Dodaj do ulubionych

Mozzarella tuż przed upływem terminu

02.08.10, 22:00
Tak się składa, że mam w lodówce paczkowaną, suchą mozzarellę pokrojoną fabrycznie w drobniusieńkie sześcianiki, z przeznaczeniem do dań zapiekanych w piekarniku. Mozzarelli owej termin przydatności do bezpiecznego spożycia upływa na dniach. Ja jestem chora i nie w głowie mi przygotowywanie wymyślnych dań.

Czy zatem:
a) pozbyć się sera bezlitośnie,
czy może...
b) zamrozić w tym worku, com ją w nim nabyła.
A jeśli aby b), to czy przed użyciem rozmrażać, czy sypać lodową mozzarellę?

Post pisany trochę w malignie, właściwie co ja się martwię dogorywającym serem, skoro sama dogorywam?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:03
      Taka "mozzarella" przed terminem czy po niewiele sie rozni.
      • selica Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:09
        Galbani.
        W polskich warunkach trudno o coś lepszego, nawet w mieście wojewódzkim. W każdym razie dziękuję za konstruktywną radę...
        • linn_linn Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:14
          Jest konstruktywna. Otworz i zjedz: nie sadze, aby byly niespodzianki.
          • selica Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:45
            Nie będę kwestionować konstruktywności, jednakowoż nie na warunki postawionego pytania. Nie chcę jeść owej, jak ją nazywasz 'mozzarelli' przed końcem upływu terminu, bo brak mi obecnie zdrowia i chęci na kręcenie się po kuchni. Pytam więc Ciebie, Linn, jako moją w tym wątku interlokutorkę , ale również osobę zorientowaną (bez ironii wszakże, serio tak uważam), czy sądzisz, że zamrożenie jeszcze bardziej zaszkodzi temu nędznemu serowi?
            Nie bedę też jeść po upływie terminu w myśl zasad 'lepiej zjeść i odchorować, niż by miało się zmarnować' oraz 'lepiej zwrócić niż wyrzucić'.
            Po cóż mnie jeszcze dolegliwości gastryczne?

            Pytanie, ma się rozumieć, nie jest personalnie do Linn, może i kto inny pofatyguje się z responsem?
            • linn_linn Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 23:00
              Jesli bedzie "zepsuta", to sie zorientujesz po otworzeniu. Zamrozenie nic nie
              zmieni. Prawda jest tak, ze jesli mozzarella nie jest o krotkim terminie
              przydatnosci, to naprawde bardzo sie rozni i nie ma co sie obrazac. To jest
              artykul zupelnie inny. Kilka dni wczesniej czy mniej nic nie zmienia. W
              mozzarelli o krotkim terminie zmienia i to bardzo. Czasem zdarza mi sie o niej
              zapomniec i stad wiem. Robi sie miekka, rozlazla itp. Ta z supermarketu jest
              twardsza i za duzo jej nie grozi. Szczegolnie taka w kostkach.
              Nie zawsze jem mozzrelle z mleka bawolego. Zwykla tez, ale tylko jednej firmy.
              Inne nie maja dla mnie smaku. Tak juz mam.
              • selica Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 11:15
                Ależ ja się nie obraziłam, serio. Pierwszy post od Ciebie uznałam za nieco pogardliwy dla 'mozzarelli', ale kiedy doszłam do meritum, pominąwszy argumemty ad mozzarellam ;) wiem, co masz na myśli.

                Pozdrawiam :)

                (P.S.Ja Mozzarellę jem rzadko, z uwagi właśnie na to, że te dostępne w przeciętnym sklepie są takie se - a to i tak spory eufemizm i nadużycie. Tą kupiłam z przeznaczeniem do pizzy, zasadniczo z lenistwa, żeby nie musieć kroić jej saodzielnie. Niedawno miałam przygodę z pecorino, paczkowanym hermetycznie tuż przed terminem, skończyło się cofką.)
                • linn_linn Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 15:49
                  Jesli w ogole kupujesz do pizzy, to mozesz zamrozic. Ja mozzarelle lubie tak,
                  jak jest. Pierwsza wyjmuje z opakowania i zjadam bez zadnych dodatkow: po tym
                  widac czy jest dobra.
    • anthonyb Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:38
      Zareczam , ze mozesz spokojnie zamrozic. Szczegolnie jesli to do
      zapiekania potem zuzyjesz. Ja tak czasem robie. Przed uzyciem
      rozmrazam szczegolnie , ze mroze w jednym kawalku.Zreszta chyba i
      kosteczke lepiej rozmrozic bo pusci wtedy troche wody.
      • Gość: becia Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 22:41
        Otwórz i spróbuj. Czasami niezbyt świeża mozzarella jest gorzka.
        Jeśli nie zmieniła smaku możesz zamrozić
      • selica Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 02.08.10, 22:48
        Antonino, padam do stóp. Dziękuję też za brak wycieczek personalnych w kierunku 'mozzarelli'. Tym bardziej, że zakładam, że Ty również prócz buffalo innej nie tykasz. Szczęściaro :)
        • Gość: wid Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu IP: 212.160.148.* 03.08.10, 14:26
          jak ja juz odmrozisz to mozesz spokojnie wyrzucic
          bo nie bedzie sie nadawala do zjedzenia
    • marghe_72 Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 15:40
      Mozzarelli czy "mozzarelli" bym nie mroziła.
      • linn_linn Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 15:47
        Niby sie nie powinno, ale kiedys w sklepie firmowym "bawolim" tlumaczono mi jak
        to nalezy robic "jesli juz sie MUSI". Nie pamietam szczegolow, gdyz nie mam
        takiej potrzeby, ale sa 2 metody: jedna dla mozzarelli z mleka bawolego, druga
        krowiego. Oczywiscie nalezy to zrobic od razu, a nie wtedy, gdy uplywa termin
        waznosci. Lepiej nie mrozic, ale w razie musu, mozna.
    • anthonyb Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 18:05
      Wybaczcie , ale po co te dysputy. O wyzszosci mozzarelli nad
      mozzarella. Dobrze wiem co to znaczy mozarella.
      Mozna ja zamrozic i po rozmrozeniu spokojnie wykorzystac do
      zapiekania. Nie zepsuje sie przez to , czy rozpadnie, zjelczeje ...
      Nie polecam do jedzenia w salatce ,w caprese...ale do zapiekania czy
      na pizze jest dobra. Ja lubie miec pod reka ser tego typu dlatego
      tez czesto mroze na zapas.
      A poza tym to swiezej mozzarelli bawolej czy tez krowiej nie stosuje
      sie w zapiekankach czy innych tego typu. Trzeba je odciskac. Lepszy
      jest fior di latte czy provola. Poprzedniczki zbytnio puszczaja.

      Pecorino to "wali" i jest slonawy. Jesli nie uzywamy go czsto
      najlepiej od razu zetrzec na drobno i wlozyc do zamrazarki. I potem
      zamrozonym proszkiem posypywac lub dodawac do potraw w razie
      potrzeby.Rozpuszcza sie natychmiastowo.
      Pozdrawiam i moze sie komus moje osobiste doswiadczenia z mrozeniem
      mozzarelli przydadza.
      • marghe_72 Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 18:51
        anthonyb napisała:

        Poprzedniczki zbytnio puszczaja.

        ?
        • selica Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 03.08.10, 21:56
          :D przecież to bardzo fortunne sformułowanie :D
        • anthonyb Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 04.08.10, 00:18
          To oczywiscie nie do przedmowczyn. To do mozzarell.
          Gdy kroimy swieza mozzarelle to wylewa sie z niej rzeka mleka.
          Zdjecia nie sa artystyczne , ale wyglada to mniej wiecej tak:
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2364765,2,1,mozzarella-di-bufala.html
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2364766,2,2,mozzarella-di-bufala.html
    • adamant_wanderer Re: Mozzarella tuż przed upływem terminu 05.08.10, 05:04
      chyba wyrzuty sumienia zjadłyby mnie, gdybym pozbyła się czegoś tylko z powodu
      uplywającej na dniach daty ważności;)). Jeśli coś jest popsute, to OK, ale póki
      smakuje dobrze, to nie widzę powodu, żeby pozbywać się produktu;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka