jam33
26.03.04, 22:31
mój synek Michałek (4) jest dzieckiem b. nietypowym, jeśli chodzi o
jedzenie.Nie mogę ani na chwilę spuścić wzroku z kubka z kawą, bo już jej nie
ma (warunek - zimna kawa). Wyjada z zamrażarki mrożone bułki, latem
wychrupuje nam lód, sok i mleko wyłącznie z lodówki, nie tknie ciepłego
napoju.Wiem, kiedy będzie chory (a w ogóle to bardzo rzadko choruje)bo wtedy
pije tylko mleko. brrr. Jak nie ma mrożonych bułek, to sam je wkłada do
zamrażarki. Acha, i jeszcze zimą wyjada spod butów gościom śnieg...