Dodaj do ulubionych

kawa po kapitańsku

03.01.11, 17:55
pije ktoś? Lubi ktoś?
Ja dziś muszę koniecznie, ostatnio 15 lat temu chyba piłam, tak mi się przypomniało, jak mi śmietana na masło się nie ubiła, wcale sie nie ubiła, ale potem przeczytałam skład, i w sumie dobrze - masło z zagęstnikami to ja sobie w sklepie kupie, chciałam mprawdzwe

no a ta kawa, to ktoś wi, jaką mam na myśli?
Ciekawe... :)
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:02
      Ja kawe po kapitansku to pamietam z wakacji z rodzicami w Juracie - kawa miala dodatek zoltka ukreconego z cukrem (nie smietany) i wkladke alkoholowa (niestety nie pamietam jaka, ale moze jak po kapitansku to niby powinien byc rum :-)
      • 1.41421356i Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:16
        z brandy pewnie była
        mniam


        a ja brandy nie mam, mam tylko wódkę i nalewkę orzechówkę, to chyba nici z kawy po kapitańsku dzisiaj... :(
    • mhr-cs Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:07
      1.41421356i napisała:

      bardzo ciakawa
      "to ktoś wi"
      nie znam?
      • 1.41421356i Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:18

        mhr-cs napisała:

        > nie znam?

        No ja nie wiem czy Ty znasz, Ty wiesz lepiej, czyz nasz czy nie. Nie pytaj lu ludzi, czy znasz kawę po kapitańsku.


        -
        Z jednego drzewa mamy drewno i na skrzypce i na sracz.
        • mhr-cs Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:27
          1.41421356i napisała:

          >
          > mhr-cs napisała:
          >
          > > nie znam?
          >
          > No ja nie wiem czy Ty znasz, Ty wiesz lepiej, czyz nasz czy nie. Nie pytaj lu l
          > udzi, czy znasz kawę po kapitańsku.
          >
          teraz wiem
          dlaczego sie lepiej nie pytac,
          bo jak by tu pytac,kogo?
          • 1.41421356i Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:37
            nic z tego co piszesz - nie rozumiem, niestety.
            Może dlatego, że "?" stawiasz nie ta gdzie należy, moze dlatego, ze zdań wogóle nie budujesz... nie wiem, ale chyab nie ja jedyna mam problemy ze zrozumieniem Ciebie i treści jakie próbujesz przekazać.
            • jacek1f ooo ja pamietam.... 03.01.11, 18:45
              jak sie wywrocilismy podczas Bialego Szkwalu kolo Ogonek, to jak nas sholowali, to siedzielismy u rybakow przy wejsciu do kanalku na Stregiel i tam jeden mowil taki monolog:
              O, zrobie wam kawy po kapitansku...
              ale nie mam kyrde jajek tutaj,
              o w morde nie ma tez kawy, a i brandy nigdy tu nie bylo... no mam cukier...
              o, jest wodka, to wam wodki dam!

              :-)

            • bene_gesserit Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:46
              Bo to jak haiku - bardziej nalezy poczuc, niz zrozumiec. mhr jest poetką, i to dramatycznie na tym forum niezrozumiewaną.

              O kawie po kapitansku mnostwo w necie - niby to dobre, ale chyba potwornie slodkie?
              • glasscraft Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 18:49
                Slodkie owszem... ale od czasku do czasku mozna sobie zycie doslodzic... :-)
                • 1.41421356i Re: kawa po kapitańsku 03.01.11, 19:01
                  mozna, a nawet trzeba! :)
                  idę do zabki brandy szukać, nie ma co, zachcianki mam w koncu :)
                  • Gość: aqua48 Re: kawa po kapitańsku IP: 77.236.25.* 03.01.11, 21:21
                    Piłam dawno, dawno temu w wersji z żółtkiem ukręconym z cukrem i białkiem ubitym na pianę. Dobre, ale teraz dla mnie za słodkie by było. Bez alkoholu, bo to na plebanii było, a ja nie byłam pełnoletnia :)
    • Gość: yśty Zawracanie głowy z tą kawą, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 22:14
      ale efekt piorunujący.
      Żadne tam perfumowane trunki-czysty spirytus,kawa,cukier.
      Parzymy kawę w kubku metalowym(w takich kubkach pije się kawę na wachcie).Sposób parzenia dowolny. Słodzimy do smaku(albo i nie).W kubku pozostawiamy wolne miejsce na grubość palca. W to miejsce dolewamy spirytus. Mieszamy.Otwieramy bulaj, by do kajuty wpuścić świeże powietrze. Gdy kawa lekko ostygnie energicznym ruchem wylewamy zawartośc kubka przez bulaj. Do tak przygotowanego kubka nalewamy napar kawowy-tak na grubość palca.Kubek do pełna uzupełniamy spirutusem. Możemy dosłodzic,ale to nie ma żadnego znaczenia.Pijemy małymi łyczkami .Bulaj wcześniej zamykamy.
      • roseanne Re: Zawracanie głowy z tą kawą, 04.01.11, 14:47
        :))
      • Gość: gosc Re: Zawracanie głowy z tą kawą, IP: 82.139.156.* 05.01.11, 13:00
        Co to jest bulaj?????
        • glasscraft Re: Zawracanie głowy z tą kawą, 05.01.11, 13:14
          Bulaj (iluminator, świetlik) - małe, okrągłe okienko umieszczone na jednostce pływającej w burcie (często bardzo blisko linii wodnej) lub w ścianie (szocie) pokładówki lub nadbudówki.
        • mhr-cs co jeden to gosc 05.01.11, 13:20
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Co to jest bulaj?????
          jak ty nie wiesz,
          to kto
          ja,
          masz racje
          • biollante Re: co jeden to gosc 06.01.11, 07:53
            Zgadzam się z Bene, to musi być nazywane poezją...
    • mhr-cs Re: Zawracanie głowy z tą kawą, 06.01.11, 14:26
      greg7380 napisał:

      > Podziwiam znajomości pażenia kawy po kapitańsku.

      gdzie ta tajemnica?
      mozna i tak sie napic?
      mozesz cos innego zdradzisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka