verdiprati 03.11.05, 20:24 "Wypisał receptę na leki powstrzymujące biegunkę, bez badania pacjentek". Czy to wymaga komentarza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: A Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKUBIAK? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 20:44 Czy NFZ zerwie z nim kontrakt ? Czy może wszystko jest wg. NFZ w porzadku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bombel [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 20:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter [...] IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 20:55 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.11.05, 20:49 Ekspertyza będzie za dwa miesiące, to może lepiej zaczekać a nie pisać w gazecie byle pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:10 Tylewicz z ABC MEDIC? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:11 Tylewicz kolega sapy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:12 Tylewicz wykładowca w szkole dla lekarzy rodzinnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:15 A skad ta aska wie co ma prokuratura ocenić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Czy to Tylewicz z ABCMEDIC SAPA/TYLEWICZ/JAKU IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:32 Ile jeszcze bedzie ofiar zanim sie opamietacie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska PISMAK - MANIPULANT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 20:55 To jest stanowisko PROKURATURY: "Biegli mają ocenić, czy lekarz i dyspozytorka nie zaniedbali swoich obowiązków." A to jest manipulacja PISMAKA z Wyborczej "Eksperci ze szczecińskiej Akademii Medycznej ocenią, czy lekarz rodzinny z Zielonej Góry jest winny śmiertelnego zatrucia muchomorem 9-letniej dziewczynki" Biegli mają ocenić, czy lekarz i dyspozytorka nie zaniedbali swoich obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Re:Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:24 Negocjator z Porozumienia Zielonogórskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:18 Czy to Tylewicz wspólnik Sapy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.11.05, 21:37 nie tylko on ,ale wszyscy lekarze wciskają grzyby blaszkowate do gąbek inteligentnych pacjentów,A potem ich błyskotliwi opiekunowie nie raczą zawieść chorego do doktora tylko jechac po leki na srakę. I napewno jeszcze żądają od Tylewicza niczym Pytii odgadywania numerów przyszłego toto-lotka. Nakarmili trucizną dziecko, a teraz szukają winnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ALDEMED Re: Czy to Tylewicz? IP: *.ztpnet.pl 03.11.05, 23:41 f,l,k,o,s itp.to oczywiście Chlamptacz,który dupę umoczył z ATP i szczeka na forum przeciwko Sapie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 21:18 Bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur888 Re: Czy to Tylewicz? IP: *.ztpnet.pl 03.11.05, 21:37 a co to za różnica czy kolega, wspólnik, wykładowca czy członek, co to wogóle za różnica czy to lekarz T. czy to V. - ta Dziewczynka NIE ŻYJE i nic już tego nie zmieni a i tak nikt nikogo nie ukara, ale rozumiem rozgoryczenie Rodziny - pamietam wątek z wakacji, sam wtedy zjadłem kawałek borowika szatańskiego i się bałem jak jasna cholera a tu dziecku nikt nie mógł/chciał pomóc i NIE MA Alicji TUTAJ, ale mam nadzieję, że jest TAM, że TAM istnieje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 22:07 Właśnie chodzi o to by tym razem było inaczej i konował poniósł konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 22:11 Święta prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koral Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.11.05, 22:20 tak konowała do pierdla, a rodzinie Nobla z dziedziny znajomości grzybów i nagrodę za szukanie winnych, ale nie u siebie i za wspaniałą opiekę nad potomstwem, co za nieodpowiedzialność!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.11.05, 23:14 Ależ nikt tu nie mówi o zrzucaniu odpowiedzialności tylko na lekarza! Rzecz w tym by każdy odpowiedział za to co zrobił bądź czego nie zrobił, a znając życie znów się komuś upiecze. Będzie to o tyle straszne, że z tego kogoś nawet kumple z branży się śmieją, że z niego taki lekarz jak z koziej dupy trąbka. Dlatego trzeba pilnować sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Czy to Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.05, 02:06 Wydarzyła się tragedia ale to dziwne że ostatnio w wielu złych wydarzeniach przewija się nazwisko Sapy i Tylewicza.Każdy lekarz mógłby się pomylić pomylił sie Tylewicz.Tylewicza i Sape oskarza się o wyeliminowanie konkurencji.Proponuje dziennikarzom zapoznanie się bliżej tymi sprawami i poszukanie co je łączy.Jestem ciekawy czy jeżeli Tylewicz zostanie uznany winnym to NFZ zerwie umowe z ABC Medic ja osoboście wątpie.Bo chyba każdy w kraju wie kto rządzi teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
verdiprati Re: Odpowiedzialność lekarza 04.11.05, 06:42 Ciekawa opinia. To ja mam jeszcze inny przykład: podczas gry w siatkówkę zerwałem wiązadła w kolanie a lekarz nie zdiagnozował dobrze tej kontuzji. Pytanie - kto jest winny: lekarz czy "gdyby kózka nie skakała"? Oczywiście, że lekarz nic nie ma do tego, kto co lubi jeść, ale jeśli zarzuty o wypisywaniu leków bez badania potwierdzą się i o braku tego w karcie pacjenta również to dla mnie będzie oznaczało, że muszę zmienić lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokol Re: Odpowiedzialność lekarza IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.11.05, 07:36 przykład iście z księżyca wzięty , nie porównuj uprawiania sportu do bezkrytycznej nieodpowiedzialności ludzkiej. NIe dość ,że dziecko zostało skarmione trucizną, to jeszcze nie zawiezieone do lekarza. Ciebie to przynajmiej lekarz widział, myślę ,że noga z tego tytułu Ci nie odleciała, a tamtego dziecka nawet niechciano zawieść do pogotowia czy szpitala. Dopiero po 24 godz zatroskana rodzina go zawiozła do szpitala.Chyba o dwie doby zapóżno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Odpowiedzialność lekarza IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.05, 08:11 Rodzina zgłosiła sie do tylewicza a tylewicz nie obejrzał dziecka a leki wypisał- oto historyja cała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Biegli o śmiertelnym zatruciu grzybami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 00:28 Czy dziennikarze myślą, kiedy coś piszą i czy czytają te swoje wypociny? Lekarz rodzinny winien śmiertelnego zatrucia muchomorem! Lekarz rodzinny poszedł do lasu, nazbierał trujących grzybów i wepchnął je do gardła 9-letniej dziewczynce! Nie sklerotyczna babcia, króra nie miała pojęcia, co zbiera, co gotuje i co daje dziecku. Dziennikarstwo w gazecie wyborczej sięgnęło bruku. Gratulacje!!! Od dawna mądrzy ludzie mi mówili, żeby przerzucić się na Rzeczpospolitą. Mieli rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jhg Re: Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.05, 08:30 Jedz grzyby, lecz się u lek.rodzinnego Tylewicza albo Sapy i czytaj Rzeczpospolitą. Polecamy mieszankę. Sukces gwarantowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.05, 09:06 To dziecko było do ABC Medic zapisane, dlatego w godzinach od 800 do 1800 w dni powszednie było absolutnie pod "opieką" lekarza tej Przychodni. Ważne jest postepowanie lekarza rodzinnego,który nie powinien wypisywać leków bez zbadania pacjentki (tej biednej dziewczynki).Powinien natychmiast zareagować, POBIEC na wizytę domową do pacjentki i ją zbadać (tzn.min. przepytać jakie to były grzyby,kiedy ,czy jeszcze ktoś jadł itd.). Jeśli był "zajęty" to powinien/musiał wysłać tam karetkę pogotowia /śmigłowiec/kolege z praktyki - NATYCHMIAST !!! WYPISAĆ LEKI NA BIEGUNKE BEZ ZBADANIA PACJENTKI PRZY PODEJRZENIU ZATRUCIA GRZYBAMI !!! NIC NIE USPRAWIEDLIWIA TAKIEGO POSTEPOWANIA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: Tylewicz? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.11.05, 09:28 a skąd wiesz że mu ktoś powiedział o grzybach ? może tylko o biegunce ! W domu babcia też nie mówiła na początku o grzybach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.05, 10:28 Nie jestem babcią, nie byłem tym lekarzem rodzinnym i nie bylem świadkiem całego zdarzenia.Nie komentuje tej konkretnej sytuacji.Mój komentarz jest o obowiazujących algorytmach,procedurach w slużbie zdrowia. Rodzina na łamach Gazety Lubuskiej twierdzi inaczej. Skąd wiesz że tak nie było- daria? A może ty nie jesteś daria tylko t.... ?. Odpowiedz Link Zgłoś
fars Re: Tylewicz? 05.11.05, 12:09 jeżeli nikt nie wie dokładnie jak było to zostawmy sprawę sądowi, po to jest, natomiast dziennikarz przesadził i tutaj jesteśmy świadkami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ronik Re: Tylewicz? IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.11.05, 14:19 Dziennikarz nie przesadził.Powinien jeszcze napisac jak nazywa się ten lekarz rodzinny i z jakiej jest Przychodni. Szanowny dziennikarzu prosimy o odpowiedzi: 1.Czy bedzie sprawa cywilna przeciwko lekarzowi i Przychodni o odszkodowanie (jeżeli zarzuty się potwierdzą)?. 2.Co w tej sprawie robi NFZ ?. Czy zerwie umowę? Czy już zerwał? Czy w tej sprawie -min. prawidłowości prowadzenia dokumentacji medycznej, nie podjęcia się wizyty domowej przeprowadził kontrolę? 3.Czy wspólnikiem w/w lekarza jest radny PIS z Zielonej Góry? Czy może lekarz i Przychodnia są nietykalni !!! Odpowiedz Link Zgłoś