Dodaj do ulubionych

czy mogło skisnąć?

IP: 85.222.87.* 12.06.10, 21:17
uduszone mięso w sosie własnym jeszcze gorące zapakowane do pojemnika, podróż
ok.6godzin w upale, wyjęte z samochodu... jeszcze ciepłe, po schłodzeniu
włożone do lodówki.
Następnego dnia dziwny lekko kwaśny zapach?
czy mogło skisnąć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Inka Re: czy mogło skisnąć? IP: *.icpnet.pl 12.06.10, 21:20
      tak
      szczególnie jak wcześniej nie było świeże
      • Gość: a. Re: czy mogło skisnąć? IP: 85.222.87.* 12.06.10, 21:32
        a nie, co to to nie, świeżutkie było, rano kupione u sprawdzonego dostawcy
        • ajer2 Re: czy mogło skisnąć? 12.06.10, 22:02
          Mogło skisnąć w pudełku.
        • Gość: Mirka Nastepnym razem, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 22:02
          kiedy bedziesz podróżować "w towarzystwie" jakiejkolwiek potrawy, to
          najpierw ją dobrze oziębij w lodówce (parę godzin lub noc przed
          rannym wyjazdem), zapakuj w ostatniej chwili owijając naczynie
          kilkoma warstwami gazet i kocem. Tworzy się taki jakby termos. Chłód
          możesz dłużej utrzymać wkładając pomiędzy gazety i koc takie wkłady
          od torby termicznej (oczywiście wczesniej zmrożone w zamrażarce).
          Wkłady można kupić osobno. A najlepiej mieć po prostu torbę :-).

          P.S. Świeżość mięsa tu niestety nie miała znaczenia. Potrawy mięsne
          źle znoszą upały.
          • horpyna4 Re: Nastepnym razem, 13.06.10, 09:41

            Wkładów nie trzeba kupować, można je mieć darmo z płaskich
            plastikowych butelek po szamponach, czy żelu pod prysznic.

            Zamiast od razu wyrzucać, można dać im "drugie życie". Po starannym
            umyciu należy napełnić wodą i zamknąć, lekko ściskając (żeby był
            zapas na rozszerzenie się przy zamarzaniu wody). No i wsadzić do
            zamrażalnika. Potem używać w razie potrzeby i w razie czego bez żalu
            wyrzucać.

            Przy wkładaniu do torby schłodzonego żarcia należy pamiętać, że
            oprócz obłożenia go dookoła takimi "akumulatorami zimna", należy też
            położyć przynajmniej jeden na wierzchu. Bo "ziąb" rozchodzi się w
            dół.
          • easz pytanie o torby-termosy 13.06.10, 17:23

            Miałam założyć osobny wątek, ale widzę, że tu jest na temat, to się
            podczepię.

            Mam prośbę - skoro już wspomniałaś o torbach termicznych, to rozumiem, że
            masz na myśli te torby, które można kupić w marketach, które są wywieszone
            przy działach z mrożonkami? Pytam, bo nigdy ich nie używałam a teraz mi
            się chyba przydadzą, jeśli dobrze kojarzę, że to to.

            Chodzi o przewiezienie ryb - wędzonych i świeżych, kilka-kilkanaście
            godzin, bez lodówki i sam lód do obłożenia, jakieś dodatkowe koce itp, to
            też by był problem. Czy taka torba się sprawdzi na takim dystansie i nic
            się nie zepsuje?

            Jeśli nie, to czy może ktoś jeszcze ma jakieś praktyczne pomysły, może już
            coś takiego wypróbował?
            Z góry dziękuje.
            • ania_m66 Re: pytanie o torby-termosy 13.06.10, 17:31
              o taka chyba chodzi
              bardziej niz o ta grubsza reklamoeke ze stoiska z mrozonkami.
              kilkanascie godzin dla ryb, choc wedzonych, w upaly to chyba jednak mimo torby
              za ryzykowne.
            • Gość: Mirka Re: pytanie o torby-termosy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 18:35
              Pisząc o torbie termicznej miałam na myśli właściwie lodówkę na
              wkłady chłodzące czyli duuuuuże prostokątne wiadro o podwójnych
              ściankach :-). Takiej jak ta niebieska z białym uchwytem.
              www.kamai.pl/blog/category/blog-po-godzinach/lodowki-turystyczne-i-samochodowe/

              Mam wrażenie (być może tylko wrażenie), że one lepiej trzymają
              chłód, niż te torby foliowo-tekstylne. Mają tylko jeden feler -
              zajmują sporo miejsca.
              • easz Re: pytanie o torby-termosy 13.06.10, 18:49

                Hm. To raczej będzie jednorazowa przygoda, więc... za droga taka
                wyprawka chyba;) Ale zobaczymy. No i może te wkłady chłodzące jakoś
                można wykorzystać i taką zwyklą torebkę do mrożonek? Godzin raczej
                kilka, niż kilkanaście, przesadziłam chyba.

                Przemyślę to, póki co - dzięki:)
                • marciasek Re: pytanie o torby-termosy 13.06.10, 20:54
                  easz, a może taka styropianowa "trumienka" z Makro cię urządzi? Ona kosztuje coś koło 25 zł, jest całkiem spora (zresztą w ofercie są różne rozmiary), do środka idą wkłady termiczne.

                  A jeśli masz samochód, to może zainwestuj w lodówkę turystyczną podłączana do gniazda zapalniczki? Bardzo przydatna rzecz. Chodzi na 12 i 220 volt (można ja zabrać z auta do hotelu i włączyć do kontaktu), nie wydaje żadnych dźwięków, chłodzi porządnie. Przyda się na każdy wypad, nie tylko ta ten jeden rybny raz.
                  • easz Re: pytanie o torby-termosy 13.06.10, 22:33
                    marciasek napisała:

                    > easz, a może taka styropianowa "trumienka" z Makro cię urządzi?
                    Ona kosztuje coś koło 25 zł, jest całkiem spora (zresztą w ofercie
                    są różne rozmiary), do środka idą wkłady termiczne.

                    Może się rozejrzę, ale przez net, bo tu nie ma M. Jest jeszcze
                    trochę czasu na to, ale jednak to trochę nieoczekiwana sprawa, więc
                    znów nie tyle go, żeby zadysponować jakimś większym funduszem na coś
                    poważniejszego i większego jak lodówka. Zresztą to nie do samochodu,
                    więc raczej mocno przenośna i jak najlżejsza rzecz wchodzi w grę. I
                    jednak raczej jednorazowa historia, bo ja mocno niewypadowa jestem;)

                    Ale dzięki. Najpierw oblukam te torebki od mrożonek a jak się okażą
                    z bliska za liche, to wrócę do Twojej trumienki i postów Mirki, i
                    coś zorganizuję z tego.

                    > A jeśli masz samochód, to może zainwestuj w lodówkę turystyczną
                    podłączana do gniazda zapalniczki? Bardzo przydatna rzecz. Chodzi na
                    12 i 220 volt (można ja zabrać z auta do hotelu i włączyć do
                    kontaktu), nie wydaje żadnych dźwięków, chł
                    > odzi porządnie. Przyda się na każdy wypad, nie tylko ta ten jeden
                    rybny raz.
                    • horpyna4 Re: pytanie o torby-termosy 14.06.10, 09:46

                      Jak chcesz lekką torbę - lodówkę, nie sztywną i nie kanciastą, to
                      kup kawał folii "bąbelkowej" i wyłóż nią zwykłą szmacianą torbę w
                      kilku warstwach. Oczywiście do środka żarcie + wkłady, jak już było
                      to wcześniej napisane.

                      Można też wsadzić mniejszą torbę w większą, a przetrzeń między nimi
                      wypełnić kawałkami styropianu, albo nawet pogniecionymi gazetami.
                      Lub sieczką papierową z niszczarki - pole do popisu jest naprawdę
                      ogromne, trzeba tylko uruchomić wyobraźnię.
            • Gość: yśty witaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.10, 10:52
              od ryb jak najdalej z tworzywami,workami foliowymi czy torbami
              foliowymi. Najlepszy jest pergamin i to lużno owinięty. Potem
              torba płócienna,a w niej możesz zainstalować wszelkie patenty
              opisywane na forum(wkłady mrożące,butelki z wodą zamrozoną itp.)
              Chodzi o to,by ryba wędzona miała dopływ powietrza o temperaturze
              do plus 10 stopni. I to wystarczy. Gdy nie uzyskasz takiej
              temperatury też sie rybie wędzonej nic nie stanie(przez
              kilka ,nawet naście godzin).Wszak po to jest wędzona.
              Ryby świeze możesz obłożyć pokrzywami,owinąć pergaminem i też
              dojadą.
              Tu sobie poczytaj:
              www.kuchnia.agnet.pl/porady.html#ryby
            • momas Re: pytanie o torby-termosy 14.06.10, 16:13
              mozna przewiezc swieze ryby oblozone lodem w pudelku styropianowym.
              nic sie nie dzieje. Choc od jakiegos czasu woze w lodowce
              turystycznej.. Jest ok. trasa - Kąty Rybackie (w przetworni mozna
              kupic u nich pudlo styropianowe) - Warszawa. Nawet w upaly nic sie
              nie dzialo. nawet lod sie nie stapil calkowicie:)
    • figgin1 Re: czy mogło skisnąć? 13.06.10, 20:43
      "Lodówka" piwna, dają takie czasami w gratisie do sześciopaków piwa, owinięta w
      ręcznik, to do torby termicznej. Używałam takiego zestawu w sytuacji odwrotnej,
      czyli do wożenia gorących potraw w siarczyste mrozy, wielki kawał drogi i
      udawało się. Do potrawy dołóż, jak ci ktoś poradził lodu w buteleczkach i będzie
      git.
    • quba Re: czy mogło skisnąć? 14.06.10, 10:39
      trzeba je było wystudzić
      • mhr-cs dlaczego 16.06.10, 16:09
        quba napisał:

        > trzeba je było wystudzić
        >
        po co sa termosy
        czy jak sie nazywaja,
        tam sie ma gorace potrawy
        caly dzien,
        gdzie roznica?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka