dwudziestyszosty
01.03.03, 21:22
Od dłuższego czasu wierni masowo przyjeżdżający na msze do kościoła św.
Józefa na Zaciszu, za zgodą tutejszego proboszcza, parkują niszcząc chodniki
i rozjeżdżając małą skarpę. Chodnikiem nie można przejść, na przystanku
autobusowym nie da się normalnie wysiąść. Co lepsze, obok są zatoki do
parkowania, nie zawsze zapełnione. Policja nie raczy reagować. Może już
dość tego dewastowania i terroryzowania okolicznych mieszkańców. Czy do
kościoła trzeba zajechać autem? Nie łaska przespacerpwać się? Czy miasto
może wpłynąć na policję, żeby egzekwowała od kierowców odpowiednie zachowanie?