Dodaj do ulubionych

Kulinarne patchworki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 13:46
czyli jak zrobic coś z "niczego".
Mam na myśli zagospodarowywanie resztek leżących po kątach
lodówek i zamrażarek.
Właśnie skończyłem smażyć kotlety mielone.Poszły na nie:
kawałek karkówki
kawałek łopatki
jedna cebula
dwie suche bułki
dwa ząbki czosnku
łyżka kopiasta otartego majeranku
ok 25 dkg zeschnietego sera salami
dwa jajka
sól
pieprz
pół czerwonej surowej papryki
Całość zmieliłem wczoraj wieczorem.Wymieszałem,przykryłem folią
i pozostawiłem na noc w lodówce by się przeżarło.
Dzisiaj zrobiłem z tego kotlety mielone smażone na smalcu.
Uratowałem przed wywaleniem zeschniety ser,bułki i paprykę.
Kotlety pyszne. Chrupiąca skórka,soczysty aromatyczny środek.
Niby nic nowego,ale każdy z nas ma takie swoje wypracowane z
latami potrawy zrobione z resztek, więc może wątek okaże się
ciut przydatny i bardziej inspirujący, niż najbardziej
seksowne łydki,albo...(tu wstawić co kto woli) prezentera
telewizyjnego stojącego za stołem kuchennym w studio TV
Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • mhr-cs Re: Kulinarne patchworki 16.02.10, 13:54
      prawie tak samo(tylko bez czosnku)
      pieczony w calosci,w foremce
      • qubraq Re: Kulinarne patchworki 16.02.10, 16:23
        mhr-cs napisała:

        > prawie tak samo(tylko bez czosnku)
        > pieczony w calosci,w foremce

        musze i ja spróbować to zrobic choć z czosnkiem ale tak jak Ty - w
        foremce;
        • bodzia50 Re: Kulinarne patchworki 16.02.10, 16:46
          Dobra jestem w takich improwizacjach :).
          Zdarza mi się na przykład zrobić zupę z resztek gulaszu.
          Bo gdy zostanie gulaszu na jedną osobę ,to ja z tego robię zupę na kilka.Na
          przykład w niedzielę był z udzca indyka z suszonymi grzybami z kaszą jęczmienną
          ,wyszła mi zupa typu krupnik ,bo i kasza sie przydała
          • Gość: yśty Re: Kulinarne patchworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 18:45
            witaj
            z gulaszu tez robiłem zupę. Nie wiem jak ją nazwać bo nie była
            to klasyczna zupa gulaszowa.Kilka ziemniaków ugotowałem z
            mrożoną włoszczyzną i dość grubo posiekaną cebulą. W gotową
            zupę wlałem puszkę czerwonej fasoli z sosem,dwie puszki
            pomidorów całych i cały pozostały z poprzedniego dnia gulasz(było
            tego sporo).Wkroiłem też dwie grubo posiekane papryki i dwa
            ząbki czosnku. Całość pogotowałem ,a na koniec wyregulowałem smak
            ketchupem ostrym oraz smietaną.Myślałem,że fasola będzie
            kulinarnym dysonansem,ale okazało się,że wszystko zagrało. Zupa
            była gęsta smaczna,pożywna i rozgrzewająca.
    • Gość: figgin1 Re: Kulinarne patchworki IP: *.chello.pl 16.02.10, 18:45
      Została mi woda po porze, który był na obiad i kawałek pieczonej wołowiny. Mięso
      pokroiłam w paseczki, wrzuciłam do wywaru porowego, dodałam garstkę mrożonej
      fasolki szparagowej, przyprawę "5 smaków", troszkę ostrej papryki, a na koniec,
      jak fasolka już była miękka wlałam surowe jajko i roztrzepałam, aż powstały
      strzępki. Bardzo lubię zupy tego typu, robi się je w pięć minut, trzeba mieć
      tylko wywar po jakiś warzywach. Nazywam to "chińską zupką"
    • senin1 Re: Kulinarne patchworki 16.02.10, 21:43
      mialam troche pokrojonej marchewki i kawalek boczku wedzonego, i
      jakies tam choy sum (chinskie zielone liscie) - zostalo troche z
      calego peczka, bylo tez pol cebuli i pol paczki chinskiego
      jajecznego makaronu

      makaron ugotowalam

      boczek drobno pokrojony podsmazylam, dodalam marchew i cebule -
      smazylam przez kilka minut, dodalam zielone lodygi choy sum, sos
      sojowy,
      dodalam ugotowany makaron, smazylam przez minute nie mieszajac, by
      sie lekko 'przychrupczyl', odgarnelam wszystko na brzeg woka, wbilam
      jajko, zabeltalam usmazylam, dodalam reszte zielonych lisci, kapke
      kecap manis (resztka z butelki)

      wszystko smazylam nastepne kilkanascie sekund, skropilam olejem
      sezamowym, dorzucilam posiekana koncowke kolendry i sok z limonki,
      co to obsychala w kacie po ptarciu z niej skorki ... ale soku tylko
      troche dalam, wiec dzisiaj trzeba cos z resztka limonki wykombinowac


      chinskie smazone makarony to raj dla lodowkowych resztek
    • Gość: pies-li-kot Re: Kulinarne patchworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 22:50
      Ostatnio:
      4 zrazy, kawałek pieczonej wołowiny - pokrojone
      mrożone czerwone warzywa + mieszanka warzywna z tymiankiem +
      papryczka chili
      sos po zrazach + przecier pomidorowy + harrisa
      przyprawy = sos cygański do placków ziemniaczanych.
      Zwykle w ten sposób zagospodarowuję resztki mięsa i pieczeniowy
      sos.
      • Gość: latajacamysz Re: Kulinarne patchworki IP: 178.56.3.* 17.02.10, 22:25
        Ja mało oryginalnie, jak muszę lodówkę "sprzątnąć" to pizzę robię. Pomidory w
        puszce lub sos pomidorowy zawsze mam w domu, raz resztkę keczupu i koncentratem
        ze śmietaną zużyłam. Do tego pieczarki (jak przy gotowaniu zostaje mi kilka
        sztuk to kroję i mrożę) lub inne warzywa, resztki serów, kiełbasek lub innej
        wędliny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka