Gość: agnieszka_a IP: 217.153.26.* 25.02.04, 18:50 Czesc, Czy ktos z Was wie, z czego robi sie parowki? Slyszalam rozne okropne rzeczy, a nie wiem czy to prawda. Jestem na diecie, i lekarz powiedzial, ze moge je jesc... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: at Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.04, 18:59 nie dalej jak 14.02.04 była dyskusyjka na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=10733429&v=2&s=0:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka_2 Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: 217.153.26.* 25.02.04, 19:23 juz znalazlam, dzieki wielkie. wlos sie jezy na glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? 25.02.04, 19:55 Spróbuj parówki dla dzieci z Morlin. Moja koleżanka daje je swojemu uczulonemu na wszystko dziecku i nic złego się nie dzieje. One są badane chyba przez Instytut Matki i Dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? 26.02.04, 10:32 We wczorajszej Polityce jest artykuł o obniżkach cen towarów i co za nimi idzie - obniżeniem jakości. jest tam jedno zdanie: "Jeśli w parówkach jest 4% mięsa, ale świeżego, nie możemy zakwestionowac jakości towaru". Cytuję z pamięci, ale wrażenie zrobiło kolosalne. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Brunosch.... 26.02.04, 13:22 litości... te 4% ŚWIEŻEGO mięsa pozbawiły mnie apetytu przed obiadem!!! PS. Czy wchodzimy na grunt tłumaczeń bufetowego w "Mistrzu i Małgorzacie" na temat przysyłania jesiotra drugiej świeżości? Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: Brunosch.... 26.02.04, 13:27 hania55 napisała: > PS. Czy wchodzimy na grunt tłumaczeń bufetowego w "Mistrzu i Małgorzacie" na > temat przysyłania jesiotra drugiej świeżości? oj, nie!!! to zmusiłoby nas do zmiany nazwy forum na "anty-kuchnia" Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch mnie też 26.02.04, 13:44 zniechęciło. Czytałem to ze świadomością, że morlinki leżą sobie w lodówce i czekają na kolację. Potem starannie analizowałem każdego gryza... Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch wątpliwości 26.02.04, 13:58 mnie trapią nie tyle o świeżość, ale raczej o skład i materię pozostałych 96 %. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: wątpliwości 26.02.04, 14:27 No właśnie co chodzi o te pozostałe 96%, podziałała mi wyobraźnia i podsunęła obraz mieszanki mięsa drugiej świeżości, trzeciej świeżości, odpadów z jatki, papieru toaletowego najpodlejszej kategorii (podobno był dodawany w sowietskim sojuzie do parówek, ale myślę, że to kłamstwo, bo kto by tak deficytowy towar do jedzenia pakował?!), substancji chemicznych, wody, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch i nie na próżno 26.02.04, 14:32 czasem ktoś zamiecie podłogę w masarni... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: i nie na próżno 26.02.04, 14:35 Pocieszam Cię, że parówki z Morlin podobno są stosunkowo najmniej nafaszerowane produktami niewiadomego pochodzenia. Ale może to tylko sprytna propaganda jakiejś firmy PR. I co w tych strasznych czasach ma zrobić biedny amator parówek z musztardą?! (jeśli czytałeś "Złego" - pamiętasz pierwszą randkę Marty Majewskiej i Witolda Halskiego? Poszli m.in. na parówki i piwo na Plac Konstytucji i zjedli ich chyba po 18, czy coś takiego. Ech....) Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: i nie na próżno 26.02.04, 14:47 hania55 napisała: >Poszli m.in. na parówki i piwo na Plac > Konstytucji i zjedli ich chyba po 18, czy coś takiego. Ech....) W dodatku wtedy to parówki były zgodne ze swoją nazwą - sprzedawano je w parach, czyli po dwie. Z tego wniosek, że wchłonęli albo po 9, albo (horrible dictu!) 36!!! Zależy jak liczyć, ale że Tyrmand był tradycjonalistą, to może rzeczywiście 36. Robi wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: i nie na próżno 26.02.04, 14:53 w obecnych czasach po takiej ilości nafaszerowanych parówek trafiliby na oddział toksykologii lub oiom ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinia a slyszeliscie o pascie mietowej..? 27.02.04, 15:50 brunosch napisał: > mnie trapią nie tyle o świeżość, ale raczej o skład i materię pozostałych 96 %. Gdyby parowki jak i inne wyroby miesne, nie byly poddawane masie obrobek i bez chemicznych dodatkow, rzutujacych na smak, barwe, konsystencje oraz jakze apetyczny aromat - bylyby koloru zgnilo-zielono-sinego (niczym ludzkie zwloki) oraz smierdzialy niemilosiernie. Tak na prawde ani szynka, ani parowki nie sa rozowe. Kawalki szynki mocza sie np dobe w specjalnym roztworze, aby nabraly apetycznej barwy i aromatu. A te merlinki dla dzieci skladem roznia sie o tyle, ze nie zawieraja kilku chemicznych dodatkow, lub ich lagodniejsza postac, mniejsza ilosc (tzw dopuszczalna dla dzieci) Jesli wierzycie w propagande zakladow miesnych, to powodzenia ;) Jeden spacer po rzezni pokaze Wam co nieco i moze otworzy oczy ;) Tymczasem smacznego zycze ;) Aha, dodam, ze jadam czasem sojowa szynke i parowki (produkowane w niemczech, w polsce niestety nie widzialam) Dodam, ze smak i aromat identyczne jak te miesne. Wiec na logike biorac, smak i zapach parowek zalezy od aromatow i procesu obrobki, a nie zawartosci. A to, ze do miesnych parowek dodaja oczy i fragmenty skory zwierzat jak i ich genitalia, to fakt powszechnie znany. A slyszeliscie o tzw "pascie mietowej" ? Otoz panie na tasmie siedza i nozami obdrapuja sino-zielone strupy z cial zwierzat. Te odpady trafiaja do wiadra, pozniej do wielkiego kotla, gdzie sa mielone, barwione, aromatyzowane, po czym dodawane do innych wyrobow (nie tylko parowek) Ta praktyka (mimo ze oficjalnie zabroniona po wypadkach bse) ma miejsce w brytyjskich, niemieckich, belgijskich masarniach. Podejrzewam, ze w polskich wyglada to jeszcze gorzej, ze wzgledu na oszczednosc i obnizenie kosztow produkcji. www.meatoraccident.co.uk Pozdrawiam jeszcze raz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.dialup.tiscali.it 26.02.04, 15:48 A ja ostatnio zastanawalam sie nad parowkami wloskimi o zaw. 82% miesa wieprzowego... Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? 26.02.04, 15:51 Może zaczniesz je eksportować do Polski? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.dialup.tiscali.it 26.02.04, 16:14 Nic specjalnego. Mam te same watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldi Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 01:15 Wloskie parowki czyli wurstel juz od jakiegos czasu importuje firma North Coast z Pruszkowa.Parowki te produkowane sa przez firme AIA i w Polsce dostepne w wersjach z ketchupem,serem,musztarda,długie oraz cieniutkie o smaku klasycznym.W Warszawie dostepnr sa w supermarketach sieci BOMI zwlaszcza w tym w Klifie na Okopowej cena za opakowanie 3 szt. 4-5 zl.Rownie pyszne sa niemieckie parowki(zreszta parowki to niemiecki wynalazek)dlatego wlosi uzywaja do nazywania ich oryginalnej niemieckiej nazwy wurstel(z u umlaut nie mam niemieckiej klawiatury niestety).Niemieckie parowki w sloikach w zalewie firm Meica i Koenecke sa dostepne w sklepach sieci Bomi,Piotr i Paweł,Mini Europa,Senator i Emma w Warszawie sa bardzo drogie poniewaz importerzy nakladaja na nie chyba 300% marze ale naprawde warto sprobowac jak smakuja prawdziwe parowki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linn Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.dialup.tiscali.it 27.02.04, 09:25 Aia nie sa najgorsze. Moim zdaniem, lepsze sa produkowane w Gornej Adydze parowki przypominajace dawne poczcciwe serdelki. Niestety widuje je w sklepach rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 jako technolog zywnosci... 27.02.04, 11:48 Ja studiuje technologie zywnosci i uczono mnie, ze zadnych swinstw typu zmielone racice i inne pierdoly sie nie dodaje!! Po prostu jest w nich mieso najnizszej kategorii, tluszcz i dodatki zbierajace to wszystko w kupe! Wiem, ze technologia w szkole a praktyka w zakladzie to drugie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ani Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 12:01 dziecięca"Morlinki" są faktycznie rewelacyjne i rzeczywiście mają atest Instytutu Matki i Dziecka. dla mnie trochę zbyt delikatne, więc ja jem parówki z Morlin normalne, dla dorosłych. Są parówki, które podczas gotowania zwiększają swoją objętość o 100 % - tych unikaj jak ognia, bo zawierają mnóstwo chemii, spulchniachy "napęczniaczy" i środków konserwujących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ecik a te sa dobre: IP: *.com.pl 26.02.04, 12:50 Ja polecam jeszcze "odtłuszczane" dwóch firm: Łukowa (dość drogie - 12 PLN - Wa- wa) i Wierzejek (8 PLN). Wogóle nie puchną i są smaczne - takie jak kiedyś. No i oczywiście Morlinki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanparówekzjesiotr Re: a te sa dobre: IP: *.fiberlink.pl 09.08.21, 11:30 ja polecam z jesiotra:O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeznik Lepiej nie pytaj...... IP: *.ata.com.pl 26.02.04, 13:39 I pozdrow doktorka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re:parówki, parówki, parówki - a SERDELKI? IP: *.proxy.aol.com 27.02.04, 04:58 Czy różnica tylko w grubości, czy też jeszcze coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re:parówki, parówki, parówki - a SERDELKI? IP: 213.199.253.* 27.02.04, 07:19 Takie samo paskudztwo jak i parówki, są grubsze i więcej w nich wody. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re:parówki, parówki, parówki - a SERDELKI? 27.02.04, 12:01 Gość portalu: Maria napisał(a): > Takie samo paskudztwo jak i parówki, są grubsze i więcej w nich wody. Na ogół tak, ale jakiś czas temu nabyłam kilka serdelków z myślą o psach, a pożarliśmy je z mężem błyskawicznie, psy obeszły się smakiem. Serdelki były wyśmienite, niestety nie mam pojęcia, jakiej były firmy. Ponownie zakupione w tym samym miejscu nie były już takie dobre, nie wiem czy inny producent, czy tylko raz się tak udały przypadkiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: HOTDOGS - historia, przepisy (Eng.) IP: *.proxy.aol.com 27.02.04, 15:21 O hotdogach: theholidayspot.com/hotdog/history.htm www.thebestofchicago.com/featuredproduct/00July/default.htm przepisy: www.cooks.com/rec/search/0,1-0,hotdog,FF.html pisownia: hot-dog - Britis English hotdog - American English Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.012-2012-73746f3.cust.bredbandsbolaget.se 29.02.04, 02:15 Robi sie je najczesciej ze ZMIELONYCH KOSCI oraz wszelkiego rodzaju zwierzecych odpadow, ktorych nie idzie sprzedac osobno. Tak wiec serc, nerek etc. raczej sie nie uzywa do parowek. Nie uzywa sie (najprawdopodoniej) mozgow, bo Unia zabrania. Ale kto powiedzial, ze racice sa niejadalne? No a poza tym uzywa sie sporo farby i innych NIEZBEDNYCH chemikaliow. Smacznego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mięsożer Re: PAROWKI - z czego sie je robi??? IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 02:51 Czy aby nie ma tutaj kilku (lub więcej) informacji spod znaku W.W. (wojujący wegetarianie)? Odpowiedz Link Zgłoś