tulika
13.02.05, 19:18
Kupiłam nowy telefon Nokia 6230. Bateria oczywiście formatowałam ( a raczej
jak mnie pouczono w serwisie Nokii formowałam ).
Od pierwszego użycia telefon wytrzymuje niecałe 48 godzin.
Według opisu Nokii bateria powinna trzymać nawet 200h.
Oczywiście nie marzyłam o tym że będzie trzymać 8 dób, ale w ramach
przyzwoitości liczyłam na jakieś 5-6 dni działania telefonu. A tu taka klapa.
Dodam... że od momentu gdy zorientowałam się że telefon tak krótko działa
(czyli od pierwszego ładowania) korzystanie z opcji które oferuje
ograniczyłam do minimum. Tak więc te dwie doby to doby w których telefon jest
praktycznie nieużywany i cały czas pracuje w trybie oszczędnościowym.
Wymieniałam już baterię.
W normalnym serwisie - awarii nie stwierdzono.
Telefon był raz w centrali w Wawie - awarii nie stwierdzono.
Właśnie po raz drugi został wysłany do Wawy... i boję się że znowu przyjdzie
odpowiedź ... "awarii brak"
1) Czy ktoś wie co to może być ?
2) Jaka jest procedura wymiany telefony na nowy ( po ilu takich wyjazdach do
Wawki to się odbędzie) - jeśli w ogóle taka wymiana jest możliwa.
Z góry dziękuję za wszystkie pomocne rady i opinie.
Bo już jestem zmęczona ciągłym przekładaniem karty sim i baterii - tym
bardziej że od telefonu za tą cenę wymagałam troszkę więcej.
Pozdrawiam
I tak