naskrett
24.11.06, 08:36
zaczynałem od stanowisk pracowniczych, a kończyłem na kierowniczych i nikt mi
nie zarzuci, że pomogła mi w tym legitymacja partyjna - opowiada.
Od trzech lat szefuje w Poliklinice. Nie ukrywał nigdy, że skorzystał ze
znajomości z posłami SLD Bogusławem Wontorem i Alfredem Owocem.
jakies rozdwojenie jazni co??
ale to bardzo typowe dla gadanie dla ludzi wywadzacych sie spod skrzydel
kwacha millera oleksego.
coz np listek czy bochen nie pozwolilby sobie na takie faux pas. ale kubicki
jeszcze sie wyrobi i zacznie gadac tak jak chca sluchac tego potencjalni wyborcy.
listek to wyzsza poolka i stary wyjadacz partyjny
kubicki hmmm to szprotawa i podniecanie sie komputerem.
idac tokiem rozumowania szefa polikliniki ja tez sobie palne.
Brzydze sie sciaganiem i nigdy nie sciagalem na zadnych zajeciach.
Oczywiscie nie wstydze sie tego i nie ukrywam ze moja praca w zawodowce byla
sciagnieta w calosci z internetu ale ....