Dodaj do ulubionych

Moździerz

03.10.10, 12:44
Zachciało mi się sosu satay w dużych ilosciach..:) No i napotykam na nieustający w mojej kuchni problem--nie posiadam malaksera i myślę, że raczej mnie na razie nie stać. Zastanawiam się więc nad kupnem moździerza. Wyprowadźcie mnie z błędu, kwestia kupna moździerza "róra" za 3 dyszki z ikei zamiast super extra drobno krojącego wszytskomająceg malaksera rozwiąże moje problemy? Czy taki moździerz jest do bani i nie mam się co łudzić w tej kwestii? Nie znam się na moździerzach.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Moździerz 03.10.10, 12:52
      Tzw 'zyrafy' z nieduza, ale wystarczajaca do skromnego kuchennego uzytkowania z koncowka malakserowa to obecnie wydatek niewiele wiekszy niz sto zlotych (zajrzyj do sasiedniego watku o ucieraniu sera). A satay zrobi w jakies 30 sekund, tak samo humus, posieka ziola, jeden zabek czosnku itd. Nie mowiac juz o innych koncowkach, ktore posiada w tej chwili nawet najskromniejsza wersja.
      • radykalnagospodynidomowa Re: Moździerz 03.10.10, 13:11
        dzięki za opinię!~-zajrzałam - czyli ten o którym piszecie-
        • znana.jako.ggigus orzechy 03.10.10, 13:42
          włoskie na pesto świetnie rozdradniam żyrafą, piniowe też, nasiona dyni czy słonecznkia również. (tak orzy okazji fajna nazwa). mam podobną.
          Kup sobie żyrafę, moździerz jest dobry, jak ucierasz tymianek, rozmaryn, szałwię czy cukier zwykły na cukier puder (to ja z braku c-pudru pewnego razu), ale do orzechów to chyba zbyt dużo roboty.
          A żyrafa takie sprawy załatwia w try miga.
          • bene_gesserit Re: orzechy 03.10.10, 14:01
            No wlasnie. W dodatku ta Róra z Ikei jest malutka (15 cm srednicy), wiec ucieranie orzeszkow na duza ilosc sosu bedzie trwalo i trwalo. Tzn jak sie to lubi i ma czas, to ok - niektorzy uwielbiaja takie medytacyjne zajecia, ale jesli trzeba sie strescic i woli sie przygotowywac posilki w dziesieciokrotnie szybszym tempie, to zyrafa jest niezastapiona. Owszem - kosztuje ponad trzykrotnie wiecej, ale tez i wiecej niz mozdzierz potrafi, a zajmuje w szafce niewiele wiecej miejsca. Ja uzywam swojej zyrafy niemal codziennie.
            • znana.jako.ggigus Re: orzechy 03.10.10, 14:02
              ja też obcuję z moją żyrafą prawie codziennie.
              Genialny wynalazek.
              no i już nigdy nie będę mąwiła blender!
            • easz Re: orzechy 07.10.10, 10:29
              bene_gesserit napisała:

              > Tzn jak sie to lubi i ma czas, to ok - niektorzy uwielbiaja takie medytacyjne zajecia

              To ja też mam pytanie. Nie wiem, czy lubię, ale myślałam o moździerzu, takim kamiennym, ciężkim - dobrze mi się kojarzy, czarownie i ziołowo, powiedzmy, no i może by na mnie jednak takie ucieranie mieszanie działało jak mieszanie w garze, siekanie itp, właśnie kojąco? Tylko, takie pytanie z natury durnych i dziecinnych - czy do tego zajęcia moździerzowego potrzeba dużo ...siły fizycznej, wysiłku, ee, napinania mięśni różnych? Poważnie pytam.

              I czy np. da się tak zmiażdżyć całe migdały na mąkę do pieczenia ciasta?
              • bene_gesserit Re: orzechy 07.10.10, 12:05
                Nie trzeba sily, bo czas tluczenia mozna sobie regulowac, a sam tluczek nie jest az taki ciezki.
                Nie sadze, aby udalo sie tak zmiazdzyc migdaly (nawet pieczone, ktore sa kruchsze od surowych suszonych), bo one maja za duzo tluszczu. Raczej zrobi sie gruboziarnista papka, o ile w ogole cokolwiek.
                • znana.jako.ggigus migadlow i orzechow 07.10.10, 12:09
                  sie nie da, probowalam z braku mielonych w domu.
                  Bene ma racje . robi sie papka, w fabryce pewnie miazdza i susza jednoczesnie.
                  A praca z mozdzierzem jest wg mnie monotonna, dlatego wole zyrafe moja ukochana.
                  Szybka jest, ta biala bestia!
                  • easz Re: migadlow i orzechow 07.10.10, 15:03

                    Aaa to w takim razie jeszcze pomyślę. Dzięki wam, dziewczyny. Ja nie mogłam kupić takich migdałów - mąki. Próbowałam w torebce utłuc tłuczkiem, ale efekt był kiepski (gluty, trochę wilgotnego proszku i dużo całych kawałków) i ogólnie, metoda nie za bardzo w obsłudze wygodna. Szkoda.
                    Może moździerz to później, jak już będę bardziej wtajemniczona;)
                    • mhr-cs Re: migadlow i orzechow 07.10.10, 16:10
                      to dziala,
                      powinno sie przedtem
                      produkty wlozyc do piekarnika
                      zeby byly suche,
                      potem latwo
                      • bene_gesserit Re: migadlow i orzechow 07.10.10, 16:11
                        Bez watpienia pieczone migdaly i orzechy sa lepsze na make - sa i kruchsze, i suchsze i maja wiecej aromatu, ale problem w tym, ze nadal maja tyle samo oleju. A to on powoduje papkowatosc.
    • mhr-cs Re: Moździerz 03.10.10, 13:34
      ,a z nim na wojne
      czy inaczej sie pisze
      bo masz na mysli cos innego,
      • krysia2000 Re: Moździerz 03.10.10, 14:55
        Dokładnie tak samo się pisze na kuchenny tłuczek z naczyniem do pulweryzacji, jak i stromotorowe działo bliskiego zasięgu do... pulweryzacji także, tylko siły żywej, a nie orzeszków.

        Na zaprawę murarską w jukeju też mówią "mortar". I jakoś nikt się nie czepia, że to się inaczej pisze.

        A wracając do meritum, dla mnie kamienny moździerz to jedno z ulubionych narzędzi kuchennych. Być może ja wariatka jestem, ale cukier na puder w moździerzu uciera się przepięknie. I sypie się takim o wiele estetyczniej, IMHO. Raz, że można ucierając ręcznie dobrać sobie odpowiednią grubość ziarna (od drobnoziarnistego, przez półpuder, do pudru), a dwa, w takim pudrze nie ma przeciwzbrylającego dodatku w postaci kukurydzianej skrobi, który powoduje, że puder robi się zbyt "pylisty" i posypka z niego łatwo spada.

        No, ale jak już wspomniałam, ja wariatka jestem...
        • Gość: senin Re: Moździerz IP: *.QLD.netspace.net.au 07.10.10, 13:19
          az siem zakrztusilam bylam z podniecenia, ze ktos (TY, znaczy sie,krysiu) zauwazyl roznice w procesie"pulweryzacji" czy jak mu tam....


          uzywam blenderow i zyrafy gdy mi sie bardzo spieszy.... ale zazwyczaj, jesli mam dwie minuty dodatkowego czasu, to po zyrafie traktuje moje pasty przyprawowe mozdzierzem....


          zyrafa tnie!! na drobne kawalki...


          mozdzierz MIAZDZY....

          i to jest podstawowa roznica w osiagnieciu efektu oczekiwanego -konsystencja po blendzerze chropowata, smak- nieco "plaski"

          mozdzierz - zupelnie inna sprawa: mialkosc konsystencji, iu w zwiazku z tym przenikanie smakow

    • mhr-cs Re: Moździerz 03.10.10, 13:37
      to mial byc kuchenny
      to cos innego,
      mam 3czy polecam
    • radykalnagospodynidomowa Re: Moździerz 03.10.10, 16:06
      dziękuje wam za opinie. Nie planowałam wydawać teraz stówy, ale wizja sosu satay w 30 sekund robi swoje....No i nazwa żyrafa jest czadowa. To teraz doradźcie którą kupić, ha!:) czy ta zalinkowana jest dobrą opcją, czy zna ktoś jakieś lepsze?
      • bene_gesserit Re: Moździerz 03.10.10, 16:20
        Lepsze sa z wieksza moca (nawet chyba do 600V) i z wieksza iloscia koncoweki, ale przeciez nie musisz takiej potrzebowac. Tym, co ma ta wersja Bosha za 115 zeta:
        posiekasz (koncowka z pojemnikiem z nozami):
        * orzechy i np czekolade na gruboziarnistą mąkę (mozna oczywiscie siekac grubiej)
        * ziola,
        * czosnek (nawet jeden zab),
        * pokrojona na cwiartki cebule (wchodza gora dwie srednie)
        * i inne warzywa, ale na niezbyt eleganckie kawalki ew. na papkę (tzn surowki ci mikser nie zrobi)
        * jajka na paste jajeczna
        * zrobisz ciasto kruche (ale w porcjach - tzn zmiksuj pol - cwierc kostki masla z odpowiednia iloscia maki z cukrem czy sola, przesyp do miski i zmiksuj nastepna porcje, potem to wszystko zagniec z jajkiem, zoltkiem czy smietana - czego tam uzywasz)
        *zmielisz ser bialy (ale trzeba mase czyms rozcienczyc - smietana, jajkiem, bo inaczej nic z tego)
        * posiekasz na okruchy ser zolty
        * zrobisz paste z makreli albo humus (z puszki ciecierzycy) itd rzeczy w tym stylu, brudzac tylko mikser i nic innego
        * zmielisz mieso (trzeba je jednak pokroic w mniejsze kawalki, kostki 2-3 cm), rowniez rozetrzesz namoczona bulke itd
        Ale nie pokruszysz lodu czy nie zmielisz maku - tak samo nie rozetrzesz przypraw raczej (tylko niektore, np jalowiec)

        zmiksujesz (koncowka miksujaca):
        szejki, smoothisy, zupy-kremy, musy

        ubijesz (trzepaczka):
        piane z bialek lub bita smietane, ciasto na nalesniki (ale do wyrabiania ciasta i trzepaczka, i moc sa za slabe - tzn mi w ten sposob udalo sie zarznac swojego pierwszego mulinexa mniej-wiecej podobnej klasy) :)

        To se sama teraz zdecyduj


        • radykalnagospodynidomowa Re: Moździerz 03.10.10, 16:57
          dziękuje stokrotnie za te informacje!
        • wiedzma30 Re: Moździerz 03.10.10, 18:34
          Ja uzywam magic bullet.
          Mam rowniez zwykly blender "zyrafe", ale uzywam znacznie rzadziej.

          MB "potrafi" to wszystko o czym napisala bene.
          Jednak orzechy moze posiekac na grube kawalki, ale takze zrobi z nich delikatna make.
          Pokruszy lod i zmiele mak.
          Jest super do robienia sosow - wrzucam wszystkie skladniki i za kilka sekund wszystko gotowe.

          Niestety piany nie ubije... Chyba, ze sa jakies nowsze wersje, ktore to robia.
          • bene_gesserit Re: Moździerz 04.10.10, 11:43
            Zyrafa na grubo tez posieka, trzeba nia tylko wstrzasac w trakcie pracy, zeby zrobila to rowno. Sosy - owszem, czasem z lenistwa jak juz posiekam zab czosnku, to dodaje reszte skladnikow i zmieniaja sie w fajna winegretowa emulsje.

            Moja koncowka z nozami piane jak najbardziej ubije (w sytuacji awaryjnej ubijalam w niej smietane - dalo sie, chociaz na raty). Moze i twoj MB to potrafi, tylko nie probowalas :)
          • Gość: poli Re: Moździerz IP: *.171.104.98.static.crowley.pl 04.10.10, 16:36
            są takie z wymienną końcówką na ubijaczkę :)
            wszystko zależy od modelu.
        • Gość: x 600 V to nie moc, moc to 600 W IP: *.unitymediagroup.de 04.10.10, 17:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka