Dodaj do ulubionych

pleśń na dzemach

09.09.09, 08:19
Bardzo prosze o pomoc. Zauważyłam ,że niektóre dżemy zaczynają mi
pleśniec, nie wiem dlaczego. Pleśnieją z żelfiksem i bez. Słyszałam
opinie ze żelfiks z Delecty lub Gelwe tez powodują powstawanie
pleśni. Może to wina słoików - nie sparzonych, wieczka są nowe.
Bardzo dziękuje za pomooc
Obserwuj wątek
    • jacek1f nietety wyrzuc wszystko co z plesnia, a reszte 09.09.09, 08:59
      bez plesni - mozesz sprobowac przesmazyc raz jeszcze i do nowych wyparzonych sloikow. Moze sie uratuje....
    • Gość: Shila Re: pleśń na dzemach IP: *.ostnet.pl 09.09.09, 12:22
      A pasteryzowałaś te słoiczki??
      • Gość: agi Re: pleśń na dzemach IP: *.adsl.alicedsl.de 09.09.09, 12:31
        tych dzemow z zelfixem albo jego odpowiednikami chyba sie nie pasteryzuje. moja
        mama robi z tym jablka i morele i jeszcze nigdy plesn sie nie pojawila
        • marta.r.8.5 Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 13:04
          My raczej nigdy nie pasteryzujemy chociaż robimy dżemy tylko z cukrem bez
          żelfixów itp. Bardzo gorące dżemy wlewamy do słoików przecieramy jeszcze raz dla
          pewności brzegi słoików, zakręcamy i stawiamy do góry dnem i wytrzymują całą
          zimę tzn. bez pleśni bo dość szybko są zjadane i mało zostaje już na wiosnę ;-)

          Bardzo ważne są nieuszkodzone i czyste nakrętki! powodzenia :-)
    • marta.r.8.5 Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 12:58
      słoiki czy nowe czy stare muszą być bardzo dobrze umyte a wieczka dobrze
      przetarte, czystą szmatką, parzenie ich we wrzątku czy pieczenie w piekarniku w
      zbyt wysokiej temp. jest bardzo ryzykowne, mojej znajomej stopiły się gumki na
      zakrętkach ;-/ ale dość dobrą metodą jest "pieczenie" słoików w piekarniku tylko
      tylko w niewysokiej temp. lub można też po umyciu i osuszeniu przetrzeć
      dodatkowo np. spirytusem wieczka i brzegi słoików, my czasami też tak robimy.
      • Gość: sto kobiet Re: pleśń na dzemach IP: 66.241.143.* 10.09.09, 21:21
        A to dopiero nowosc! Wszystkie sloiki myje w cieplej wodzie a
        nastepnie wyprazam w piekarniku przez 10-15 min w przynajmniej 350F.
        Nakrywki gotuje w wodzie przynajmniej 5 min. Do goracych sloikow
        nalewam goracy dzem (nie uzywam zelfiksow, ale czesto obcinam ilosc
        cukru o polowe). Jesli mi sie rozleje - obcieram recznikiem
        papierowym zanuzonym we wrzatku. Na to nakladam gorace zakretki.

        Nigdy mi sie nie zdarzyla plesn na zadnym dzemie. Procedura zostala
        przejeta po mamie i babci i im tez nie nie zdarzylo, chyba ze z
        lenistwa nie chcialo im sie wyprazyc utensyliow. A to juz bedzie
        ponad 80 lat dzemowych ;)
    • Gość: genny Re: pleśń na dzemach IP: 217.11.129.* 09.09.09, 13:19
      A może cukru za mało? Lub za mało wysmażone?
      • vernalis1 Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 13:34
        z założenia z żelfixem nie powinny plśniec, bo żelifix cos tam ma
        anty- ; może żelfix był "niepweny"? Wychodzę z założenia że ze
        słoikami i nakrętkami postapiłaś tak, jak wcześniej Tobie napisano.

        Pleśniejące bym wyrzuciła, bez opcji wybierania plesni; a te co
        zostały normalnie zawekowała.
        • Gość: ewa Re: pleśń na dzemach IP: *.chello.pl 09.09.09, 14:06
          A ja na wszelki wypadek wszystkie pasteryzuję. Ostatnio zrezygnowałam z żelfiksu
          i robię tradycyjne-są o niebo lepsze.
          • marta.r.8.5 Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 14:14
            rzeczywiście problem pleśni może być tez związany ze zbyt małą ilością cukru ale
            myślę że nie w tym wypadku gdzie był użyty żelfix, on powinien wystarczająco
            zabezpieczyć dżemik
            • dominikjandomin Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 16:30
              Aby zakonserwować owoce, trzeba zmniejszyć ilość wody w stosunku do cukru.
              Uzyskuje się to przez dodawanie cukru lub przed wysmażanie dżemu, lub przez
              jedno i drugie.

              Żelfix z założenia jest to g... (galareta), która syntetycznie wiąże wodę w
              galaretkę i daje złudzenie, że produktu jest więcej i jest szybko gotowy.
              Złudzenie, pleśń się na to nie nabiera.
            • marghe_72 Re: pleśń na dzemach 10.09.09, 23:20
              marta.r.8.5 napisała:

              > rzeczywiście problem pleśni może być tez związany ze zbyt małą
              ilością cukru

              Niekoniecznie.
              Więszośc moich dżemów zawiera bardzo mało cukru / fruktozy.
              Nie pasteryzuję
              Wkłądam wrzące to goracych słoików i zakręcam sieżo wyparoznymi
              zakrętkami.
              I stoją sobie spokojnie.. niektóre od kilku lat.
    • Gość: Nobullshit Re: pleśń na dzemach IP: 77.222.250.* 09.09.09, 16:47
      Niektóre czyli które? :)
      Mnie nic spleśniało, dopóki w zeszłym roku nie zrobiłam dżemów z dodatkiem
      śliwek (ciemnych, ale nie węgierek; klasyczne powidła mi nie pleśnieją). Nie
      wiem, czy to nie przesąd kulinarny, ale podobno ze właśnie ze śliwkami jest problem.
      Zawsze robię tak samo - słoiki i pokrywki wyparzone, na noc do góry nogami, żeby
      się zamknęły. Nigdy nie pasteryzuję dżemów i konfitur.
      • maruda.r Re: pleśń na dzemach 09.09.09, 20:47
        Gość portalu: Nobullshit napisał(a):

        > Zawsze robię tak samo - słoiki i pokrywki wyparzone, na noc do góry nogami, żeb
        > y
        > się zamknęły. Nigdy nie pasteryzuję dżemów i konfitur.

        **************************

        Jednak pasteryzujesz, bo przecież nie robisz powideł na zimno. Zapewne chodzi o
        to, że nie przeprowadzasz apertyzacji.



        • Gość: Marek W tym rzecz, słoiki trzeba wyparzyc IP: *.cust.tele2.de 10.09.09, 22:33
          Ja nie wsadzam do piekarnika, tylko bezposrednio przed wlaniem goracego dzemu wyparzam wrzatkiem - i słoik i pokrywke. Nalewam do pełna, zakrecam, stawiam na 5 minut na zakretce - i to wszystko, nigdy mi sie jeszcze nie popsuły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka