Dodaj do ulubionych

Jolanta Fedak udziela wywiadu GL

26.02.08, 08:09
Już sam tytuł wywiadu „Emerytura to przywilej” budzi nie
kontrowersje ale oburzenie Gdyby prowadzący wywiad miał wiedzę na
temat polskiego systemu emerytalnego, postawiłby na końcu tytułu
duży znak zapytania.
Cały wywiad to stek kłamstw, lub wyraz niewiedzy na temat spraw,
którymi Pani minister ma kierować. Już w danych osobowych jest
wiele niedopowiedzeń. Dopowiem. Jolanta Fedak w roku 2006 została
wice marszałkiem, a nie członkiem zarządu województwa i to jak
wcześniej wice wojewodą odpowiedzialnym za funkcjonowanie służby
zdrowia w lubuskim. A jak funkcjonowała ta służba pod jej rządami
świadczyć może rosnący dług za jej kadencji w szpitalu gorzowskim do
niewyobrażalnej kwoty 350 milionów. Czy ktoś za ten stan rzeczy
został rozliczony? Wręcz przeciwnie Jolanta Fedak w „nagrodę”
awansowała na Ministra Pracy i Spraw Społecznych. Można zadać
pytanie dlaczego? Żeby nam udzielić wyczerpującego i „kompetentnego”
wywiadu na temat funkcjonowania systemu emerytalnego w Polsce.
Oto krótka analiza tego wywiadu.
„Każdy rok dłużej w pracy to wyższa emerytura w nowym systemie” -
twierdzi Pani Fedak. A w starym NIE?
„Emerytura nie jest przykrym obowiązkiem. Jest przywilejem.”
stanowczo twierdzi Pani minister. Dlaczego, lub komu przykrym? Może
ktoś spróbuje wytłumaczyć, bo dla mnie zbyt trudne. A z tym
przywilejem to totalna wpadka. Dla kogo przywilejem? Dla tych co
żmudnie przez dziesiątki lat płacili i płacą składki i otrzymują w
zamian 50 % należnych świadczeń, czy dla kast rzeczywiście
uprzywilejowanych mundurowych, sędziów, prokuratorów, byłych
esbeków, którzy nigdy składek nie odprowadzali?. Pani Fedak
twierdzi, że przywilejów emerytalnych /tych mundurowych/ nie można
zlikwidować jednym pociągnięciem. Dlaczego wobec tego, jednym
pociągnięciem zamieniono waloryzację rent i emerytur z płacowej na
cenową dla 8 milionów zwykłych śmiertelników, pomniejszając ich
uczciwie wypracowane emerytury o połowę?
W dalszej części wywiadu Pani minister dokonała historycznego
odkrycia. Cytuje: „W 2014 roku zarówno kobiety jak i mężczyźni
urodzeni w 1949 roku ukończą 65 rok życia /niezaprzeczalnie/, co
pozwoli rozwiązać problem różnego wieku emerytalnego „ Konia z
rzędem temu, kto mi powie o co tu chodzi, jaki problem zostanie
rozwiązany? I dalej: ”Zakłady emerytalne będą wypłacać takie same
emerytury kobietom i mężczyznom”. Totalna bzdura i do tego w ustach
odpowiedzialnego za system emerytalny ministra. Wypłacą tyle ile OFE
zgromadzą na ich rachunkach, dzielonych w stosunku rocznym
kobietom przez 15 lat , mężczyznom przez 10. Nie rozumiem jednego .
Dlaczego kobieta minister, swoimi wirtualnymi obiecankami chce
ogłupić polskie kobiety?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka