Gość: gość
IP: *.cfte.net / 217.153.29.*
21.08.06, 09:05
Witam, około 2 lata temu rozwiązałem umowę z PLUS GSM, oczywiście opłaciłem
wszystkie należnośći (w salonie firmowym), dostałem końcową fakturę na kwotę
0 PLN (szkoda lasów moim zdaniem, ale cóż przysłali parę stron i na końcu
kwota 0 pln do zapłaty).
Pech chciał, że gdzieś po roku przetrzymywania tych dokumentów, robiąc
porządki w papierach, wyrzuciłem to wszystko łącznie z potwierdzeniem zapłaty
za ostatnią fakturę (tzn. ostatnią na kwotę powyżej 0).
A tu teraz nagle PLUS GSM przysyła mi pismo, że nie zapłaciłem tej ostatniej
faktury i że przekazują należności ode mnie do biura windykaji i że mam
zapłacić wszystko a "przede wszystkim należne odsetki" i jeszcze, że o
należne odsetki mam się dowiadywać od tego biura windykacji z Koszalina.
Oczywiście nie ma podanego numeru telefonu do tego biura, tylko sam adres.
Pod pismem też jest tylko nieczytelny podpis + wydrukowany tytuł kierownika.
Miał ktoś z Was może taką sytuację?
Nie zamierzam niczego płacić, bo jestem przekonany, że mam wszystko opłacone,
więc PLUS GSM miałby nadpłatę, której pewnie by mi nie zwrócił.
Zastanawiam się tylko, czemu przypomnieli sobie o tym dopiero po 2 latach???
Tak więc rada - jeśli ktoś ma telefon w PLUS GSM niech trzyma kilka lat
wszystkie potwierdzenia zapłaty... (niedługo makulatura nas zasypie w
domach...)