Dodaj do ulubionych

klipsy do mięsa

26.01.10, 15:52
Czy ktoś używa klipsów?
Znalazłam takie
www.allegro.pl/item900028660_klipsy_do_miesa_do_roladek_zrazow_10_sztuk.html
i zastanawiam się czy wygodnie się je zakłada na mięso.
Macie doświadczenie, warto kupić?
Obserwuj wątek
    • jacek1f polecam wykałaczki.n/t 26.01.10, 16:31
    • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 18:31
      Nie mam takich klipsów i bym nie kupił ich.Z kilku powodów:
      1.są metalowe i już by mnie diabli brali,że nie mogę sobie
      zrazami szurać po teflonowej patelni czy w teflonowym rondlu
      bo się teflon prędzej czy później porysuje,a potem odlezie
      2.Ich wymiary ograniczają wielkość zrazów. Z doświadczenia
      wiem,że z wołowiny zrazówki otrzymuję zrazy różnej średnicy
      i długości
      3.Klipsy działają na określonej długości,a w moich zrazach
      najbardziej newralgiczne są końce,przez które często usiłują
      wyleżć fragmenty nadzienia. Długich zrazów klips nie obsłuży
      prawidłowo.
      4.Ich sprężynujące zapięcie wygląda mi na jednostronne i w
      dodatku sztywne , czyli mogą być problemy z zapinaniem drugiej
      strony jak już jedna jest zapięta. Przy zrazach jest to
      problem ,bo mają one tendencję do rozłażenia się. Zapinanie
      dwóch stron jednocześnie, jedną ręką,bez udziału drugiej osoby
      może być utrudnione.
      5.Wystające elemnty klipsów nie pozwolą dokładnie i wkoło
      obsmażyć zrazów. Zawsze koło drutów będzie nieobsmażone.

      Lepszym rozwiązaniem jest propozycja Jacka,tylko nie rozumiem
      dlaczego Ci poleca,zamiast doradzać albo zalecać.Ale może jest
      między Wami jakaś podległość służbowa i to jest akuratne
      słowo.
      Gdy zaczynałem swoje kucharzenie najlepszym rozwiązaniem było
      dla mnie owinięcie zrazów białą bawełnianą nitką.Miałem dobrze
      zabezpieczone końce,nic się nie rozlatywało. Problemem było
      pozbywanie sie nitki po uduszeniu zrazów. Zawsze się człowiek
      uświnił i upaćkał. Teraz wypracowałem sobie metodę bez
      jakichkolwiek zapinek,nitek itp.Zbite mięso lekko podsuszam
      (bez jakichkolwiek dodatkowych zabiegów).Mięso staje się
      lekko kleiste. Ładuję nadzienie i ściśle zawijam korzystając z
      tej kleistości. Zwinięty ciasno zraz kładę końcem placka mięsa
      do dołu. Ciężar zrazu nie pozwala mięsu się odwinąć. Gotowe
      zrazy kładę na gorący tłuszcz tym końcem do dołu. Od tego
      zaczynam obsmażanie. Temperatura ścina białko mięsa,mieso
      sztywnieje i zraz już się nie odwija. Potem obracam zrazy w
      kierunku zawijania,obsmażając miejsce przy miejscu. Nic mi sie nie
      rozłazi. Zrazy duszę w tym samym rondlu, w którym je
      obsmażam.Do tłuszczu i zrazów dodaję resztki nadzienia
      (ogórek,boczek,paprykę i cebulę).Wody nie dolewam,zmniejszam gaz
      na wolniutki,przykrywam rondel i duszę,aż zaduszę.
      Pozdrawiam.
      • em_es Re: witaj 26.01.10, 18:50
        > Lepszym rozwiązaniem jest propozycja Jacka,tylko nie rozumiem
        > dlaczego Ci poleca,zamiast doradzać albo zalecać.Ale może jest
        > między Wami jakaś podległość służbowa i to jest akuratne
        > słowo.

        bo zna wszystkie znaczenia słowa 'polecać'?
        #
        polecić — polecać
        1. «powiedzieć komuś, żeby coś zrobił»
        2. «dać kogoś lub coś pod czyjąś opiekę»
        3. «przedstawić kogoś lub coś w korzystnym świetle»

        > Teraz wypracowałem sobie metodę bez
        > jakichkolwiek zapinek,nitek itp.Zbite mięso lekko podsuszam
        > (bez jakichkolwiek dodatkowych zabiegów).Mięso staje się
        > lekko kleiste.

        szybciej jest wstawić na chwilę rozbite mięso do lodówki, świetnie się zwija i
        nie ma tendencji o rozwijania
        • Gość: ysty Re: witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 20:20
          absolutnie masz rację co do polecam,tyle,że brzmi to trochę
          służbowo ,tak bardziej obcesowo(szczególnie w kontaktach z
          obcymi).Może to moje wyczulenie wynika z faktu,że na
          szczęście polecać mi już może tylko moje hausgestapo,a z każdym
          dniem poszerza sie krąg osób,które mogą mnie pocałować w d
          ołeczek na brodzie.
          Za podpowiedź dziękuję i pozdrawiam
        • jacek1f 3. «przedstawić "wykałaczki" w korzystnym świetle 26.01.10, 20:22
          tak. Nie komu poleca, tylko co.
          • Gość: yśty Re: 3. «przedstawić "wykałaczki" w korzystny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 20:27
            Jacek,przepraszam. Ja mam jeszcze traumę. To ponoć trwa kilka
            miesięcy,a czasami nawet nie przechodzi. Ale i tak mam
            szczęście.
            Żona kolegi tak się przejmowała obowiązkami słuzbowymi,że po
            zerwaniu kajdan i okowów przez kilkadziesiąt nocy z rzędu
            prześcielała mężowi łóżko , za każdym razem kiedy on wstał w
            nocy zrobic siku.
      • dove5 Re: witaj 26.01.10, 22:14
        Dzięki. Przekonałeś mnie by nie kupować..
    • Gość: bibol Re: klipsy do mięsa IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.10, 20:36
      to jeszcze jedna rzecz, ktorej ludzkosc absolutnie nie potrzebuje.
      stara szkola uzywa nitki i sobie chwali:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka