Dodaj do ulubionych

Czekolada do picia

23.01.10, 09:34
W pewnej znanej kawiarni, nikt mi łba nie urwie, jak powiem, że to Sowa,można uraczyć się czekoladą w wersji saute, bądź z dodatkami. O samą czekoladę jednak idzie, nie jest to ordynarne kakao, ale pyszna, niesamowicie gęsta prawdziwa czekolada. Ma się wrażenie, że ktoś w filiżance rozpuścił dziesięć tabliczek.
Na paragonie napisane jest czekolada Wedel, ale to zmyłka jaka. Jak przyuważyłam czekolada nalewana jest to filiżanek z litrowego kartonika i podgrzewana w mikrofalówce. Pani zawsze skrzętnie chowa kartonik pod ladę, na tyle wolno, zebym wiedziała, że to nie Wedel i na tyle szybko, że nie zdążę dostrzec nazwy.
Czy ktoś może kiedyś spotkał się na żywo z taką gęstą pakowaną w kartony płynną czekoladą i powie mi skąd ją wziąć, żeby ciągle do tego Sowy nie latać?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Czekolada do picia 23.01.10, 10:27
      Google, czekolada w plynie, karton i wyskoczy.
      • mhr-cs zrob ja sama 23.01.10, 10:38

        z kakao,
      • aka10 Re: Czekolada do picia/ Linn? 24.01.10, 11:52
        Przy okazji tej czekolady...tak troche nie na temat, a nie chce
        osobnego watku zakladac.Wiesz moze, jaka wloska firma sprzedaje
        metalowe rurki do cannoli? Mam ochote zrobic cannoli,ale z tymi
        rurkami u mnie problem.I do czekolady w plynie bylyby dobre :-)
        Cannoli oczywiscie, nie rurki ;-)Pozdrawiam.
        • linn_linn Re: Czekolada do picia/ Linn? 24.01.10, 15:08
          Juz pisalam w ktoryms z watkow: robi je Tescoma. Sa we Wloszech, a na etykiecie
          jest m.in. opis po polsku.
          • aka10 Re: Czekolada do picia/ Linn? 24.01.10, 17:47
            Sprawdzalam.
            "le spedizioni vengono effettuate solo in Italia. " :-(
    • bene_gesserit Re: Czekolada do picia 23.01.10, 17:24
      Alez jest to czekolada Wedla, pitna w kartoniku - w ofercie dla
      gastronomii. Gesta to ona pewnie jest od zagęstników.

      Imho spokojnie mozesz sobie w domu zrobic ultrakakao (duzo dobrej
      jakosci kakao, np Decomoreno plus gorzka czekolada i odrobina
      smietanki, cukru waniliowego itd i nie bedziesz musiala do Sowy
      latac :)
      • selica Re: Czekolada do picia 24.01.10, 10:43
        Po stokroć nie Wedel :) uparcie patrzę na ręce pani i nawet bezczelnie głowę pod ladę wtykam i napis na kartonie nijak w słowo Wedel się nie układa. Karton taki bardziej ordynarny mi się wydaję, z całym szacunkiem dla designera, ale bardziej przypomina mi to www.unigra.it/pol/Content.aspx?id=408
        zaryzykuję zamawiając jeden kartonik, a nuż utrafię. Btw do Sowy chodzić bardzo jest przyjemnie :) ponad ichniego dakłasa nic lepszego jeszcze nie znalazłam. Może oprócz ichniego tortu pralinowego...
        • krysia2000 Re: Czekolada do picia 24.01.10, 10:48
          W dalszym ciągu, co za problem podgrzać mleko i rozpuścić w nim czekoladę?
          Dosłodzić i przyprawić wg uznania. Nawet jak koniecznie musi być z kartonika, to
          zawsze można lejkiem przelać do pustego kartonika po mleku i jest z kartonika.
          • selica Re: Czekolada do picia 24.01.10, 11:05
            Krysia, spróbuj przy niedzieli sowiej czekolady. Może faszerują ją jakimiś narkotykami, ale obłędność jej smaku w istocie uzależnia. Może zatem lepiej nie próbować może.
            Wczoraj niezłe cannelloni udało mi się zrobić, ale na czekoladę się nie porwę. Choćbym godivę jaką utopiła w mleku i zaczęła ją udoskonalać, to i tak nie wyjdzie. Poza tym to tak naprawdę nie ja jestem adresatem tej czekolady, tylko ktoś inszy zgoła, więc bym chciała, żeby to był oryginał, a nie wariacja na temat.
            Jak przeleję moją wersję do kartonika, to i tak zapewne się pozna, taki szczwany jest :)
            • krysia2000 Re: Czekolada do picia 24.01.10, 13:20
              Krysia sączy właśnie gorącą czekoladową mochę, której przygotowanie zajęło jej 5
              minut i doprawdy nie wie w czym problem. Przecież kaneloni trudniej o wiele
              zawinąć niż podgrzać w rondelku szklankę mleka prawie do zagotowania, wsypać
              posiekanej drobno gorzkiej czekolady (od 25 do 40g), pocukrzyć, jak kto lubi,
              cymanonu dodać, czy wanilii, pomerdać trzepaczką chwilę na ogniu, żeby się
              dobrze połączyło i grzać do zagotowania. Przelać do ciepłego kubka, wskoczyć w
              ciepłe kapciochy i się delektować. No i ustawić sobie w głowie porządek rzeczy:
              oryginalne jest domowe, a kupne to wariacja na temat. Przecież to szynki się
              reklamują jako "babuni", a dopisek "homemade" na opakowaniu, albo w
              restauracyjnym menu ma być wystarczającym gwarantem jakości i uzasadnieniem
              wyższej ceny. A z drugiej strony, jakaś gospodyni domowa się będzie chełpić, że
              jej pierogi wyszły doskonałe, jak z paczki?

              Pamiętaj, jednego i najważniejszego składnika w kupionym nigdy nie znajdziesz.
              Własnego serca. Można przesolić, przypalić, zakalca upiec, poplamić obrus przy
              podawaniu, obtłuczoną zastawę mieć, ale jeśli włożyło się szczere serce, to nie
              ma takich technologii produkcji, które by takie pożywienie przebiły.

              Więc zmierz się w przyszłą niedzielę z własną czekoladą, a zobaczysz jakie to
              łatwe i piękne. A od Sowy przy okazji kiedyś spróbuję, jak będę w wielkim
              mieście, chociaż uprzedzam, że moją ulubioną czekoladziarnią jest poznańska
              Cacao Republika.
              • linn_linn Re: Czekolada do picia 24.01.10, 15:11
                Cannoli to nie cannelloni.
                • selica Re: Czekolada do picia 24.01.10, 16:40
                  Wiem, droga linn. Zważ, że wpis o cannelloni ubiegł wpis o cannoli.
        • bene_gesserit Re: Czekolada do picia 24.01.10, 15:09
          selica napisała:

          > Po stokroć nie Wedel :) uparcie patrzę na ręce pani i nawet
          bezczelnie głowę pod ladę wtykam i napis na kartonie nijak w
          słowo Wedel się nie układa. Karton taki bardziej ordynarny mi się
          wydaję, z całym szacunkiem dla designera, ale bardziej
          przypomina mi to www.unigra.it/pol/Content.aspx?id=408
          > zaryzykuję zamawiając jeden kartonik, a nuż utrafię. Btw do Sowy
          chodzić bardzo
          > jest przyjemnie :) ponad ichniego dakłasa nic lepszego jeszcze
          nie znalazłam.
          > Może oprócz ichniego tortu pralinowego...

          Dakłas popijany czekoladą?! Podziwiam.
          Wizyte u Sowy wspominam bardzo milo, ale ja nie mieszkam w
          Trojmiescie :) Najbardziej wbil mi sie w pamiec tort ciasteczkowy :)

          Jednak obstaje przy domowych eksperymentach z czekoladą. Bylam pare
          lat temu na targach gastronomicznych i rozni handlowcy mnie taka
          czekolada czestowali (rozne firmy maja czekolade pitna dla horeca w
          swojej ofercie) i zawsze sie wczytywalam w sklady - nigdy to nie
          bylo nic nadzwyczajnego, tajemniczego czy cos. Kakao, cukier,
          tluszcz kakaowy, aromat waniliowy, zagęstniki plus mleko/smietanka -
          spokojnie mozna odtworzyc w domu, tylko ze lepiej, bo np z
          prawdziwą wanilią.
          Imho trzeba dodac do czegos takiego i zaparzone kakao, i rozpuscic
          czekoladę plus mleko/wodę infuzowane wanilią. Zadna filozofia, imho.
          • selica Re: Czekolada do picia 24.01.10, 16:47
            bene_gesserit napisała:


            >
            > Dakłas popijany czekoladą?! Podziwiam.

            Eeee, nie... za dużo dobrego. Wiesz ile kilometrów dróg musiałabym potem odśnieżyć? ;)
            Przekonujcie mnie do czekolady hand made, ja tymczasem skoczyłam w wiadome miejsce na tradycyjny łyczek, bo ja łyczek tylko podkradam ćwicząc silną wolę. Nie znam lepszego ćwiczenia.

            Zatem wolę nie kusić losu, bo jeszcze odkryję w sobie czekoladowy talent i się potem nie opędzę od czekoladowych amatorów...
            • aka10 Re: Czekolada do picia 24.01.10, 17:34
              A nie mozesz sie tam zapytac, co to za czekolada??? To chyba
              najprosciej zaczerpnac informacji u zrodla :-)
    • wiedzma30 Re: Czekolada do picia 24.01.10, 19:08
      A nie mozesz sobie domowej zrobic - mleko + dobre kakao + cukier. Zagotowac i
      pogotowac kilka minut. Tylko kakao nie ma byc lyzeczka ;) a ok. 2 lyzki na
      szklanke/kubek mleka. Kakao pod wplywem temperatury gestnieje i calosc napoju
      jest pyyysznie czekoladowo-gesta.
      • krysia2000 Re: Czekolada do picia 24.01.10, 20:02
        Tylko kakao, nawet supergęste to nie jest czekolada. Inny proces. Sproszkowane
        kakao to odtłuszczona masa kakaowa, podczas gdy czekolada jak najbardziej
        tłuszcz kakaowy zawiera i to dużo. To nadaje czekoladzie ciała.

        Po prostu rozpuścić w gorącym mleku, albo wodzie pół tabliczki czekolady.

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,86679252,86679252.html
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,105191996,105191996.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka