Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki urlopowe:)

07.06.08, 21:06
Zacznę relacją z dwóch najważniejszych wydarzeń z końowomajowego
urlopu.
Oczywiście były to spotkania z forumowiczamismile Zakopane jest tak
szczęśliwie położone, że w ćwierć dnia drogi można dojechać aż w
Świętokrzyskie i odwiedzić Terem, w jej miejscowości ze wspaniałym
zamkiem, o historii którego opowiadał nam świetnie obeznany mąż
Terem. Pogodny dzień sprzyjał pobytowi na świeżym powietrzu, więc
spędziliśmy całe popołudnie na zamkowym tarasie spożywając
regionalne wiktuały, podziwiając widoki, a przede wszystki
utwierdzając się w swoich opiniach o sobie nawzajem. Terem z
małżonkiem, wodnikostwo i ja rozmawialiśmy jak starzy znajomismile

Następnego dnia powrót do Zakopanego, ale przez Pogórze
Ciężkowickie, w którym rezyduje Josarna. Dom na grzbiecie sporego
wzniesienia, otoczony ogrodem przechodzącym w łąkę i las. Widok na
liczne górki poprzecinane parniami (wąwozami) i porośnięte gęstym
borem karpackim z mnóstwem jodeł. W domu czekał na nas rodzinny
obiad przygotowany przez Mamę i Ciocię Josarny, a po nim wycieczka
terenowym samochodem po górskich (prawie) bezdrożach. Widoki
zapierające dech w piersiach. Nie tylko Tatry są pięknesmile
Josarna, wspaniała interlokutorka, wprowadzała nas w tajniki życia w
tak odmiennych od życia mieszczuchów warunkach.
Terem, Josarno – dziękuję za spotkanie i rozmowy. Odczucia
wyniesione z forum potwierdziły – nadajemy na tych samych falach.
Do zobaczeniasmile
Obserwuj wątek
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 07.06.08, 21:44
        To bylo was wiecej?smile)) Nie szczyp sie Wedrowcze ani literowkami ani
        "zalglosciami" reporterskimi. Do swiat skonczysz, bo pewnie inne wypady sie
        trafiasmile Masz vicemistrzostwo swiata w streszczaniu wycieczek. Mistrzostwo w
        lakonicznosci wypowiedzi na forum niezmiennie od lat nalezy do Omerismile
        Najwazniejsze, ze wyjazd swietnie zaplanowany skoro tyle zobaczyliscie, tylu
        Forumowiczow poznaliscie osobiscie i jeszcze zdazyliscie sie
        najesc.Kontynuujsmilena kazdy dowolny temat tez.
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 07.06.08, 23:48
              Popayesmile)))
              Ja jestem pierwsza w mojej rodzinie ktora moze powiedziec ze jest rodowita
              Wroclawianka.
              Urodzona we Wroclawiu a nie Breslautongue_outPPP
              Moje dzieci zwiedzajace ze mna wroclawskie cmentarze < lubimy cmentarze:o) >
              pytaly sie czemu wszyscy Wroclawianie umarli dopiero po 1945 rokutongue_outPPP
              Oprocz Zydow na Cmentarzu Zydowskim.


              Natomiast mimo mojego daleko posunietego germanofilstwa NAWET ja wink nie jestem w
              stanie udowodnic ze Gory Swietokrzyskie skolonizowali pra - Germaniesmile))))
              Sciskam
              Ksmile
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 08.06.08, 11:10
          Uzupelnienie:pojelam pierwsza powazna dezyzje, tj ustalilam priorytety i
          wzajemne powiazania nastepnych decyzji. A teraz .. do boju, do bojusad
          Teoretycznie jestem jak nasi pilkarze przygotowana mentalnie na zwyciestwo, ale
          spodziewam sie zaskakujacych zwrotow akcji i samych trudnosci. No ale chce, jak
          oni, wygrac.hmm.
          Milego dnia , u nas slonecznie, goraco, poki co zaden samolot nie halasujesmile O
          ile dzialeczka gdzies przy lotnisku moze wkurzac lubiacych cisze lub swiergot
          ptaszat, to ja lubie znajomy warkot i zawsze sie ogladam skad leci. Mam nawet
          taki widok,ze widze krzyzujace sie wysoko na gorze korytarze powietrzne dla
          odrzutowcow/ ktorych na szczescie nie slyszesmile)/ i przy sprzyjajacej pogodzie
          obserwuje jak czasem 2 samoloty sie mijaja nad soba /optycznie- 3-5 mmsmile)/ To
          zapierajacy dech w piersiach widok, nie tylko ze wzgledu na dramaturgie sytuacji
          , ale z podziwu nad technika , stalowymi nerwami pilotow i zbiegiem
          okoloicznosci /chwila/.
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 08.06.08, 11:20
            warum napisała:

            > >> ile dzialeczka gdzies przy lotnisku moze wkurzac lubiacych
            cisze lub swiergot
            > ptaszat, to ja lubie znajomy warkot i zawsze sie ogladam skad
            leci. Mam nawet
            > taki widok,ze widze krzyzujace sie wysoko na gorze korytarze
            powietrzne dla
            > odrzutowcow/ ktorych na szczescie nie slyszesmile)/ i przy
            sprzyjajacej pogodzie
            > obserwuje jak czasem 2 samoloty sie mijaja nad soba /optycznie- 3-
            5 mmsmile)/ To
            > zapierajacy dech w piersiach widok, nie tylko ze wzgledu na
            dramaturgie sytuacj
            > i
            > , ale z podziwu nad technika , stalowymi nerwami pilotow i
            zbiegiem
            > okoloicznosci /chwila/.


            Warum, w lecące odrzutowce (i nie tylko) wpatruję się z takim samym
            entuzjazmem, jak w klucze zurawi, czy dzikich gęsismile Nad miastem
            krzyzują się korytarze powietrzne, więc mam co obserwować na
            codzień smile Ptaszęta tylko wiosną i jesieniąsad

            ps. balkonu nie mam, meczu nie oglądam, ale za to na obiad
            przygotuję wspaniały chłodnik i upiekę ciasto z rabarbarem!
          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 08.06.08, 11:23
            No to Warum lance w dlon i do boju!!!
            Kciuki mentalne chetnie potrzymam smile

            Ja mam ostatni wolny dzien , piec dni to bylo to czego
            potrzebowalam , nawet nie wiedzialam jak bylam zmeczona...

            W domu zaroslo totalnie i dzis mam zamiar powoli posprzatac , porobic porzadek w
            papierach , odpowiedziec na pare @ , zadzwonic tu i tam.
            Poedobno od jutra ma byc chlodniej , ja ide jutro na 17 -ta do pracysmile
            Kran
            • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 08.06.08, 11:30
              naprawde uroczy dzien, nie za goraco,a taras zarosniety winogradem
              dake i cien i bloga imtymnosc.
              Ciesze sie, ze tak sie udaly spotkania forumowe - zreszta jak
              mogloby byc inaczej? sami super ludzie tu pisza smile)))
              Tez czekam na wieczorne emocje, zastanawiajac sie tylko czy piwko
              czy winko jest lepsze na te okazje smile
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 08.06.08, 11:46
                Witajciesmile to nie będzie dzień jak codzień. Już słyszę
                przejeżdżające z prędkościa odrzutowca samochody z włączonymi
                klaksonami, obwieszone czym się da - byle białoczerwone.Zastanawiam
                się dokąd one jadą, może do Niemiec i u wylotu miasta pozwalają
                sobie na taki wyraz poparciasmile
                Na wieczór proponuję dwie dawki Rudotelu albo dobry koniak .
                • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 10.06.08, 17:16
                  Jakie masz plany na wakacje? Mnie jest smutno, że już po .... ale
                  może się uda we wrześniu chociaż na kilka dni wyskoczyć do Z.
                  Chyba dzisiaj wypijemy herbatę w dzieńdoberkach, bo Wędrowiec trochę
                  niedomaga. Mam jednak nadzieję, że wieczorem sie pozbiera i sypnie
                  nam na powitanie jakąś mądrością smile)
                  A dzisiaj kibicuję Rosjanom chyba, że Popaye zadecyduje inaczej ....
                  No to do wieczora.
                  • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 10.06.08, 18:09
                    Alfredko !!!! smile))))))
                    jak bym smial!???? komukolwiek sugerowac jakiej Druzynie ma
                    kibicowac?,
                    O co Ty mnie podejrzewasz?
                    smile))))

                    Sam (ja,-popay_e) "kibicuje" jedynie naszej narodowej Reprezentacji
                    wylacznie ze wzgledow "patriotyczno-emocjonalnych" smile)

                    Lubie dobra pilke nozna wiec kazdy mecz i kazda (bez wyjatku) druzyna
                    grajaca piekny footbal cieszy sie jednakowa sympatia.
                    Poza odstepstwem dla "naszych" chlopcow gdzie emocje i serce bierze
                    gore na rozsadkiem i... rozumem: KAZDA druzyna traktuje jednakowo.
                    Moze... poza Reprezentacja Niemiec ktora (moim zdaniem) nie gra
                    NIGDY pilki moich marzen: efektownej, perfekcyjnej technicznie
                    i atrakcyjnej dla oka, a graja wylacznie "skutecznie".
                    To za malo dla mnie i nic nie zrobie ze wole (ogladac) zawody
                    gimnastyki artystycznej niz zawody podnoszenia ciezarow lub
                    pchniecia kula - kobiet (!) smile))

                    Nie jestem przeciw Niemcom (choc nie musze Ich "kochac") - pozory.
                    Mieszkam tu i jak kazdy milosnik pilki mam swojego "faworyta" w
                    rozgrywkach ligowych i jest to druzyna ktora gra z roznym szczesciem
                    i nie nalezy do tzw. ligowej czolowki.

                    Zycze Twoim faworytom wygrania z Hiszpanami a sam zabieram sie do
                    ogladania pozostalych 85 minut meczu smile

                    Wedrowcowi - uklony i serdeczne zyczenia poprawy samopoczucia smile
                    Ma byc chlodniej! (juz w tym tygodniu), w polaczeniu z
                    rozpoczynajacymi sie wakacjami poprawi na pewno naszej
                    przesympatycznej Forumowiczce - humor i samopoczucie smile

                    pozdr.,-
                    pE
                        • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 11.06.08, 10:59
                          Wspolczuje, Omeri, a pieska juz oddalas? rano rzucilam sie do prac
                          ogrodowych, korzystajac z mozliwej jeszcze temperatury. W śzczecinie
                          (podobno) oziebienie, a my - jak kania - oczekujemy dzdzu! (dżdżu!)
                          zawsze sie zastanawiam czy chodzi o ptaka czy o grzyba???
                          Pozdrawiam letnio ! (gorąco byloby niewlasciwe w tej temperaturze!)
                          • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 11.06.08, 11:02
                            Wspolczuje Omeri i zycze powrotu szybkiego do zdrowia !!!
                            U nas od poniedzialku zrobilo sie mniej upalnie a dzis < wlasnie wstalam >
                            jest chlodno i pochmurnie.
                            Mnie to cieszy bo praca w upaly to nie jest akurat moje marzeniesmile
                            Kran
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 11.06.08, 11:00
                          Biegałaś z psiakiem?? zrób okład i obandażuj, skręceń nie można
                          bagatelizować.
                          Wreszcie trochę chłodniej, silny wiatr. W mieszkaniu już piasek
                          skrzypi pod nogami a parapety zszarzały. Poczekam jeszcze trochę aż
                          się pogoda zdecyduje na padanie lub dalsze wianie i dopiero wtedy
                          zacznę walczyć z tym co nawiało.
                          Piję kawę i czytam Gazetę. Dlaczego tyle paskudnych wiadomościsad(
                        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 11.06.08, 22:53
                          sad(Omeri, oszczedzaj sie. U nas pogoda tez sie zmienila, deszcz pokropil
                          /doslownie/ symbolicznie, ale temperatura spadla odczuwalnie- sweter konieczny.
                          Na koniec dnia dostalam bure w pracy/ w burce byloby mi bardziej do twarzysmile../,
                          za sugestie, ktora godzine wczesniej zaakceptowano i wszyscy ja poparli bez
                          uwag, ale oczywiscie na jutro zwalilo sie tyle rzeczy do zrobienia,ze haslo: co
                          masz zrobic jutro zrob dzis- bylo wlasciwsze niz to,zeby zrobic pojutrze....
                          Moja wina polegala na tym,ze mialam odwage powiedziec glosno, co inni szemrali,
                          ot samo zyciesmile Mnie juz przeszlo, a jutro zobaczymy jak sie rozwinie .Dobranoc.
    • terem Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 11.06.08, 20:50
      Dawno tu nie zagladałam,bo internet mi szwankował.

      Wedrowcze, cieszę się, że masz dobre wrażenia z krótkiego pobytu w
      naszych stronach.Musimy to powtórzyć, koniecznie! Bardzo było miło
      pobyć z Wami (Wodnikostwem i Tobą) "na żywo", czyli poza
      internetem smile
      Pozdrawiam, T.
    • josarna Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 12.06.08, 07:21
      Dzień dobry smile)
      Cieszę się, że moi mili goście dobrze wspominają wycieczkę smile), a ja mam piękną
      pamiątkę.
      Mam sporo pracy, a chcę też czasem zrobić coś w ogrodzie - dlatego rzadko zaglądam.
      Byłam w Krakowie, gdzie uśmiałam się z samej siebie. Zapytałam męża czy jest
      jakiś strajk, bo sporo samochodów jeździ z chorągiewkami smile)). Zastanawiało mnie
      tylko, o co może strajkować gość jadący terenówą za "stówę". Chyba nie jestem na
      bieżąco, gdyż moi panowie nie są kibicami. Fakt, że na tych mini-flagach ktoś
      zrobił niezły interes.
      Padało przez całą noc, ale przestało. Zrobię poranny obchód ogrodu (a raczej
      zaliczki na ogród smile) i biorę się do pracy. Mam wycieczkę, a w weekend aż 3
      grupki gości. Do tego stosik papierów i pełny komputer.
      Życzę wszystkim miłego dnia smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 12.06.08, 18:06
        smile))
        nie oglądasz nie denerwujesz się, chociaż gdybys teraz zaczęła
        uczestniczyć w rozgrywkach to chyba byłoby tylko zdziwienie i
        pytania: dlaczego, po co oni tak się męczą.Wczoraj, gdy oglądałam
        piłkarzy brodzących po kolana w wodzie /oczywiście trochę
        przesadzam/ to się zastanawialam czy to jest miłość czy to jest
        kochanie ... sławy,poklasku, pieniędzy.
        Dziaj bylismy od nocy bez prądu, wrócił łaskawie niedawno. Dziwnie
        tak bez tv, internetu, ze swieczkami w łazience, rozmrażającą się
        lodówką w kuchni. Na szczęście radia mogą odbierać na baterię!
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 13.06.08, 15:41
                To może niech psina zostanie na wsi a Pan wróci do Warszawy smile
                Obejrzałam w Googlach ortezy, jak to dobrze że ludzie myślą jakby tu
                innym ulżyć. Tyle rodzajów i jakie eleganckie, naprawdę. Może sobie
                kupięsmile)
                Od rana pada, 12 stopni za oknem. A niech się ziemia napije wreszcie.
                • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 14.06.08, 08:41
                  U nas chlodno, pohmurno ale deszczu nie bylo. I jeszcze wszedzie soczyscie
                  zielono. Dopadla mnie migrena, ale tym razem... na tygodniu. z czego moge sie po
                  fakcie cieszyc- bo dojde do siebie w wolne. Boze jak dobrze czuc sie normalnie!
                  Milego dnia, ide na dwor po zielone.
                      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) ups 14.06.08, 13:06
                        Odsciskam i wracam do robienia golabkowsmile Dawno nie bylo obojga dzieci w domu
                        razem, wiec postanowilam byc dobra mamuska i zrobie cos tresciwego do
                        zjedzenia.I u nas slonce wyszlo zza chmur, zgubilam gdzies wazny papier i czeka
                        mnie potem szperanie w kupce "wazne, nie pilne", ktora jakos znow zarosla od
                        nieprzewietrzaniasad Kiedys bym sie stresowala,ze nie panuje nad sytuacja i nie
                        wiem w nocy o polnocy gdzie co mam - wyprowadzka meza /ponad rok temu /
                        spowodowala takie rozluznienie mojej dyscyplinysmile)) ze nie martwi mnie jakies
                        zagubienie, a wrecz nieustannie cieszy. No i juz wystarczy tej prywaty.
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 14.06.08, 14:17
      Duzo mi sie ostatnio milych rzeczy dziejesmile
      Na razie lece do fabryki ale jutro mam wolne to sie moze troche rozpisze.
      Chcialam sie tylko krotko pochwalic ze moja corcia tak szarpnela studia ze w
      zasadzie w ciagu czterech lat ma szanse zrobic lingwistyke typologiczna i
      ogolna jako studia glowne < na wiekszosci niemieckich uni to sa dwa kierunki
      ...> , indoeropeistyke jako studia poboczne zrobila w zasadzie w rok , musi
      tylko dorobic starocerkiewnoslowianski i stara greke a z filozofii jako kierunku
      pobocznego ma tylko jeden egzamin i ze dwie pracki do napisania.
      Wczoraj zdala bdb dobrze przedostatni egzamin z filozofii.
      Ma juz w zasadzie temat pracy magisterskiej z mysla ze ten temat sie przerodzi
      za jakies trzy lata najpozniej w doktorat , tak sugerúje Jej promotorsmile)
      Wlasnie skonczyla przed chwia 22 lata i prowadzi drugie tutorium tym razemz
      jezyka pre - azteckiego i ma od czterech do szesciu studentow pod opieka.
      Niezla jestsmile
      A Junior polecial dmuchac w trabe do swojej nauczycielki ktora wlasie robi
      master i wynosi sie z Oslo czyli czeka mnie szukanie nastepnego nauczyciela...
      Ladnie dmucha biorac od uwage ze sie uczy dopiero niewiele ponad rok.
      Jakies mile dzieci mi bocian pryzniosl lub w kapuscie znalazlamsmile)))

      Kransmile))))
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 14.06.08, 17:52
        Nie kryguj się Ula, takie dzieci to nie tylko geny ale i ogromna
        praca mamy od wczesnego dziciństwa. Junior, gdyby urodził się ze
        swoją wadą innej matce, nie rozwijałby sie tak fantastycznie.
        Gratuluję !!
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 14.06.08, 21:38
            Janie K. Twoje dzieci są genialne w swoich trudnych dziedzinachsmile
            Omeri, współczuję bolącej kostki. Bądź cierpliwa w leczeniu.

            Ostatnie dni miałam bardzo urozmaicone. Zbyt urozmaicone. Pomijam
            teraz (wrócę do tematu jesienią) sprawy zawodowe i zdrowotne.
            Najważniejszy był komputer. Od dawna niedomagał, a najbardziej
            szlochał nie mogąc prawidłowo współpracować ze sporym monitorem.
            Moje życie zawodowe sięga w głąb prywatnego, więc dobry, domowy
            komputer jest mi niezbędny. I tak drobnymi, decyzyjnymiwink kroczkami
            doszłam do punktu, w którym zapadła decyzja o kupnie. Liczne
            konsultacje doprowadziły do wyboru odpowiedniej konfiguracji i
            firmy, która to poskłada w jednolitą całość. Zamówiłam, a po kilku
            dniach, w czwartek odebrałam ustrojstwo ze sklepu. W między czasie
            pracowicie kopiowałam pliki ze starego komputera. Cały weekend
            postanowiłam poświęcić na wgrywanie programów, dokumentów i innych
            niezbędnych rzeczy na nowy komputer. Przygotowałam sporą porcję
            herbaty, podłączyłam mysz, monitor i klawiaturę, włączyłam komputer
            i czekałam, czekałam, czekałam... Już po czterech minutach pojawił
            się nowy obraz na monitorzewink Kliknęłam na start, wypiłam filiżankę
            herbaty i "weszłam" do Mojego Komputera. Wydałam polecenie
            kopiowania z płytki na dysk. Po trzech godzinach zapisał całe 0,7 z
            4,2 MB! Wprawdzie pojawiał się komunikat o opóźnieniu w zapisie, ale
            zlekceważyłam go. Podłączenie do internetu działało, więc obserwując
            kopiowanie próbowałam surfować. Jednak komputer był w stanie
            wykonywać na raz jedną czynność. Z zapałem otworzył okno
            przeglądarki, ale już próba otworzenia opcji odpowiedzi na list
            spowodowała drastyczny spadek prędkości kopiowania. Przerwałam tę
            czynność próbując zainstalować program antywirusowy. Po półgodzinnym
            przetrawianiu danych stwierdził, że tego nie zrobi jednocześnie
            szlochając, że nie mam żadnej obrony przed zagrożeniami z zewnątrz.
            Odłączyłam kabel sieciowy, włożyłam płytkę Office. Instalacja
            zakończyła się w momencie wprowadzenia klucza. Dalej nie miał siły.
            Ja też. Kliknęłam na Start, wypiłam filiżankę herbaty, pojawiło się
            okienko z "wyłącz", posprzątałam pudła komputerowa, umyłam naczynia
            po kolacji i zobaczyłam, że ekran przybrał miły, czarny kolorwink
            Dziś rano rozłączyłam kabelki, wzięłam biedaka w objęcia i powiozłam
            do serwisu. Panowie włączyli go, obsłużyli kilku klientów by
            doczekać się prawidłowego widoku ekranu. Nie pytali się o szczegóły,
            a chwycili formularz reklamacyjny i poprosili o wizytę w przyszłym
            tygodniu. Pierwsza diagnoza - padł dysk. W domu podłączyłam stary,
            dobry, wysłużony komputer. Śmiga jak jaskółki na bezchmurnym niebiewink
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 14.06.08, 22:26
              Co za piekne okreslenie Wedrowcze! "Śmiga jak jaskółki na bezchmurnym niebiewink".
              I tak podziwiam Twa naukowa cierpliwosc, ja juz duzo wczesniej albo bym go
              potraktowala jakims dopalaczem w postaci klepniecia /z odpowiednim komentarzem
              /albo wylaczyla z pradu,zeby sie nie meczyl. W starciu z maszyna szybko sie
              poddaje... za grosz we mnie woli walki- ma dzialac i juzsmile
            • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 00:00
              Wedrowcze,-
              jak czytam Twoj wpis z przygodami komputerowymi to juz, na prawde,
              nie wiem .... smiac sie czy plakac.

              Jakaz to firma sprzedaje Ci taki "chlam" i... co to znaczy, ze
              w dzien po zakupie "....chwycili formularz reklamacyjny i poprosili
              o wizytę w przyszłym tygodniu".
              Sprzedali Ci dziadostwo i kaza czekac do przyszlego tygodnia?
              Na wyjatkowo wyrozumiala klientke trafili smile))

              Chyba snie i szczescie (dla Nich), ze to nie ja jestem klientem!
              - Kasa na stol! i natychmiast nowy, albo biore od konkurencji, bo w
              dzien po zakupie (nawet dwa tygodnie!) to Masz prawo ODDAC nawet jak
              jest sprawny a tylko przestal Ci sie podobac!.

              Czy Ty na pewno mieszkasz w EU?
              Moze Szczecin zrezygnowal juz z praw konsumentow obowiazujacych
              w EU, albo Ty jestes wyjatkowo wyrozumiala smile

              Wedrowcze, jezeli juz kupujesz takie rzeczy "gotowe" (nie skladasz
              sama) to zawsze w firmie (sklepie) ktora ma technika na miejscu!.
              Wymiana jakiejkolwiek czesci uszkodzonej w komputerze to sprawa
              dokladnie(!) max. 5-ciu minut dla zupelnego amatora, a dla technika
              - 3-ch!.
              Dysku - tez! (sprawa wyjecia uszkodzonego, wsuniecia do tzw. kieszeni
              nowego i podlaczenia dwoch przewodow! - i koniec!
              Na dysku (jesli Masz tylko jeden w komputerze) jest zainstalowany
              system wiec jego wgranie to ok. 40 min (jak Vista bo kazdy inny
              - jeszcze szybciej) lacznie z konfiguracja wyszystkich urzadzen
              i (na zyczenie Klienta) z podzialem dysku na partycje!.

              Firmy, (w odroznieniu od indywidualnego klienta) kopiuja system
              z sieci i jego instalacja przebiega automatycznie bo cala
              konfiguracja jest czescia firmowej rutyny instalacyjnej.

              W "najgorszym" przypadku Twoj komputer powinien byc do odebrania
              max. po 60 minutach! (w tym: niecale 10 min "roboty" technika!), a
              po przypadku sprzedania Ci "chlamu" powinni go (tego samego dnia) -
              przywiesc sprawny komputer do domu, bo Ty jestes KLIET ktory tym
              partaczom KASE (ciezko zarobiona, a przez Nich latwo uzyskana!)
              - wplacil!

              Eeeeh....

              Pozdrawiam,-
              pE
              • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 10:36
                Popayu, komputer kupiłam w jednej z najlepszych firm w kraju.
                Składany był zgodnie z moimi preferencjami. Firma ma siedzibę i
                warsztaty w Poznaniu. Zamówiony zestaw dostarczono w ciągu 4 dni.
                Awarie zdarzają się wszystkim. Mogłam, po pierwszych próbach odwieźć
                go do serwisu, ale z innych powodów wolałam sprawdzić niektóre
                rzeczy. Nie znam firmy, która wymienia taki towar od ręki. Sklepy,
                które mają montownie na miejscu też wymagają trochę czasu na
                zlokalizowanie usterki, wymianę, dostarczenie do sklepu. Na ogół
                montownia jest jedna, a sklepów mnóstwo (w każdym większym centrum
                handlowym). Wolę, gdy jest jeden porządny warsztat, zatrudniający
                specjalistów, a nie mnóstwo kantorków mieszczących się na zapleczu
                każdego sklepiku.
                Równocześnie ze mną, w tej samej formie komputer kupował znajomy z
                Warszawy. Ponieważ jest zagipsowany po wypadku, serwisant przywiózł
                komputer do domu, podłączył wszystkie urządzenia peryferyjne, a
                nawet zgrał zawartość starego dysku na nowy.
                W UE nie zawsze jest tak, jak opisujesz. W ubiegłym miesiącu innemu
                znajomemu, z Frankfurtu, przestał działać nowy telefon komórkowy.
                Uwzględnienie reklamacji i wymiana na inny aparat trwała tydzień,
                mimo że nie była to firma-krzak, a Vodafone.
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 11:48
                  W cywilizowanym europejskim DE przyjaciolka Mlodej zmienila dostawce rozkoszy
                  netowych i telefonicznych na innego bo poprzedni byl cienki.
                  W efekcie , po zmianie ma jeszcze gorzej , bo przy pierwszym to chociaz kiepsko
                  ale ustrojstwo dzialalo a po nowemu telefon padl , reklamacje tocza sie w tempie
                  zolwiasad
                  Na temat niemieckiej firmy O2 nie chce rozmawiac , grrr , bo wprawdzie Mloda jet
                  zadowolana ogolnie ale regularnie co kilka tygodni pada siec w monachium ,
                  zgodnie z prawem Murphy`ego akurat w najwazniejszym momencie...
                  O norweskim Telenor , monopoliscie na rynku nie bede sie wyrazac bo to tragedia.
                  Do dzis mam ciarki jak sobie przypomne co przezywalam.

                  Natomiast dosc szybko znalazlam mniejsza firme , Tele 2 , ktora dziala super a
                  jak cos padnie to naprawde sie staraja mi pomoc.
                  Wprawdzie z Tele 2 mialam jedna porazke bo dwa tygodnie walczyli zeby mi
                  ponownie uruchomic telefon netowy ale poza tym sa bez zarzutu.
                  Tak ze nie ma idealow i nawet mieszkanie w centrum EU < Niemcy > czy tez na
                  rubiezach > Norge > nie ma wplywu ...

                  O zmaganiach Wedrowca przeczytalam z podziwem bo ja nawet nie bardzo rozumiem
                  co Ona zrobila smile

                  Natomiast wyglada na to ze w niedalekim czasie stane sie posiadaczka laptopa z
                  jabluszkiem , Mloda twierdzi ze jest to urzadzenie dla idiotow technicznych i
                  nawet mnie sie uda niczego nie wysadzic w powietrze ... zobaczymy.

                  Na kostke Omeri dmucham i zdrowia zycze !!!!
                  Kransmile)))
                  Dieki Bogu przen
                • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 12:00
                  Wedrowcze,-
                  pozostanmy przy naszych, odmiennych przekonaniach i doswiadczeniach.

                  Ja, jak zawsze, nie mam pojecia, za to mam w domu 3-y absolutnie
                  sprawne komputery + 2 notebooki, biurkowego komputera popay_owej
                  nie liczac, bo tez "swiatowej firmy" (Bell).
                  Ty - masz racje + opisane problemy.

                  Jak to w demokracji: kazdy ma to co lubi i placi za poziom uslug
                  jaki spobie zyczy! -smile


                  W podanym przez Ciebie przykladzie Znajomego z Frankfurtu:

                  Nigdy nie podpisuje zadnych umow z jakakolwiek siecia telefonii
                  komorkowej a slusznosc mojego postepowania potwierdza podany przez
                  Ciebie przyklad.
                  Telefon kupuje za gotowke (taki jak mnie sie podoba i uwazam za mnie
                  potrzebny) a nie kredytuje zakupu takich dupereli ("nabywajac go" za
                  1€ czy 1 zl!).
                  Kazdy kto umie liczyc (powiedzmy do 5-ciu), szybko sie zorientuje ze
                  za ten kredyt (na telefon) zaplaci sieci telefonicznej ca. 2 x
                  wiecej niz on jest wart + wiaze sie na lata umowa (de facto:
                  kredytowa!) ktora jest dla klienta "nie do wypowiedzenia"! sad.

                  Kazda siec (w Europie) sprzedaje telefoniczne karty "pre-paid"
                  przy ktorych nie placisz zadnego abonamentu a wylacznie za jednostki
                  (minuty) rozmow.
                  Rozmawiam - place, nie (rozmawiam) - mam 0 (ZERO!) kosztow.

                  Aparat telefoniczny zakupiony (za gotowke!) mam prawo oddac w sklepie
                  w terminie do 14 dni od daty zakupu nie podajac przyczyn!
                  Jak uszkodzony (nie z mojej winy) - tym bardziej!, i na pewno zrobil
                  bym z tego prawa uzytek a nikt mnie nie zmusi bym czekal (w tym
                  okresie) na naprawy czy dlugie reperacje.
                  Nie chce, to mam prawo wymagac zwrotu wylozonej kwoty albo: drugi
                  nowy i sprawny egzemplarz - natychmiast.

                  Tak jest tez i we Frankfurcie (obojetnie ktorym), a Twoj Znajomy
                  albo nie chcial z tego prawa skorzystac albo ... zwiazal sie
                  (naiwnie) umowa kredytowa z siecia telefoniczna, tak sprytnie
                  (prawnie) zredagowana, ze tylko Mu pozostaje: plakac, czekac
                  i przede wszystkim! - PLACIC!.
                  Kazdy ma to co lubi i sobie wybierze smile

                  pozdrawiam,-
                  pE



                  ps. przeraza mnie (chyba) nieswiadomosc ludzi ktorzy wiaza sie
                  umowami z dostawcami sprzetu i uslug nie zdajac sobie sprawy z
                  prawnych konsekwencji (dla Klienta) takich zwiazkow.
                  Poza tym, jak sie jest w wieku 40+ to "na kredyt" powinno sie
                  kupowac: nieruchomosci (dom, mieszkanie) czy ew. drogi samochod.
                  Kredytowanie "dupereli" to moze byc sposob "na zycie" dla
                  rozpoczynajacych kariery nastolatkow lub bardzo mlodych ludzi lub
                  takich ktorym sie "nic" w zyciu nie udaje.
                  Ci ostatni, zanim zaciagna zobowiazania, moga byc pewni, ze bez
                  wielu rzeczy (np. najnowszy model telefonu, notebooka czy
                  najnowszego telewizora) mozna spokojnie zyc.
                  Z kredytem, na ktorego raty nie wiadomo skad wziasc srodki - gorzej :
                  • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 12:13
                    Popayu, tłumaczę znajomegowink
                    W Vodafone jest tam dostawcą telefonu domowego, internetu i telefonu
                    komórkowego. Najważniejsza jest jednak możliwość (w DT)tego nie ma
                    nieograniczonych czasem rozmów z Polską i nnymi krajami UE (+Rosja i
                    Norwegia). Dodatkowa opłata wynosząca kilkanaście euro miesięcznie
                    nie jest duża, a rozmawiać można do woliwink
                    • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 12:50
                      Bardzo wspolczuje Wedrowcze, tych klopotow z komputerem ! Dobrze,
                      ze stary smiga - mam nadzieje, ze sprawa dobrze sie skonczy smile
                      Jakos nie moge sie wyrobic czasowo, podirzewam wlasne niedolestwo w
                      samoorganizacji. Moze miesiace letnie przyniosa wiecej czasu? W
                      kazdym razie jestem i pozdrawiam!
                      • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 15.06.08, 13:32
                        Ja sie dalam naiwnie zlapac w pulapke telefonu za koronesmile
                        Na szczescie Mloda ma mozg i szybko wyliczyla ze to badziewiesmile
                        Na dzis Junior ma bdb komorke kupiona za zywe pieniadze w PL , Mloda w DE tez
                        cos sensownego a ja odziedziczylam sliczna komorke siemensa Mlodej , taka do
                        reki i do tego ma roze jako ozdobesmile

                        Po wielu bledach i porazkach mam na dzis tak ze za internet i telefony
                        komorkowe , moje i Juniora place mniej niz polowe tego co rok temusmile))

                        Wybralam sobie dobrego dostawce netu i telefonu netowego , kolejny zapewnia mi
                        komunikacje komorkowa esemesowa miedzy mna a Juniorem za darmo smile

                        Niestety nie ma tego zlego ....
                        Poniewaz przy niewielkim abonamencie miesiecznym place zero za rozmowy ze
                        Stanami i Kanada oraz europa zachodnia za to za rozmowe z PL symboliczne 20 NOK
                        za godzine a net mam za grosze to albo telefonuje albo surfujetongue_outPPPP
                        Kran
                        • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 16.06.08, 00:54
                          Mam za soba migrene - monstrum , juz dawno mnie tak nie dopadlo.
                          Przespalam caly dzien a jak sie wreszcie wywloklam do sklepu na rogu zeby nabyc
                          tabletki to okazalo sie sa jedynie w formie pastylek musujacych...
                          Poprosilam o szklanke wody i zazylam na miejscu, bylam lekko zielona na twarzy ,
                          wzrok bledny , suknia plugawa ...
                          Potem poszlam do delikatesow na drugim rogu ,czynnych do 21 -ej codziennie ...
                          i byly zamknieta.
                          Okazalo sie ze dochodzi dziesiata , stracilam poczucie czasu a do tego tu jest
                          jasno do jedenestej obecnie.
                          Poczolgalam sie do kolejnych delikatesow czynnych do 22 -ej i na dzien dobry
                          natknelam sie duzy napis ze im terminal bankowy padl i tzeba miec gotowke.
                          Ja z reguly jak chodzi o gotowke to mam trzy korony na kryz wiec powloklam sie
                          do sklepu gdzie pol godziny wczesniej nabylam tabletki coby wyjac pieniadze z
                          bankomatu.
                          Panienka sprzedajaca mnie zapamietalatongue_outPPP i zapytala czy sie lepiej czujesmile)))
                          Nabylam podstawowe zakupy w tym pizze mrozona , Junior zjadl bez slowa choc z
                          lekkim zaskoczeniem bo nigdy nie jadamy gotowych produktow czy tez makdonaldsow.
                          Ale chyba widzial ze na obiad dzis nie co liczyc tongue_outPPP a sam wrocil pozno bo ma
                          jakas nowa kolezankewink z ktora spedza sporo czasu i nie mogl zrobic sam obiadu.
                          Ide dalej spac , na szczescie dzis i jutro mam wolnesmile)
                          Kran Zbolaly
      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 16.06.08, 20:19
        Dzień dobry chorym i zdrowymsmile Pogoda przeraźliwie zmienna. Od
        upalnego, bezchmurnego nieba do ulewy zatrzymującej samochody.
        Czekam na zmianę koloru trawników z żółtej na zieloną. Jesienią
        będzie odwrotniewink
        Wczoraj miałam ostatnie niedzielne zajęcia w drugiej pracy (pisałam
        już?). W pierwszej też zmalało obciążenie. Nie wiem co robić z
        wolnym czasem! Spróbuję włączyć telewizor, może jeszcze pamiętam jak
        go obsługiwać?
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 16.06.08, 21:25
          No nie, Wedrowcze, moze jestem nudna, bo wciaz powracam do waszej wycieczki.
          Akurat dla mnie zdjecia sa tylko dodatkiem, a nie celem wiec poprosze jeszcze
          raz:- tyle km zjechaliscie przez Polske i sasiedzwo i zupelnie brak kometarza-
          co sie rzucilo w oczy?sad Nawet jak sie codziennie jezdzi ta sama ulica to cos
          sie trafi/ jak "moje" swiatlasmile po tylu latach- zjezdzam w lewo w 5
          minut!!!/.Architektura uliczna, ludzie , reklamy, nawet sciezki dla rowerzystow
          czy toaletysmile / to takie nieelegancki temat- ale ja kiedys jadac do Rzymu
          zobaczylam tyle rzonosci,ze polecam kazdemu urzednikowi-/ zamaist szybkiej i
          wygodnej podrozy autem sluzbowymsmile/, w ramach pozytku p.t."podroze ksztalca"smile.
          Wracam do tv ,bo nasi jakos oddaja pilke w polu i Chorwaci zaczeli bolesnie
          naciskac....sad
          PS.Truskawki po 3.80 zl/kg, ladne, swieze ale malo slodkiesad
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 17.06.08, 12:32
            A u nas po 5.50 i 6 zł. też średnio słodkie, tylko dziwne, że
            aromatyczne . Smaczne też.
            Dzisiaj kupiłam pierwszy bób, piekny, seledynowy.
            Na ulicach nie widzi się smutnych gąb, więc chyba jakos pogodziliśmy
            się z wynikami naszych występów.
            Dzisiaj mamy iść na kawę do znajomej. Nie wiemy co się z nami stało
            ale nie mamy ochoty na wizyty nawet u przyjaciół prawadawnych. Te
            same tematy, te same komentarze.. To chyba "zmęczenie materiału". A
            jak jest z Waszym życiem towarzyskim, napiszcie.
            • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 17.06.08, 22:07
              Warum proszę o trochę czasuwink Wzięłam się za zaniedbane prace
              domowe. W sobotę zrobiłam czystkę w szafie, w efekcie czego na ważne
              spotkanie służbowe poszłam w szmacianej sukiencewink Dziś prasowanie,
              jutro czystki w szafkach kuchennych. Oby nie skończyło się jak z
              szafą. Musi ostać się choć jedna filiżanka na herbatę!
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 18.06.08, 12:11
                Buuuuuuu !!!! Tu nie ma bobusad
                Wszyscy Polacy jadacy do do PL przywoza bob smile
                Ja sie nie znam ale jak wpadne w sierpniu to jeszcze bedzie ?
                A moze poprosic Rodzine zeby zamrozila ?

                Ja jestem w stresie bo pracuje od wczoraj do niedzieli codziennie a Junior
                wyjezdza w poniedzialek i wraca dopiero w polowie sierpnia.
                Musze Go zapakowac sensownie oraz wyprac wszystko , na szczescie J. prasuje ja
                tez lubie.
                Stres jest dodadkowy bo na poczatku Junior bedzie u tatusia.
                Za kazda wiazyta zaraz po przylocie dostaje tlf ze dziecko zabralo niewlasciwe
                ubrania i do tego za duzo i czemu tyle ksiazektongue_outPPP
                Wprawdzie po ostatnich numerach tatusia moich dzieci mam tam gdzie pan moze Pana
                Majstra w dupe pocalowac smile ale stresuje sie juz niejako nawykowo.
                Zycie towarzyskie prowadze li tylko telefonicznie.
                Odbije sobie w sierpniu i we wrzesniu we Wroclawiu.
                Poniewaz jak nie jezdzilam do Polski to 3,5 roku a teraz dwa razy pod rzadsmile))
                Ale we wrzesniu to specjalna okazja , napisze wiecej , na razie plany sie klarujasmile
                Kran
    • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 18.06.08, 21:51
      Omeri, Twoje auto ma wspaniałe spalaniesmile
      U mnie średnia miejska to 8,3 l/100sad Raz tylko spadło poniżej 6
      litrów. Na polskiej autostradzie Wrocław - Kraków - Zakopane miałam
      5,83. Niemieckie autostrady nie sprzyjają takim wynikom. Jeżdżę
      bardzo obciążonym samochodem i bardzo szybko. Wolna jazda komplikuje
      ruch innym użytkownikom. Ostatnia średnia autostradowa to 6,2 - 6,5.
      Pisząc "szybka jazda" mam na myśli 120-130 km/godzinę. Szybciej,
      pomijając sytuacje awaryjne, czy wyprzedzanie, nie jeżdżę. Szkoda mi
      samochodu. Poza tym on ma dość wysoko środek ciężkości, więc byle
      podmuch przy dużej prędkości sprawi, że odlecimywink
      • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 18.06.08, 22:11
        Brawo Dziewczeta, ze umiecie tak jezdzic po autostradach! (120-130
        km/godzinę).
        Tak trzymac!smile
        Tez bym tak chcial "umiec" ale...
        Latwo Wedrowcowi ktory mieszka kilkadziesiat km. od granicy
        "normalnej" drogi (Autobahn).
        Ja, zebym sobie nie wiem jak obiecywal, wzorem "rozsadnych
        i oszczednych" jechac z taka predkoscia, to jak wyjade z Warszawy
        (albo Mazur!) i tluke sie godzinami po naszych wspanialych polskich
        drogach, ca: 500-550 km 5, 6 jak dobrze idzie - 7, 8 albo... 10
        godzin (bywalo, ze i 12-cie!) to jak sie "dorwie" do przyzwoitej
        drogi (a mam jeszcze ca 650 km do przejechania!) to.... niech diabli
        wezma caly rozsadek bo ja chce do DOMU!!!!!!!.
        Juz mnie wszystko jedno czy tylko 12 czy 18 litrow/100 km. - gdzie
        mozna i ILE mozna! smile)
        W towarzystwie malzonki - jeszcze szybciej!.
        Ja kocham ta babe, ale po dziesiecioleciach malzenskiej przygody
        TYLE godzin na przestrzeni ca. 3 m² to i swiety by nie wytrzymal! smile

        Eeehhhh.....
        W ten sposob, nawet stan polskich drog i rozwiazan komunikacyjnych
        potwierdza slusznosc twierdzenia, ze : "samotnym - zle, zonatym -
        jeszcze gorzej!" smile))
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 18.06.08, 22:39
          Ja przez Polske "w poprzek jechalam" 12 godz/ i to przez Lodz, a nie przez
          stolice/ i to jest ekstremalne przezycie/ szczegolnie w m-scach gdzie krzyzuja
          sie drogi krajowe na tym samym poziomiesad/, a co do wydajnosci auta- to ciesze
          sie,ze nie widze swwojego spalania bo chyba bym stanela /z zalu,ze tyle
          pozerasad/. A co do "obciazenia" auta/ towarzyskiego i srodka ciezkosci/ to
          Popaye, jaka by Twoja malzonka marudna/ smile/ nie byla - ma absolutnie te
          zalete,ze na pewno nie przysniesz po drodze, co zdarza sie kazdemu kto slucha
          tylko muzyki.Rosja wygralasmile
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 20.06.08, 19:00
        Przeczytalam "ostry" dyzur i zdumiona podziwialam Twoja pogode Omerismile) Ciesze
        sie wakacjami razem z Wami, bo ubedzie dojezdzajacych i podwozacych.
        W pracy mlyn, w domu zupelnie ogniowo, bo corka realizuje pkt. po punkcie z
        tego co zamierzala "zdazyc zrobic przed" wyjazdem. Na moje niesmiale: dziecko
        zacznij sie PAKOWAC, uslyszlam,ze zdazy.A jutro sie jeszcze wybiera na cudze
        wesele. Wiec wetknelam zatyczki w uszy,przygotowalam na oczy platki z herbata i
        staram sie wylaczyc ,nie myslec , nie martwic / w ub. roku - jadac na polnoc,
        juz po 7 dniach pobytu kupowala ciepla kurtke, ktorej celowo nie zabrala, bo
        przeciez u nas bylo gorace lato jak wyjezdzala..../ .
        Pogoda u nas dzis byla zmienna- rano slicznie, potem niebo na pol dnia
        zszarzalo, teraz znow chmury zniknely i swieci slonce.
        Znow bede chwalic "tych od swiatel"smile Od 2 dni sa tak wyregulowane,ze prawie
        pedze, udaje mi sie na 2-giej zmianie skrecac. Obiecuje,ze wiecej nie bede na
        ten temat.
        • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 20.06.08, 20:08
          Wyjatkowo duzo przed chwila napisalem i jakis "ZLY" wygarnal....
          puustka zostala.
          Warum pisz pisz zwlaszcza o ulatwieniach w przejazdach .i ciesz sie,
          ze w Szczecinie nie mieszkasz. Zabudowa XIX wieczna , duzo placow i
          placykow z promieniscie rozchodzacymi sie ulicami. Kiedys bylo
          trudno z jednego kranca miasta na drugi przemiescic, a teraz to
          horror i jeden wielki CZOP od switu do zmroku. Na Prawobrzeze tez
          wyjechac trudno bo w 1945 roku przy niemieckiej i naszej pomocy pare
          mostow wylecialo w powietrze. A poniewaz ciagle podsycano nasz
          strach przed Niemcami /wroca i nas wyrzuca/ jakos nikt sie nie bral
          za wydawanie pieniedzy ktorych i tak zawsze bylo za malo. Potem, gdy
          juz bylo mozna i nalezalo nastaly rzady Jurczyka i jemu podobnych.
          Mostow nadal brak smile)) Mimo wszystko przyjezdzaj bo teraz nad morze
          jezdzimy przez Dobieszczyn i Niemcy, troche dalej ale szybcje,
          Pozdrawiam.
          • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 21.06.08, 10:05
            W rankingu "taniosci" miast Lublin i Kraków uplasowaly sie na najwyzszych
            pozycjachsmile Brano pod uwage min. cene kielbasy krakowskiej
            news.money.pl/artykul/najdrozsze;miasta;warszawa;i;wroclaw,172,0,349868.html
            wiec poszlam skonfrontowac .Pomijam sklep/ zwyczajny / kielbasa zywiecka po 28
            , poledwica sopocka po 21, byla w promocji i "zywiecka" po 15, ba, byly nawet
            kielbsy "biesiadne" po ok 8 zl/kg.Wiec jest tanio, a nawet powiem "dla kazdego
            cos milego"-cen pieczywa nie porownywalam - bo mozna kupowac chleb z prywatnej
            piekarni, i mozna razowy, z dodatkami - poniewaz moj orzelek zaopatruje sie w
            stolicy glownie w tesco , a po wizycie na naszym targu- stwierdzil,ze w
            Warszawie nawet pomidory tansze... wiec co sie tak naprawde z czym porownuje w
            internetowym rankingu?smile Nawet srednia cena m2 mieszkania jest zludna, bo
            przeciez ... nikt nikogo nie zmusza,zeby mieszkal w najdrozszym miescie w PLsmile.
            Zawsze jest cos za cos, chocby nawet cena benzyny w porownaniu do przecietnych
            zarobkow..., ktore tak wstrzasnely pewna amerykanska para turystow w PL....
            "W Warszawie za przeciętną pensję można dziś kupić zaledwie 0,44 mkw.
            mieszkania. Również w Krakowie, drugim pod względem wielkości rynku w kraju,
            ceny rosną szybciej niż płace. W trzecim kwartale 2007 r. za przeciętne
            wynagrodzenie dało się tu kupić 0,4 mkw. mieszkania (za średnią cenę za 1 mkw),
            podczas gdy w 2003 r. ten wskaźnik wynosił 0,78 mkw."
            dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,4667596.html
            "Jak wynika z analiz Open Finance, dzisiaj mieszkaniec Gdańska, który całą swoją
            pensję przeznaczyłby na zakup mieszkania, na 50-metrowy lokal uzbierałby po 10
            latach i 5 miesiącach. W znacznie gorszej sytuacji jest mieszkaniec Krakowa,
            który potrzebuje swojej pensji z 17 lat i 5 miesięcy, aby myśleć o kupnie
            takiego samego
            mieszkania."www.muratorplus.pl/biznes/budownictwo-mieszkaniowe/raporty-i-prognozy/zastoj-i-korekta-cen_-czyli-jesienny-rynek-nieruchomosci,17538_31359.htm
            Mój ulubiony temat "plac" za te sama prace, tylko dla innego pracodawcy
            pomine... bo przeciez wiadomo,ze porownywalna " srednia" to iloraz sumy przez
            ilosc.A rzeczywistosc sobiesmileMilego dnia! U mnie w domu po burzy spokojsmile
            • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 21.06.08, 12:01
              Troche mnie ten temat "przeraza" sad
              Znaczy sie - bedziemy przymierzac glodem i mieszkac "pod mostem"? smile

              Nabierzmy (moze) do tego wszystkiego pewnego dystansu, szczegolnie
              my - 40+(+) - prosze smile

              Jak bylem w wieku Twojego-Warum Orzelka czy coreczki to pamiemietam
              iz Babcia moja, konfrontowana z upierdliwoscia aprowizacyjna tamtych
              czasow i odczuwalnym brakiem akurat tego co czlowiek potrzebowal
              lub (nie daj Bog!) chcial kupic, mowila zawsze: "nic to! - wazne by
              byl ... pokoj".
              Z dobrze uzasadnionego doswiadczenia to mowila!, kogos co przezyl
              2-ie Wojny (swiatowe) i na wlasnej skorze doswiadczyl: okupacji,
              nieswiadomosci losow przebywajacych na frontach: ojca i meza,
              utraty dochodow i majatku rodzicow i wlasnego (renty, papiery
              bankowe, oszczednosci a nawet nie -(i)ruchomosci wszelkich.
              Mnie to smieszylo (wtedy!), a dzisiaj powoli musze przyznac Jej
              racje smile

              Jak sobie przypominam to na tzw. Zachodzie, tym od "zawsze"
              ustabilizowanym, zamoznym i "normalnym" (dla nas Polakow!), na
              przelomie lat 70/80 narzekano dokladnie tak samo jak my - teraz:
              "drozyzna, brak perspektyw, bezrobocie, zbyt niskie dochody a ceny
              nieruchomosci - bajonskie!"

              No i..... - zrobilem swoj prywatny "rachunek" smile

              - zarabialem "mniej" (niz teraz) ale to... pozory, bo sila nabywcza
              tych dochodow, wcale nie byla mniejsza niz obecnych, a nawet moze
              wieksza!
              - za mieszkanko -fakt,ze mniejsze jak teraz: 2-u pokojowe, ca: 50
              m/kw placilem, ze "wszystkim" (ogrzewanie, ciepla woda itp) ca,;
              400 DM.
              Dzisiaj - m/w 1.000 € !, czyli 5 (piec!) razy drozej!.

              - porownujac ceny tego co "wtedy" i dzisiaj mozna bylo dostac (bo
              technika poszla do przodu i wiele rzeczy,teraz powszechnych, wtedy
              po prostu nie bylo) - "wszystko" jest 2 x drozsze, tzn. ich cena w
              Euro odpowiada tej (wtedy) w DM!
              Od kawalka chleba czy bulki, parowki i kostki masla po "srobke" czy
              inny duperelek!.

              - pamietam jak (chyba w 1981 czy 1982 r) "bardzo droga" benzyna
              (super!) kosztowala na stacji 0,98 DM!.
              Dzisiaj (he,he): 1,56 € (wczoraj tak tankowalem) czyli...
              przeliczajac na owczesna walute - 3,12 !

              Mozna tak bez konca!
              Np. pamietam ze najtanszy mercedes (200D) kosztowal ok.13.000 DM
              a VW Golf ponizej 10 tys, smile
              DROGO - bylo! smile)))))

              Jakos (jeszcze) zyjemy! (hurra!).
              Glodny nie chodzilem wtedy i teraz, mimo oszalamiajacych cen (chyba!)
              - jezdze lepszym autem, mieszkam nie mniej wygodnie i "widze"
              (przyszlosc) w podobnej czerni jak wtedy! smile

              Tak wlasciwie to tylko popay_owa sie nie zmienia: piekna i mloda
              - byla i jest! smile
              Charakter Jej tylko jakby sie "popsul" ale hmmmm.... czyz mozna
              chciec od zycia zbyt wiele?
              Mozna!, ale na wlasnym przykladzie wiem iz sa zachcianki nierealnesmile

              pozdrawiam,-
              pE
              • wodnik33 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 21.06.08, 12:30
                Bardzo obrazowo to opisales. Rzeczywiscie sam sie przylapuje na
                tym, ze mowie "no nie, tak paskudnie to jeszcze nie bylo" A przeciez
                bylo i bedzie i wcale nie paskudnie. Oby tylko zdrowie nam
                wszystkim dopisalo. Na temat koncowego wpisu "Daj mi panie Boze
                sily bym nie staral sie zmienic czego zmienic nie potrafie" smile))
      • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 21.06.08, 10:11
        smile) Witaj Omeri. Ja cierpliwie odkladam porzadki na po poniedzialkusmile A wtedy
        stwierdze,ze... jak juz mam pusta chate, to nie bede sie wyglupiac,zeby jeszcze
        cos w niej robic, tylko bede sie z czystym sumieniem lenicsmile
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 09:16
          Za oknem piekne slonce. Bede sie juz za chwile wygrzewac, ale najpierw musze
          znalezc "kropelke" czy tez "minutke", ktora potrafi skleic metal ze wszystkimsmilei
          naprawic koncowke parasolki/ bo przeciez musi byc"ta"!/. I jeszcze sprawdzic
          spis i wreszcie przestac myslec o koncowce wczorajszego meczusmile)
          • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 11:27
            Zapowiada się też piękny dzień.Lipa przed oknem kwitnie w tym roku
            z taką mocą, że musze okna zamykać, tak odurzająco pachnie.
            Wybieramy się do Puszczy na niewielkie przebiegi.Trzeba się dotlenić
            po wczorajszym parogodzinnym wygniataniu foteli.

          • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 11:59
            ...n dobry smile

            klejenie metalu z "wszystkim" a szczegolnie tworzywami sztucznymi
            - bo takie polaczenie tutaj wchodzi w rachube (jak znam zycie)-
            klejami jednoskladnikowymi, do tego takimi do nabycia w wolnej
            sprzedazy, to przedsiewziecie mocno hmmm..... "alibijne".
            Od "alibi", ze: skleilam, uspokajajac sumienie ale gwarancji za to
            polaczenie to nie ma! smile
            Jak kto lubi poeksperymentowac - czemu nie! Mila kolezanko Warum smile

            Nie bede Ciebie zanudzac szczegolami ale mam odrobine doswiaczen
            w tym przedmiocie, nabytych przy eksperymentach takich polaczen na
            skale przemyslowa, a wchodzil w rachube wylacznie klej
            jednoskladnikowy.
            Problem do rozwiazania ale (raczej) nie w warunkach domowych smile

            Ale zycze powodzenia i zadowolenia z efektu smile

            Pogoda u mnie tez ladna: nie padalo, nie pada i (moze) nie bedzie
            padac smile

            pozdr.
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 12:30
              Raczej nastaw sie na kupno nowej parasolki. Ja kupuję jedną na
              sezonsmile) sa tak tanie -12 15 zł. Wodnik z wrodzoną sobie cecha
              naprawiacza wszystkiego z poczatku probował naprawiać parasolki aż
              zrezygnował.
              Popaye, jestes taki tajemniczy ON. Napisz chociaż czy lubisz długie
              marsze, zbieranie runa lesnego albo coś równie "interesującego". Ja
              zbierania runa akurat nie uprawiam ale udaje i przy okazji sie
              ruszam.Najbardziej lubie jazdę rowerem ale tu jeszcze nie Europa i
              nie ma sie gdzie przemieszczać. W Z. było gdzie i jeżdziliśmy np. do
              Nowego Targu czy na Wierch Poroniec. Eeech, były czasy.
            • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 13:41
              dziekuje za przestroge Popayesmile Juz raz mi sie zadarzylo ratowac sandalek takim
              wynalazkiem, wiec teraz bylam ostrozna. Wtedy jak przyzisnelam klamerke do paska
              "na minutke" - to juz sie nie udalo oderwac bez zniszczenia, po zzartej skorze
              na palcu nie szlochalam tak bardzo jak nad swoja glupota. Tym razem strzykawkasmile
              wpuscilam kropelke do koncowki i wcisnelam pret od parasolki po czym otworzylam
              automatycznie i poczekalam 1 miutkesmile Skleilo cudnie. Dostalam kawalek weselnego
              cista, zaraz obiad i znow na slonce.
              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 18:28
                Wróciliśmy z Puszczy. Uciekałam od upajającego aromatu lipowego a
                trafiłam na skomasowane sosnowe olejki eteryczne. Biedne sosny,
                słońcem przygrzane, chyba tak swe "łzy" roniły sad(.Po przejściu paru
                kilometrow szybkim krokiem zawróciliśmy i ruchem pełzającym
                doszliśmy do sanochodu. Potem postanowilismy odwiedzić stary znajomy
                zajaz w Kliniskach "U Anny". Anny już nie ma ale jest Karczma Pod
                Kogutem. Ponieważ jeden z kucharzy zachorował i trzeba było trochę
                poczekać na zamówione dania, postawiono przed nami świeży chleb w
                pajdach, smalec ze skwarkami i małosolne ogórki. Po 15 minutach
                przyniesiono na tacy wino czerwone z przeprosinami. Niedługo potem
                podano jedzenie a na koniec poczęstowano gorącą szarlotką! Nie
                byliśmy w stanie jej zjeść więc do samochodu przyniósł ją kelner,
                pięknie opakowaną. Okrutnie się zdenerwowałam - czy my wyglądamy na
                głodomorów czy to jakaś mafijna sekta szuka chętnych. Możliwe, że to
                reklama ,ale szok byłsmile)
                I tak oto utracone na spacerze deka wróciły do ciała.
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 19:00
                    Wczoraj bylam n baluosobw wieku dojrzalym, obowiazywaly przebrania
                    co okazalo sie swietnym pomyslem i przehulalam polnocy z jakims
                    szejkiem arabskim i senatorem rzymskim ozdobionym laurem. Fakt, ze
                    ten"senator" jest autentycznym zdobywca maedalu olimpiskiegow
                    dalekij przeszlosci. Moze juz bedzie wiecej czasu na pisanie,
                    zaczely sie wakacje smile)))
                    • popaye Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 22.06.08, 19:14
                      z wypadu spacerowo-obiadowego wlasnie wrocilismy w towarzystwie
                      spokojnego ale obfitego deszczu.
                      Natychmiast przestal padac jak weszlismy do domu - jak ze by
                      inaczej? smile)

                      Dzisiaj graja Wlosi ( w "noge") wiec zajecie na wieczor mam
                      zapewnione i ..... po weekendzie smile
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 23.06.08, 14:53
        Już dawno nie było u nas takiego wiatru, poludniowozachodni, suchy
        i gorący.Chyba z samej Afryki przyleciał.
        Obiecałam sobie że wezmę się za porządkowanie regałów zagraconych
        nie wiadomo czym. Na szczęście obiecywałam sobie więc jeżeli nie
        wezmę się, nikt do mnie żalu mieć nie będzie.Pójdę do biblioteki
        mają kupić coś z nowości.Nie wiem dlaczego ale od pewnego czasu nie
        mam ochoty na czytanie klasyki sad( nawet kryminał szwedzki z
        przyjemnością przeczytałam.
        Omeri, jak sztuka???
      • alfredka1 Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 26.06.08, 10:16
        Witam wszystkich smile Dzień zapowiada się piekny, w nocy popadało i za
        oknem pachnie świeżo skoszona trawa. Można sobie poudawać, że się na
        wsi mieszka.Wczoraj zrobiłam parę słoiczków ogórków, będą małosolne,
        lubicie takie??
        Teraz jadę po wyniki. Nie wiem może spod szpitala ucieknę, jeszcze
        się zastanowię.......
        • warum Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 26.06.08, 20:13
          Wlasnie wysluchalam uczonej pani psycholog,ze "normalnie" trzeba 3 tygodni
          urlopu,zeby odpoczac. Odkrywcze, szczegolnie dla zaoranych zywcem ; ja juz
          wiem,ze bede miec wszystkiego 5-7 dni ciurkiem/ a jeszcze pani psycholog radzi -
          "odpocznij!, nie siedz w domu"... Moi szefowie pewnie przelaczaja kanal, przy
          takich info/ zeby sie nie stresowac przypominaniem-ze pracownik to czlowiek, a
          nie maszyna/. Wiem,wiem, moge sie zwolnic albo skorzystac z dobrych rad,
          podanych w ksiaze: Jak wylac swojego szefasmile
          Tak jestem wkurzona,ze zapomnialam o,ze chcialam o innych ciekawostkach.
          Wiec z atrakcji niecodziennych:
          -1/Dostalam zaproszenie na bezplatne badanie cytologiczne w ramach programu
          profilaktycznego NFZ. Oczywiscie mam zamiar skorzystac/ choc bedzie trudno sie
          wyrwac/, nie dlatego,ze darmowe, albo,ze dawno nie mialam.... tylko z powodu ,ze
          mnie znalezli w swej przepasnej bazie danychsmile))- bo takie "badanie przysluguje
          1x na 3 lata, kobietom w wieku od 25 do 59 lat".
          Nie mam zadnej gwarancji,ze drugi raz trafi mi sie taka okazja /jak slepej kurze
          ziarnkosmile/
          -2/ Dostalam listem poleconym, odebranym osobiscie -na dowod/ Wezwanie do
          zaplaty/ czcionka min 16smile/ kwoty 10,78 zł /dziesiec zł/ wraz znależnymi
          odsetkami w ciagu 5 dni, za jakis "grunt wieczysty"- za 2008 r.
          "W przypadku nie przekazania naleznej sumy, sprawe skierujemy do postepowania
          sadowego bez ponownego wezwania do zaplaty"
          No i sie lekuchno zdumialam,bo 2 maja br. w tym samym urzedzie- podawalam paniom
          wszystkie parametry /dobre, skoro mnie namierzyli bezblednie awizemsmile/ i
          wydawalo mi sie,ze z pani pomoca wszystkie podatki gruntowe uregulowalam. Widac,
          to co w komputerze, a to co w kasie, to w urzedzie dwa niezalezne swiaty, i znow
          czeka mnie przeprawa - krore nr dz. sa moje i za co zaplacilam/ bo wg moich
          dokumentow-zaplacilam wszystko im nalezne/
          No, od wczoraj nie mam z czego sie cieszyc, poza tym,ze corka dotarla
          szczesliwie, znalazla prace i chociaz to mam z glowy na jakis czas.
          A poza tym - znow bede kibicowac jak Popayesmile-i mocno sie zdumiam/em? jakby
          wygrali Hiszpanie- bo to by mi ostateczna koncepcje fianalu rozwalilo.
          Truskawki sie koncza i drozeja / 6 zł/kg/ ale agrest po 5,80 trzyma sie dzielniesmile
        • czubatek Re: Dzieńdoberki urlopowe:) 26.06.08, 20:16
          Mila Alfredko, jakie masz wyniki,sadze ,ze napewno sa dobre.Moje
          ogoreczki juz ukiszone,sa pyszne.Pojutrze wybieram sie na
          urlop,wezme na droge, bede jechala przez Szczecin wiec otworz
          okienko to wpadna do Wodnikowstwa,pozdrawiamsmile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka