nat.wroclaw
28.08.06, 21:23
Dobry wieczór,
piszę trochę w akcie desperacji, bo nijak zywego nikogo nie mogę poprosić o
pomoc. Od południa kiałam dziś kłopoty z połączeniem, przerywało rozmowę, tak
jakby zanikał zasięg. Potem słyszałam juz tylko dzwonek i po odebraniu była
cisza. Teraz nie moge się już do nikogo dodzwonić ani nikt do mnie -
próbowało kilka osób, z tego samego miasta, z komórek i ze stacjonarnych.
Zarowno oni jak i ja słyszymy tylko "pi pi pi".
Nie mogę tymsamym zadzwonić do BOK-u, bo mnie od razu rozłącza.
Rachunki wszystkie opłacane w terminie, wiec to nie odcięcie karne od sieci.
Co to do kroćset jest? Czy ktoś z was miał podobną sytuację?
Dziekuję i przepraszam, że temat taki raczej nie-sprzetowy, ale bardziej
usługowy.
Natalia