Gość: Unruh
IP: *.zgora.dialog.net.pl
10.06.03, 03:49
Socjalizm pełną gębą. Robimy fiku-miku, tym zabieramy, a tym
dajemy. I są mieszkania.
Ale nie ma nic za darmo. Jeżeli ktoś coś dostaje poniżej ceny
rynkowej, to znaczy, że ktoś inny płaci. Płacimy oczywiście my
wszyscy. Jeżeli państwo coś daje, to znaczy, że państwo najpierw
jednym zabiera, żeby dać innym.
Właściwa droga do rozruszania budownictwa to niższe, liniowe
podatki i urwanie łba tępej, buraczanej biurokracji. Droga do
mieszkań po przystępnych cenach wiedzie przez nisko oprocentowany
kredyt.
Ponad 1000 mieszkań w niewielkiej Z. Dziurze to za dużo. Powoduje
to psucie rynku.
Nie jestem jednoznacznie przeciw KTBS-om. Widzę w nich jednak w
chwili obecnej więcej minusów niż plusów. Stopy procentowe spadły
do b. niskiego poziomu. Niższe już raczej nie będą, a jeśli, to
niewiele niższe. Skoro kredyty znacznie potaniały, pora przerwać
budowanie nowych bloków w KTBS-ach, bo to psuje rynek. Firmy
budownicze i deweloperskie, zamiast walczyć o klienta, podjadają
z socjalnego, państwowego garnuszka.
Mam przy okazji takie pytanie: widuję jeżdżące po mieście
szambowozy. Czy w ramach dalszego rozwoju i umacniania tej
strategicznej dla naszego miasta dziedziny usług, miasto dalej
będzie zwlekać z uzbrajaniem nowych terenów pod budowę domów i z
budową kanalizacji tam, gdzie ona już dawno powinna być położona?
Co z remontami ciągów kanalizacyjnych? Niedawno dowiedziałem się,
że ulica, przy której mieszkam, nie może być remontowana, dopóki
nie wymieni się kanalizacji.
Herzlich wilkommen im Europa des 21. Jahrhunderts! Ha!