kleo1981
26.01.07, 16:15
Witam Serdecznie.
Nie bywam na forum, ale mąż bywa i mówi, że jest ponoć czytane przez wielu
zielonogórzan i nie tylko. Pozdrawiam więc wszystkich bo to mój pierwszy raz
choć nie będzie najmilej...
Jestem w ciąży, ósmy miesiąc, z widocznym brzuszkiem (również przez kurtkę).
Bez kurtki widać bezapelacyjnie moje maleństwo. Niestety w naszym mieście
kobieta w ciąży w kolejce w sklepie, do publicznego WC czy na dworcu nie robi
na nikim żadnego wrażenia. Stąd mój wpis, APEL wręcz o zauważanie nas, kobiet
w ciąży i pomoc choćby ustępując miejsca czy przepuszczając w kolejsc i piszę
to przede wszystkim do kobiet! Byłam ostatnio w hipermarkecie, kurtkę zabrał
mąż więc tym bardziej ciąża widoczna a mam brzuszek jak z bliźniakami. Tylko
kobieta w ciąży wie jak nagle maluszek może nacisnąć na pęcherz i jak nagle i
mocno może wtedy chcieć się siku. Wpadłam więc do toalety a tam kolejka.
Panie w różnym wieku i młodsze, i takie jak ja i starsze. Wszystkie patrzyły
na brzuch, ale żadna nie przepuściła! Dzięki Bogu obok była pusta toaleta dla
niepełnosprawnych. Tak samo było w kawiarni czy na dworcu. O kolejkach do
kas, okienek, na poczcie nie wspominając. Mąż podpowiada mi, że za komuny w
większości sklepów, urzędów były kartki z napisem: "KOBIETY W CIĄŻY i
KOMBATANCI OBSŁUGIWANI SĄ POZA KOLEJNOŚCIĄ". Dziś takich kartek już nie ma,
ale najgorsze, że nie ma mentalności ludzi, że zaawansowana ciąża jest bardzo
męcząca, ale jednak to nie choroba i trzeba normalnie żyć, funkcjonować, iść
w swoich sprawach to tu, to tam. Mój apel, również do kasjerek, urzędniczek,
pracownic banku - jeśli widzicie kobietę w ciąży to przeproście kolejkę i
wpuście ją w pierwszeństwie. Nie każda z nas ma tyle odwagi (a czasem tupetu
w oczach innych) aby samemu prosić się o obsługę poza kolejnością. Prośba też
do ludzi o zrozumienie. Bo potem te nasze urodzone dzieci też nie będą mieć
pewnej mentalności i nie przepuszczą Waszych dzieci, żon będących przecież w
BŁOGOSŁAWIONYM stanie.
I jeszcze jedno. Jeśli forum czytają prawnicy zajmujący się prawem pracy.
Chciałabym zapytać czy nie jest wręcz obowiązkiem pewnych instytucji,
urzędów, sklepów obsługiwać petentki w ciąży poza kolejnością? Może powróćmy
do ogłoszeń z komuny?
Mam nadzieję, że zostanę zrozumiana zwłaszcza przez kobiety. Każda z Was może
być w mojej sytuacji czego życzę jeśli idzie o cud noszenia i narodzin w
sobie nowego życia, ale nie życzę jeśli idzie o brak reakcji mieszkańców
naszego miasta w pewnych sytuacjach opisanych powyżej.
Wszystkim życzę udanej zimy i całego życia. Jeśli znacie jakieś miejsca,
gdzie jednak pomaga się, udogadnia kobietom w ciąży załatwianie różnych spraw
to będzie miło dla tych placówek jeśli je wymienicie. Ja niestety narazie
pochwalić nie mogę żadnej i żadnego mojego współtowarzysza w kolejkach. Na
szczęście jest jeszcze mąż, który ile może to odstaje w tych kolejkach, ale
męża też nie ma zawsze przy mnie więc... POMOŻECIE?, a mąż podpowiada, że
prawidłowa odpowiedź brzmi: POMOŻEMY:)