selica
23.01.10, 09:34
W pewnej znanej kawiarni, nikt mi łba nie urwie, jak powiem, że to Sowa,można uraczyć się czekoladą w wersji saute, bądź z dodatkami. O samą czekoladę jednak idzie, nie jest to ordynarne kakao, ale pyszna, niesamowicie gęsta prawdziwa czekolada. Ma się wrażenie, że ktoś w filiżance rozpuścił dziesięć tabliczek.
Na paragonie napisane jest czekolada Wedel, ale to zmyłka jaka. Jak przyuważyłam czekolada nalewana jest to filiżanek z litrowego kartonika i podgrzewana w mikrofalówce. Pani zawsze skrzętnie chowa kartonik pod ladę, na tyle wolno, zebym wiedziała, że to nie Wedel i na tyle szybko, że nie zdążę dostrzec nazwy.
Czy ktoś może kiedyś spotkał się na żywo z taką gęstą pakowaną w kartony płynną czekoladą i powie mi skąd ją wziąć, żeby ciągle do tego Sowy nie latać?