cancro
03.06.05, 15:18
No proszę! Okazuje się, że "moja" podstawówka dalej trzyma poziom!
Szkods, że "Lubuska" wymienia tylko jednego zasłużonego nauczyciela tej szkoły
- Ludwika Kimbera, jej pierwszego kierownika. Niedawno widziałem na deptaku
vce kierowniczkę i moją wychowawczynię, Panią Godzińską - niestety, nie
poznała mnie. Trudno się dziwić, jestem zapewne jednym z tysięcy jej
wychowanków. Nie sposób także wymienić w tym gronie Pana Adolfa Chimko,
długoletniego dyrektora "Jedynki" a obecnie przewodniczącego Komisji Oświaty w
Radzie Miejskiej. Bardzo ciepło wspominam także Panią Mleczkowską, polonistkę
i pedagoga o olbrzymim sercu, biologiczkę Panią Misar, czy pana od w-f
Mirosława Matusza. Niestety, nikt z nich już w szkole nie pracuje.
No to kto jeszce kończył "jedynkę"?
"Gazeta Lubuska 3 Czerwca 2005
To już 60 lat!
Podstawówka nr 1 jest najstarszą szkołą w mieście. Powstała tuż po wojnie. W
nadchodzącym tygodniu placówka będzie świętować okrągłe urodziny.
Sam budynek szkoły ma ponad sto lat. Został zbudowany w 1900 r. z
przeznaczeniem na szkołę średnią dla chłopców. Była tu też biblioteka ludowa z
czytelnią oraz muzeum starożytności.
Lekcje do 13.00
3 listopada 1945 r. zaczęła w nim swą działalność siedmioklasowa szkoła
powszechna. Naukę rozpoczęło tu ok. 100 uczniów, było pięcioro nauczycieli.
Szkołą kierował osadnik wojskowy Ludwik Kimber.
Halina Wróblewska rozpoczęła naukę 8 stycznia 1946 r., w klasie czwartej.
Najpierw przeszła egzamin z języka polskiego i matematyki. – Musiałam napisać
zdanie „wół ciąg-nie wóz”, wymienić kilka wyrazów pisanych przez „ó”,
rozwiązać kilka zadań na dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie –
wspomina absolwentka „jedynki”.
Wtedy nie ćwiczono w sali gimnastycznej, uczniowie bawili się na boisku
szkolnym – grali w dwa ognie i berka. Nie było biblioteki, dzieci przynosiły
książki z domu i tworzyły klasowe księgozbiory. Lekcje rozpoczynały się o
8.00, kończyły ok. 13.00. W niedzielę uczniowie i nauczyciele szli razem na mszę.
Jeszcze sala
Teraz szkoła wygląda zupełnie inaczej, przynajmniej w środku. – Mamy
nowoczesną pracownię komputerową, bibliotekę, wyremontowane i doposażone
klasy, odnowiony korytarz – wylicza wicedyrektorka Renata Socha.
- Chcemy jeszcze wyremontować salę gimnastyczną. Liczymy na pieniądze z Unii
Europejskiej. Planujemy też wymianę węzła ciepłowniczego – dodaje dyrektorka
Grażyna Stawowczyk.
„Jedynka” odniosła w tym roku sporo sukcesów na polu naukowym. Jako jedyna w
mieście przeprowadziła trzy konkursy międzyszkolne, wśród uczniów ma wielu
laureatów konkursów wojewódzkich. – Mamy 15 finalistów i laureatów
wojewódzkich olimpiad przedmiotowych oraz zawodów sportowych, laureatkę
międzynarodowego konkursu plastycznego – mówi R. Socha.
Szkoła zaprasza w niedzielę na festyn rodzinny z okazji 60-lecia. – Chciałabym
przede wszystkim zaprosić ludzi, którzy tworzyli historię tej szkoły, czyli
jej absolwentów – z Żagania, ale też tych, którzy już dawno stąd wyjechali, a
chcą po latach odwiedzić szkolne mury – zachęca G. Stawowczyk.
TOMASZ HUCAŁ"