Dodaj do ulubionych

Mrożonki na lunch do pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 23:43
Szukam pomysłów na dania które można:
a) zamrozić w porcjach dla jednej osoby
b) odgrzać w mikrofalówce w pracy i w miarę smacznie zjeść na lunch

W pracy w pokoju socjalnym stoi tylko mikrofalówka, a obowiązkowa przerwa na
lunch trwa 30min. Jest stołówka, ale nie najtańsza, a smak dań pozostawia
wiele do życzenia. Chciałabym przygotować zestaw dań do wrzucenia i odgrzania.

Przeczytałam kilka wątków o mrożeniu i nasuwa mi się lasagne. Myślałam o czymś
na kształt warzyw z kurczakiem i ryżem - ale nie mam pojęcia czy mrożenie
gotowanego ryżu jest dobrym pomysłem. Poza tym chciałabym gulasz/leczo z ryżem
- ale znów obawiam się ryżu.

Bardzo chętnie spróbuję nowych przepisów. Może coś z serii danie mrożone +
pieczywo?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 00:35
      ryz mrozi sie bezproblemowo, wie nie ma co sie obawiac

      znam takich fanatykow, co robia sobie kapanki do pracy, raz na tydzien z serem i
      wedlina, pakuja w pojedyncze porcje i zamrazaja,
      co rano kanapka z zamrazalnika, surowizna - owoc, pomidor itp w torebke i juz
    • nothing.at.all Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 09:42
      U mnie stołówka też jest kiepska i droga. Przynosze swoje jedzenie i
      też odgrzewam w mikrofalówce. Czasami zdarzy się gdzieś wyjście na
      obiad, ale bardzo rzadko.
      Ja na ogół przygotowywuje mięsko pieczone, krokiety i to zamrażam.
      Rano gotuję ryż i zabieram do pracy. Teraz jest prościej bo dużo
      warzyw, więc do tego pomidor, papryka, cykoria i danie mam gotowe.
      Czasami wieczorem robię leczo i następnego dnia zabieram. Zdarza się
      też, że smażę więcej naleśników, jedneo dnia są na słodko, innego na
      ostro z warzywami.
    • otterly Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 11:50
      Możesz spokojnie mrozić ryż. Ale ja ryż czy makaron ugotowałabym sobie wieczorem
      (wstawiasz, idziesz się kąpać, a on sobie dochodzi). Może spokojnie postać dzień
      w lodówce w zamkniętym pojemniku, więc gotujesz raz na dwa dni.

      Wszelkie sosy mrużą się idealnie, wiec w sobotę zrobiłabym kilka rożnych,
      poporcjowała i codziennie jadłabym coś innego. Tutaj wybór masz ogromny od
      spaghetti bolognese po sosy śmietanowe (z pieczarkami, z wędzonym łososiem, ze
      szpinakiem i serem pleśniowym). Poszukaj sobie w wyszukiwarce sosów do makaronu.

      Do ryżu zrobiłabym warzywa duszone z podsmażoną piersią kurczaka, czasem "po
      włosku" z ziołami i czosnkiem (ehhh praca, więc może lepiej bez czosnku), czasem
      "po indyjsku" z mango/bananem i curry, czasem po "chińsku" z sosem sojowym i
      sezamem. Wszystko to można mrozić.

      Mężowi pakuję często do pracy pojemnik treściwej zupy (którą też spokojnie
      możesz zamrozić). I znowu do wyboru, do koloru: z soczewicy, minestrone,
      pomidorówa, ogórkowa z kurczakiem (lepiej obrać kości w domu i wrzucić małe
      kawałki mięsa, żeby się w pracy nie babrać i chlapać), krupnik, grzybowa z
      makaronem. Mogą też być zupy kremy (idealnie się mrożą, czasem nawet po
      rozmrożeniu są lepsze niż świeże) i groszek ptysiowy albo jakieś pieczywko.

      Strączkowce fajnie się mrożą więc jeśli chcesz coś sycącego do leczo polecam
      ugotowaną cieciorkę czy soczewicę jako dodatek do leczo czy gulaszu. Albo
      fasolkę z puszki (taką z sosem pomidorowym). Mąż ma w pracy kilka takich puszek
      w szafce i jak nie zdąży nic wziąć z domu, albo nie ma czasu, a musi coś
      chapsnąć - otwiera taką puchę i podgrzewa w mikrofali zawartość. Zapychacz, ale
      w miarę zdrowy.

      A na koniec techniczna uwaga: kupi porządne plastikowe pojemniki, które nadają
      się zarówno do mrożenia, jak i do mikrofali. Takie, które są dosyć grube i mają
      masywniejsze przykrywki. Znacznie lepiej się sprawdzają, bo te cienkie z czasem
      się wyginają i matowieją.
    • simon_r Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 12:34
      Nie za bardzo kumam po co mrozić?? Przecież jak się dzień wcześniej zrobi to w
      lodówce do rana przetrwa bez mrożenia.

      Żeby nie gotować sobie codziennie to ja z kolegą założyliśmy sobie
      "spółdzielnię".. raz gotuje on a raz ja co drugi dzień.

      Gotujemy praktycznie wszystko... oczywiście są potrawy, które gorzej znoszą
      transport, zwłaszcza rowerem, ale wszystko da się zjeść :))
      Grunt to nabyć solidne pojemniki do transportu.

      Oczywiście najlepiej znoszącymi transport i podgrzewanie są wszelkiego rodzaju
      zapiekanki, kasze z gulaszami i makarony z sosami. Ale w porządnym pojemniku to
      i zupę da się dowieźć bez strat.
      • lady_sybil Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 13:08
        W poście wyżej wyjaśniam dlaczego chce mrozić - wracam do domu około 21,
        wychodzę około 7.00. W międzyczasie przygotowanie kolacji + codzienne domowe
        obowiązki. Nie mam siły ani ochoty na przygotowywanie dodatkowego posiłku do
        zabrania rano do pracy. Wolałabym w sobotę ugotować, zamrozić i wyciągać rano.
    • yisilanjiaoshishi Re: Mrożonki na lunch do pracy 12.07.10, 16:37
      Polecam to co ja jem prawie codziennie. W sklepie kupujesz selekcje zamrozonych warzyw, np 1kg worek zamrozonej fasolki, zamrozonego kalafiora, zamrozonej marchewki, zamrozonego brokula. Wkladasz do lodowki. Co rano wyciagasz garsc fasolki, kalafiora, marchewki, brokula i wkladasz do plastikowego pojemnika. Jak przychodzi pora lunchu to warzywa sa juz prawie rozmrozone, wiec podgrzanie w mikrofali to jakies 4-5 minut, jesli nie krocej. Do tego mozesz brac ugotowane rano jajko, aby miec proteiny. Smacznego zycze!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka