Dodaj do ulubionych

pieczona karkowka

14.01.11, 13:21
witam,
w niedziele mam gosci, ktorzy zeszlej jesieni odwiedzili polske i ktorym bardzo smakowala pieczona karkowka w jakiejs szczecinskiej knajpie. zazyczyli wiec sobie czegos podobnego. i prosze bardzo, niech maja, ale mam problem.
no nic na to nie poradze, w domu nigdy nie jadlo sie tlustej wieprzowiny. sama jakos tez nie pieke, znaczy owszem - swinski brzuch lub zeberka a bywajac w polskich knajpach zawsze rzucam sie na dewolaja. tak wiec brakuje mi wzoru smakowego :)
googiel juz mi wlasciwie podpowiedzial, ale mam 3 pytania do specow od karkowki na forum:

- "klasyczne" ziola, ktorymi karkowke nacieracie to majeranek, papryka, czaber, czosnek, pieprz? czy czegos brakuje w tym zestawie?
- czy da rade upiec ja na miekko, krucho i soczyscie bez foliowego rekawa? bo nie mam i kolo siebie chyba nie kupie
- jaka temperatura jest najlepsza i ile min na kg miesa, bo googiel w tej sprawie roznie mowi - od 180 do 220
z gory dziekuje :)
Obserwuj wątek
    • Gość: ' Re: pieczona karkowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:26
      w GP jest oslawiona karkowka Jacka pieczona bez rekawa, znajdz sobie
      • Gość: ' Re: pieczona karkowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:28
        sory, to mieso Jedynego Huberta, Jacka śledzie były
        • ania_m66 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 18:32
          Gość portalu: ' napisał(a):

          > sory, to mieso Jedynego Huberta, Jacka śledzie były
          nie dzieki,

          "karkowka dl leniwych smakoszy" to zdecydowanie jedna z najwstretniejszych rzeczy jaka kiedykolwiek jadlam.
          na sama mysl o tym przesoloym dole i spalonej na wegiel musztardzie na gorze robi mi sie niedobrze.
          przepisu na dobra karkowke szukam :)
          • Gość: wuwu Re: pieczona karkowka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 20:04
            moze robisz cos nie tak, wiekszosci smakuje
            trza bylo napisac w tworczym poscie wyjsciowym, ze jedna z najpopularniejszych rzeczy w gp ever gardzisz
            • ania_m66 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 20:13
              tyle razy nadmienialam, ze myslalam, ze wszyscy wiedza ;)
              wlasnie jestem cholernie rozczarowana camembertem w oleju, czyli nakladanym hermelinem z galerii. wszyscy zachwyceni, a ania kreci nosem, ze plastelina praktycznie bez smaku.
              coz zrobic, gusta sa rozne.
    • a74-7 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 13:49
      aniu najbardziej banalny i prosty w obsludze sposob:
      zamarynuj karczek na noc w przyprawach , jakie lubisz
      Przed wlozeniem do pieca posol dobrze, wloz do naczynia zaroodpornego(takiego do pieczenia) przykryj dopasowana pokrywa i spokojnie na gas mark 4 przez kilka nastepnych godzin - 4 - 6 , zalezy jak duzy kawalek miesa.Mozesz podlewac delikatnie w czasie pieczenia .
      Wyjdzie mieciutkie, aromatyczne i nie suche.
      No i nie musisz biegac dookola pieczeni :-)
      • Gość: aqua Re: pieczona karkowka IP: 77.236.25.* 14.01.11, 13:54
        Do karkówki nie daję majeranku ani cząbru, tylko kminek, normalny, polski. Pomysł z zamarynowaniem na noc jest najlepszy, mięso wtedy wychodzi kruchutkie, a długość pieczenia zależy od kawałka, trzeba dźgać widelcem co jakiś czas i pilnować aby się nie spaliło.
        • a74-7 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 14:21
          wolne pieczenie pod pokrywa daje ten luxus ze nie trzeba go dzgac przez kilka godzin dopiero pod koniec ze dwa razy :-) Wychodzi zarumienione pieknie rowniez.
          Poza tym zbyt czeste "dzganie "powoduje utrate sokow z miesa , wieksza szansa na suche miecho :-))
          Ale oczywista ze kazdy ma swoja wyprobowana metode :-))
          • Gość: aqua48 Re: pieczona karkowka IP: 77.236.25.* 14.01.11, 14:29
            Ja pod koniec pieczenia kroję na plastry i dopiekam jeszcze do absolutnej miękkości każdy plaster mięsa z obu stron (wtedy dźgam widelcem przewracając), bo lubię jak mięso przesiąknie tym pysznym sosem. Ale oczywiście można dopiec w całości, wtedy rzeczywiście dźgać należy z umiarem.
            • mhr-cs Re: pieczona karkowka 14.01.11, 14:45
              Gość portalu: aqua48 napisał(a):

              > Ja pod koniec pieczenia kroję na plastry i dopiekam jeszcze do absolutnej miękk
              > ości każdy plaster mięsa z obu stron

              ups
              gdzie tego sens?
              • Gość: aqua48 Re: pieczona karkowka IP: 77.236.25.* 14.01.11, 14:54
                Sens? Raczej upodobanie. Mięso pieczone w całości krojone potem jest dla mnie za suche. Lubię plastry zanurzone w esencjonalnym sosie. A nie polane tymże sosem dopiero na półmisku.
    • sylwia1607 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 14:44
      Tu mam taki przepis:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,105089251,105089251,0,2.html?v=2
      buraki mozesz oczywiscie pominac:-)
      Przyprawy zaleza od dodatkow jakie bedziesz serwowala.
      Mozesz dzien wczesniej mieso natrzec przyprawami:czosnek, majeranek, papryka slodka, sol i pieprz, tylko przed pieczeniem "otrzepac" z przypraw aby sie nie spalily.
      Ja wole pieczone miesa w nizszej temp a dluzej, na kilo miesa -godzina, moze nieco dluzej.
    • Gość: gość Re: pieczona karkowka IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 17:57
      Ja trochę z innej beczki, bo karkówka karkówką, ale ja mam pytanie dlaczego nie szanujesz swojego kraju urodzenia i Polska piszesz z małej litery?
      • Gość: sylwia Re: pieczona karkowka IP: *.ds3.agh.edu.pl / 192.168.97.* 14.01.11, 18:24
        ja robię tak-nacieram karkówkę solą,pieprzem,sporą ilością słodkiej papryki,czosnkiem i szczyptą cynamonu (ale naprawdę odrobiną).obkładam krążkami cebuli i wkładam na noc do lodówki.
        przekładam do brytfanny,podlewam bulionem lub wodą oraz dodaje kieliszek miodu pitnego.piekę pod przykryciem,pod koniec polewam jeszcze jednym kieliszkiem a już zupełnie na sam koniec odkrywam na kilka minut żeby się ładnie przypiekło.
        • a74-7 Re: pieczona karkowka 14.01.11, 18:30
          fajnie brzmi ta pieczona z miodem pitnym , sprobuje nastepnym razem . Czasami rowniez dodaje cebule - kroje w plastry i ukladam na nich karkowke - daje swietny aromat pieczeni i dla sosu.
          • ania_m66 dzieki, ale prosze konkretniej :) 14.01.11, 18:41
            przyprawami natarlam - "klasycznie" jak pisalam u gory, pachnie bdb. polezy w lodowce do niedzieli.
            szczelnego naczynia - brytfanki z pokrywka niestety sie nie dorobilam. mozna wtedy w dochowce pod folia aluminiowa, czy raczej ten nieszczesny rekaw z folii?
            ostatnie konkretne pytanie do wszystkich polecajacych dluzsze, wielogodzinne wrecz pieczenie w nizszej temperaturze: jaka ma byc ta "nizsza temperatura" konkretnie? 140, 150, 160, a moze 180°
            i mniej wiecej jak dlugo musze kawalek 1,3 kg trzymac wtedy w piecu?
            tak, zebym w miare wycyrklowala i goscie dostali karkowke prosto z pieca a nie odrzewana.
            • kajaanna Re: dzieki, ale prosze konkretniej :) 14.01.11, 19:06
              Nie musisz używać rękawa.

              Mięso obsmaż na gorącym tłuszczu ze wszystkich stron, potem przełóż (jeśli masz), do brytfanny, dodaj trochę wody i wsadź do piekarnika na 180-200*C.
              Jeśli nie masz naczynia, jakiego można do tego użyć, to piecz w rondlu, garnku na palniku, najmniejszym ogniu, odwracając co kilkanaście minut, podlewając wytworzonym sosem lub winem, piwem, albo wodą. Do sosu dodaj cebulę pokrojoną w plasterki, czosnek, inne przyprawy - np. majeranek i jałowiec.
              Ważne, żeby na minimalnym ogniu piekło się dość długo.
              • em_es Re: dzieki, ale prosze konkretniej :) 14.01.11, 19:52
                Popieram, rękaw jest zbędny. Potrzebne naczynie do zapiekania z przykrywką, a jak nie masz, to tak jak już napisano, spokojnie możesz piec mięso w rondlu na kuchence, tak nawet prościej, a wyjdzie tak samo.
                Ważne żeby było przykryte i wcześniej obsmażone, odwracane co jakiś czas i podlewane. I w żadnym razie nie dziabaj żadnym widelcem w trakcie pieczenia! nie ma cudów, w 3 godziny się upiecze choćby nie wiem co ;). I wcale nie będzie dramatycznie tłuste bo tłuszcz się wytopi.

                A to, co zostanie, po ostudzeniu pokrój w plastry i na drugi dzień pogotuj chwilę w sosie, wychodzi trochę inna wersja, wg mnie nawet lepsza, idealna do kaszy ;)
                • kajaanna Re: dzieki, ale prosze konkretniej :) 14.01.11, 19:59
                  > A to, co zostanie, po ostudzeniu pokrój w plastry i na drugi dzień pogotuj chwi
                  > lę w sosie, wychodzi trochę inna wersja, wg mnie nawet lepsza, idealna do kaszy
                  > ;)

                  Albo na zimno, pokrojone w cienkie plastry zastąpi wędlinę do kanapek.
                • Gość: jackk3 Termometr prawde ci powie IP: *.precisiongeo.ca 14.01.11, 20:00
                  Moze masz takowy a jesli nie to jest dobra okazja aby kupic.
              • ania_m66 o o ooo :) 14.01.11, 20:22
                bardzo dobry pomysl z tym obsmazeniem i garnkiem. dzieki kajaanna!
                zamiast obsmazyc natre olejem i zgrilluje na patelni zeby mialo lady wzorek w kratke. a potem do garnka. do pieca wsadze ewentualnie na sam koniec aby uzyskac chrupiaca skorke. albo i nie wsadze :)
                i nie ma obaw, ewentualne resztki na pewno sie nie zmarnuja.
                osobiscie optuje za ziemniakami z wody jako dodatkiem, ale googiel mowi, ze pelnym wypasem beda pieczone ziolowe ziemniaczki. tylko nie wiem, czy nie bedzie za duzo tego dobrego (tlustego)
                • Gość: aqua48 Re: o o ooo :) IP: 77.236.25.* 14.01.11, 20:30
                  Pieczone ziołowe nie bardzo idą w parze z mięsem w sosie, po podaniu sos na talerzu je podlewa i zanim się skończy jeść, stają się podmoknięte, a powinny do końca być chrupiące. Robię je często i wypróbowałam rozmaite połączenia. Lepiej karkówkę podać z puree ziemniaczanym, ryżem albo kaszą kukurydzianą.
                  A jeśli chcesz ładny wzorek na wierzchu to możesz delikatnie ponacinać mięso w krateczkę z jednej strony, najlepiej przed przed marynowaniem,
                • kajaanna Re: o o ooo :) 14.01.11, 20:32
                  Nie muszą być tłuste.
                  Ziemniaki pokrojone w ćwiartki (lub ósemki ;) ) posmaruj lekko oliwą, dodaj soli, pieprzu i rozmarynu, i piecz na prawie suchej patelni, albo na blaszce w piekarniku. 25-30 min.
                  • Gość: aqua48 Re: o o ooo :) IP: 77.236.25.* 14.01.11, 20:45
                    Ziemniaki najlepiej wcześniej lekko podgotować w osolonej wodzie i piec trzeba je około 40 minut, żeby zrobiła się na nich skorupka z posypki. Ja dodaję czosnku i papryki ostrej oraz posypuję obficie ziołami prowansalskimi.
                    • ania_m66 Re: o o ooo :) 14.01.11, 20:59
                      jak je zrobic wiem. ja sie tylko glosno zastanawiam, czy bedzie pasowalo i nie bedzie za tlusto.
                      .
                      • Gość: x karkówka po upieczeniu będzie chuda! IP: *.unitymediagroup.de 15.01.11, 00:13
                        jako warzywo proponuję brukselkę!!!
                      • Gość: alexa0000 Re: o o ooo :) IP: *.gorzow.mm.pl 15.01.11, 09:51
                        Zależałoby od tego, co goście częściej jadają. Ja, na ten przykład, ziemniaki jadam bardzo rzadko, bo dieta i do tego trzeba obierać, czego serdecznie nienawidzę. W związku z tym, jesli miałabym juz zgrzeszyc taka karkówką ( mieso w takiej postaci jadam może raz do roku), rzuciłabym się z dzika rozkoszą na dobre, nierozsypujace się, ugotowane w całości pyry.
                        Z kolei moim gościom , o których wiem,że ziemniory jadaja prawie codziennie, do miecha w sosie dałabym dobry szeroki makaron, grube makaronowe pióra , kopyta albo kaszę. Ale jak mówię, zalezałoby od gości.
    • Gość: AnkaKw Najpyszniejszy karczek jaki znam IP: *.enterpol.pl 15.01.11, 09:34
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,29712657,0.html
      Gorąco polecam.Jest to przepis Pana Krzysztofa Wandelta którego pozdrawiam :-)
      • ania_m66 Re: Najpyszniejszy karczek jaki znam 15.01.11, 10:20
        coz, z vegeta/jarzynka i maggi wszystko jest "pyszne". sztuka jest zrobienie czegos jeszcze pyszniejszego bez tych polepszajacych wynalazkow.
        chociaz tak naprawde nie jest to wcale wielka sztuka :)
    • wadera3 Re: niższe temperatury to: 15.01.11, 10:56
      ania_m66 napisała:

      > pani blogujaca z yorkshire zapewne bardzo ucieszy sie z twojego wpisu.
      > swoja droga to fascynujace co kreci faceta w chwili kiedy recznie rozladowuje .
      > .. hmmm... nazwijmy to "napiecie". jednego angelina jolie, a innego jak widac
      > kawal tlustej swini.
      > jakiez to kuchenno - zmyslowe ;)



      A Twoja odpowiedź jak prymitywnie chamska, i ociekająca zawiścią.
      Jak małym musisz być człowieczkiem.....
    • mhr-cs Re: niższe temperatury to: 16.01.11, 07:02
      karkowka jest wspaniala,
      nigdy nie bedzie sucha
      bo jest ladnie przerosnieta,
      ja jej nie pieke
      w niskiej temperaturze,
      robie w piekarniku ok.160°C


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka