Gość: Marghe_72 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.04, 16:48 jak urozmaicić nudnawe juz kanapki? Takie do biura :) nie zjadane w domowych warunkach , a raczej chybcikiem na kolanie M. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghot Re: Kanapki do pracy... 22.04.04, 16:51 sałata, kapusta pekińska, może mała surówka lub sałatka? korniszonki, patisony, papryka konserwowa lub świeża; może byc suche pieczywko a do tego pokrojone w kawałki wędliny lub suche kiełbaski lub sery. jogurt, maślanka, kefir, serek homogenizowany; owoce; warzywa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Kanapki do pracy... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.04.04, 16:53 Marghot i Ty myslisz, ze mój mąz sobie sam coś takiego wykombinuje? :)))) M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Kanapki do pracy... IP: 80.51.255.* 22.04.04, 19:46 Marghe, genialne stwierdzenie - ja tez widze mojego meza buszujacego o 5.30 po lodowce za takimi specjalami, trzeba mi do tego niezlej wyobrazni :) Pomysly doskonale, tylko jak ja mam rano cokolwiek robic poza wstawaniem i wybiegnieciem z domu to wole nie jesc :) MS Odpowiedz Link Zgłoś
poleczka2 Re: Kanapki do pracy... 22.04.04, 20:26 Ja mężowi przygotowywałam kanapki wieczór wcześniej żebym nie musiała wstawać rano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: Kanapki do pracy... IP: *.matrixx.waw.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.04, 20:50 a czy wasi mężowie rączek nie mają? dziećmi są? Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: Kanapki do pracy... 22.04.04, 21:39 Mój mąż rączki ma i dzieckiem nie jest, ale dla mnie to przyjemność coś mu przygotować, choćby kanapki. A jeszcze przyjemniej jest widzieć jego radość i miłe zaskoczenie, gdy za każdym razem kanapki sa kolorowe, różne, nie są monotonne ani się mu nie przejadły. Ładnie podane śniadanie daje uśmiech na cały dzień :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Kanapki do pracy... IP: *.proxy.aol.com 22.04.04, 22:47 Oj Orissa, gdzie ty byłaś kiedy byłem młody?... Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: Kanapki do pracy... 23.04.04, 10:10 Gość portalu: P. napisał(a): > Oj Orissa, gdzie ty byłaś kiedy byłem młody?... hm....to zależy w którym to było roku...bo przez lata rzucało mną trochę po róznych miejscach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieta4 Re: Kanapki orissy dla meza... 23.04.04, 10:28 brawo!! moj maz czesto dzwoni z pracy, zeby podziekowac za 'wspanialy lancz'. nauczyl sie w ten sposob robic mi 'niespodzianki', gdy np. prosto z pracy jade cos zalatwic - czeka na mnie w samochodzie z kanapka, soczkiem i nawet kawalkiem czegos na deser:)). a w pracy dumnie obnosi sie z domowymi dankami i wypiekami, bo szerzy od jakiegos czasu 'zdrowa kuchnie':)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MS Re: Kanapki do pracy... IP: 80.51.255.* 22.04.04, 21:41 Moj maz i owszem, raczki ma, gotowac i kanapki robic potrafi, ale po prostu lepiej mu smakuja moje kanapki i inne jedzenie :) Przez 2 lata ja pracowalam o kilka godzin dziennie wiecej niz on i nie bylo problemu, radzil sobie sam, ale jesli mam czas to nie widze nic zlego w tym ze ja gotuje, robie mu kanapki itp, zwlaszcza, ze najnormalniej w swiecie to lubie. Pozdrawiam MS Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Kanapki do pracy... 22.04.04, 22:25 No mój ma, 2 calkiem sprawne - kanapki sobie robi:) Koszulki prasuje:) Ideał, nie mąz:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pichciarz Re: Kanapki do pracy w pita IP: *.proxy.aol.com 22.04.04, 23:59 Właśnie w pita. Można i tradycjen składniki kanapek tam włożyć, można i sałatkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Kanapki do pracy w pita IP: *.range217-43.btcentralplus.com 23.04.04, 18:39 Moja ultimate kanapka to chleb z maslem lub majonezem i avokado pociete na paski. Poprostu cud smaku dla wegetarianina :) Odpowiedz Link Zgłoś
tessa13 Re: Kanapki do pracy... 23.04.04, 19:43 O Boże kochany! Dziewczyny przestańcie świrować! *LOL* Ja bym nigdy w życiu nie wstawała w środku nocy tylko po to, żeby mężulkowi kanapki robić... Aaaaaaaale: faktem jest, że prawie wszystko można przygotować już wieczorem... Na przykład sałatka z jajek, sałatka z resztek kurczaka albo pasta z tuńczyka (puszkę tuńczyka we własnym sosie osączyć, rozdrobnić widelcem, wymieszać z posiekaną dymką i ogórkami konserwowanymi, majonezem, solą, pieprzem i odrobinką musztardy) smakują dopiero na drugi dzień naprawdę dobrze. Albo upiecz lub usmaż pierś kurczaka z miodem i curry: z mango w cienkich plasterkach, odrobiną majonezu i sałatą smakuje świetnie. Rano potrzebujesz tylko bułkę, kilka listków sałaty (wieczorem opłukanej i osuszonej), troszeczkę masła (jeśli w ogóle, bo przez krem sałatkowy tam już jest wystarczająco tłuszczu), kawałek ogórka, pomidor albo garść rzodkiewek i koniec... Co też bardzo dobrze smakuje i co można wspaniale przygotować: Wraps np. z wędzonym łososiem: Creme Fraiche albo gęstą śmietanę wymieszać z miodem, musztardą i posiekanym koperkiem, doprawić solą i pieprzem; z przekrojonego ogórka usunąć pestki i pokroić go - najlepiej obierakiem - wzdłuż w cieniutkie plasterki (kto woli, może zamiast ogórka wziąć w ten sam sposób pokrojoną marchewkę); tortille podgrzać, posmarować dipem, obłożyć listkami sałaty, łososiem i ogórkim, zwinąć, do połowy zawinąć papierową serwetką a potem w całości w folię aluminiową. Wraps z tuńczykiem: Tortille posmarować majonezem, obłożyć pokrojoną w Julienne sałatą radicchio, tuńczykiem z puszki i pokrojoną w cienkie paseczki żółtą papryką. Kto chce, może dodać posiekane oliwki i troszkę utartego parmezanu. Dalsze procedere jak wyżej. Pozdrowionka Tessa Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: Kanapki do pracy... 23.04.04, 20:08 tessa13 napisała: > O Boże kochany! Dziewczyny przestańcie świrować! *LOL* Ja bym nigdy w życiu nie > > wstawała w środku nocy tylko po to, żeby mężulkowi kanapki robić... Tessa, nie czuję się ześwirowana tylko dlatego, że lubię robić mężowi rano śniadanie. Dla mnie to przyjemność a nie obowiązek, poza tym samopoczucie mi się poprawia, gdy wiem, że coś od siebie komuś daję. Tym razem w formie kanapki, innym razem w formie uśmiechu itd. Ty byś nie wstawała (tak piszesz) to nie wstawaj, przecież nikt Cię do tego tu nie namawia ;-) Sorry ale po Twoim tekście o świrowaniu jestem zdegustowana. -- orissa Odpowiedz Link Zgłoś
tessa13 Re: Kanapki do pracy... 23.04.04, 21:00 Orissa, nie złość się, bo złość piękności szkodzi... ;-) Ale teraz na poważnie: ja też bardzo chętnie gotuję, ale robienie kanapek w środku nocy/nad ranem to nie dla mnie, przede wszystkim dlatego, że ja jestem praktycznie sową, często pracuję w nocy i łóżko widzi mnie dopiero nad ranem. Właśnie dlatego - choć jestem zdania, że facet, który ma zdrowe ręce może sobie spokojnie sam kanapkę zrobić - opisałam kilka przepisów, które można wspaniale już wieczorem przygotować. Bezstresowego weekendu życzy Tessa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Kanapki do pracy... IP: 80.51.255.* 23.04.04, 21:25 > O Boże kochany! Dziewczyny przestańcie świrować! *LOL* Ja bym nigdy w życiu nie > > wstawała w środku nocy tylko po to, żeby mężulkowi kanapki robić... A czy ktos w tym watku cie namawia do wstawania w srodku nocy? Bo jakos nie widze... Swirowania tez... Kanapki mezowi na sniadanie chetnie bym robila rano (swieze lepsze) gdyby nie drobny fakt ze on wychodzi do pracy o cala godzine wczesniej niz ja, bez sensu zebym ja wstwala, rownie sensowne zeby on o tej porze sniadanie produkowal. Dlatego zima robie mu wieczorem kanapki lub rozne pasty serowe, salatki itp, pakuje w pudelka i sniadanko gotowe. Jak ciepla aura i takie menu odpada to zywimy sie pomidorami, ogorkami, rzodkiewkami itp. (wlasnej hodowli zreszta) plus kupione po drodze do pracy serki i pieczywo. Zreszta my calkiem latwi w hodowli jestesmy bo caly rok mozemy sie zywic zestawem "pomidor/ogorek, serek bialy, pieczywo" :), ale niestety sie nie da, bo to co zima sprzedaje sie jako pomidory albo inne ogorki to tylko nazwa plus tablica Mendelejewa... Pozdrawiam MS Odpowiedz Link Zgłoś