Dodaj do ulubionych

a czego nigdy nie zjecie????

IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.04, 21:17
ja nie zjem tatara i w ogole surowego miesa, ryby to na pewno nie( suszi -
nie dziekuje), flakow, smak zupy lubie ale to mieso... wszystkie owoce morza,
ostatnio namowil mnie taki jeden na krewetke, ale ta wielka, musialam
polknac, bo nie wypadalo wypluc, ale nidy wiecej, nie sam smak ale to
zgrzytanie miedzy zebami, nie lubie watrobki, jadlam z dzika- smakuje inaczej
nawet dobra,nie wiem czy bym sie odwazyla sprobowac zabe, slimaka, mozg - jak
we francji. Psa i konia tez nie, w niektorych krajach jedza swinki
morskie,straszne.Jak to u was wyglada?
Obserwuj wątek
    • Gość: Liska Re: a czego nigdy nie zjecie???? IP: 81.210.125.* 08.04.04, 21:37
      mięska, ośmiornicy, kaszy mannej gotowanej na mleku
    • venetta Re: a czego nigdy nie zjecie???? 09.04.04, 00:51
      a to dobre - czyzbys zjadla krewetke w pancerzyku, ze zgrzytala pod zebami??
      • Gość: jadzia krewetka IP: *.dip.t-dialin.net 09.04.04, 10:36
        nie, byla obrana, urwana glowa i obrana ale i tak jakos mi nie podchodzi
        • jasmina_tdi nie zjem... 09.04.04, 10:42
          ... golonki, flakow, kotletow (chyba, ze mielone), wedliny (lubie tylko
          pasztet), podrobow, zajaca, krolika, kaczki, gesi, (kurczak jest OK), kminku,
          galaret, kielbasy (chyba, ze sucha albo salami), avokado. Noooo... to chyba
          wszystko, reszta jest do zjedzenia. Zaznaczam, ze to nie z powodow
          ideologicznych tylko po prostu sie BRZYDZE.
    • default Re: a czego nigdy nie zjecie???? 09.04.04, 11:26
      Czerniny, małży, ostryg, salcesonu.
    • lola211 Re: a czego nigdy nie zjecie???? 09.04.04, 11:47
      Z przysmaków poznanych do tej pory nie jadam podrobów, kaszanki,parówek, za
      małzami nie przepadam.Ale lubie owoce morza, slimaki, flaki, zaby nie mialam
      okazji, ale nie mówie nie, kabanosy z konia tez wiem jak smakuja, choc raczej
      juz nie kupie.
      Generalnie jestem otwarta takze na to, co innych brzydzi niemilosiernie.Zal mi
      osób, ktore nie spróbuja nawet czy smaczne, tylko od razu az je wykreca(bo to
      slimak)- ja wtedy blokuje wyobraźnie i widze tylko smaczny czosnkowy kasek, a
      nie oslizłe stworzenie.

      Natomiast nie zjem u kogos obcego(gdy nie do konca wiem czy zachowuje higiene)
      czy w knajpie- golabków, mielonych, bigosu, galarety, salatek w ktorych jest
      wymemłane wszystko ze wszystkim - staje mi to w gardle.Aha, i brzydza mnie
      zylki w kurzych skrzydełkach czy nogach , dlatego jem wyłącznie piers.
      Ale jest cos czego za chiny do ust nie wezme- kozuch z mleka i mleko dopiero co
      udojone.
    • Gość: K. Re: a czego nigdy nie zjecie???? IP: *.mtvk.pl 09.04.04, 12:38
      W zyciu nie tkne (uwaga, dluga lista ;)): flakow, tatara, watrobki, nerek,
      mozgu, salcesonu, golonki, slimakow i innych oslizglych stworzen, krolika,
      zajaca, sarniny, kogla-mogla, mleka prosto od krowy, sledzia. W ogole brzydza
      mnie potrawy z tlustego lub zylastego miesa i surowych jaj. Bleee...
    • seniwell rewelacyjny watek... 09.04.04, 14:18
      w sam raz przed swietami...
      jak dopisze sie jeszcze pare osob, to raz nie bedzie problemow z waga po
      swietach ;-)))
      • hania55 Re: rewelacyjny watek... 09.04.04, 15:15
        A ja zjem wszystko, czego nie zjedzą moje przedmówczynie (zwłaszcza flaki,
        owoce morza, tatara, ryby (surowe i nie), wątróbkę, królika, kaczki, gęsi,
        salceson, itd.)
        Jedyne czego nie tknę to przetworzonego pora (tzn. ugotowanego albo
        uduszonego).
      • Gość: Cynamoon Re: IP: *.it / 62.233.189.* 09.04.04, 15:20
        W zyciu nie zjem mozdzku, bo panicznie boja sie miesa krow, poza tym, tak jakos
        ble... We wczesnym dziecinstwie kilka razy jadlam mozdzek, i musze przyznac,
        ze bardzo mi smakowal,smazony na masle, ale teraz juz bym nie mogla...nigdy
        Oprocz tego tatara bym nie zjadla i wegorza (bleeee...)
        Nie jadam tez dziczyzny.
        I nie zjadlabym jeszcze zupy mlecznej z ziemniakami w srodku
        oraz zupy z jablek tez z ziemniakami , w dodatku okraszonymi skwarkami...(to
        zdaje sie jakis regionalizm)
        I nie przechodza mi przez gardlo knedle ze sliwkami, ale nie wiem dlaczego, po
        prsotu mam po nich odruch wymiotny.
        • Gość: anka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 16:16
          ja kiedys bardzo nei lubilam flakow i tatara teraz sa to moje przysmaki i mogla bym je jesc codzienie natomisat nie zjem czarniny nie odpowiada mi jej zapach , korzucha z mleka , mleka gotowanego i prosto od krowy
          za owocami moze przepadam no moze z wyjatkiem malzy ale reszczta to pysznosci
          nei lubei natomisat ryb slodkowodnych chociaz wedkuje ale zdobyczami obdzielam rodzinke :) a i bym zapomiala nie przepadam za kotletami schoabowymi ze schabu :)
          a salceson kaszanka tp pysznosci dla mnie i oczywiscie boczek wedzony gotowany niebo w gebie a i goloneczka z piwem raryytaski dla mnie :)
    • Gość: Madziara owadów! IP: *.man.bydgoszcz.pl 09.04.04, 17:06
      owadów, larw - kiedys widziałam program o restauracji serwującej te cuda - FUJ!
      • Gość: Madziara i gotowanych cienkich parówek! <n/t> IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.04.04, 14:30
    • slotna Re: a czego nigdy nie zjecie???? 10.04.04, 12:44

      Nie mam oporów 'wzrokowych', czy jak je tam zwać. Jadłam i ślimaki i ośmiornicę
      nadziewaną i inne takie. Teraz nie jem czerwonego mięsa (już od dość dawna) -
      ale to raczej ideologia.

      Natomiast są rzeczy, których nie lubię i są to wszelkie 'gluty' - czy to kożuch
      z mleka, czy flaki, czy ugotowane pory (ble-e-e-e). Uwaga! Małże nie są
      obślizgłe!;))

      Poza tym nie znoszę surówek. Wygląda to tak, że np mogę zjeść kapustę kiszoną,
      marchewkę, jabłko. Osobno. Ale to wszystko razem, zmieszane, przyprawione i
      jeszcze z cebulą - nie da rady. Za mało jem warzyw przez to, niestety, bo mama
      do obiadu podaje surówki, a nie wszystko oddzielnie.

      Nienawidzę porów, selerów i pietruszki w związku z czym nie jadam
      sałatek 'porosołowych'.

      W dzieciństwie zawsze odkrawałam skóry, żyły i tłuszcz z wędlin (choćby to była
      szynka miodowa z indyka), czym do szału doprowadzałam ojca. Teraz nie jadam
      żadnych wędlin, nawet drobiowych (choć piersi kurczaka czasem tak), bo
      wszystkie są potwornie słone. No i oczyma wyobraźni widzę wielką strzykawwę,
      która faszeruje to mięso jakimiś fosforanem;))

      A, jeszcze paprykarz szczeciński;)) Cóż, rybie wątpia mnie odrzucają.
      • orissa Re: a czego nigdy nie zjecie???? 10.04.04, 17:01
        Flaków, kaszanki, salcesonu, czerniny, owadów, kawy zbożowej.
        • aka10 Re: a czego nigdy nie zjecie???? 10.04.04, 18:27
          Kiszonych sledzi :-)Pozdrawiam.
          • klaryska Re: a czego nigdy nie zjecie???? 14.04.04, 12:59
            aka10 napisała:

            > Kiszonych sledzi :-)Pozdrawiam.
            hahaha strömming'a nie zjesz ale po duzej ilosci piwka i z duza iloscia cream
            fresh wszystko przejdzie
            pozdrowka ze Sthlm
      • slimakipl A 24 maja Dzień Ślimaka 09.05.04, 22:26
        dla wszystkich wielbicieli - pozdrawiam i życzę smacznego!
    • slotna Re: a czego nigdy nie zjecie???? 10.04.04, 18:50

      Jeszcze jedno: nie tknę niczego, ale to niczego (może być ambrozja nieziemska),
      co było przechowywane w lodówce bez ścisłego opatulenia folią. Nie znoszę tego
      zatęchłego posmaczku. Jeżeli częstowana jestem np. w gościach tortem trzymanym
      luzem w poimieninowej lodówce wyjadam tylko środek (z grzeczności), zjedzenie
      choćby kawałeczka z wierzchu mnie przerasta.
    • Gość: P. Re: a czego nigdy nie zjecie???? IP: *.proxy.aol.com 10.04.04, 20:41
      Strasznieś wybredna, nie wiesz co tracisz.
      • Gość: monika Re: a czego nigdy nie zjecie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 22:13
        kaszy grycznej.... ale never say never - zawsze mam przy takich rozważaniach
        myśl - jakby był prawdziwy głód.... - wtedy pewnie zapach kaszy byłby niebiański
        • brookie Re: a czego nigdy nie zjecie???? 12.04.04, 14:55
          mleka i kurzych lapek
          • Gość: pn Re: a czego nigdy nie zjecie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 16:03
            takiego zgliwiałego twarogu smazonego z kminkiem, ohyda!!!!
    • klaryska oka wolu i sera z Sardynii 14.04.04, 12:56
      ser dla niewtajemniczonych zawiera w sobie glisty takie jak na miesie mucha
      zostawia duze. je sie go podobno wkladajac pomiedzy dwie kromki chleba. Jest
      produkowany w centralnej czesci wyspy w gorach. Odkad Wlochy przystapily do EU
      produkcja jest nielegalna.
      Opis mi wystarczyl nie mam ochoty probowac
    • n0str0m0 to jest chyba 14.04.04, 23:02
      najsmutniejszy watek na tym forum

      nostromo
      • pan-ziutek Re: to jest chyba 15.04.04, 17:02
        Brzydzę się śmietaną, kefirem i zsiadłym mlekiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka