Dodaj do ulubionych

Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępowanie]

31.08.10, 03:26
Czytam sobie bloga kulinarnego i tam przepis na ciasto.

150 g masła (ja zastąpiłam margaryną)

albo w innym miejscu

tabliczka mlecznej czekolady (ja dodałam pół gorzkiej).

AAAAAAAAAAAARGH!

Nie można od razu napisać w przepisie 'półtabliczki mlecznej i pół
gorzkiej'????


Mam od razu wizje przepisów - koszmarów, na tej bazie...

Cztery pomidory (ja zastąpiłam śledziami w occie)
opakowanie mozarelli (ja dodałam zmielone siemie lniane)
szczypta soli (ja dałam stek wołowy)
bazylia (można zamiast niej użyć sera Radamer Wielkopolski)
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 04:28
      przepis na kotlety schabowe- ja zastapilam pierogami ruskimi

      Minnie
      • biollante Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 12:04
        CUDOWNE!!!!!!;P
      • nchyb Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 03.09.10, 14:20
        > przepis na kotlety schabowe- ja zastapilam pierogami ruskimi

        a te pierogi były w panierce i smażone?
        Bo ja takie bardzo, bardzo lubię...
    • linn_linn Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 06:46
      Jesli ktos podaje przepis oryginalny i zaznacza to, co zmienil, to moim zdaniem
      jest w porzadku. Dlaczego mialoby mi to przeszkadzac? Wybieram wersje, ktora
      bardziej mi odpowiada.
      • mel.la Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 08:22
        Zgadzam sie z linn_ lin, poza tym czekolada mleczna czy gorzka
        pozostaje czekolada, maslo i margaryna tluszczem a Ty wyjezdzasz z
        pomidorem i sledziem - bez sensu.
      • krzysztofsf Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 08:28
        linn_linn napisała:

        > Jesli ktos podaje przepis oryginalny i zaznacza to, co zmienil, to moim zdaniem
        > jest w porzadku. Dlaczego mialoby mi to przeszkadzac? Wybieram wersje, ktora
        > bardziej mi odpowiada.

        Tez tak uwazam.
        Cytowany jest przepis oryginalny a swoj jako "wariacja" na jego temat.
        Zainteresowanym moze bardziej przypasc do gustu oryginalny.

        Zwlaszcza, ze przyczyny zmian mogly byc rozne (finansowe, zdrowotne, niemoznosc uzyskania oryginalnych skladnikow) i znaczaco wplywac na oryginalny przepis.

        Jesli czytam "trufle - zastapilam pieczarkami" to mam swiadomosc, ze gotowa potrawa jest odlegla modyfikacja smakowa oryginalnej.
    • beata.1968 Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 09:02
      :D bardzo zabawne twoje przykłady ale chyba trochę przesadzone. takie
      zastępowanie pamietam z czasów gdy w sklepach był tylko ocet.Wtedy też mięso
      zastępowało się parówkami,jakimiś mielonkami "turystycznymi" z puszki itp.
      Staram się tego nie robić, no chyba że wiem że nie lubię jakiegoś składnika to
      go nie dodaję.
      • galtom Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 09:12
        No ale po to sie szuka przepisu na cos, zeby to cos zrobic a nie
        wariacje na temat. Poza tym chcialbym wiedziec na koniec jaki jest
        efekt ogryinalu a nie zamiennikow.
        To sie po czesci wiaze z tym:
        Jak duzo mozna zmienic i nadal uzywac org.
        nazwy potrawy?


        Okreslina potrawa ma miec okresliny smak, czekolada gorzka i
        mleczna to nie to samo bo smakuje inaczej.
        Margaryna i malo tez - inaczej sie topia, daja inna konsystencje
        rzeczy z ktorymi sie mieszaja, wymagaja innych temepretur i
        czasow.
        Gdyby sie nie roznily to nie byloby margaryny i masla tylko
        tluszcz i tyle.
        • krzysztofsf Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 09:36
          galtom napisał:

          > No ale po to sie szuka przepisu na cos, zeby to cos zrobic a nie
          > wariacje na temat.

          No i wlasnie dostajesz informacje, ze nie jest to oryginalny przepis ze wskazaniem roznic.
          Wedlug mnie lepiej, niz zebys zyla w przeswiadczeniu, ze to co znalazlas jest wlasnie "tym" przepisem .
      • owsiankawa Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 09:16
        Ja również nie mam nic przeciwko takiemu zastępowaniu. W ten sposób autorka dania tak trochę zmniejsza dystans pomiędzy sobą a czytelnikiem, bo pokazuje, że również jest odtwórczynią, a nie twórcą nowych przepisów.

        Poza tym podawanie przepisów ze zmienionym jednym składnikiem jako własnych zakrawałoby na plagiat. Natomiast podawanie przepisu już ze zmianami jako cudzego też nie byłoby w porządku. Czyli zawsze trzeba by dokładnie opisywać źródło i modyfikacje, żeby uniknąć nieporozumień. A nie o to w końcu chodzi, tylko o samo jedzonko :)
    • figgin1 Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 09:10
      W ogóle nie rozumiem z czym masz problem...
      • Gość: sylwia Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow IP: *.pul.tke.pl 31.08.10, 11:29
        też chciałabym mieć takie problemy...
        skoro nie chcesz stosować zamienników to nie stosujesz,masz wybór.
        jeśli ktoś nie ma masła a ma akurat margarynę to wie że może jej użyć i też wyjdzie.
        jak ci się przepis w ogóle nie podoba to nie korzystasz/nie wchodzisz na danego
        bloga i już.
    • lashqueen Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 13:08
      Akurat zatąpienie masła margaryną, czy czekolady mlecznej gorzką czekoladą nie jest niczym dziwnym. Za to twoje przyklady są bezsensowne.

      A z dziwniejszych przypadków - kiedyś natknęłam się na przepis na penne alla norma, w którym bakłażany zstąpiono...cukinią :)
      • figgin1 Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 13:34
        Też zdarzyło mi się bakłażany zastąpić cukinią... Tekstura podobna, smak inny,
        efekt ogólny całkiem calkiem. Tylko, że już nie nzwałam tego musaką.
        • lashqueen Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 14:43
          figgin1 napisała:

          > Tylko, że już nie nzwałam tego musaką.

          No właśnie... :)
    • thiessa Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 18:20
      Zupelnie mi to nie przeszkadza. Gorzej, ze pare razy spotkalam sie z dopiskami w nawiasie (pominelam). W konsekwencji polowa skladnikow dania byla pominieta a nadal zachowywalo oryginalna nazwe.
      Mase jest przepisow w sieci, gdzie podaje sie potrawe np. kuchni chinskiej, czy tajskiej pomijajac wszytskie "dziwne dodatki", ktore wlasnie decyduja o smaku. Po mominieciu ich moznaby nazwac to co powstalo potrawka z kurczaka, czy warzywa z woka a nie kurczak po tajskiu, czy warzywa po chinsku.
      • rot_schwarz Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 21:12
        No właśnie - bo co innego zastąpienie masła margaryną, a co innego pominięcie
        jakiegoś składnika, który stanowi o odmienności dania itp. Ja staram się nie
        zmieniać zasadniczych składników - jeśli np. czegoś nie mam "na składzie", to po
        prostu nie robię tego dania i tyle...
        • minniemouse Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 23:43
          a ja troche rozumiem Biollante - albo podajemy przepis albo podajemy jego swoja
          wersje.
          no bo jak?
          co ma za sens podawac przepis gdzie co chwila obok w nawiasie jakas modyfikacja?

          to rzeczywscie jest bez sensu.

          (hehe, chociaz pewnie sama takie grzechy popelniam..)

          Minnie
          • biollante Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 31.08.10, 23:56
            Raz czytalem przepis gdzie bylo 5 skladnikow i 4 z nich byly podane w
            wariancie...

            Heh. Niby nie ma czegos takiego jak przepis klasyczny... wiec po co
            podawac zamienniki,skoro i tak przepis jest zmieniony przez osobe
            przyrzadzajaca...
            • Gość: dorotkah Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.09.10, 21:57
              A mnie zdumiewa nieustannie inna rzecz.Jest napisane na
              przyklad:kurczak,czerwona papryka,ananas,swieza kolendra.Pod tym
              przepisem czytam:"wyszlo niejadalne i musielismy dac psu.Zrobilam
              wszystko jak w przepisie(tylko zamiast piersi kurczaka dalam zeberka
              wieprzowe,dodalam zielona papryke bo tylko taka byla w domu,nie
              mialam ananasa wiec go ominelam a zamiast swiezej kolendry dodalam
              takiej w proszku).Nie wiem jak inni moga sie zachwycac tym przepisem.
              Zal zmarnowanych produktow.Moja ocena minus sto" :-)
              Tego typu oceny widze czesto pod przepisami i zawsze mnie to
              zadziwia i nie rozumiem jak ci ludzie moga oceniac czyjs przepis
              jesli ugotowali cos kompletnie innego.

              > Cztery pomidory (ja zastąpiłam śledziami w occie)
              > opakowanie mozarelli (ja dodałam zmielone siemie lniane)
              > szczypta soli (ja dałam stek wołowy)
              > bazylia (można zamiast niej użyć sera Radamer Wielkopolski)
              • very.martini Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 02.09.10, 12:58
                Cudowne!

                16%VOL
                22%VAT
                • Gość: Magda Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 08:56
                  Ja sie zgadzam w 100% z autorka watku. Powszechne stosowanie zamiennikow zakrawa na
                  smiesznosc. Zwykla zupa brokulowa ma juz z 60 wersji i nigdzie nie ma nic o tym, ze to wariacja.

                  Mowienie o plagiacie w przypadku przepisow kulinarnych jest czystym nieporozumieniem.
                  • bene_gesserit Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 04.09.10, 11:05
                    Ple ple ple, bez obrazy.

                    Powszechne stosowanie zamiennikow czesto sprawia, ze z bylejakiego przepisu robi się swietna
                    rzecz. Wiele rodzinnych, wypieszczonych receptur to wynik zmieniania skladnikow, proporcji,
                    dodawania tego czy owego - niby dlaczego nie zmieniac nic z tego, co ktos wymyslil? Bo?

                    > Zwykla zupa brokulowa ma juz z 60 wersji i nigdzie nie ma nic o tym
                    > , ze to wariacja.

                    ...bo to oczywiste? Brokulowa z ziemniakami albo z serem, krem z migdalami itd itd.... Chyba, ze
                    jest jakas TA zupa brokułowa, bardziej sluszna, albo bardziej pierwsza?

                    > Mowienie o plagiacie w przypadku przepisow kulinarnych jest czystym nieporozumi
                    > eniem.

                    Bardzo wielka nieprawda!
                    Inspirowanie sie cudzym przepisem jest w kuchni jak najbardziej ok, ale ZAWSZE nalezy podac
                    zrodlo inspiracji - link, czy nazwisko autora, cokolwiek. Zagraniczni blogerzy nie maja z tym
                    problemu, Polacy - bardzo duzy, o ile zauwazylam. Sa cale blogi ewidetnie 'mocno inspirowane'
                    tym, co sie dzieje w angojezycznych kuchniach i pismach, na ktorych autorki 'zapominaja' o
                    wspomnieniu, ze na pomysl, proporcje skladnikow i sposob wykonania nie wpadly same. Ostatnio
                    przylapalam na plagiacie pismo KUCHNIA -
                    podali zerzniety zywcem, z jedną tylko maleńką zmianą, cudzy, przetlumaczony przepis.
                    A to jest karalne - i slusznie.
                    • rozyczko Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 04.09.10, 16:30
                      bene_gesserit napisała:

                      >Ostatnio
                      > przylapalam na plagiacie pismo KUCHNIA -
                      > podali zerzniety zywcem, z jedną tylko maleńką zmianą, cudzy, przet
                      > lumaczony przepis.
                      > A to jest karalne - i slusznie.
                      >
                      >
                      >
                      Tez sie z tym spotkalam (na przecudnym z reszta blogu kulinarnym). Przepis byl
                      na lososia z ryzem, obwijanym w platy chyba boczku. Przepis poznalam od razu, bo
                      sama go wczesniej znalazlam w magazynie "Delicious"! Co wiecej - napisalam
                      komentarz na blogu w tej sprawie i ... zostal usuniety!
                      >
                    • Gość: Magda Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 10:05
                      Nie wiem czemu Bene uwazasz sie za nieomylny autorytet w prawie kazdym temacie.

                      Mussaka czy spagetti bolognese prawie kazdy wie jak powinna smakowac i co wchodzi w sklad
                      tych potraw. Zastapienie w mussace baklazanu cukinia sprawi, ze to nie bedzie juz mussaka ale
                      zapiekanka z cukinia. Tak samo zupa brokulowa z dodatkiem migdalow nie jest juz zwykla zupa
                      brokulowa tylko zupa brokulowa z migdalami. Zachowanie zwyklego porzadku logicznego.

                      Na prawie autorskim sie znam z racji wykonywanej profesji (prawa autorskie, prawo patentowe i
                      znaki towarowe w UE od strony praktycznej). Nie wiem za to skad Ty czerpiesz wiedze, ale
                      przypuszczam, ze bazujesz na wlasnych wyobrazeniach.
                      Troche dystansu do siebie powinnas zachowac.
                      • momas Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 05.09.10, 10:32
                        No cóz - nick nie jest od czapy :D
                        (nieswiadomych odsyłam do Diuny, Franka Herberta)

                        Bez obrazy Bene...
                      • bene_gesserit Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 05.09.10, 10:44
                        Gość portalu: Magda napisał(a):

                        > Nie wiem czemu Bene uwazasz sie za nieomylny autorytet w prawie kazdym temacie.

                        Nie wiem czemu atakujesz mnie, a nie to co napisalam, w dodatku, bez obrazy, nieuczciwie -
                        chyba, ze twoje 'prawie' miesci naprawdę bardzo, bardzo wiele - tak wiele, ze zawiera jakies
                        99,999999999999...% wszystkich mozliwych tematow.

                        > Mussaka czy spagetti bolognese prawie kazdy wie jak powinna smakowac i co wchod
                        > zi w sklad
                        > tych potraw. Zastapienie w mussace baklazanu cukinia sprawi, ze to nie bedzie j
                        > uz mussaka ale
                        > zapiekanka z cukinia. Tak samo zupa brokulowa z dodatkiem migdalow nie jest juz
                        > zwykla zupa
                        > brokulowa tylko zupa brokulowa z migdalami.

                        Nieprawda.
                        Musaka czy ragu bolognese to dania narodowe - klasyki o ustalonym przez tradycję skladzie i
                        wariantach. I nie kazdy wie, jak je zrobic - najlepszym przykladem jest to, co napisalas - klasycznie
                        sos bolonski podaje sie do tagliatelle. Chociaż spaghetti alla bolognese to rowniez, powiedzmy,
                        miedzynarodowy klasyk o zdefiniowanym skladzie.
                        Natomiast zupa z brokulow nie nalezy do tych dan. Tak więc nie mozna pisac, ze brokulowa inna
                        niz brokulowa to, jak to ujelas, 'wariacja'. Nie ma bowiem wersji klasycznej. Mam nadzieje, ze
                        czujesz roznicę chociaz wobec twojego napastliwego i cokolwiek niegrzecznego tonu jakos malo
                        mnie to obchodzi.

                        > Na prawie autorskim sie znam z racji wykonywanej profesji (prawa autorskie, pra
                        > wo patentowe i
                        > znaki towarowe w UE od strony praktycznej). Nie wiem za to skad Ty czerpiesz wi
                        > edze, ale
                        > przypuszczam, ze bazujesz na wlasnych wyobrazeniach.

                        O rany, jestes prawniczką i uwazasz, ze plagiaty powinny byc legalne? Niebywale, ale bardzo
                        ciekawe.

                        Problem praw autorskich do receptur byl na forum wiele razy poruszany, pare razy forumowi
                        prawnicy lub osoby ze znajomymi prawnikami go roztrzygaly, mozesz wniesc cos nowego? Z
                        pewnoscia z pozytkiem dla wszystkich, to sie tu naprawde bardzo przyda.

                        > Troche dystansu do siebie powinnas zachowac.

                        a) dystans do siebie to ja mam w nosie - i to nie jest twoja sprawa
                        b) alez mam dystans do siebie, tylko ty po prostu sie niegrzecznie czepiasz sie osoby interlokutorki,
                        bo brak ci argumentow w dyskusji
                        c) niby dlaczego uwazasz, ze powinnam przyjmowac od ciebie rady?
                        d) to forum Kuchnia, nie bene_gesserit, dlaczego piszesz o mnie juz ktorys raz w tym watku?

                        Wybierz dowolna odpowiedz, moze byc wiecej niz jedna i łaskawie sie ustosunkuj :)
          • misself Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 12.09.10, 18:35
            minniemouse napisała:

            > a ja troche rozumiem Biollante - albo podajemy przepis albo podajemy jego swoja
            > wersje.
            > no bo jak?
            > co ma za sens podawac przepis gdzie co chwila obok w nawiasie jakas modyfikac
            > ja?

            Ja też rozumiem, właśnie z tego powodu.
            Staram się publikować mój przepis - a jeśli korzystałam z opublikowanego gdzie indziej i zmodyfikowałam, to robię dopisek ze źródłem do oryginalnego.

            Uważam modyfikacje za "wkład własny", a że każda modyfikacja zmienia smak gotowej potrawy, to można się pokusić o stwierdzenie, że taki przepis z modyfikacjami jest już "mój" (choć oczywiście inspirowany oryginalnym).
      • n_ina Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 02.09.10, 01:09
        odnosnie pomijania składników...

        przeglądałam niedawno w antykwariacie książkę z przepisami chyba
        kuchni chińskiej. We wstępie było napisane, że przepisy są
        zaadaptowane na potrzeby polskie, uwzględniające to, że u nas
        wielu rzeczy nie ma

        i owszem - w latach 70., gdy ta książka była wydana, świeżego
        imbiru czy trawy cytrynowej próżno było szukać pewnie nawet w
        Warszawie, dziś ta książka jest dla mnie jednak bezużyteczna, bo
        ja chcę jeść kuchnię maksymalnie zbliżoną do oryginału, a nie
        chińszczyznę z polską mieszanką warzyw
        • biollante Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 04.09.10, 02:21
          Moim ukochanym dzielem jest Halbanskiego "Potrawy z roznych stron swiata". A zwlaszcza dzial o
          kuchniach azjatyckich.... Ach tyle tam zlota iperel... znajde na polce i moze napisze....

          tez swoja droga nie rozumiem czemu tu wszyscy tak powaznie biora te wpisy bez zadnego dystansu...
        • bene_gesserit Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 05.09.10, 10:47
          A mi sie takie ksiazki podobaja, bo sa dokumentem tamtych czasow i ludzkiej pomyslowosci.
          Chociaz owszem, dosc zabawnym. Tzn dzisiaj zabawnym, wtedy to lizanie cukierka przez szybkę
          lekko wnerwialo.
    • n_ina książki kucharskie PRLu 02.09.10, 01:19
      ...tam w prawie każdym przepisie na ciasto w składzie jest
      margaryna, taki trend

      dziś lepiej zastąpić masłem, więc takich "zastępstw" może być
      sporo i to by było całkiem usprawiedliwione

      jest kilka szkół: albo podać oryginał przepisu, a w nawiasie podać
      swoje modyfikacje, albo od razu napisać swój zmodyfikowany
      przepis, obie są dla mnie ok

      nie zawsze wiernie trzymam się przepisu - zawsze przy chlebach,
      często przy ciastach, rzadko przy innych daniach - na początku
      kulinarnej przygody książkę kucharską traktuje się za coś, od
      czego odstępstwa są niedopuszczalne, ale jak ma się już jako-tako
      pojęcie o gotowaniu i zmysł smaku [na przykład możliwość
      wyobrażenia sobie po analizie składników jak dane danie może
      smakować], to można przepis nieco modyfikować. Jeśli nie lubię
      dyni, wiadomo, że zupy dyniowej nie przerobię na pomidorową,
      zachowując nazwę dyniowej, ale jeśli gotuję zupę, składającą się z
      wielu składników, to: 1) nie zostawię 1/3 cukinii, więc dam jej
      trochę więcej, 2) stwierdzając, że zupa "woła" o jakąś przyprawę
      czy warzywo, dodam je, 3) gotując danie musi smakować mnie, autor
      przepisu może mieć inne kubki smakowe, dlatego każdy gotuje pod
      siebie
    • lykaena Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 02.09.10, 09:06
      Ja gotuję na dwa sposoby:
      Tworząc własne przepisy oczywiście na bazie innych, korzystając z inspiracji -
      czasem wystarczy jedno zdjęcie potrawy, a składniki dobieram sama - później te
      powstałe w głowie przepisy "publikuję" w swojej książce na wzór bloga, ale
      całkowicie analogowej;)
      I zdarzają się tam sformułowania typu dodaję to lub tamto, ale można zastapic
      siamtym , przyprawiam czymkolwiek i gotuję "na oko" :D

      Drugi sposób to gdy chcę spróbować jakiejś potrawy z kuchni innego kraju czy
      regionu- wtedy trzymam się dokładnie przepisu, nie stosuję zamienników.
    • Gość: Anna To nie zastępuj... n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 13:13
    • biollante i kolejna perla zastepnikow 04.09.10, 12:50
      w przepisie oryginalnym sa ziola, bazylia majeranek sol pieprz (ja dodalam Warzywko)

      I moja ulubiona zastepnikowa ksiazka - Halbanski i 'Potrawy z roznych stron swiata' wydana w
      Watrze, na stronie 264-5 ma zupe miso podana jako "ZUPA FASOLOWA", w skladzie biala fasola,
      mocny rosol wolowy,marchewka, rzepa, piwo, ocet owocowy, krewetki konserwowe, dymka, maggi i
      na koncu "w oryginalnymprzepisie stosuje sie gotowapaste "Miso" ze sfermentowanej fasoli, slodu
      ryzowego i soli".


      jak widze inne azjatyckieprzepisy to lzy wzruszenia pojawiaja sie w mych oczetach.... heh.... no coz,
      piekne lata 70te:P
      • nchyb Re: i kolejna perla zastepnikow 05.09.10, 11:19
        tego Halbańskiego mam na półce i bardzo lubię, ale fakt, prawie każdy przepis stosuje zastępniki.
        Ale cóż, wtedy z podstawowymi produktami bywały problemy, a co dopiero powiedzieć o
        egzotycznych składnikach...
        • biollante Re: i kolejna perla zastepnikow 05.09.10, 15:41
          Też go bardzo lubię. I w sumie to jest świadectwo czasów... no coż, zresztą sam autor pisze
          następująco:

          Niektóre z tych przepisów wymagają użycia produktów, które tylko od czasu do czasu pojawiają się
          w naszych sklepach, jak krewetki, langusty, ananasy, oliwki, mączka kokosowa, lub których jeszcze u
          nasnie ma w sprzedaży, jak kapary,przyprawa "curry", ale - przywiezione z wycieczki, lub przysłane
          przez rodaków rozsianych po całym świecie - mogą znaleźć świetne zastosowanie do przyrządzania
          potraw opisanych w tej książce.
          Niektóre przepisy na egzotyczne potrawy musiałem zmodyfikować, zastępując np. chiński sos sojowy
          - przyprawą do zup, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że nawet najlepsza, nie zdoła nadać potrawie
          oryginalnego smaku.
    • kingaolsz Re: Jak mnie to denerwuje... [przepisy i zastępow 04.09.10, 16:15
      A mi to nie przeszkadza, sama jestem zmuszona do takich akcji (acz w zaciszu
      wlasnej kuchni tylko) z prostej przyczyny jaka jest alergia, wiec to co podaje
      jest zmodyfikowane. Ale jesli mialabym przepis polecic to podalabym tez wersje
      normalna, bo najzwyklej w swiecie ten przepis pierwotny daje lepszy efekt ( np.
      uzycie masla daje lepszy smak, choc ja jestem zmuszona dac inny tluszcz). Wiec
      jesli komus polecam przepis to ten oryginalny ( lepszy), ale np. juz publikujac
      w GP podalabym informacje o modufikacjach, zeby bylo wiadomo, z czego jest
      zrobione to co na zdjeciu. Swoja droga np. przepis moze czytac ktos
      niedoswiadczony i robilby ta wersje zmieniona , bo skad mialby wiedziec, ze
      mozna cos zamienic i byloby jeszcze lepsze - podajac obie mozliwosci daje sie
      czytajacemu wiecej informacji i wybor.
      Dodatkowo takie przepisy moga byc rowniez wskazowka dla ludzi, ktorzy musza zyc
      bez pewnych produktow, ze moga robic rowne potrawy zmieniajac sklad, nie
      ryzykujac zupelnej porazki ( a czasem poprostu szkoda jest gotowac/piec cos
      tylko jako eksperyment).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka