Gość: W.P.
IP: 212.109.135.*
05.08.03, 14:16
Przesyłam pełny tekst artykułu, jaki w grudniu 1999
roku został przekazany do redakcji Gazety Lubuskiej, lecz nigdy
nie ukazał się na jej łamach. Znamiennym jest, jak reagowano
wówczas na sygnał rujnowania przez tzw. współwłaścicieli - ZSMP
i NOT unikatowego budynku, który znajduje się w rejestrze
zabytków miasta. Artykuł był przygotowany przez Zarząd Regionu
Lubuskiego Ruchu Społecznego AWS i przedstawiał
atmosferę "rządów" SLD i ich przybudówki ZSMP w Zielonej Górze,
które zabiegały o posiadanie, a nie
o utrzymanie w należnej sprawności technicznej przekazanego
przez miasto budynku. Może, gdyby redakcja Gazety Lubuskiej w
1999 roku zareagowała właściwie i przyjrzała się wnikliwie całej
sprawie, a następnie wydrukowała ten artykuł, przyjmując, że
istotne dla miasta i mieszkańców Zielonej Góry jest niedopuszcza-
nie do takiego dewastowania budynku położonego w jego centrum,
to zniszczenia pewnie były by mniejsze. A dzisiaj? To przecież
tylko historia, bo budynek przy al. Niepodległości 22 jeszcze
się nie zawalił w całości. Są jakieś kłopoty z dachem. Położy
się trochę papy, zabezpieczy jakoś na jesień i zimę. Byle do
wiosny. Pozostał optymistyczny finał tej opowieści. I tak
trzymać.
ARTYKUŁ PRZEKAZANY GAZECIE LUBUSKIEJ W GRUDNIU 1999 ROKU -
Ciekawe dlaczego nie został opublikowany? Może dałoby się
wcześniej coś więcej uratować. A dziś?
Tytuł: Reprezentacyjna siedziba SLD
Zarząd Miasta 17 grudnia 1999 r. wyraził zgodę na dzierżawę
budynku przy
al. Niepodległości 7 przez Radę Wojewódzką SLD. Decyzję podjęto
dość nieoczekiwanie, a jej niektóre kulisy zostały przedstawione
w artykule pt.: „Centrum dla lewicy” (GL 18 i 19 grudnia
1999r.). Miał tu wcześniej powstać wydział Krajowego Rejestru
Sądowego, ale sąd zrezygnował - zdaniem W. Młodzianowskiego
powierzchnia 305 m kw. nie była wystarczająca do potrzeb.
Rzecznik Zarządu Miasta T. Burchardt stwierdził, że do tego
budynku miał zostać przeniesiony I Komisariat Policji z ul. Pio-
tra Skargi. - Ale policja również odmówiła - powiedział.
Natomiast, od rzecznika ko-mendanta miejskiego policji kom. D.
Wojnicz dowiadujemy się, że:" policja nie mogła odmówić, bo nie
dostała żadnej propozycji na piśmie". Dalej dodaje pani
rzecznik, że: „Zaproponowano nam tylko lokal przy ul.
Sowińskiego, nie stać nas było na wyremontowanie go.”.
Twierdzenia Zarządu Miasta, że budynku nikt nie chciał i dlatego
oddano go w dzierżawę Radzie Wojewódzkiej SLD są nadal mało
wiarygodne. A może wielu nie wiedziało o planach
wydzierżawienia. Dodać należy, że wcześniej prezydent Zygmunt
Listowski (przewodniczący Rady Miejskiej SLD) wyraźnie zapowia-
dał sprzedaż budynku. Decyzja miała zostać podjęta do końca
roku. Decyzja została podjęta - nie sprzedaż, a dzierżawa - jak
w dowcipach z Radia Erewań. Jest to taka "wiarygodność"
deklarowanych zamierzeń. Ale to Zarządu Miasta nie porusza. Oka-
zuje się, że o lokal w Zielonej Górze starał się także Zarząd
Regionu Lubuskiego Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego (GL 29
grudnia 1999r.). No i tu otrzymujemy odpowiedź na wcześniejsze
wątpliwości od zastępcy prezydenta miasta Andrzeja Judzińskiego,
który mówi: „Zjednoczenie nie występowało o konkretny budynek,
tylko poprosiło o wskazanie lokalu. Zrobiliśmy to, ale nasze
propozycje im nie odpowiadały.” Oczywiste jest, że były to w
przypadku policji i ZChN „znakomite propozycje” Zarządu Miasta -
tylko do odrzucenia. Zjednoczenie zrezygnowało z lokali przy ul.
Sienkiewicza 10 (Czy to był lokal proponowany wcześniej
policji ?) i ul. Lisowskiego 3. Członek ZChN-u Adam Urbaniak
stwierdził, że Zarząd Miasta nie wskazał im budynku przy al.
Niepodległości 7. Zadziałała dobrze sprawdzona metoda - żadnych
propozycji lub propozycje, które na pewno nie mogą zostać
przyjęte - często stosowana w środowisku SLD, oraz tym
szczególnym Zarządzie Miasta Zielonej Góry, który jest jak się
ostatnio dowiadujemy własnością SLD.
Można tak wnioskować z listu otwartego Zygmunta Listowskiego do
Andrzeja Żywienia (GL 29 grudnia 1999r.) - także dotyczącego
lokalu dla Koła Miejskiego i przyszłej Komisji Powiatowej Unii
Wolności - gdzie Autor otwarcie stwierdza: „Ogromnie cieszę się,
że pan przewodniczący, zapewne w imieniu wyraźnej większości
członków Unii Wolności w Zielonej Górze, popiera działania
Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz jego Zarządu Miasta.” Jak się
ma Zarząd Miasta, to budynki w tym mieście też moż-na mieć.
Wystarczy tylko wiedzieć co jest do wzięcia. Wielu się starało
dostać lokal, ale SLD dostało taki jaki sobie wcześniej
upatrzyło. Kiedy w artykule pt.: „Centrum dla lewicy” podano ten
bulwersujący przykład działań Zarządu Miasta można było się
także dowiedzieć: „Po co SLD budynek w centrum miasta? - Na
siedzibę partii - odpowiada jeden z liderów lubuskiej lewicy
Bogusław Wontor.” Dalej snuje ciekawe plany - „Mają tam powstać
lokale dla rady wojewódzkiej, powiatowej
i miejskiej, a także biura naszych parlamentarzystów.”.
Wystarczy jednak zobaczyć budynek przy al. Niepodległości 22 od
wewnętrznej i zewnętrznej strony, by się przekonać na ile
ten „wizjoner” jest wiarygodny. Współwłaścicielami są tutaj -
ZSMP i NOT. Dużo mógłby powiedzieć o swoich „działaniach”
zadbania o ten obiekt współwłasności radny Tadeusz Wawrzyniak.
Od wielu lat ten piękny budynek w centralnej części Zielonej
Góry ulega stopniowej degradacji. W wyniku „odpowiedzialnej
troski” obecnych współwłaścicieli można po wejściu do jego
wnętrza doznać lekkiego szoku. Wybite szyby, odpadający tynk na
ścianach, połamana balustrada, przeciekający dach (przy obfitych
opadach zalewane jest poddasze), a dodatkowy półmrok wnętrza i
wszechobecny bród na schodach dopełniają tego koszmarnego
widoku. Tam właśnie mieści się siedziba młodzieżówki
socjalistycznej, której przewodzi ten dzielny "wizjoner" B.
Wontor. Pomieszczenia w odświeżonym stanie na I piętrze po-
zostawiła przed kilkoma laty Gazeta Nowa opuszczając budynek.
Tam właśnie „zamieszkał” ZSMP. Jeżeli tym razem następny budynek
będzie dzierżawiony przez takich „troskliwych gospodarzy”, to
miasto szybko pozbędzie się swojego urokliwego charakteru,
eliminując niektóre nieruchomości z jego starszej części.
Wiadomo przecież, że budynek przy al. Niepodległości 7 jest w
bardzo złym stanie technicznym. Koszty jego remontu i adaptacji
szacuje się na ok. 500 tys. zł. Pozostają ciągle bez odpowiedzi
pytania - Czy SLD podejmie w pełnym zakresie takie zadanie
modernizacyjne? Skąd weźmie na to pieniądze? Należy
przypuszczać, że mając budynek w dzierżawie SLD nie będzie
inwestował. Odpowiedzi pełnej powinien udzielić przewodniczący
Rady Wojewódzkiej SLD - towarzysz Andrzej Brachmański - główny
dzierżawca tej nieruchomości. Stwierdza wprost: - "Sojusz Lewicy
Demokratycznej jest dużą partią i potrzebuje reprezentacyjnej
siedziby". SLD wraz z zaprzyjaźnionymi organizacjami ma w
mieście oprócz wymienionego budynku ZSMP rów-nież budynek ZNP
przy ul. Grottgera 33 i wynajmuje pomieszczenia przy ul. Wester-
platte 11. Jeżeli ta reprezentacyjna siedziba SLD ma wyglądać
podobnie jak ta współwłasność ZSMP i NOT przy al. Niepodległości
22, to może warto już teraz zrezygnować z dzierżawy i liczyć
siły na zamiary. Zarząd Miasta mógłby rzetelnie poszukać
najkorzystniejszego rozwiązania z gwarancjami zachowania tej
nieruchomości w dobrej kondycji na następne lata rozwoju
Zielonej Góry.
I CO BĘDZIE DALEJ?
MOŻE, PO CZTERECH LATACH ZAWALI SIĘ JEDNA ŚCIANA, A POTEM DRUGA.
BĘDZIE ŁADNE RUMOWISKO W ŚRODKU ZIELONEJ GÓRY. A MOŻE KTOŚ SIĘ
ZLITUJE I PRZERWIE DEWASTOWANIE BUDYNKU.