Gość: calineczka
IP: *.media4.pl / *.media4.pl
09.01.04, 12:28
Słuchajcie tego:
Miałam komputer, ale, że nie swój - ciagle mie go spowrotem zabierali.
Slyszalam jednak, ze istnieje cos takiego jak gprs w komorce - a wiec
mozliwosc wysylania stron internetowych nie na abonament lecz na naliczanie
w zal. od kilobajtow. Niewiem czemu, zrozumialam, ze mozna z takiej komorki
wchodzic na internet i normalnie na strony internetowe, a moze to prawda,
niewazne. Kupilam sobie telefon z gprs-em - motorole t722i - co sie okazalo
że gprs to tylko wysylanie tylko tych rzeczy zakodowanych w telefonie -
mmmsy, smsy, obrazki, dzwieki, i chyba to wszystko. Dalej niewiem jak wejsc
z komorki na internet tak, zeby naie placic za czas net-owania.
Ale ok - bardzop zalezalo mi na tym, zeby moc wyslac zdjecia do internetu
szukam aparatu fotogr., szukam po calym miescie - okazuje sie, ze nikt nie
ma w sprzedazy aparatu do motoroli. Gdzies w allegro tylko maja, ale w innym
miescie. Jest, przy jednym z komisow spotkalam 3ch gosci - maja do
sprzedania aparat do motorolki, nowy za stowe. Tanio, wzielam.
Co sie okazuje - nie dosc ze z gprsu nie mam jak dalej korzystac to zdjec
tez nie moge wysylac. Pojawia sie wiadomosc: "nie mozna wyslac".
Ale cio tam, pojde do punktu, to mi naprawia. W punkcie plusa - kaya
yadywonic do biura obslugi - w popryadku - dzwonie - tam kayali mi
pryestawic ustawienia telefonu. Kosyt 1 zl. Dzwonie drugi raz, trzeci -
dalej nie moge wzszlac wiadomosci - okazuje sie ze moj tel. jest....
trzeba zmienic oprogramowanie bo jest przeznaczonz dla ery...
Co tam bede zmieniac oprogramowanie - mysle sobie - taniej wyjdzie jak kupie
sobie karte starterowa ery......
Kupilam. Zadowolona przychodze do domu, wlaczam telefon.... nic.
Dalej mmmsy zablokowane..... Ale zaray, trzeba je uaktzwnic... ok. wysylam
uaktywnienie pod 9797, nic. W koncu dzwonie do biura obslugi...
jesli uaktywnilam, to najlepiej poczekac z pol godziny... 2 zl i vat..
czekam - nic. Dzwonie drugi raz pod 2 zl i vat - kazali zmienic ustawienia
-zmienilam. Koniec, nie wiem co robic...
Nastepnego dnia wzbieram sie do punktu ery....
Tam facet wciska mi ze wszystko w porzadku nie sprawdzajac, potem sie
okazuje ze mialam racje + nie mozna wzszlac zdjec. No coz. W erze ponoc
wszystkoi gra. Ustawienia ok. Dostaje telefon do infolinii motoroli...
dywonie do motoroli - znow zmieniam ustawienia...
oni natomiast wysylaja mnie na gajowicka 95 do ich serwisu.
Co bedzie dalej - tego niewiem.
Ale wiem jedno.... ZAWIODLAM SIE. 580 zl w bloto.