Gość: Marghe_72 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.04, 20:40 Wiem,z e powinnam na Restauracjach, ale tamto forum ledwo zipie, w przeciwienstwie do "naszego":) Polecicie mi coś? Restaurację, smakołyki ,atrakcje? O kilebiakach wiem :)) M. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiki Re: Jadę do Kazimierza.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 21:10 Witaj, zobacz co przed chwila znalazlam - wlasnie "u nas w kuchni": .....Byłam wczoraj w Kazimierzu nad Wisłą i oczywiście w "Zielonej tawernie" . Nie było już miejsc w jakze urokliwym wnętrzu zaaranżowanym w stylu dworku ziemianńskiego , ale co tam , były miejsca na zewnątrz. Jedzonko nie zawiodło oczekiwań. Jak zwykle pyszne "pierogi ruskei inaczej" oraz leciutko podsmażana cukinia i brokuły ( wersja z sosem serowym i na ostro- obie pyszne). Nie jadam raczej zup, ale tam oczywiście skusiłam się .No i dla takiej polewki cebulowej było warto .Poezja smaku. Mieliśmy też na stole zupę jarzynowo- rybną .Nazywałą się jakoś inaczej, ale jakie aromaty rozsiewała ach.... W Kazimierzu jest też urokliwa herbaciarnia "U Dziwisza" .Ze smakiem zaaranżowane wnętrze, pyszne herbatki i do nich smakowiete słodości. Az wychodzić stamtąd żal. Przetestowałam też kiedyś popularną tam swego czasu knajpkę "U fryzjera" .Gościli kiedys u siebie prezydentów europejskich państw. Lokal zaaranżowany w stylu żydowskim. Pyszne były farfelki ,ale reszta niezbyt .Nawet 'Kaczka a la Havel" twarda i bez smaku. Słyszałam też o nowym miejscu .Nazywa się zdaję się "Mandaryn" .Znajomi wychwalali. Kazimerz generalnie super, tylko nie w takie dni jak długie weekendy. W tygodniu bardziej urokliwie. Pozdrawiam.Halszka No to ja tez pozdrawiam i zycze udanego pobytu, napisz jak bylo i co jadlas, kiki Odpowiedz Link Zgłoś
alanadab Re: Jadę do Kazimierza.. 02.05.04, 21:41 Tradycyjnie (jak wyżej zresztą) również moge polecić Zieloną Tawernę. Mandaryn równie ciekawe miejsce, choć mniej kazimierskie, a bardziej warszawskie. Mam same dobre wspomnienia z niezliczonych wizyt U Fryzjera - Dżamil, Farfelki, Cymes - palce lizać. Ale podzielę się z Wami jeszcze jednym miejscem - to nie jest restauracje, ale gospodarstwo agroturystyczne - kuchnia jednakowoż wyśmienita, boskie domowe pierogi, doskonała zupa grzybowa zabielana, wyśmienite leniwe i przecieraki oraz absolutnie bezkonkurencyjna pieczeń kresowa. Nie wiem jak długo to miejsce będzie serwować tak wspaniałą i urozmaiconą kuchnię, ale od niedawna stało sie ono obiektem moich westchnień i wspomnień niesamowitych smaków. Niestety jeśli akurat nie mają wolnych pokoi, nie da ise u nich nic zjeść - karmią wyłącznie swoich gości. Te wszystkie wspaniałości poniżej 40 zł za całodzienne wyżywienie. kontakt : www.lipowa-dolina.pl - p. Katarzyna Znajomi nasi, którzy byli niedawno w Kazimierzu (a nie udało im sie znaleźc miejsc w Lipowej) polecali nam również restaurację Jasyr, dorożki dowożą do restauracji gratis. A. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Jadę do Kazimierza.. 03.05.04, 20:24 Mam nadzieję, że nie jest za późno na odpowiedź - parę lat temu przepysznie można było zjeść w Grill Barze. Obowiązkowo trzeba zjeść cebulaka z piekarni pod kogutkiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Wróciłam z Kazimierza..:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.05.04, 21:34 Rzecz jasna wylądowaliśmy z Zielonej Tawernie :) Jesteśmy zadowoleni. Czy mam pisac co pożarliśmy? M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Wróciłam z Kazimierza..:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 22:24 koniecznie ! k Odpowiedz Link Zgłoś
ada296 Wróciłam z Kazimierza..:) 04.05.04, 23:38 też wróciłam z Kazimierza :-)) spałam w Zielonej Tawernie (prosili, zeby nie palić w pokoju więc podpadli) jadłam i w Tawernie i w Mandarynie i U Fryzjera i śniadanie u Sarzynskiego (połączone z kupnem kogutków) pomijając doskonałe jedzonko uważam, że Kazimierz jest urokliwym miasteczkiem tylko po co tam tyle ludzi przyjeżdża w okresie kiedy ja jestm ??? ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marghe_72 Re: Wróciłam z Kazimierza..:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.05.04, 23:53 Ada, dziś było cicho i spokojnie. Zadnych walk o stoliki i przpychanek na Rynku:) Co do menu: zupa pomidorowa, chłodnik, gazpacho - mniam, wszystkie 3 :) Tournedos z wołowiny w sosie serowym, podwójne mniam. Szaszyk z polędwicy podawany z pieczonymi jabłkami, cebuilą i ziemniakami po staropolsku - smaczne. Ale mam również zastrzeżenia: - surówka z jabłek i marchwi - sucha.. oj bardzo sucha - sałata z sosem jogurt + czosnek + cytryna - okazała sie byc cykorią (nie lubię, niestety).. mało odkrywcza. Listki zalane jogurtem z czosnkiem , obok lezał kawałek cytryny. Sałatka ziemniaczana z kaparami, zielonym piperzem i vinegretem - słabiutko było czuć ten winegret :(, najbardziej czuć było pieprz. Kawa, ujdzie. M. - ogólnie zadowolona i przeżarta:) Odpowiedz Link Zgłoś