kjerag
31.07.07, 22:12
-czyli krwiopijcze kanalie siadające wszędzie tam, gdzie tylko uda im się
dostać- są ich setki, i są dokuczliwe; polecam niebieskiego off`a; my
kupiliśmy na miejscu chusteczki do smarowania- „perfumowane inaczej”, ale
skuteczne (do momentu, kiedy zapach przestanie być intensywny- wtedy powtórka
z rozrywki). Na pogryzienia dobrze jest mieć maść z antybiotykiem. Na
szczęście meszki nie były wszędzie, ale jakiś środek `anty` warto mieć-nigdy
nie wiadomo...
Dobrym rozwiązaniem może być moskitiera na głowę, czyli kapelusz z siatką na
twarzy (śmiesznie wygląda, ale ja żałowałam, że takiego nie mam)