qubraq 09.02.10, 17:23 Czy wiecie, że od poniedziałku 8go lutego aż do niedzieli 14go trwa Maślenica czyli zapusty i świeto obżarstwa?! :-)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zadumana Re: Maślenica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 17:28 Przyznam, że jakoś nie pomyślałam:) Poza tłusty czwartek nie wychodzę z tym moim myśleniem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: Maślenica... 09.02.10, 17:59 no popatrz a u nas ostatki od czwarktu.... Odpowiedz Link Zgłoś
dominikjandomin Re: Maślenica... 09.02.10, 21:11 qubraq napisał: > Czy wiecie, że od poniedziałku 8go lutego aż do niedzieli 14go trwa > Maślenica czyli zapusty i świeto obżarstwa?! :-)) A to wg jakich zwyczajów? I czemu tylko do niedzieli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marbor1 Re: Maślenica... IP: *.aster.pl 09.02.10, 22:26 Maślenica jest to święto blinów obchodzone w prawosławiu, poprzedzające Wielki Post. Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: Maślenica... 10.02.10, 07:09 Nie tyle swięto blinów co jest to karnawał - ostatki prawosławne a takze pozegnanie zimy a powitanie wiosny - stąd blin jako symbol słońca. Mozna zobaczyć w Cyruliku syberyjskim Michałkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rus Re: Maślenica... IP: 80.50.128.* 12.02.10, 12:06 Maslenica to "maślany" tydzień - tydzień poprzedzający prawosławny Wielki Post, który rozpoczyna się od najbliższego poniedziałku (prawosławni liczą post inaczej niż katolicy, stąd pełne tygodnie). "Maślany", bo to tydzień przygotowujący do postu, wolno w tym tygodniu jeść jeszcze nabiał, ale już nie mięso. Przez cały Wielki Post zabronione jest jedzenie zarówno mięsa, ryb (z wyjątkiem dwóch dni) jak i nabiału. Można jeść wyłącznie pokarmy pochodzenia roślinnego, a oleje roślinne tylko w soboty i niedziele. Księża mogą zezwolić na złagodzenie postu w zależności od warunków danej osoby. Ludowe zwyczaje maslenicy mają źródła pogańskie - powitania wiosny po zimie. Dlatego w tym czasie pali się Marzannę (rzeki są jeszcze zamarznięte i byłby kłopot z topieniem) i piecze bliny: okrągłe i złote jak słońce. Kiedyś świętowano w dzień wiosennego przesilenia. Kościół Prawosławny spowodował przeniesienie tych zabaw na ostatni tydzień przed Wielkim Postem. Odpowiedz Link Zgłoś
brykanty Post prawosławny. 12.02.10, 15:55 A czy ktoś ma przepisy na prawosławne postne potrawy? Zaciekawiło mnie, co się wtedy właściwie jada, bo to nie może być przecież goła sałata, zresztą trudno mi sobie wyobrazić jedzenie samego listowia przy tej pogodzie - najeść się tym trudno i niełatwo wygrzebać spod śniegu. Zwłaszcza na ten najbardziej obostrzony wariant, bez mięsa, ryb, nabiału i tłuszczu to spore wyzwanie dla wyobraźni kucharza, żeby się najeść zgodnie z przepisami, a przy tym wartościowo i z ilością kalorii stosowną do pory roku. Pod koniec lata to byłby mniejszy problem, ale tak na przednówku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rus Re: Post prawosławny. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.10, 14:02 W necie jest pełno przepisów, ale generalnie po rosyjsku. Sposób poszczenia ma dużo wspólnie właśnie z przednówkiem, o którym piszesz. Tradycyjnie jedzono kasze i ziemniaki z kapustą, zwłaszcza kiszoną, bo to źródło witamin, różne fasole, marchew, buraki, kiszone ogórki i pomidory (to już bardziej współcześnie). Do tego oczywiście chleb. Kalorii i białka dostarczają zwłaszcza fasole, groch, soja i kasze. Można ugotować na wodzie i świetnie doprawić ziołami, zamiast wywarów z mięsa dodać do smaku sosu sojowego. Dozwolony jest również cukier, owoce i orzechy - można skomponować różne dania na słodko. Popularny jest ryż czy płatki na wodzie z orzechami i suszonymi owocami. Współcześnie można używać mleka sojowego czy ryżowego. Myślę, że wszystkie przepisy wegańskie i wiele wegetariańskich by się sprawdziło. Do chleba można wykorzystać pasty sojowe czy z fasoli, tylko zrobione bez tłuszczu. Pasuje też tzw. kawior z cukinii, czyli pasta z cukinii lub bakłażana i pomidorów (przepisów tyle ile osób robiących). Piątki i środy to dni suchojadienija - je się tylko chleb, warzywa i owoce surowe lub kiszone oraz kompoty/soki. Bez potraw na ciepło. Taki skrajny post przestrzegany jest prawie wyłącznie w zakonach. Chyba, że ktoś sam chce. Szczegółowe wymagania postu dla świeckich ludzi zależą od specyfiki ich stylu życia. Każdy sam powinien to przemyśleć i może dostać od księdza błogosławieństwo na słabszy post, jeśli tego potrzeba np. ze względu na wykonywanie ciężkiej pracy czy chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Post prawosławny. 13.02.10, 16:27 Gość portalu: rus napisał/a: > Sposób poszczenia ma dużo wspólnie właśnie z przednówkiem, o > którym piszesz...... Dzieki serdeczne za naukę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
upl Re: Maślenica... 10.02.10, 09:23 wiemy :-) i jemy bliny - ostatnio ze smietana kwasna i lososiem wedzonym Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Maślenica... 11.02.10, 15:32 Moja tegoroczna maślenica to na razie dzisiaj 2 pączki; może cos maślenicowego jeszcze sobie upichcę do niedzieli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
upl Re: Maślenica... 11.02.10, 15:50 a to ja paczki tez sobie policze :-) ale byly już tez bliny pszenno-gryczane i pancakes... a co tam - nawet z syropem klonowym ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Maślenica... 11.02.10, 15:56 upl napisała: > a to ja paczki tez sobie policze :-) > ale byly już tez bliny pszenno-gryczane > i pancakes... a co tam - nawet z syropem klonowym ;-) a wiesz ze Rosjanie nazywają blińczykami nasze nalesniki... :-) Blinow nie potrafie smazyc ale zrobie sobie placki ziemniaczane na słono i zjem je ze śmietaną :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marbor1 Re: Maślenica... IP: *.aster.pl 11.02.10, 18:11 Qubraqu, zamiast placków ziemniaczanych, usmaż sobie z tychże startych ziemniaków bliny myśliwskie. Podaję za Hyginą Seheń: 200 g. startych ziemniaków, 400 ml mleka, 5-6 jaj, 200 g mąki pszennej, sól. Do startych ziemniaków, dodać jaja, przesianą mąkę i sól, dobrze wymieszać i rozcieńczyć mlekiem do konsystencji rzadkiej śmietany. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu, nalewając ciasto cienką warstwą na całą patelnię i lekko rumieniąc z obu stron. Wg przepisu takie bliny podaje się z duszoną kaczką, ale również dobre są ze śmietaną. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Maślenica... 11.02.10, 20:45 Gość portalu: marbor1 napisał/a: > Qubraqu, zamiast placków ziemniaczanych, usmaż sobie z tychże > startych ziemniaków bliny myśliwskie. > Podaję za Hyginą Seheń: Hej - jak sie cieszę, że ktos jeszcze poza mną i Marzeną z Trzebinii lubi kuchnię Hyginy Seheń! Poszukam co ona sama pisze na ten temat; kiedyś podpowiadała mi takie jedzonko dziewczyna z Sarańska z Republiki Mordowii... Wiesz gdzie to jest? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marbor1 Re: Maślenica... IP: *.aster.pl 11.02.10, 21:21 Książkę Hyginy Seheń "Kuchnia Rosyjska" mam w swojej biblioteczce książek kulinarnych. Bardzo często z niej korzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
upl Re: Maślenica... 11.02.10, 21:50 alez zrobienie blinow nie jest wcale skomplikowane trzeba dac drozdzom porosnac zrobic dosc geste ciasto mam jedna mala patelnie - na wymiar ;-) a poza tym duzo cwiczylam moje dziecko kilka lat temu tylko placki jadlo nie mialam wyboru - cwiczylam i cwiczylam Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Maślenica... 12.02.10, 16:19 upl napisała: > alez zrobienie blinow nie jest wcale skomplikowane ale bliny je sie - jesli dobrze pamietam - na slodko podczas gdy ja jednak wole słone jedzenie choc nalesniki "zesrem" cukrem i śmietaną tez jadam z przyjemnoscią... masz racje - trzeba sprobowac! :-) > trzeba dac drozdzom porosnac > zrobic dosc geste ciasto > mam jedna mala patelnie - na wymiar ;-) > a poza tym duzo cwiczylam ja mam 5 patelni od fi 20 cm do fi 30 cm ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marbor1 Re: Maślenica... IP: *.aster.pl 12.02.10, 16:43 Qubraqu, bliny się je nie tylko na słodko. Bliny można jeść z różnymi dodatkami, poczynając od wykwintnych z kawiorem, wszelkimi rybami, warzywami, kiełbasą, jajkami, owocami. Można robić bliny nadziewane różnościami. Zależy wszystko od Twojej pomysłowości. Do dzieła Qubraqu, nie zrażaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
upl Re: Maślenica... 12.02.10, 22:51 O nie nie - wcale nie na słodko! Czarny i czerwony kawior... Kwasna śmietana, sledz w oleju, wedzony losos.... Rozmarzylam się :) Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Maślenica... 12.02.10, 11:31 qubraq napisał: > Moja tegoroczna maślenica to na razie dzisiaj 2 pączki; może cos > maślenicowego jeszcze sobie upichcę do niedzieli :-) Ja sobie upichciałam morelową wersję ciasta klementynkowetgo NIgelli, z pulpą morelową ze słoika, a żeby było smaczniej, cynamon, imbir, kardamon i czili. Wyszło dobre, ale następnym razem dodam chyba więcej chilli, bo za łagodne w smaku. W ogóle mam w piwnicy masę takich papek owocowych i będę je przerabiać na coś jadalnego. Jak nie wyjdzie smaczne, to się będzie nazywać jedzenie postne - pokutne. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Maślenica... 13.02.10, 13:30 > wiemy :-) i jemy bliny - ostatnio ze smietana kwasna i lososiem wedzonym ale dlaczego bez kawioru? Przy okazji - sama robisz bliny? Kupiłaś gdzieś mąkę gryczaną, czy sama mielisz? U mnie nie mogę dostać takiej mąki :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniaka Re: Maślenica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 17:47 Ja kupuję mąkę gryczaną w sklepie ze zdrową żywnością. Ostatnio raczyliśmy się z lubym gryczanymi blinami z kwaśną śmietaną i kawiorem. Mniam. Ten z lekka orzechowy smak blinów... :-) Odpowiedz Link Zgłoś