Dodaj do ulubionych

Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko

IP: *.ltl.pl 22.01.04, 08:39
Zgoda. Niech będzie, że dobra. Ale napiszcie jakie znacie dania + przepisy,
które to realizują i są rzeczywiście smaczne. Piszę z Polski, więc oczekuje
pomocy w ramach tego co tu można kupić.
Macie wiedzę "tajemną" to się podzielcie. Z góry dziękuję. Planuję zdrowy
najbliższy weekend.
Obserwuj wątek
    • ewitak Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 22.01.04, 08:54
      moschari kokinisto(‘czerwona wolowina’)
      1 kg wolowiny(pokrojonej w kostke)
      2 duze cebule(pokrojone w kostke)
      3/4 szklanki oliwy
      3/4 szklanki czerwonego wina
      1 lyzka cukru
      przyprawy(pieprz, slodka papryka, cynamon, sol, oregano)
      czerwona swieza papryka(pokrojona w kostke)
      pomidory swieze(pokrojone w kostke) lub pomidory w puszce lub przecier
      pomidorowy(do smaku)
      dusimy powoli i na malym ogniu!
      do garnka wlewamy 3/4 szklanki oliwy
      wrzucamy cebule na goraca oliwe i dusimy na malym ogniu az cebula sie zeszkli
      wrzucamy wolowine i mieszamy
      wlewamy 3/4 szkalnki czerwonego wina, wlewamy goraca wode, aby sos zakryl mieso
      co kilka minut sprawdzamy widelcem czy widelec wchodzi swobodnie w mieso
      kiedy wchodzi, wrzucamy 1 lyzke cukru
      wrzucamy pomidory
      wrzucamy swieza czerwona papryke
      wrzucamy przyprawy: pieprz, slodka papryka, cynamon, sol
      mieszajac dusimy az do miekkosci
      podajemy z krychanymi ziemniakami lub makaronem(muszelki, rurki) i serem feta
      smacznego!
      ps. juz kiedys podawalam ten przepis od mojej greckiej tesciowej na
      Forum.niestety, nikt nie opisal swoich wrazen:-(
      • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.dialup.tiscali.it 22.01.04, 10:42
        Makaron z brokulami to dla mnie danie nr 1. Jadlam wczoraj, a bede jesc dzis i
        jutro / tyle mam "cime di rape", czyli czegos, co przypomina brokuly, ale jest
        jeszcze lepsze - taka dzika odmiana/.
        • vilia Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 23.01.04, 08:56
          Nie napisales najwazniejszego Jaki sos?
          • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.dialup.tiscali.it 23.01.04, 17:25
            Makaron wrzucam do osolonej wody, na poatelni rozgrzewam oliwe z siekanym
            czosnkiem, brokuly w tzw. rozyczkach / malutkich / dodaje do makaronu, odcedzac
            razem z makaronem, wrzucam na patelnie z oliwa i czsnkiem, posypuje serem,
            mieszam i jem. Brokuly nalezy wrzucic na kilka minut przed ugotowaniem sie
            makaronu.
            • vilia Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 24.01.04, 08:27
              Gość portalu: Linn napisał(a):

              > Makaron wrzucam do osolonej wody, na poatelni rozgrzewam oliwe z siekanym
              > czosnkiem, brokuly w tzw. rozyczkach / malutkich / dodaje do makaronu,
              odcedzac
              >
              > razem z makaronem, wrzucam na patelnie z oliwa i czsnkiem, posypuje serem,
              > mieszam i jem. Brokuly nalezy wrzucic na kilka minut przed ugotowaniem sie
              > makaronu.

              Jutro to zrobie na obiad. Wyglada na dobry przepis!
              • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.dialup.tiscali.it 24.01.04, 10:41
                Dobry? Genialny. Bardzo dobry i najprostszy. Nie nalezy tylko spalic czosnku.
            • Gość: e a jakie wino do tego pasuje? IP: *.icpnet.pl 29.01.04, 21:06
              Biale? czerwone? Nic wykwintnego, chodzi mi o cos typowo do obiadu...
              • Gość: Linn Re: a jakie wino do tego pasuje? IP: *.dialup.tiscali.it 30.01.04, 10:39
                Ja mam w domu wina lokalne / czerwone /, wiec nie jestem najlepszym doradca.
      • apolka Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 26.01.04, 08:30
        Napewno wypróbuję, i to już wkrótce, tylko proszę, napisz szerzej, jakie mają
        być te ziemniaki?
    • Gość: Pichciarz Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.proxy.aol.com 22.01.04, 23:55
      Ale jaka? Włoska, grecka, hiszpańska, arabska, izraelska, turecka? Wszystkie
      razem?
      • Gość: Camille Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 23.01.04, 00:55
        Ja rozumiem pojecie "kuchnia srodziemnomorska"/nawet mam ksiazke kucharska pod
        tym tytulem/ jako zbior potraw w wiekszosci przygotowywanych z uzyciem oliwki
        z oliwek. Duzo w niej ryb, owocow morza, oliwek, baklazanow,
        kaparkow,pomidorow, czosnku, papryki/slodkiej i ostrej/, etc.
        Dla mnie to po prostu styl gotowania, lekki, szybki, z duza iloscia swiezych
        ziol.
      • Gość: ciekawska Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.ltl.pl 23.01.04, 08:46
        Dziękuję za zainteresowanie. Myślę o takiej kuchni, o której teraz piszą dużo
        jako o tej, która jest ponoć wydłużająca życie konsumenta - statystycznie w
        basenie Morza Śródziemnego jest znacząco mniej np zawałów.
        Chodzi mi generalnie rzecz biorąc o potrawy, smaczne, innie niż schabowy i z
        osiągalnych produktów - no i sprawdzone.......
    • vilia Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 23.01.04, 08:51
      Spaghetti bolognese
      Wszyscy to uwielbiaja!
      1.makaron - spaghetti wrzuc na gotujaca sie, osolona wode. Gotuj do miekkosci -
      ale nie zanadto. Musi byc jedrne. Odcedz. Dodaj sos.
      3. Sos - drobno posiekane cebule i czosnek trzeba zeszklic na oliwie z oliwek
      wraz z pokrojana na drobno marchewka, nastepnie dodac - mieso, mieszac, nie
      dopuscic do zabrozawienia miesa. Nastepnie dodac puszke miazszu pomidorowego, 2
      Lyzeczki herbaciane przecieru, 2 lyzeczki posiekanego swiezego oregano (z braku
      swiezego moze byc 1/2lyzeczki herbatniej suszonego). Dodac 2 listki laurowe,
      szczypte galki muszkatulowej, 1/3 szklanki czerwonego wytrawnego wina (to jest
      dodatkowa opcja). Na malym ogniu gotowac az sos stanie sie gestawy. Zabrac ro
      moze do 2, 3 godzin. Ale warto!!!

      Makaron trzeba gotowac na koncu. Do tego szklanka czerwonego wina.
      Zapewniam, ze bedzie to Twoje ulubione danie.

      Salatka po grecku.
      1. Pokrojony w kostke ser feta. (O ile brak - twardy bialy ser. Zielona salata,
      czarne oliwki, pokrojony w osemke pomidor, plastry ogorka grubie na palec.
      Czerwona cebula pokrajona tez grubawo w plasterki, Posiekany zabek czosnku.
      Pokrojona w kostke mala zielona i mala czerwona papryka. Do tego sos - winegar
      z oliwka z oliwek (zawsze virgin), sol, bialy pieprz, ziola wloskie suszone.
      Wszystko razem wymieszac i podawac jako lekki osobny lekki posilek z podgrzanym
      chlebem tureckim (lub ze zwyklymi grzankam.)
      Uwaga! Jarzyn nie nalezy kroic zbt drobno.

      Zupa gaspachio
      Najlepszy przepis na gaspachio podaje Nela Rubinstein w swojej
      ksiazce "Kuchnia Nely". Radze sprobowac. Jak nie dostaniesz tej ksiazki - daj
      znac - podam przepis.

      Spaghetti jest potrawa wloska, salatka - grecka, gaspachio - hiszpanska.
      Kuchnia srodziemnomorska lubi ziola, oczywiscie wina (wytrawne), czerwone w
      szczegolnosci, oliwe z oliwek, ryby i owoce morza, sery.
      Od lat prowadze w domu kuchnie srodziemnomorska. Jest to kuchnia bardzo smaczna
      i zdrowa. Radze sprobowac. Smacznego!
    • Gość: kaska Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 10:41
      duzo ryb i salat. Makarony tez ale nie z ciezkimi sosami polskimi tylko np z
      oliwa pomidorami itd, cala masa tego jest. Ryze.
      Owoce. Wszelakie warzywa, np baklazany. Mieso - rzadko, glownie mieso drobiowe.
      • golfiarz63 Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 24.01.04, 11:02
        ze statystyk nie wynika, ze ci srodziemnomorscy zyja zdrowiej i dluzej, wrecz
        przeciwnie
        uzebienia tez nie maja lepszego od narodow polnocnych, takze wrecz przeciwnie

        cos tu wiec chyba nie gra z ta kuchnia dobra na wszystko

        niemcy twierdza, ze jak sie po jedzeniu wybekarz i wypierdzisz to znaczy, ze to
        zdrowo a po samej salatce to trudno o takie po posilkowe efekty

        • toreador Gazpacho 25.01.04, 00:03
          Nie wiem czy rzeczywiscie ta dieta jest taka zdrowa.Wiem ze mieszkam w
          Hiszpanii od wielu lat i dalej przepadam za schabowym,za pierogami,bigosem i
          innymi polskimi specjalami.Za rybami nigdy nie przepadalem,owoce morza
          zazwyczaj sa drogie i do tego "niewygodne w uzyciu" tzn. zeby zjesc kawaleczek
          mieska trzeba najpierw pracowicie cos lupac czy obierac.Prawdopodobnie smazenie
          na dobrym oleju jest zdrowsze niz na smalcu,ale ja i tak uzywam tego
          drugiego.Niewatpliwa zaleta jest dostep do swiezych warzyw i owocow przez
          okragly rok,duza popularnoscia ciesza sie tez fasola,groch i
          soczewica.Ciekawostka moze byc ze nie maja pojecia o gotowaniu zup,a makaron
          gotuja w rosole(robi sie z tego taki kleik).
          Tortilla espanola to z pewnoscia fenomenalny wynalazek dziwne ze tak malo
          rozpowszechniony w Polsce(kraju pozeraczy ziemniakow),innym takim wynalazkiem
          jest gazpacho,chlodnik z warzyw,ktorego przepis przytaczam.
          Obieramy i miksujemy starannie:
          3-4 srednie pomidory
          1 ogorek
          1 slodka papryka
          1 cebula
          2-3 zabki czosnku
          przepuszczamy przez geste sitko i dodajemy troche wody lub lodu,troszeczke octu
          winnego,oliwy,sol , pieprz i do lodowy.mozna podawac z grzankami,zapewniam samo
          zdrowie.
        • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.dialup.tiscali.it 25.01.04, 10:40
          Najdluzej zuja Wlosi i Japonczycy / rozne statystyki roznie podaja /.
          • golfiarz63 Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 25.01.04, 13:05
            Gość portalu: Linn napisał(a):

            > Najdluzej zuja Wlosi i Japonczycy / rozne statystyki roznie podaja /.

            no wlasnie z tym bywa roznie, w zaleznosci na czyj uzytek

            niewatpliwym plusem jest klimat, ktory pozwala na jedzenie swiezych warzyw
            przez caly rok, no ale samymi warzywami nie zyjemy, zreszta, teraz mozne je
            kupic wlasciwie wszedzie, nie tylko nad morzem srodziemnym

            uwazam, ze nasza rodzima kuchnia jest wspaniala, musimy jednak wyeliminowac z
            niej albo chocby ograniczyc tzw. ciezkie tluszcze, bo wedlug mnie, smakowo
            niewiele kuchni dorownuje naszej a probowalem wiekszosc kuchni europejskich
            to jest moja subiektywna ocena
            np. nasze ciasta, kiedy czytam przepis o babkach czy tortach to dostaje
            momentalnie drgawek - ilosci jaj i masla, poprostu mnie przerazaja, to moze
            jest i smaczne o´key ale tego nie da sie strawic ale znajomi, rodzina maja mi
            za zle, kiedy odmawiam bez podawania oczywiscie przyczyn, dlaczego nie chce
            jesc
            kuchnie srodziemnomorskie sa lekkie ale i nie wiele ponadto
            • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.dialup.tiscali.it 25.01.04, 15:37
              Rozne tzn. w jednym roku na pierwszym miejscu sa Wlosi, w innym Japonczycy.
              Nikt inny na pierwsze miejsce nie wychodzi.
              Co do kuchni, moze za 10 lat bedziemy mogli wrocic do tej kwestii. Jesli w
              swiecie pojawia sie polskie restauracje, znaczyc bedzie, ze jeszcze komus ta
              kuchnia smakuje. Na razie rzadko ja widac poza polskimi domami.
            • Gość: P. Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 17:08
              Lekkie? To skąd się biorą te wszystkie grubasy włoskie czy hiszpańskie?
      • hania55 Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 25.01.04, 18:04
        Gość portalu: kaska napisał(a):

        Mieso - rzadko, glownie mieso drobiowe.

        No, nie do końca, bo np. we Włoszech (np.w Toskanii, w Umbrii, w Piemoncie)
        popularne są potrawy z wołowiny, z dziczyzny. Je się też sporo podrobów
        (flaki, wątróbka). Nie brakuje w kuchni włoskiej potraw z cielęciny,
        jagnięciny.
        W Hiszpanii również b. popularna jest wołowina, jagnięcina, mięso królików,
        dziczyzna.
    • hania55 O jej... 25.01.04, 16:48
      Ale nad Morzem Śródziemnym jest i Hiszpania, i Francja, i Włochy, i Grecja, i
      Algieria, i Libia, i Egipt, i Liban, i Izrael - może ograniczysz swoje pytanie
      choć do jakiegoś zakątka basenu MŚ? :-)
    • wedrowiec2 Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 25.01.04, 17:13
      Dieta śródziemnomorska, to pojęcie powstałe po wieloletniej analizie długości
      zycia, przyczyn smiertelności, sposobu odzywiania się itd.
      Poniższe fragmenty napisałam na podstwie "Kardiologii zapobiegawczej" pod.red.
      prof. M.Naruszewicza
      … Fundamentalne znaczenie dla rozwoju poglądów o roli żywienia w profilaktyce
      miażdżycy miało Seven Countries Study, które objęło 16 populacji z Japonii,
      Grecji, Jugosławii, Włoch, Holandii, Finlandii i USA. Wyniki opublikowane w
      1970 roku wyakazały dodatnią korelację między spozywaniem nasyconych kwasów
      tłuszczowych i zgonami na chorobę niedokrwienną serca. W latach
      dziewięćdziesiątych ponownie dokonano analizy uwzględniając 25-letnie
      obserwacje. Stwierdzono ujemną korelacjęmiędzy spozywaniem flawonoidów a
      umieralnością na choroby serca. Umieralność na te choroby jest mniejsza, przy
      takich samych stężeniach cholesterolu w surowicy i takim samym ciśnieniu krwi w
      populacjach mieszkających na Wybrzezu Morza Śródziemnego, niż w głębi lądu.

      I jeszcze link do Fundacji Rady Promocji Zdrowego Żywienia i Polskiego
      Towarzystwa Badań nad Miażdżycą, przy której powstał Instytut Diety
      Śródziemnomorskiej i Żywienia Funkcjonalnego ( przy Instytucie Żywności i
      Żywienia)
      www.paiz.gov.pl/oldpai/CP/20000619.htm
      • frania45 Re: Śródziemnomorska kuchnia dobra na wszystko 26.01.04, 08:06
        drogia linn, haniu i inni, chyba nikt nie bedzie zaprzeczal, ze jarzyny i
        warzywa sa dobre i zdrowo
        sa np. tacy ktorzy twierdza, ze jest idiotyzmem pic mleko, ktore wlasciwie
        przeznaczone jest dla cielakow, a jednak pijemy wszyscy i nawet jest mocno
        zalecamy szczegolnie dla dzieci, bo jest potrzebne i zdrowe

        porozwazajmy troche nad powodem popularnosci nie tyle kuchni co restauracji,
        popularnosc kuchni wloskiej czy innych srodziemnomorskich,
        a) wiaze sie nie tyle tylko z jakoscia i smakiem co z moda powodowana masowa
        turystyka w tamte rejony, w sumie o wiele wiecej turystow jezdzi do wloch niz
        np. do belgii, holandii czy polski ..............
        b) mentalnoscia zycia na zewnatrz u siebie w domu, przeniesiona na nowe
        emigracyjne tereny, gdzie dawni i nowi emigranci, chcac miec jaknajwiecej
        italii, grecji itd. musieli tez miec i tam restauracje i bary podobne do tych
        w domu
        kuchnia francuska, beda twierdzic niektorzy, jest o wiele lepsza od wloskiej
        czy innych kuchni z tego rejonu ale wloch, hiszpan czy grek tego nigdy nie
        powie, dla nich najlepsza kuchnia jest ich kuchnia rodzima i dobrze, i tak byc
        powinno, szkoda tylko, ze dla nas lub raczej czesci z nas, nasza polska
        kuchnia to cos niezdjaldliwego i niezdrowego,
        jakos przez wieki nie wymarlismy i jest nas coraz wiecej

        uczmy sie od innych
        • Gość: Linn Re: Dieta srodziemnomorska IP: *.dialup.tiscali.it 26.01.04, 11:06
          Bledem jest samo pojecie "kuchnia srodziemnomorska". Chodzi o cos, co nazywane
          jest "dieta srodziemnomorska" / dieta rozumiana w sensie wywodzacym sie z
          greki /. Zamiast sie licytowac, radzilabym troche poczytac na ten temat.
          Wyjdzie na zdrowie. Zreszta sami Wlosi ucza sie tego na nowo / zbyt wiele sie
          zmienilo w ostatnich latach /.
          • Gość: Camille Re: Dieta srodziemnomorska IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 26.01.04, 19:53
            Widze, ze jednak wszelkie makarony maja najwieksze wziecie na tym
            forum......Wiem, latwe i szybkie, ale czy takie znowu zdrowe?
            Na wszelki wypadek podaje bardzo "srodziemnomorski" przepis na rybke-

            Wziac 1.5-2 kg cala rybe, umyc w zimnej wodzie, wysuszyc. Obie strony ryby
            posolic, popieprzyc, mozna posypac szczypta cayenne i wysmarowac obie strony
            oliwa z oliwek/virgin/.
            W duzej misce wymieszac- 2 lyzki oliwy z oliwek/oczywiscie virgin/, 2 szklanki
            obranych ze skorki i pokrojonych w kostke pomidorow, 1 szklanke pokrojonej w
            cienkie plasterki cebuli, 1/2 szklanki bialego wytrawnego wina/np.
            chardonnay/,2 lyzki drobno posiekanego czosnku, peczek posiekanej zielonej
            pietruszki, 2 lyzki oregano i 1 lyzka tymianku, 1 lyzeczka soli, szczypte
            cayenne i troche wieksza szczypte slodkiej papryki w proszku.
            Do zaroodpornego naczynia wlozyc polowe zawartosci miski, na to polozyc rybe i
            przykryc druga polowa. Piec w nagrzanym wczesniej piekarniku w 190C ok. 40
            minut, co jakis czas polewajac wydzielajacym sie sosem. Wyciagnac z piekarnika
            i odstawic na 15 minut. Potem podawajemy z winem ktore zostalo w butelce.

            Samo zdrowie!


            • Gość: Linn Re: Dieta srodziemnomorska IP: *.dialup.tiscali.it 27.01.04, 10:24
              A dlaczego mialyby byc niezdrowe? Masz jakies wiadomosci na ten temat?
        • hania55 franiu45 vel golfiarzu63 vel ernescie61 26.01.04, 11:08
          vel Michelu vel Januszu1941 - ile nickow jeszcze sobie przybierzesz i na ilu
          forach będziesz się klonował?
          • elf Re: ksiązka o kuchni 26.01.04, 13:42
            Droga Ciekawska, tak się składa że mam dwa egzemplarze książeczki "Kuchnia
            śródziemnomorska", oba dostałam. Ksiazka nie jest gruba, to raczej przykłady
            niz mnóstwo przepisów, ale są fajne, ksiązka ma fajny tez wstęp, podaje tez
            przykłady z kuchni polskiej do zaadoptowania na sposów "sródziemnomorski". Może
            chcesz? Napisz mi maila na elf@gazeta.pl, to Ci wyslę, jeśli masz ochotę.
            • Gość: ciekawska Re: ksiązka o kuchni IP: *.ltl.pl 27.01.04, 09:13
              Dzięki, dzięki dla elf. A może podaj tutaj dalsze namiary na książkę - autor i
              wydawca. Przy okazji skorzystają również inni.
              Przy okazji. Miałam faktycznie śródziemnomorski weekend. W sobotę rybka
              (tołpyga), a w niedzielę coś co zaczęło się jakby od gulaszu, a w miarę roboty
              zyskało jeszcze strąk papryki, bakłażan, cukinię wraz z tymiankiem oraz bazylią.
              W następny weekend skorzystam z podanych tutaj przepisów, bo parę rzeczy
              wygląda przekonująco - trudno pisać, że pachnie przekonująco........
          • frania45 Re: franiu45 vel golfiarzu63 vel ernescie61 27.01.04, 07:30
            hania55 napisała:

            > vel Michelu vel Januszu1941 - ile nickow jeszcze sobie przybierzesz i na ilu
            > forach będziesz się klonował?

            halo amsti, milo sie tu spotkac, czyzbys i ty przeszedl przeszczep hormonow ?
            • elf Re: książka 27.01.04, 10:59
              Sprawdziłam - dokładnie tytuł to nie "Kuchnia", a "Zdrowa dieta
              śródziemnomorska", wyd. Comes, autorów jest trzech: Szostak, Cichocka,
              Cybulska.
              To nie żadna Biblia rzecz jasna:), ale zasady tej diety - o ile można to nazwać
              dietą - opisuje dość dokładnie.
              A kto kupuje włoskie produkty, to być może kojarzy firme Index Food -
              dystrybutora b. wielu włoskich jedzonek w Polsce. Na ich stronie internetowej
              też jest opis tego sposobu odżywiania i pare przepisów:
              www.index-food.com.pl/pl_,dieta_srodziemnomorska.php
              A jeśli chodzi o głos w dyskusji na temat polskiej kuchni i innych, to w
              polskiej kuchni oczywiście jest wiele pysznych rzeczy, i przestawiając się
              nieco na rzeczy bardziej "środziemnomorskie" wcale nie trzeba z nich
              rezygnować. Zresztą w ogóle jestem przeciwniczką niewolniczego trzymania się
              jednej kuchni, po co? Różnorodność to podstawa:) Ja np. jem mięso, ale mam
              sporo fajnych przepisów wegetarianskich i też je często wykorzysytuję.
              A inna sprawa, że sporo rzeczy w polskiej kuchni po prostu mi nie smakuje.
              Jestem od dzieciństwa totalnym niejadkiem i dopiero kiedy byłam we Francji
              odkryłam, jak zajebiste rzeczy mozna wymyślić do jedzenia:) Tak więc u mnie to
              kwestia smaku, po prostu wolę makaron czy warzywne zapiekanki od schabowego i
              nic na to nie poradzę.
              • elf Re: sorry 27.01.04, 11:24
                sorry, najpierw napisałam a potem obejrzałam dokładniej: na stronie Index Food
                nie ma przepisów, dopiero są w przygotowaniu:)
              • Gość: Linn Re: Dieta IP: *.dialup.tiscali.it 27.01.04, 11:52
                To jest dieta w oryginalnym znaczeniu tego slowa. Nie w znaczeniu odchudzania.
                • audi do Pichciarza 27.01.04, 12:20
                  a w cheesecake factory byles??
                  a moze ktos inny?
                  • Gość: Pichciarz Re: do Pichciarza IP: *.proxy.aol.com 27.01.04, 12:24
                    Cake factory? Nie, dziękuję.
                    • audi Re: do Pichciarza 27.01.04, 12:48
                      tak się nazywa, ale to jest restauracja nie tylko z sernikami(generalnie nie
                      lubię ciasta,ale jakbym miała jesc sernik to wlasnie taki jak tam)
                      • Gość: P. Re: do Pichciarza IP: *.proxy.aol.com 27.01.04, 15:56
                        Nie, w "Cheesecake Factory" nie byłem.
                        • audi Re: do Pichciarza 28.01.04, 14:16
                          ja bym poszla jakbym miala blisko,"delicje" prawdziwe tam daja
                    • frania45 Re: do Linn - statystyka 27.01.04, 12:51
                      zagladnij prosze na europa.eu a doklikasz sie do statystyk

                      wedle tych, w europie 2002 najdluzej zyly

                      kobiety w Hiszpanii przecietnie 81,6 lat
                      mezczyzni we Szwecji przecietnie 75,5 lat

                      na swiecie w japonii (masz racje) najdluzej
                      kobiety 84,3
                      mezczyzni 77,5

                      a wiec ta srodziemnomorska dieta, sluzy najwidoczniej bardziej kobietom niz
                      mezczyznom - gratuluje
                      • frania45 Re: ach, bym zapomniala 27.01.04, 12:57
                        ciekawe, gdzie sie miesci nasza kochana hania 55
                        • hania55 Halo! Tutaj! 27.01.04, 13:06
                          frania45 napisała:

                          > ciekawe, gdzie sie miesci nasza kochana hania 55

                          Michelu, drogi, vel Ernescie, vel Golfiarzu, vel Januszu - kto by Twoje
                          wcielenia zliczył? Cieszy mnie, że tak za mną tęsknisz, ale nie rozumiem dwóch
                          rzeczy:

                          1. Co oznacza twoje pytanie o to "gdzie się mieszczę"?
                          2. Dlaczego sobie zmieniasz wirtualnie płeć? Jakieś freudowskie tęsknoty?

                          Ach, jeszcze jedno pytanie (tyle pytań) - admin zablokował Ci wejście na forum
                          Wino, biedactwo?
                          • frania45 Re: Halo! Tutaj! 27.01.04, 14:32
                            hania55 napisała:

                            > frania45 napisała:
                            >
                            > > ciekawe, gdzie sie miesci nasza kochana hania 55
                            >
                            > Michelu, drogi, vel Ernescie, vel Golfiarzu, vel Januszu - kto by Twoje
                            > wcielenia zliczył? Cieszy mnie, że tak za mną tęsknisz, ale nie rozumiem
                            dwóch

                            przypisujesz mi chyba zbyt wiele bo nie mam az takich aspiracji


                            > rzeczy:
                            >
                            > 1. Co oznacza twoje pytanie o to "gdzie się mieszczę"?

                            bo ciekaw jestem, pewnie nie tylko ja, jaka grupa hormonalna przewaza u
                            ciebie, bo widzisz, zawsze nalezy zaczynac od siebie

                            > 2. Dlaczego sobie zmieniasz wirtualnie płeć? Jakieś freudowskie tęsknoty?

                            "kto z kim przebywa ................"

                            >
                            > Ach, jeszcze jedno pytanie (tyle pytań) - admin zablokował Ci wejście na
                            forum
                            > Wino, biedactwo?

                            a czyz potrzebne jest jego zezwolenie, zeby wejsc na jakiekolwiek forum ?

                            serdecznie pozdrawiam, milo sie gawedzi z tym tylko, ze odchodzimy zbytnio od
                            tematu a to zapewne niezbyt wielu interesuje
                      • wedrowiec2 Re: do Linn - statystyka 27.01.04, 15:01
                        Wstawięcytat z mojej poprzedniej wypowiedzi:
                        "Umieralność na te choroby jest mniejsza, przy
                        takich samych stężeniach cholesterolu w surowicy i takim samym ciśnieniu krwi w
                        populacjach mieszkających na Wybrzezu Morza Śródziemnego, niż w głębi lądu.

                        I jeszcze link do Fundacji Rady Promocji Zdrowego Żywienia i Polskiego
                        Towarzystwa Badań nad Miażdżycą, przy której powstał Instytut Diety
                        Śródziemnomorskiej i Żywienia Funkcjonalnego ( przy Instytucie Żywności i
                        Żywienia)
                        www.paiz.gov.pl/oldpai/CP/20000619.htm

                        Pojęcie dieta śródziemnomorska dotyczy nie wszystkich mieszkańców państw
                        położonych nad morzem Sródziemnym, a tylko wyspiarzy i tych, którzy mieszkają
                        na wybrzeżach. Nie możemy więc porównywać średniej życia całych populacji.
                        • Gość: Linn Re: do Linn - statystyka IP: *.dialup.tiscali.it 27.01.04, 16:25
                          Po pierwsze: diete stosuje ten, kto chce. Po drugie: im dalej od morza, tym
                          drozsze ryby / sa wazne w tej diecie /, a zatem mniejsze ich spozycie. Po
                          trzecie: w kraju takim, jak Wlochy w ogole nie ma jednolitej diety czy kuchni.
                          Np. kuchnia z Gornej Adygi jest blizsza polskiej niz apulijskiej. Statystyka
                          jest tylko statystyka, wiec np. zachorowalnosc na choroby wiencowe w roznych
                          regionach rozni sie znacznie / m.in. zalezy od spozycia miesa /. Tego nie
                          trzeba chyba tlumaczyc.
                          • wedrowiec2 Re: do Linn - statystyka 27.01.04, 16:33
                            Moja odpowiedź (mimo że w temacie napisane jest do Linn) była skierowana do
                            Frani, a nie do Ciebie, Linn:) Tłumaczyłam, że nie można porównywać
                            bezpośrednio średniej życia Szweda i Hiszpana, bo.... patrz wyżej:)
    • Gość: krystyna_jl Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... IP: 81.185.161.* 27.01.04, 19:54
      ...doswiadczylam na wlasnej i meza "skorze", 12 lat temu...Maz mial zawalserca
      (ic.d.: 2 operacje, rehabilitacja kardio, etc.). Jezeli chodzi o diete
      pozawalowa, stosowany byl "protokol" dr Renaud, ktory publikowal w tym okresie
      wyniki wieloletnich badan swojej ekipy..Publikacje ukazaly sie w prasie
      medycznej na calym swiecie i natychmiast w srodowisku powstaly 2 pojecia
      terminologiczne: French paradox i Cretan Diet. Ekipa z Lyonu prowadzila te
      badania biorac pod uwage statystyki OMS i inne , wskazujace na 2x mniejsza
      smiertelnosc wskutek chorob sercowych... mieszkancow Krety w porownaniu z
      pozostalymi krajami Europy.
      Jaki jest sekret diety K...ow? (jak sie mowi?, ...please!)
      Linn i Wedrowiec juz pisaly na ten temat, wiec tylko krotko:
      - kilka zasad dietetycznych:
      wiecej chleba (ale w Polsce i tak sie je duzo chleba)
      wiecej warzyw straczkowych i "zielonych"
      wiecej ryb
      mniej miesa (raczej drob)
      duzo owocow i warzyw
      olej z oliwek i z rzepaku
      napoje?...oczywiscie woda, soki ze swiezych owocow, czerwone wino (1-2 lampki
      dziennie)
      produkty mleczne raczej na bazie mleka z owcy lub kozy.
      To sa ogoly . Kto zwiedzal Krete (z dala od Mc Donaldow turystycznych), moze
      sie podzieli z nami potrawami wybieranymi w knajpkach, wskazujac odpowiedni
      gar paluchem w kuchni ...zwlaszca na poludniu Krety, gdzie jest mniej turystow.
      Podobne doswiadczenia mozna miec z Turcji, bulgarii, czesci Wloch (Linn!),
      Grecji kontynentalnej w malych knajpkach portowych, na poludniu Francji i
      Hiszpanii....
      Wiecej na ten temat, wrzucajac w wyszukiwarke: cretan diet, régime crétois,
      INSERM dr Renaud, INSERM Lyon, french paradox (otworze osobny watek na ten
      temat).___________________ w : The Lancet, British Medical Journal, AJClinical
      Nutrition (www.ajcn.org), www.algonet.se
      Zapomnialam: duzo czosnku, mniej papierosow, kawy i stressu.....uff!!!
      A teraz......co zjemy?....moze golonko? :-)

      • Gość: Linn Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... IP: *.dialup.tiscali.it 28.01.04, 10:10
        Wlasnie o to mi chodzilo: nie zatrzymywac sie na terminie "kuchnia", a ni
        nawet "dieta" w znaczeniu, jakie najczesciej mu przypisujemy. Dobrze byloby po
        prostu troche poczytac, byc moze zmodyfikowac swoje odzywanie. Oczywiscie nie
        wszystko da sie uwzglednic: kto z Was moze sobie pozwolic na 2-godzinna przewe
        w pracy / obiad i czesto sen /. W poludniowej Europie jest to bardzo czeste.
        • frania45 Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... 28.01.04, 11:28
          pomijajac za i przeciw, kuchnia srodziemnomorska jest napewno lekkostrawna ale
          i nasza rodzima, tez mozna zrobic strawniejsza np.:
          wiekszosc z nas lubi frytki - mozna - sa bardzo dobre - grzac je w piekarniku,
          w goracym powietrzu (220´C, 20 minut), bez grama tluszczu
          bigos - kapuste udusic bez tluszczu tylko na wodzie, mieso przed dodaniem do
          kapusty "odcedzic z tluszczu" - mozna pod koniec gotowania dodac troszke oliwy
          z oliwek i oczywiscie czerwone wino - smakuje jak normalny, tlusty polski bigos
          do smazenia mies, nie uzywac tluszczu tylko specjalnej patelni takiej jak do
          befow angielskich
          nie uzywac smalcu do smazenia kotletow schabowych ale bezwonna nisko-
          procentowa oliwke i to jak najmniej -
          do salat mniej smietany a wiecej oliwki
          to tylko przyklady
          a i kuchnia polska bedzie strawna
      • apolka Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... 28.01.04, 11:31
        Kretańczyków :o)
        Pozdrawiam!
        • Gość: krystyna_jl Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... IP: 81.185.203.* 28.01.04, 13:13
          dzieki, mialam watpliwosci...
          Pozdr.
          • vilia Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... 29.01.04, 02:22
            Do Krystyny raz jeszcze. Ale i do innych.
            Z olejem rzepakowym ostroznie! Rzepak i soja sa z najczesciej genetycznie
            sterowanymi plodami rolnymi. Sa kraje, w ktorych jest przepis, ze na nalepce
            musi byc informacja o tym. Sa kraje - gdzie nie ma obowiazku. Optujcie raczej
            za oliwa z oliwek lub slonecznika.
            I tak na ogol najgorsze miedzynarodowe firmy sa - Nestle, Kraft, Milo, Leggos,
            Maggi, Uncle Tobys...
            Takie, ktore absolutnie nie uzywaja nie tylko produktow sterowanych
            genetycznie, ale i pochodnych od nich produktow, to m. in. Heinz, Sanitarium
            Cereals, Provita, Flora, Becel (margaryny), Yoplait, So Natural Soy Milk,
            Nutella...
            Wszelkie informacje dotyczace genetycznie sterowanych produktow zywnosciowych
            mozna znalezc na linku www.geneethics.org albo na www.truefood org.au
            Warto popytac o firmy tylko produkujace na rynek europejski.
            Pozdrawiam
            • Gość: krystyna_jl Do Vilii... IP: 81.185.161.* 29.01.04, 11:59
              mieszkam we francji (Linn mieszka we Wloszech).Jezeli tyle pisalam o
              makaronach poprzednio, to dlatego, ze w tym sposobie odzywiania, ktory
              opisywalam, zajmuja one poczesne miejsce...
              Vilia, nie myle sie, piszac o rzepaku (sprawdz rowniez linki, ktore wczesniej
              podawalam). We Francji zabronione sa (narazie) OGM , wiec i kukurydza i rzepak
              i inne uprawy sa pod tym wzgledem czyste (a do "czystosci" roznych oliw
              przywiazuje sie tu wielkie znaczenie). Mozna dostac pewne produkty importowane
              (przewaznie USA, lub ich filii europejskich) w konserwach, puszkach,
              paczkach , ktore zawieraja organizmy genetycznie zmodyfikowane (OGM), ale jest
              ich niewiele...przewaznie kukurydza w puszkach i platki kukurydziane....ale
              jest obowiazek dokladnych etykietek na wszystkich produktach zywnosciowych,
              wiec jezeli ma sie watpliwosc, to trzeba przeczytac. Oliwa z rzepaku nalezy do
              tych "dobrych" i prod. w UE jest bez OGM.
              Pozdr.
              • vilia Re: Do Vilii... 31.01.04, 02:04
                Do Krystyny_jl
                Dziekuje za odpowiedz. Ja mieszkam w Australii gdzie ciagle trwaja walki o
                oznakowanie produktow. Przy kupowaniu produktow posluguje sie podreczniczkiem
                greenpeace, w ktorym wyszczegolnione sa poszczegolne produkty i firmy. Maja one
                oznakowania czerwone pomaranczowe i zielone i te zielone sa OK.
                Francja przoduje w kulturze kulinarnej (i w ogole w kulturze) wiec i te sprawe
                macie zalatwiona lepiej. U nas oznakowanie produktow to temat do walki
                politycznej. Smutne ale prawdziwe. Pozdrawiam. dzis na obiad makaron z
                brokulami!
      • vilia Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... 29.01.04, 02:04
        Do Krystyny odpowiedz na pytanie - Jaki jest sekret diety K...ow? (jak sie
        mowi?, ...please!)
        - Kretenczykow. Pozdowienia
        • Gość: krystyna_jl Re: Śródziemnomorska Diete, ..(nie :Kuchnie)... IP: 81.185.48.* 29.01.04, 02:08
          dzieki, mialam watpliwosci, wiec wolalam nie pisac...
          pozdr.
          • frania45 Re: do linn. 29.01.04, 09:42
            wiem, ze mieszkasz we wloszech, w zwiazku z czym male pytanko:
            czy wlosi (pomijam piemont i tyrol) jedza tylko paste z czyms tam .... ?

            probuje sobie przypomniec bo bylo to wiele lat temu ale nie moge, wowczas
            chyba ani razu nie jadlem makaronu ale nie jestem pewien (bylem w tyrolu przez
            3 miesiace, objechalem prawie cale polnocne wlochy)

            bella italia
            • Gość: Linn Re: do linn. IP: *.dialup.tiscali.it 29.01.04, 11:08
              Chodzi Ci o pierwsze danie / tzw. "primo" /? Makaron / w roznych postaciach: z
              sosem, z piekarnika, w rosole /, risotto albo minestrone / minestra, zuppa /. W
              roznych regionach jest roznie, ale mn. wiecej jest tak.
              • frania45 Re: do linn. 29.01.04, 12:44
                nawet i to mi sie juz pomylilo,
                z tych 3 miesiecy pewna czesc w Lombardii, Brescia to juz Lombardia a nie
                Tyrol, sorry
                nie, pamietam podawano na pierwsze raczej minestrone a na drugie najczesciej
                bistecca i podobne miesa z masa salaty i pane, zreszta to tyle lat, malo
                pamietam, jedli chyba tez sporo drobiu
                zadziwialo mnie, ze nie jedza wogole kartofli, tylko wszystko z tym pane
                przypominam sobie jak uczone mnie jesc spaghetti, mowili, ze widelcem przy
                pomcy lyzki jadaja tylko biedacy i zeby tego unikac, byla kupa smiechu, bo z
                widelca wszystko mi zjezdzalo albo nakrecilo sie tyle, ze nie dalo sie wlozyc
                do geby, teraz juz umiem
                pili tez sporo kawy z grapa czy z czyms podobnym, dobre to nie bylo ale
                grzalo, pili tez sporo piwa, chyba wiecej jak wina
                ale najbardziej pamietam lasagne, tak mysle, ze to zwalo sie lasagne - nie sam
                smak bo ten dawno wylecial - ale jako danie, jedzona w jakiejs restauracji w
                San Marino - mowili, ze to droga restauracja, chyba byla z czym z morza bo
                ostrzegali, ze to dla mnie calkowita nowosc, wiadomo z bigosu i flakow nie
                latwo przejsc na morskie produkty
                niewiele pamietam ale z ta pasta nie moge sobie poradzic, mozliwe, ze to
                inaczej tam nazywaja a moze inaczej jedza
                bardziej w strone Austrii jedza chyba podobnie jak w austriackim Tyrolu,
                przynajmniej ja nie widze wielkiej roznicy
                zamawiajac sniadanie zawsze pytaja czy po wlosku czy po niemiecku,
                wyobrazam sobie, ze miedzy polnocnymi wlochami a poludniem to niemalze taka
                roznica jak miedzy Italia a Szwecja
                pamietam tez, ze wowczas slowo Polak, z Polski bylo dosc atrakcyjne i wszedzie
                spotykalo sie z gestem przyjazni, a jak jest dzis ?




                • Gość: Linn Re: do linn. IP: *.dialup.tiscali.it 29.01.04, 16:41
                  Co do Polakow, zalezy gdzie i jakie problemy maja z naszymi wspolrodakami.
                  Co do jedzenie, to tez bywa roznie. Grappa np. na polnocy jest bardzo
                  popularna, na poludniu raczej nie. Duzo tez zalezy od nawykow danej osoby: np.
                  neapolitanczyk w Bergamo bedzie mail inne menu, a rodowity "bergamasco"
                  zupelnie inne. Ogolnie rzecz biorac, istnieje o wiele wiecej roznic niz w
                  Polsce. Czegos takiego jak kuchnia wloska wlasciwie nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka