Dodaj do ulubionych

Żagań niezdrowy - w końcu mam wytlumaczenie!

28.10.06, 10:51
dlaczego cały czas źle się tu czuję (fizycznie choć to nie reumatyzm o czym niżej).
odpowiedź dał Włodzimierz Janiszewski lekarz (reumatolog) przez 12 lat mieszkający w Żaganiu na łamach ostatniej Gazety Regionalnej.
"Przed wojną Niemcyt mieszkali w Żaganiu tylko czasowo, uznając że jest to teren niezdrowy. Co prawda nie było na ten temat żadnych badań naukowych, ale to prawda. Ja sam mieszkałem w Żaganiu przez 12 lat i miałem problemy ze zdrowiem. Teraz mieszkam w Zielonejgórze i czuję się znacznie lepiej. W Żaganiu jest kilka rzek oraz bardzo dużo cieków wodnych oid ziemią. Może to wpływać na złe samopoczucie ludzi, a wilgoć może powodować problemy ze stawami i reumatyzmem..."
tak, tak przypomniałem sobie, że chyba w jakieś xiązce "żagańskiej" coś już o tym czytałem...
i jak forumowicze zgodzicie sie z tym poglądem ?
np. cancro - choć we Wrocławiu moze być podobnie (?)
Obserwuj wątek
    • cancro Re: Żagań niezdrowy - w końcu mam wytlumaczenie! 28.10.06, 11:49
      mercin.brezan napisał:

      > odpowiedź dał Włodzimierz Janiszewski lekarz (reumatolog) przez 12 lat mieszkaj
      > ący w Żaganiu na łamach ostatniej Gazety Regionalnej.

      I bez wywoływania mnie do tablicy zamierzałem zabrać głos w tej sprawie. Wiedzę,
      którą cytujesz Bracia Czesi nazywają "povedy" (veda - nauka), a więc
      "popłuczyna"). Jednak jeśli pan doktor znalazł wydawcę swych rewelacji i ktoś to
      kupuje, to zapewne swój cel osiągnął.

      > "Przed wojną Niemcyt mieszkali w Żaganiu tylko czasowo, uznając że jest to
      > teren niezdrowy.

      Jeśli czyta się jakiekolwiek opracowani naukowców w rodzaju pana Janiszewskiego,
      nie sposób oprzeć się wrażeniu, że III Rzesza była państwem turystów. To samo
      bowiem krąży w postaci tzw. obiegowej opinii, a dotyczy przedwojennych
      Wrocławian i innych miast należących do Niemiec przed 1939 rokiem. Teraz
      rozumiem dlaczego Niemcy mają i miały tak świetnie rozwinięte koleje :-)
      Słyszałem, że we Wrocławiu można było mieszkać tylko 5lat, bo mamy tu aż 5 rzek
      (Odra, Bystrzyca, Oława, Ślęza, Widawa), że różnych mniejszych cieków nie policzę.

      > Co prawda nie było na ten temat żadnych badań naukowych, ale to prawda.

      No właśnie! Badań nie było, ale to prawda. Mądry naród ci Niemcy :-)

      Ja sam mieszkałem w Żaganiu przez 12 lat i miałem problemy ze zdrowiem.
      Ja przez 25, ale nie w tym rzecz, aby się licytować.


      >Teraz mieszkam w Zielonejgórze i czuję się znacznie lepiej. W Żaganiu jest kilka
      > rzek oraz bardzo dużo cieków wodnych oid ziemią. Może to wpływać na złe samopo
      > czucie ludzi, a wilgoć może powodować problemy ze stawami i reumatyzmem..."

      Mój szwagier twierdzi, ze tzw. "żyły wodne" zakłócają pracę jego telewizora. Nie
      bierze pod uwagę, że jego "Rubin" jest nieco młodzsy od jego 33-letniego syna i
      to dlatego jedyny kolor na ekranie to biskupi fiolet.

      > i jak forumowicze zgodzicie sie z tym poglądem ?

      Zdecydowanie nie. Ja i moja rodzina czujemy się w Żaganiu znakomicie! Moja żona
      (pochodzi z Nysy) i nasze dzieci piją żagańską wodę wprost z kranu mimo
      protestów "babci" - mojej mamy, tak smaczna. Na grzyby jeździmy tylko w okolice
      Żagania, a przetwory z maminego (babcinego) przydomowego ogródka smakują
      wszystkim najlepiej!

      > np. cancro - choć we Wrocławiu moze być podobnie (?)

      We Wrocku mieszkam od 1991 roku i chwalić Boga (jak mawiali marksiści) jestem
      zdrów, choć Odry w prostej linii mam może ze 200 m. Jedyne na co narzekam to
      zęby, ale to jakby znak rozpoznawczy mojej rodziny ze strony mamy :-(
      • mercin.brezan aczkolwiek 28.10.06, 19:04
        bodaj pan Stendhal
        źle wspomina pobyt w Żaganiu i na klimat raczył narzekać (?)
        moze źle zapamiętałem - kiedyś mnie historia "heimatu" interesowała, czytałem rózne "żaganalia", teraz wręcz szukam drogi ucieczki ;)
        • cancro Re: aczkolwiek 30.10.06, 09:13
          mercin.brezan napisał:

          > bodaj pan Stendhal
          > źle wspomina pobyt w Żaganiu i na klimat raczył narzekać (?)
          > moze źle zapamiętałem -


          Raczej tak. Pisarz uskarżał się na nudę i trudno mu się dziwić - porównania z
          Paryżewewm nie wytrzymuje wiele miast, a co dopiero Żagań!

          "Żagań, to mała mieścina na Śląsku i pewnie zanudziłbym się tu na śmierć, gdyby
          nie wdzięki pewnej pani aptekarzowej."


          > kiedyś mnie historia "heimatu" interesowała, czytałem rózne "żaganalia", teraz
          > wręcz szukam drogi ucieczki ;)

          A czemuż to?
          >
          • mercin.brezan Re: aczkolwiek 30.10.06, 16:15
            cancro napisał:
            > A czemuż to?
            sam nie wiem czemu historią miasta się interesowałem ;)
            dobrze jest tak z Wrocławia wychwalać Żagań
            zrobie coś podobnego, na prawdę kwestią otwartą jest czy będzie to Wrocław, Poznań czy Szczecin - do azji (wawy) się raczej nie wybieram.
            czas szukać żony ;)
            pracy, sławy i luksusu - niedostępne w Żaganiu - nie jest to też Lądyn :P
            oddam jeszcze swój cenny głosy i
            bye bye Sagan :)
            • dj_dlugi Re: aczkolwiek 03.11.06, 10:28
              aaa to dlatego wszyscy z zagania emigrują :D

              a ja myślałem ze to przez brak pracy LOL
              • mercin.brezan Re: aczkolwiek 03.11.06, 20:30
                i nawet pogoda pod psem ostatnio :P
                w Czestochowie dla tego przykładu na świętach jak byłem to przynajmniej śnieżek padał i leżał, a tutaj - łeee ;/ :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka