pani.serwusowa
30.09.09, 11:09
W piatek w okolicach mojej przerwy na lunch przyjada do mnie na
weekend goscie. Chce przygotowac zupe dzien wczesniej, aby moc ja
zaserwowac po ich przyjezdzie. Krem - bo ta wyglada zawsze dobrze
nastepnego dnia po ugotowaniu. :) Wege, bo jedna laska to
wegetarianka. Po glowie chodzi mi krem z pieczonych baklazanow, ale
planuje je na sobote w innej formie i nie chce sie powtarzac.
Groszkowy krem z mieta wydaje mi sie byc nieco oklepany, ale wiem,
ze zawsze wszystkim smakuje, wiec moze jednak stanie na nim. Gdzies
kolacza mi sie po glowie kremy z cukinii lub pieczonych papryk...
Chyba, ze macie jakies ciekawe propozycje? Ja nadal po powrocie z
urlopu nie potrafie wpasc w rytm pichcenia i planowania posilkow na
wieksza skale (4 dodatkowe ososby). :/