 194.218.191.* 20.12.04, 17:07 [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.04, 18:28 Tragedia. Pamietam tego Pana, jak dogladał z ładną małżonką ze swojego samochodu jakieśtam inwestycji na obwodnicy Zielonej Góry, i jak mnie tam pogonił, bo z psem po świeżo asfaltowanej drodze chodziłem. Przypomina to historię tego brytyjskiego ministra transportu, który zginął potrącony przez lokomotywę podczas uruchomienia pierwszej linii kolejowej w Wielkiej Brytanii... Odpowiedz Link Zgłoś
andy54 Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku 21.12.04, 00:27 Nie znałem żadnej z ofiar wypadku. Może to i byli dobrzy ludzie jak sie tutaj wypowiedziało kilku forumowiczów, ale faktem jest że to kierowca jest niestety odpowiedzialny za tą tragedię. Sam jężdżę bardzo dużo po Polsce i Europie, ale muszę z przykrością przyznać iż to nasi "kawalerzyści" na szosach są najbardziej bezmyślni i niebezpieczni dla innych użytkowników dróg. Na Zachodzie również.Przykre jest tym bardziej czytać opinie o zmarłym kierowcy Passata iż był doświadczonym kierowcą/?/. Pozwolę sobie nie zgodzić się z taką tezą.Doświadczony kierowca nie doprowadza do takiej sytuacji jaka się wydarzyła.Może to brutalne , ale niestety prawdziwe i trzeba to właśnie przyjąć jako bezpośrednią przyczynę tej niewątpliwie tragedii dla kilku rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pogrążony Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 07:51 Debilu gdybyś miał trochę wiedzy w tej durne... łepetynie to byś wiedział że obwodnica nalezy do GDDKiA... a nie do ZDW. Palancie jeden.... więc jak sie nie znasz to się zamknij. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziemniak Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:35 wszyscy potraficie krytykować!! postawcie się w skórze rodzin ofiar!! żona kierowcy (dobry znajomy mojej koleżanki z pracy) nie chce żyć po tym co się stało, jest załamana i nie kontaktuje z rzeczywistością!! zapalmy świeczkę tym którzy zginęli... pokój ich duszom... peace Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naskret Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.12.04, 20:54 buraku yyyy znaczy ziemniaku naucz sie czytac ze zrozumieniem wszytscy bez wyjatq uwazaja ze to wielka tragedia i wszyscy wspolczuja rodzienie tych co zgineli. a caly pozostaly sens wyczytaj z poprzednich postow - jak nie zalapiesz to przeczytaj jeszcze raz. jak znowu bedziesz mial problemy to daj znac, moj pies ci wytlumaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.gala.net.pl 22.12.04, 21:11 ... biale kruki odleciały.. .. ;((((( ...pokoj ich duszy... [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.gorzow.mm.pl 22.12.04, 22:26 Wczoraj i dzis pożegnaliśmy Piotra, Marka, Roberta.... Strasznie to boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.icpnet.pl 28.12.04, 14:29 wspanialy czlowiek, nie znalam lepszego ojca i meza. nie widzialam bardziej udanego malzenstwa. doskonaly kierowca. daczego odchodza ci dobrzy ludzie, ktorych serce wypelnione miloscia i troska o innych? to nie powinno sie stac. uwazam ze te wszystkie komentarze sa nie na miejscu, wobec tragedii ktora dotknela taka kochajaca sie rodzine. nie moge znalezc slow, ktore przynioslyby choc troche pocieszenia. ludzie wstydzcie sie pisac takie rzeczy jakie piszecie. z ogromnym smutkiem patrze z boku na cierpienie rodziny. wspolodczowam bol.. naprawde mi przykro Kochani. Weroniko. badz silna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAXX Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.12.04, 14:49 Zal mi rodziny ,tylko gdybym to ja jechal np.140 w tych warunkach i zabil siebie a na nieszczescie i może innych to by bylo że WARIAT<PIRAT lub IDIOTA a jak to PAN DYREKTOR byl to nieszczeście ,żal ,tragediaitd.itp.( zawsze bylem zwolennikiem równego traktowania wszystkich i nazywania rzeczy po imieniu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naskret Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.12.04, 16:42 wszystcy wspolczuja i wiedza ze to wielka tragedia - ale to co MAXX napisal to sama prawda prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasieńka Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.12.04, 19:03 to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:59 każdy ma prawo do własnego zdania........ a to kilka słów dla Roberta - kolegi, przyjaciela.... Ty odszedłeś w siną dal i pozostał smutek, żal nasze serca zrozpaczone, oczy ciągle załzawione i każdego dnia czekamy i nadzieję ciągle mamy, że to tylko był zły sen i po nocy przyjdzie dzień. [*] Odpowiedz Link Zgłoś
hiro i bardzo dobrze!!!!!!!!!!! 02.01.05, 14:35 Gość portalu: xyz napisał(a): > każdy ma prawo do własnego zdania........ > a to kilka słów dla Roberta - kolegi, przyjaciela.... > > Ty odszedłeś w siną dal > i pozostał smutek, żal > nasze serca zrozpaczone, > oczy ciągle załzawione > i każdego dnia czekamy > i nadzieję ciągle mamy, > że to tylko był zły sen > i po nocy przyjdzie dzień. > [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOS Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.05, 18:33 P. Marto ,tak to prawda Pan Robert kierowca , był bardzo dobrym kierowcą i człowiekiem. Prawda jest taka ,że jechał jak mu dysponent Włodarczak pozwalał,,a spieszył się dyrektor bardzo na SLD-owską fetę -otwarcie ronda. Lubili chłopcy igrzyska. Dwóch ,którzy bardziej dbali o prywatne interesy niż o drogi odeszło , drogi nie ucierpią, szkoda kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Dyrektor od dróg zginął w wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 18:28 g Odpowiedz Link Zgłoś