Dodaj do ulubionych

Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospodarzy?

IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 09:51
Dostalismy zaproszenie na grila od klienta meza na zakonczenie pewnego projektu.Zastanawiam sie czy butelka czerwonego wina i domowe ciasto to dobry pomysl jako podziekowanie za zaproszenie?Gdyby to byla impreza wsrod znajomych nie mialabym dylematu, jednak nikogo z towarzystwa nie bede znala,maz tez nie wiec nie wiem co przyniesc ze soba.No i jakie ciasto skoro ja w ogole nie umiem piec?(czesto robie desery na zimno,ale piec nie potrafie).
Obserwuj wątek
    • Gość: x klikasz z europy, więc pocieszam IP: *.unitymediagroup.de 05.05.11, 10:04
      butelka czerwonego wytrawnbego wina wystarczy, będzie wręcz świadczyła o szczególnym uhonorowaniu gospodarzy bądź podziękowaniu za zaproszenie. Miły gest. Ciasto zbędne.
    • bagatella Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 10:14
      jesli chcesz koniecznie ciasto to tylko kupione w dobrej cukierni, a jak sie juz poznacie
      to wtedy mozesz ich uszczesliwic swoim wypiekiem, ktory napewno docenia:):):)
      Butelka dobrego bordeaux lub medoc na pewno ucieszy oko i podniebienie pana domu,
      lecz to szampan bylby dostojniejszy z takiej okazji.
      • Gość: wandzia Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 10:25
        "Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo"
        I tu sie nie zgodze-bo to przyjecie w ogrodzie i nie przynosi sie kwiatow do ogrodu.
        Co do wina to mam zaufanie do meza w tej kwestii i wiem,ze sie na tym zna.Szampan?Oryginalny jest drogi,podrobki nie zaniose.Ciasto z cukierni mowisz?W sumie znam taka jedna bardzo dobra polska cukiernie w poblizu,ale czy to nie bedzie wygladalo,ze na latwizne poszlam i gotowca kupilam?
        • fettinia Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 10:48
          Dobre czerwone wino jest zawsze mile widziane.
          A ciasto z cukierni jesli bedzie ladnie zapakowane bedzie ok-gotowiec to bylby z polki w supermarkecie za 99 centow:D
        • wadera3 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 10:48
          Oczywiście, że ciasto własnej produkcji, i to łatwe do wykorzystania przy grillu, żadne gotowce. Zaś wino-takie które da się wypić do serwowanych z grilla potraw, na pewno nie szampan.
          • bagatella Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 11:08
            hmm, zastanawiam sie nad tym co napisalas i mam pewne obawy....
            Otoz, szampan nie jest do wypicia i popijania potraw, no chyba, ze ktos ma fantazje ulanska:)
            Szampana pijemy przed posilkiem jako szlachetny aperitif lub do deseru, chyba nic nie kumasz
            bez obrazy:(
            • wadera3 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 11:42
              bagatella napisała:

              > hmm, zastanawiam sie nad tym co napisalas i mam pewne obawy....
              > Otoz, szampan nie jest do wypicia i popijania potraw, no chyba, ze ktos ma fant
              > azje ulanska:)
              > Szampana pijemy przed posilkiem jako szlachetny aperitif lub do deseru, chyba n
              > ic nie kumasz
              > bez obrazy:(



              Ach, ach, chyba pomyliło mi się z kompotem, to dlatego, że nic nie kumam....
              Eh, Bagatelo żal mi nieraz coś ściska jak Cię czytam.
            • triismegistos Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 16:23
              Szampan na grilla. Miodzio pomysł, po prostu miodzio :]
        • bagatella Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 10:49
          Idac z pierwsza wizyta w gosci, i to bez wzgledu czy to w ogrodzie, nalezy wrecz obowiazkowo ofiarowac pani domu bukiet kwatow jako szacunek, taki jest zwyczaj.
          Jesli chodzi o ciasto, to tak samo, do bon tonu nalezy przyjsc z ciastem z cukierni, nikt nie pomysli, ze poszlas na latwizne, wrecz odwrotnie, mogliby pomyslec, zes skapa albo biedna:)
          Z wlasnym ciastem chodzi sie dopiero wtedy jak sie w miare dobrze ludzi pozna, inaczej to moze byc faux pas:(
          Europa to nie Ameryka gdzie biega sie do obcych ludzi z wlasnym plackiem, nasza kultura jest chyba duzo wyzsza i zasady dobrego wychowania i zachowania zobowiazuja:)
          • blue.berry Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:11
            bagatella napisała:
            > Europa to nie Ameryka gdzie biega sie do obcych ludzi z wlasnym plackiem, nasza
            > kultura jest chyba duzo wyzsza i zasady dobrego wychowania i zachowania zobowiazuja:)

            naprawdę uważasz że przyniesienie ciasta własnego wypieku jest oznaką braku kultury? ew. oznaką skąpstwa lub biedy? o rany...
            • wadera3 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:16
              No właśnie - o rany :)
              • fettinia Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:27
                ech..
                autorka napisala wyraznie,ze nie umie piec..stad ciasto z cukierni
                • wadera3 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 16:42
                  No, tu się uderzam w pierś obfitą, ale nie za mocno;)
            • quba Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 07.05.11, 10:22
              blue.berry napisała:
              naprawdę uważasz że przyniesienie ciasta własnego wypieku jest oznaką braku kultury? ew. oznaką skąpstwa lub biedy? o rany...


              A ja znam ludzi, którzy nie umieją piec ciasta, ale pieką i przynoszą innym ...
              I co?
              Musisz przynajmniej spróbować i pochwalić, prawda?

              Właśnie dlatego, idąc na proszoną wizytę NIE ZANOSI się samemu pieczonego ciasta

              Można iśc do siostry na pogaduchy z własnym plackiem, ale nie na proszone przyjęcie, nawet do ogrodu...

              ********
              Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
              pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
              • paluszki38 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 07.05.11, 11:04
                > A ja znam ludzi, którzy nie umieją piec ciasta, ale pieką i przynoszą innym ..
                > .
                > I co?
                > Musisz przynajmniej spróbować i pochwalić, prawda?
                >
                > Właśnie dlatego, idąc na proszoną wizytę NIE ZANOSI się samemu pieczonego ciast
                > a

                A ja znam ludzi, co potrafią piec ciasta i robią to zawodowo, i przynoszą innym...

                I co?

                I jak se gaworzymy kto kogo zna, to znam też ludzi co na grilla przynoszą tylko wódkę.

                I co?

                Trzeba się zmuszać i z nimi pić?
                • quba Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 07.05.11, 11:28
                  paluszki38 napisała:
                  I jak se gaworzymy kto kogo zna, to znam też ludzi co na grilla przynoszą tylko
                  > wódkę.
                  >
                  > I co?
                  >
                  > Trzeba się zmuszać i z nimi pić?



                  zaloŻycielka wątku nie pytała CO MA SOBIE PRZYNIEŚĆ na grilla
                  tylko co MA PRZYNIEŚĆ GOSPODARZOM
                  • paluszki38 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 07.05.11, 11:33
                    > zaloŻycielka wątku nie pytała CO MA SOBIE PRZYNIEŚĆ na grilla
                    > tylko co MA PRZYNIEŚĆ GOSPODARZOM

                    To dlaczego piszesz o tym kogo znasz? A no tak, Ty możesz pisać kogo znasz, ale inny przykład na tej samej zasadzie już zły...
          • bene_gesserit Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:19
            Nie wiem, gdzie jest taki bon ton, ale jesli przyjecie nie jest skladkowe, a gospodarzy nie znamy jak stare konie, nie przynosimy jedzenia (chyba, ze chodzi o np pudelko czekoladek). Nie wiemy, jakie menu zaplanowano, nie wiemy co lubia gospodarze i czy to, co przyniesiemy nie bedzie konkurowac z tym, co przygotowali i czy przypadkiem nie wygra.
            • eeela Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:30

              > Nie wiem, gdzie jest taki bon ton, ale jesli przyjecie nie jest skladkowe, a go
              > spodarzy nie znamy jak stare konie, nie przynosimy jedzenia (chyba, ze chodzi o
              > np pudelko czekoladek).

              Można po prostu zadzwonić i zapytać, co będzie pasowało, nie trzeba się do tego znać jak stare konie.
              • dumb.waitress Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 21:33
                > Można po prostu zadzwonić i zapytać, co będzie pasowało, nie trzeba się do tego
                > znać jak stare konie.

                Zadwonić do klienta męża, żeby podyskutować o menu na grilla, na którego nas zaprosił? Nie wyobrażam sobie czegoś takiego... Całkowicie zgadzam się z bene_gesserit - w takiej sytuacji nie przynosi się ze sobą własnego jedzenia. Wprawdzie jestem fanką spotkań składkowych, ale to ma zastosowanie w gronie przyjaciół/znajomych. W opisanym przypadku to zupełnie zbędne, a nawet w moim odczuciu ociera się o faux pas. Jakieś dobre wino - tak, jedzenie - zdecydowanie nie.
                • felinecaline Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 21:42
                  Znow sie prosi rozluznienie poldupkow.
                  Jesli klient meza zaprosil to znaczy, ze uznal, ze stosunki "sluzbowe" chce "ocieplic", inaczej by sie nie bawil w zapraszanie -z jakichs powodow uwazal to za warte zachodu.
                  Skoro tak, to nie widze problemu, by zadzwonic i dyplomatycznie wysondowac wysondowac nie w kwestii calego menu, ale czy cokolwiek z naszej strony sprawiloby gospodarzom szczegolna przyjemnosc.
                  I wcale bym sie nie zdziwila, gdyby gospodarz poprosil o polska ojczysta.
                  • dumb.waitress Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 22:20
                    Po chwili zastanowienia nie mogę się ani z tobą zgodzić, ani nie, bo nie wiem, jak wyglądają relacje pomiędzy tymi ludźmi. Nie wiem, czy poczuli 'towarzyską miętę', czy po prostu klient kurtuazyjnie ich zaprosił na grilla z okazji zakończenia wspłópracy (a tak to odebrałam). Tak czy owak, osobiście, na pierwsze spotkanie wśród zupełnie obcych ludzi nie przyszłabym z własnym jedzeniem, i nie zawracałabym tym głowy gospodarzom, i piszę to po rozluźnieniu półdupków, na ile to dla mnie możliwe.
          • eeela Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 12:27
            > Europa to nie Ameryka gdzie biega sie do obcych ludzi z wlasnym plackiem, nasza
            > kultura jest chyba duzo wyzsza i zasady dobrego wychowania i zachowania zobowi
            > azuja:)

            ROTFL :-))) No tak, własny wypiek to wpadka towarzyska jak ta lala. Kto by chciał się z takim burakiem zadawać, co to sam ciasta piecze? :-D
            • bagatella Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 05.05.11, 12:59
              Odpowiadam tu ogolnie na zarzuty.
              Jeszcze raz i powoli napisze, idac do kogos z pierwsza wizyta i to jeszcze do kogos kogo
              nie znamy, przynosi sie trzy rzeczy, kwiaty dla gospodyni, butelke czegos dobrego dla gospodarza i ciasto dla wszystkich. Nie przynosimy wlasnych wypiekow, ciasto nosimy dopiero wtedy gdy sie blizej poznamy.
              Takie sa zasady dobrych obyczajow, ale wy kontynuujcie tak jak macie w zwyczaju i jestescie nauczone, nikomu nic nie narzucam tylko przypominam zasady bon ton:)
              • eeela Re: Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 05.05.11, 14:15
                Ależ czytam cię, Bagatelko, z całkowitym zrozumieniem. I właśnie dlatego się śmieję :-)
              • bene_gesserit Re: Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 05.05.11, 15:23
                A mozesz objascni, na czym opierasz to swoje przekonanie oprocz swojego przekonania? Podaj zrodlo jakies, moze byc ksiazka uznanego autorytetu w dziedzinie czy cos w tym rodzaju.
              • quba Re: Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 07.05.11, 10:55
                Ech... Bagatello! Rzucasz po prostu perły...
                45 lat panowania władzy robotniczochłopskiej sprawiło, ze zasdy bon tonu tez zostały całkowicie przerobione wg widzimisię panujących...
                Współcześni uważają zasady bon tonu za śmieszne...
                Najgorsze jest to, że ludzie zwykle pytaja jak sie zachować, a potem krytykują zasady, o których owszem słyszeli, ale tylko tyle...

                Pozdrawiam Cię Bagatello serdecznie

                ********
                Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
                pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
                • bagatella Re: Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 10.05.11, 19:38
                  Dziekuje bardzo qubo, balsamem jestes na moje dziwne niepolskie obyczaje, milo mi niesamowicie:):):)
                  Czulam sie jak osaczona przez pchly konia i samym polskim koniem,
                  a z koniem bic sie nie bede, jak i z jego pchlami:):):)
                  PS. Pozdrawiam, bagatella:)
              • znana.jako.ggigus nie masz racji 07.05.11, 12:08
                grill to nie jest przyjecie b. serio, z trzema daniami, zupą i deserem.
                grill, przyęjcia w ogrodzie to trochę lżejsza forma spędzania wieczoru.
                Można i wino, i kwiaty i ciasto, ale nie trzeba ani jednej z tych rzeczy przynieść.
                A własnoręcznie wykonany wypiek, szczególnie taki wypiek, który się dobrze opanowało. to zawsze dobry pomysł, o ile chodzi o mniej zobowiązujące okazje jak grill.
                Na proszoną kolację z tzrzema daniami to tylko kwiaty, bo gospodarze wymyślili sobie menu itepe.
                • Gość: sylwia Re: nie masz racji IP: *.ds3.agh.edu.pl 07.05.11, 15:12
                  całkowicie zgadzam się z ggigus.
                  kompletnie nie łapię rozumowania bagatelli,że domowe ciasto to tylko jak się kogoś lepiej pozna.
                  skoro coś umiem piec,wiem,że jest smaczne i "wyględne" to czemu nie? pójście do cukierni to pójście na łatwiznę.
                  uważam ,że to co dobre samo się broni i nie trzeba znać żadnych "bontonów" żeby komuś zrobić przyjemność.
                  dobrej jakości wino i smaczne ciasto na pewno będą na miejscu.
                  co innego sztywna kolacja czy inny obiad,gdy menu jest z góry ustalone i zaplanowane.ale i wtedy przyniesione smaczne ciasto na pewno znalazłoby amatorów :
          • Gość: x Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo IP: *.adsl.alicedsl.de 05.05.11, 15:26
            dokladnie tak jak naüisala bagatela
          • jackk3 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 05.05.11, 18:44
            <Europa to nie Ameryka gdzie biega sie do obcych ludzi z wlasnym plackiem, nasza kultura jest chyba duzo wyzsza i zasady dobrego wychowania i zachowania zobowiazuja:)
            Nie masz zielonego pojecia o Ameryce a juz z pewnoscia nie bylas na prawdziwym BBQ (polskie imprezy sie nie licza). Poza tym wino Bordeaux to jeden z gorszych wyborow. Na impreze 'grillowa' w ogrodzie raczej Shiraz lub podobne.
            Kwiaty? Na impreze 'biurowa'?
            Wlasnie czytalem o tej wyzszosci kultury europejskiej nad amerykanska z okazji meczu w Bydgoszczy. Pozazdroscic!
        • mhr2 Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 08.05.11, 14:06
          Gość portalu: wandzia napisał(a):

          > I tu sie nie zgodze-bo to przyjecie w ogrodzie i nie przynosi sie kwiatow do og
          > rodu.
          wlasnie ja sie to wie to mozna przyniesc jakas roslinke,
          • felinecaline Re: Kwiaty dla gospodyni domu obowiazkowo 08.05.11, 16:02
            A tymczasem Wandzia trawi pewnie spokojnie grillowe smakowitosci i kontempluje nowo poznane zwyczaje.
            Moglaby nam chyba zdac relacje.
    • mhr2 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 10:17
      wszystko jedno gdie jestem zaproszona
      butelka dobrego wina i kwiaty dla pani domu
      beda mile widziane,
    • pepparkakor Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 13:02
      Wino i kwiaty to dobry pomysł.
      • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 13:48
        Najgorsze,ze nie wiem co to za towarzystwo,ale na pewno nie 20 letnia mlodziez tylko ludzie miedzy 30 a 40-tka.Zastanawiam sie wciaz nad tym wypiekiem i dochodze do wniosku,ze na pierwsza wizyte moze rzeczywiscie dobrze bedzie wygladalo jakies ladne polskie ciasto(tym bardziej,ze ja co najwyzej odwazylabym sie upiec jakies zwykle ciasto czekoladowe).Zapomnialam napisac,ze chodzi o Belgie,gdzie my z mezem bedziemy jedynymi polakami,reszta to Belgowie.Wiem,ze tutaj czesto kupuje sie gotowe ciasta w cukierni,rzadziej piecze w domu(duzo pracuja i nie maja czasu).Chcialam sie wkupic jakims dobrym polskim akcentem.Pamietam,kiedys dostalismy zaproszenie na niedzielna kawe do kolegi z pracy meza(aby zony sie poznaly:).Myslalam,ze sprobuje jakiegos domowego specjalu pani domu.Jakiez bylo moje zdziwienie,kiedy na stol wjechala zwykla tarta ryzowa(tarte au riz),do tego filizanka dobrej aromatycznej kawy i nic wiecej.Nie chodzilo o to zeby sie najesc,ale zeby sie spotkac i porozmawiac.Ja jestem jednak wychowana w duchu "czym chata bogata" i kiedy kogos zapraszam to na pewno staram sie czyms nowym zaskoczyc goscin no i zeby bylo duzo aby nikt przypadkiem glodny nie wyszedl ;)
        • glasscraft Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 13:59
          Przeciez zaproszenie bylo na kawe, a nie na obiad :-)
          • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 14:21
            Wiem wiem ,ze na kawe.Ale ja do tej kawy postaralabym sie o cos smakowitego i bardziej specjalnego.
            • glasscraft Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 14:49
              :-)
              Co kraj to obyczaj. U mnie (UK) tez znajomi jak wpadaja na drinka to dostaja drinka (albo dwa :-) i najwyzej orzeszki do pochrupania. I nikt sie nie oburza, ze ze mnie taka zla gospodyni, ktora o gosci nie dba. Za to jak jade do Polski, to rodzina za punkt honoru stawia sobie, zeby nas napasc trzydaniowym obiadem, jak idziemy do nich na herbate (i tej sie wlasnie spodziewajac) :-)

              Za to jak idziemy do kogos na grilla, to zabieramy dobre wino i tyle, na pewno zadne ciasta ani salatki (chyba, ze znam kogos bardzo dobrze, rozmawialam z nim przed impreza i tak wlasnie uzgodnilismy).
              • eeela Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 16:12
                > Co kraj to obyczaj. U mnie (UK) tez znajomi jak wpadaja na drinka to dostaja dr
                > inka (albo dwa :-) i najwyzej orzeszki do pochrupania. I nikt sie nie oburza, z
                > e ze mnie taka zla gospodyni, ktora o gosci nie dba.

                A jakby przynieść pani domu kwiaty, to by się dopiero zdziwiła ;-)
                • glasscraft Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 16:40
                  Pewnie, ze by sie zdziwila... :-) milo, ale by sie zdziwila, dlaczego bez okazji zadnej dostaje kwiaty :-D
    • triismegistos Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 13:56
      Piwo :) Nie żartuję, jakieś dobre piwo. Ciasto z grillem jakoś mi się gryzie, może zamiast tego jakąś fajną sałatkę?
      • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 14:23
        Ciasto na deser po biesiadzie grilowej chyba jak najbardziej pasuje ,nie?O salatce tez myslalam.Moze salatka gyros?
        • ania_m66 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 14:41
          nie, salatka gyros nie. za tresciwa, a mozliwe, ze niektorym za malo elegancka.
          wiechec, butelka dobrego alkoholu i ewntualnie jakies sprawdzone ciasto. czy samemu pieczone, czy kupione ganz pomada, ma byc perfekcyjne z wygladu i smaku.
          w sumie jesli impreza nie jest skladkowa, moze po prostu zadzwon/napisz maila z pytaniem co ewentualnie moglabys przyniesc, bo bys chciala.
          na pewno na letniego grilla fajny bylby tort lodowy zamiast ciasta. tylko, czy gospodarze beda mieli miejsce na takie cudo w zamrazalniku? bo wiadomo, ze pare godzin minie zanim goscie zabiora sie do konsumpcji.
          albo skrzynke polskiego piwa z polskiego sklepu? jesli przywieziesz je zimne, bedzie na 100% hitem imprezy i masz polski akcent :) a do grilla piwo zawsze pasuje :)
          • blue.berry Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 15:04
            żadne polskie piwo nie będzie hitem w Belgii :)

            myślę że pozostałabym przy dobrym winie i kwiatach dla pani domu - ale przy opcji grilla ja bym wybrała jakiś bardziej zabawny bukiet niż oficjalny, może coś doniczkowego?
            jeśli nie czujesz się mocna w pieczeniu ciast to nie ma co się zapędzać - po co ci ew. stres że coś nie urosło albo opadło :)
            • ania_m66 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 15:25
              juz nie przesadzaj, na zasadzie nowosci bedzie. byle zimne.
              wcale nie uwazam, zeby piwa belgijskie byly generalnie jakims osmym cudem swiata. znaczy moze dla polaka, dla niemca znajacego sie na piwie i nie gustujacego w niemieckich markach - sikach - masowkach typu warsteiner czy oettinger np zupelnie nie sa.
          • triismegistos Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 16:27
            Polskie piwsko na belgijską imprezę? Nie byłobyż to głupie, ale wątpię, by udało się kupić coś poza tymi przemysłówkami. Nasze cudne lokalne browarki chyba nie leżą na półkach ichnich supermarketów.
    • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 05.05.11, 14:22
      Takiego czegos nie kupie bo nie znam ludzi i ich gustow.Samo wino bedzie bardziej na miejscu.
    • ania_m66 Re: a co ty pijesz, jeżeli warsteiner to dla cieb 05.05.11, 16:55
      warsteiner to jedno z najgorszych przemyslowych piw bez zadnego smaku.
      jesli chcesz sprobowac lagodnego piwa z charakterem, zapraszam do wioski tiefenellern pod bambergiem. browar nazywa sie hönig, przynalezny do niego gasthof zur post
      www.brauerei-hoenig.de/
      trzymaja tez kilka swinek, drob, 2-3 krowy, bawia sie w masarza, zadna masowka, wylacznie na potrzeby knajpy, robia maslo, twarozek jak polski, ktory serwuja z cebulka, pieka raz w tyg. chleb w glinianym piecu, na niedziele torty i ciasta. w niedziele i swieta mozna zjesc cos na goraco. o stoliki bije sie z miejscowymi pol bambergu. nie tyle o stoliki, ile o miejsce, bo siedza wszyscy przy dlugich stolach.
      piwo dostaniesz w knajpie, kupisz tez w browarze - wlasciwie od rana do nocy.
      nie wiem, czy gdzies dostarczaja handlarzom napojami, nie sadze. jesli kiedykolwiek napijesz sie ich piwa, warsteiner gwarantowanie nie przejdzie ci przez gardlo.
      nawet ja nietrunkowa i nie lubiaca piwa nie potrafie pojechac tam, zeby przynajmniej nie wypic kufelka prosto z beczulki w knajpie.
    • glasscraft Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 17:41
      Teraz ty czytaj dokladnie, hrabianko, zanim palce zmarnujesz na klawiaturze - pisalam o wizycie znajomych na drinka i przyjmowaniu kwiatkow od nich z tej szumnej "okazji"...

    • triismegistos Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 17:46
      No tak, przynosić wiecheć na imprezę w ogrodzie i zmuszać gospodynię do latania po wazon jest szczytem obycia i kultury... Tak wiem, zaraz mnie zgromisz po sześcioma nowymi nickami.
    • maki-chan Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 20:05
      to dobry pomysł ,żeby zrobić coś samemu a nie kupować. na pewno to docenią. zimny deser też jest ok. może dobierz wino pod deser?
    • Gość: kaska Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.w2-3.abo.wanadoo.fr 05.05.11, 20:58
      Wandziu
      Ja tez mieszkam blisko Belgii,znam troche tutejsze zwyczaje nie przejmuj sie ,za bardzo tym pierwszym spotkaniem?Z pewnoscia bedzie sympatycznie,przypomnialas mi tez to pierwsze zaproszenie kilka lat temu. Kupcie dobre wino,pyszna tarta z owocami sezonowymi z cukierni i nie martw sie o reszte,chyba ze tak bardzo chcesz to jakis maly bukiecik.Milego spotkania
      • felinecaline Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 21:24
        Spieranie sie o to, czyja wersja lepsza "bon-tony" bagarrelli czy domowego wypieku zza Oceanu to jak spieranie sie o wyzszosc Swiat Bozego Narodzenia nad Swietami Wielkanocy.
        Gdyby chciec sztywno ytrzymac sie racji ktorejkolwiek z "wysokich spierajacych sie stron" to szybko sympatyczne ogrodkowo-grillowe spotkanie zamieniloby sie w jakies Waterloo , bosmy przeciez w Belgii :P.
        Moze pozwolmy sobie na odrobine spontanicznosci - szlachetny, bursztynowy produkt polskich browarow? czemu nie? Wino? a i owszem, w tym i szampan - nie wszystkie sieja spustoszenie na koncie bankowym, zreszta moi drodzy grillowicze obydwu obozow - z babelkami nie musi byc od razu szampan, sa swietne cremanty i inaczej zwane wina musujace, tylko "brac - przebierac" a posilek od a do z przy takim "bablowcu "czy nawet i rodowitym, "rasowym " szampanie nie wymaga zadnej specjalnej "ulanskiej fantazji", ot - umawiamy sie, ze bedzie tak a nie inaczej i po sprawie, ewentualnie ktos, kto go z jakicchkolwiek powodow nie znosi dostanie cos na swoj gust czy mozliwosci zdrowotne.
        Ciasto? - czemu nie? Jak masz jakies swoje super opanowane, ktore w przygotowaniu nie sprawi ci zadnej nieprzyjemnej niespodzianki i nie przyprawi o atak histerii to piecz i nies.
        Jak wolisz sie podeprzec cukiernikiem wybierz dobrze Ci znana specjalnosc z pewnego zrodla - bylam raz u kuzynostwa i przy deserze nastapilo zbiorowe oslupienie: truskawkowa przpiekna tarta okazala sie piekielnie slona - coz, kazdemu sie moze zdarzyc, nieco skonfundowana kuzynka po prostu przeprosila za zwloke i...zeszla po druga - cukiernia akurat opatrznosciowo byla na parterze :¨.
        Kwiecie? Obojetne czy to "garden party" czy spotkanie przy plonacym kominku przynosze zawsze, czasami jakas ciekawa rosline doniczkowa i wlasnie taka bym podarowala gospodarzom grillowego spotkania, wlasnie coby uniknac goraczkowego szukania "godnego" wazonu.
        A w ogole - rozluznic odrobine poldupki, przyjsc w dobrym humorze i wytrwac w nim mimo wszystko do konca (roznie moze sie zdarzyc).
        Ja zaleznie od terminu takich zaproszen i posiadania czegos "na stanie" staram sie przyniesc jakas drobna, zabawna, symbolizna "duperelke" z Polski (specjalnie przywoze takie z wakacji, nie zawsze starcza na caly rok).
        I szczerze mowiac guzik mnie obchodzi czy to sie miesci w przykazaniach "bon tonow".
        • 83kimi Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 06.05.11, 12:13
          Wino w zupełności wystarczy. Nie ma co przesadzać.
          • Gość: dorotkah Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.05.11, 16:01
            Ja kiedys dostalam od gosci ogromny bukiet kwiatow razem ze szklanym wazonem na wszelki wypadek :-)
          • bagatella Tylko flacha 06.05.11, 23:40
            W Polsce idac w gosci tylko flacha zupelnie wystarcza, o kwiatach dla pani domu nikt nigdy
            nie pomyslal, bo i po co, przeciez to nie imieniny.
            A na zachod od Polski jest to norma, ze idac z wizyta kupujemy kwiaty dla gospodyni
            jako podziekowanie za przyjecie, norma, ale w polskim zascianku ciagle ciezko to zrozumiec....
            bo wazon, bo ogrod, bo dzialka, bo grill i co tam jeszcze, ehhh
            Moze mlodzi podejma paleczke dobrego wychowania, bo starzy jak widze uwazaja, ze sa nieomylni w bon ton.
            • felinecaline Re: Tylko flacha 07.05.11, 00:11
              Bagarello droga, kiedykolwiek bylam u kogos w Polsce zawsze ludzie przychodzili z kwieciem , az sie w latach "kartkowych" utarlo powiedzenie, ze "kwiaty nie salata, nie naje sie nimi".
              W tychze samych latach z braku czegokolwiek w sklepach utarlo sie przychodzic do ludzi przynajmniej z czymkolwiek dla dzieci.
              Jak mawiali starozytni "tempora mutantur" i dzis juz tego typu ograniczen nie ma, ludzie bywaja u siebie nawzajem spontanicznie, jak popadnie, rzadko jednak przychodza na zasadzie "pique - assiètes".
              W moim tutajszym zas otoczeniu uklady miedzy ludzmi ktorzy u siebie bywaja oparte sa raczej na wzajemnej sympatii niz na sztywnych kanonach bontonowych, kazdy przynosi cos, co jego zdaniem i wg jego rozeznania sprawi gospodarzom przyjemnosc. I mysle, ze to jest zdrowe podejscie niezaleznie od szerokosci geograficznej i polozenia na tym czy przeciwleglym brzegu "Wielkiej Kaluzy", nad Wisla jak i Potomakiem, czy tam inna Gironda.

              • bagatella Re: Tylko flacha 07.05.11, 00:30
                Feline, masz duzo racji i sie z toba zgadzam, ale ...nie w przypadku Pierwszej Wizyty u obcych ludzi. Moja pierwsza tesciowa byla zolza i de famille noble, i zakorzenila we mie pewne kanony zasad, ktore dla mnie wtedy byly tak jak dzis dla wiekszosci z tego forum czyli dziwne i niezrozumiale?
                Wiec, jak pisze, ze z pierwsza wizyta przynosi sie tzry rzeczy, to prosze nie komentuj,
                tak zostalam nauczona i chyba sie to juz nie zmieni:)
                Pilotowal i Spadl
                • wadera3 Re: Tylko flacha 07.05.11, 09:52
                  bagatella napisała:

                  > Wiec, jak pisze, ze z pierwsza wizyta przynosi sie tzry rzeczy, to prosze nie k
                  > omentuj,
                  > tak zostalam nauczona i chyba sie to juz nie zmieni:)


                  Każda/y z nas został czegoś nauczony, tyle, że nauki od nielubianej teściowej, to dla mnie nie kanon.
                  Moja była teściowa uparcie zdejmowała buty "w gościach" i uważała, że chodzenie po cudzym domu w butach to chamstwo, zaś moja śp.Mama wychowana w klasztornej szkole nie poszłaby z wizytą do domu, w którym panują takie zasady.
                  Dowcip polega na wyważeniu każdej sytuacji i okoliczności, i umiejętnym znalezieniu się.

                  A komentować...cóż każdy z nas może Ty zaś nie możesz oczekiwać, że Twoje prawdy i zasady przyjmiemy jak credo(mamy swoje) ;)
                • felinecaline Bagarello droga 07.05.11, 11:06
                  coz to proszeznaczy: "nie komentuj"? Na publicznym forum kazdemu wolno komentowac wszystko.
                  Oczywiscie z zachowaniem odpowiedniego "bontony" zwanego w tych okolicznosciach netykieta.
                  Czy ja gdziekolwiek przekroczylam?
                  Czy ktos z szanownego zgromadzenia po moich postach musial klikac na kosz, bo "obrazaly poczucue bontonu"? Zapewne nie, przyznaje natomiast, ze bywaja czesto ostre, ironiczne, czasami nawet zgryzliwe.
                  Teraz jeszcze dopowiem Ci jedno: tesciowa pracowicie wpoila w Ciebie swoje "bontony", trzymasz sie ich kurczowo - twoja sprawa, ale nie terroryzuj nimi forum.
                  Bontony maja to do siebie, ze jesli pochodza z lat mlodosci Twojej sp Tesciowej to zdazyly sie juz nieco zdezaktualizowac - tak, jak pisalam okolo polnocka "tempora mutantur" dorzuce Ci dalszy ciag: "et nos mutamos in illis".
                  A z "noblesse" to jest tak, ze albo sie ja (i zwiazane z nia kanony i bontony) posiada od urodzenia, albo "chassez la nature - elle revient au galop" i zawsze gdzies gotowa spod jedwabnej podszewki wylonic sie konopna fastryga.
                  I jeszcze jedno cenne stare powiedzenie moze nie wyrosle z "noblesse", ale celne i wciaz aktualne - podaje w tradycyjnej wersji: "zly to ptak, co wlasne gniazdo kala". Nawet, jesli temu pawiowi przestalo byc wygodnie w polskim zasciankowym gniazdku.
                  • Gość: bagatella Re: BagaTello droga IP: *.fbx.proxad.net 07.05.11, 15:05
                    Co chcesz i komu udowodnic tymi utartymi powiedzonkami, nie w temacie watku absolutnie?
                    A takie znasz powiedzenie, ze jak wchodzisz miedzy wrony to kracz jak i one. i w mysl tego
                    nie epatuje na sile moich znajomych swoja polskoscia, nie wsydze sie, ze jestem polka, i tak wszyscy o tym wiedza. nie, nie chodze w gosci z sernikiem czy makowcem i flacha wodki,
                    nie pije piwa do grilla ani wodki, nie urzadzam przyjec z pierogami, bigosem i salatkami z pekinskiej, a powinnam bo tak sie robi w polsce? bo jak nie to kalam gniazdo?
                    koncze juz ta dyskusje, widze, ze i tak niczego nie zmienie w ciasnych umyslach.

                    PS. alez masz dowcip, elzbieto, wyostrzony do perfekcji, noo noo. robisz literowke w moim nicku i zapewne myslisz, ze jestes sprytna i zabawna. jesli wiec to cie bawi, to na zdrowie, elu, na zdrowie,
                    • felinecaline Re: BagaTello droga 07.05.11, 15:27
                      Dziekuje, zdrowie mi sluzy. I mam nadzieje, ze to potrwa.
                      Co do "kalania gniazda" - doskonale wiesz, o co chodzi - nie tylko mnie zreszta, a nie chodzi bynajmniej o ostentacyjne manifestowanie swojej polskosci urzadzaniem "bigosparty pod czysta ojczysta" tylko o manifestowanie swojej pogardy dla rzekomego "zascianka", z ktorego ma siue korzenie.
                      A te okazujesz i tutaj i na innym forum (od niedawna, na szczescie).
                      A na koniec uscislam: to nie literowka, to wersja, ktora lepiej do Ciebie pasuje (dla niefrankoparlajacych: od "bagarre" = klotnia, pyskowka, bojka i mnostwo jeszczesynonimow.
            • bene_gesserit Re: Tylko flacha 07.05.11, 00:19
              Po pierwsze, poroponuje nie zapominac, ze sie w tym polskim zascianku urodzilas. Wiec nie pluj i nie wycieraj sobie nim gęby, specjalistko od dobrych manier.

              Po drugie - kazdy kraj ma swoje wlasne zasady s-v i doprawdy nie jestem w stanie zrozumiec, czemu niby mielibysmy przejmowac cudze. Chyba tylko dlatego, ze ty mieszkasz, he he, w pępku świata.
              • bagatella Re: Tylko flacha 07.05.11, 00:46
                Ze sie nie lubimy, to jedno.
                A drugie to to, ze autorka watku mieszka w Belgii i to jej cos sugerowalam jakie w jej kraju sa zasady, a ze sie zascianek polski odezwal z pretensjami, no coz...nie mam wplywu na to i na to, ze polska jest zacofana jesli idzie o zasady dobrego wychowania
                PS.Pepek swiata to w Paryzu pono jest, a mnie tam nie ma, mieszkam duzo duzo dalej, hihi
                • glasscraft Re: Tylko flacha 07.05.11, 09:47
                  bagatella napisała:

                  > Ze sie nie lubimy, to jedno.
                  > ...nie mam wplywu na to i na to, ze polska jest zacofana jesli idzie o zasady
                  > dobrego wychowania

                  No po takiej wypowiedzi to ja sie nie dziwie, ze "sie nie lubimy"...

                  A jezeli chodzi o zasady pisowni, to nazwy krajow piszemy z duzej litery...
                  • Gość: bagatella Re: Tylko flacha IP: *.fbx.proxad.net 07.05.11, 14:40
                    dla twojej wiadomosci, internet to nie dyktando z polskiego, panuje dowolnosc i
                    wrecz zaleca sie pisanie wszystkiego malymi literami, duze oznaczaja krzyk.
                    • glasscraft Re: Tylko flacha 07.05.11, 14:49
                      Chyba cos ci sie poplatalo. Krzyk oznaczaja duze litery zastepujace wszystkie male w calym slowie, slowo po slowie. Uzywanie wlasnego jezyka w niechlujny sposob swiadczy albo o braku wiedzy na temat tego jezyka, albo o zwyklym prostactwie, bo nie szanuje sie w ten sposob czytelnika. Ot, taki przyklad dobrego wychowania...
                    • bene_gesserit Re: Tylko flacha 07.05.11, 15:29
                      W tym waszym francuskim zascianku daleko do tylu jestescie z regulami komunikacji netowej.
                • wadera3 Re: Tylko flacha 07.05.11, 09:56
                  bagatella napisała:

                  > Ze sie nie lubimy, to jedno.
                  > A drugie to to, ze autorka watku mieszka w Belgii i to jej cos sugerowalam jaki
                  > e w jej kraju sa zasady, a ze sie zascianek polski odezwal z pretensjami, no co
                  > z...nie mam wplywu na to i na to, ze polska jest zacofana jesli idzie o zasady
                  > dobrego wychowania


                  blablablabla.... nie na darmo mawiało się, że Warszawa jest Paryżem Europy, słyszałaś to powiedzenie?
                  • Gość: bagatella Re: Tylko flacha IP: *.fbx.proxad.net 07.05.11, 14:32
                    nie nie slyszalam, a kto ten niby paryz mialby stanowic?
                    ta naplywowa gawiedz ze wsi do wielkiego miasta? bo rdzennych warszawiakow to nigdy zbyt duzo nie bylo i jeszcze mniej dzis zostalo:(
                  • wadera3 Errata 07.05.11, 15:53
                    Nie Europy, tylko wschodu. Tak przed wojną mawiano o Warszawie:
                    "Warszawa jest Paryżem wschodu",
                    a skoro nie słyszałaś nawet o tym powiedzeniu, to i dyskusja z Tobą wydaje się być bezsensowna.
                • bene_gesserit Re: Tylko flacha 07.05.11, 12:01
                  Nie zywie do ciebie zadnych uczuc, bo ledwo cie kojarze. Nie draznisz mnie ty, bo cie nie znam, drazni mnie ignorancja. Atakuje to, co napisalas, nie ciebie.

                  A to zacowanie twojego rodzimego polskiego zascianka ma polegac na tym, ze zasady u nas obowiazujace sa nieco inne niz we Francji? Ciekawy poglad, ale mocno idiotyczny. Jakbys mogla to jakos uzasadnic - z ciekawosci proszę.
            • eeela Re: Tylko flacha 07.05.11, 19:17
              > A na zachod od Polski jest to norma, ze idac z wizyta kupujemy kwiaty dla gospo
              > dyni
              > jako podziekowanie za przyjecie, norma, ale w polskim zascianku ciagle ciezko t
              > o zrozumiec....

              A gdzie dokładnie tak jest? Bo na zachód od Polski to sporo krajów można naliczyć.
    • eeela Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 05.05.11, 23:18

      > I tu wychodzi z was, ciebie i eeeli, polski zascianek, bo jak kwiaty to tylko n
      > a imieniny, a jak nie wie wiecie tzn ze dla was ten zwyczaj nie istnieje, a moz
      > e nalezaloby poszerzyc horyzonty, a pozniej infantylnie komentowac:(

      Bagatelko przesłodka, zwróć uwagę, że piszemy o obyczajach w innym kraju niż Polska. W UK nie obchodzi się imienin, a na urodziny można je dostać najwyżej dziewczyna od chłopaka. Natomiast idąc w gości wiechciów się ze sobą nie nosi. Brytyjska pani domu z pewnością by się za taki gest nie obraziła, ale byłaby zaskoczona. No ale możliwe, oczywiście, że to ty masz rację, a cała nacja brytyjska czy irlandzka to wszystko jak jeden mąż buraki i wieśniaki są.
    • paluszki38 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 06.05.11, 16:50
      Byłam na polskim grillu, gdzie proszony był obcokrajowiec i przyszedł z kawałkiem mięcha zrobionym tak jak jego ziomale robią w jego ojczystym kraju... Sam go nawet zgrillował, każdy dostał po kawałku na spróbowanie, było to coś innego i ciekawego...

      Może oprócz tego wina, polskim akcentem byłoby dać białą kiełbasę ? A co?:) Nie za wiele, ale tak kilka na grilla na spróbowanie, jako polski akcent każdemu po kawałku:)

      Co do kwiatów to mam mieszane uczucia, czy na luźne imprezy grillowe, gdzie gospodarz pilnuje grilla a gospodyni zabawia gości, absorbować ją bieganiem za wazonem....
    • quba Re: Czytanie ze zrozumieniem az tak nie boli:( 07.05.11, 10:31
      Moze twoich gości nie było stac na ciasto z cukierni
    • znana.jako.ggigus przynieś, to co umiesz robić 07.05.11, 12:03
      skoro nie umiesz robić ciasta, zrób to, w czym jesteś mocna.
      albo kup w ulubionej cukierni.
      wino, wódki i likiery to dobry pomysł na grilla.
      • mhr2 nic wiecej,to jest juz wspaniale,kazdy lubi 08.05.11, 10:51
        znana.jako.ggigus napisała:

        > skoro nie umiesz robić ciasta, zrób to, w czym jesteś mocna.
        > albo kup w ulubionej cukierni.
        > wino, wódki i likiery to dobry pomysł na grilla.
    • anthonyb Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 10:44
      A ja podzielam opinie bagateli.
      tzn. idac pierszy raz do osob , z ktorymi nie mamy specjalnej zazylosci , nie polecam przynosic jedzenia czy wlasnych wypiekow. Pomimo , ze zaproszenie jest na grila, to gospodarze pewnie pomysleli o wszystkim. Najneutralniej jest przyniesc wino np. 2 butelki ( biale schlodzone i czerwone, skoro nie wiemy czy menu bedzie na bazie owocow morza czy miesa) lub butelke likieru, pudelko czekoladek.
      Jesli mieszkasz za granica to wstrzymalabym sie i z polskimi specjalami. Bedzie Ci przykro jesli gosciom nie przypadna do gustu.
      Jesli chcesz koniecznie ciasto to tez proponuje z renomowanej cukierni. Najlepiej male cisteczka, ktore kazdy bedzie mogl sobie wziasc sam jesli bedzie mial ochote.
    • a74-7 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 11:13
      hehehe taki tu bon ton ,mozna by pomyslec ze niektorzy wybieraja sie na grilla do samej krolowej angielskiej :-D
      Jesli nowo poznani znajomi - dobre winko i kwiatek dla pani domu -
      doskonale przelamie lody.
      A wsrod przyjaciol : zalezy od upodoban tychze: winko, czy ulubione %, czasami ciekawe swieczki do ogrodka, czesto wpadamy z wlasnymi szaszlykami , lub buteleczka jagermeister na wspomozenie trawienia ;-D. Zawsze natomiast zabieramy ze soba dobre humory :-)
      Ale zeby robic problem z takiej blachostki - co przyniesc na grilla - podziwiam malostkowosc
      :-)))))
      • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 08.05.11, 19:05
        A gdzie tu widzisz problem?Po prostu zadalam pytanie i bylam ciekawa opinii internautow, tym bardziej,ze swoja propozycje podalam juz w pierwszym poscie.Nie wiesz jaka jest moja sytuacja wiec nie komentuj.Byc moze jest to dla mnie tak wazna wizyta jak wizyta u samej krolowej angielskiej.
        • a74-7 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 19:34
          widzisz wandziu, nie dostrzeglas emotikonek w moim poscie, a szkoda :-D
          Odnosilam sie raczej do ogolu postow niz do ciebie , ale skoro to cie tak ubodlo - trudno , widze ze nie bywasz czesto na takich imprezach .
          Ktos napisal ze kwiaty raczej nie, dodam ze moj malzonek zawsze obowiazkowo wystepuje z przyslowiowym kwiatkiem( nie bukietem ale 3 symboliczne) i obowiazkowym komplementem :-DD.Wszystkie panie domu pamietaja jego imie do konca impry :-))
          Dodam jeszcze ze nigdy nie przyszlo by mi do glowy wystapic z wlasnym gniotem czytaj wypiekiem jesli nie potrafilabym piec :-D
          Pozdrawiam .
          • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 08.05.11, 19:52
            Ale jestes zgryzliwa.
            Nie komentuje wiecej bo mi sie nie chce.
          • paluszki38 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 20:45
            > Ktos napisal ze kwiaty raczej nie, dodam ze moj malzonek zawsze obowiazkowo wys
            > tepuje z przyslowiowym kwiatkiem( nie bukietem ale 3 symboliczne) i obowiazkow
            > ym komplementem :-DD.Wszystkie panie domu pamietaja jego imie do konca impry :
            > -))

            Wiesz, nie każdy lubi obowiązkowe komplementy, także obowiązkowe kwiaty mogą okazać się pomyłką...
            • a74-7 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 20:55
              emotikonki tam sa, drogie paluszki
              zapewniam , ze mily komplement odnosnie przygotowania do BBQ czy nawet frontowego ogrodka swietnie rozladowuje spiete posladki :-D
              Chyba ze ty jestes innego wyznania :-D
              Pozdro,
              • a74-7 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 21:00
                rozladowuje spiete posladki
                mialo byc rozluznia :-D :-D
    • coralin Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 12:15
      Jest to zaproszenie na grilla. Nawet jeśli do osoby, którą znało się do tej pory jedynie na gruncie zawodowym to jednak grill, a nie elegancka kolacja. Dlatego o ile w przypadku zaproszenia na elegancką kolację nie miałabym wątpliwości: dobry trunek i kwiaty, tak w przypadku grilla miałabym wątpliwość co do kwiatów i zdecydowałabym się na jakieś ciasto i trunek.
      • ania_m66 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 12:28
        tak naprawde, to nikt z tu piszacych z fhrrrancuska znawczynia bon tonu od siodmej bolesci na czele nie wie na 100% jakie zwyczaje panuja konkretnie w belgii. tudziez do jakiego stopnia naprawde jest ten grill formalny i jak bardzo zalezy autorce pytania, aby nienagannie na nim wypasc.
        jesli bardzo, to chyba raczej popytalabym sie belgijskich znajomych, lub zadala to pytanie na belgijskim odpowiedniku tego forum.
        moze sie bowiem okazac, ze u nich panuja jakies inne zwyczaje i przyniesienie czegostam na pierwsza wizyte jest ogolnie uznawane za nietakt. w sumie cholera wie, prawda?
        z drugiej strony zawsze pozostaje bonus obcokrajowca. zawsze bowiem mozna przy powitaniu i wreczeniu przyniesionych dobroci szczerze wyjasnic:"niestety, nie znam jesze wszystkich panujacych u was zwyczajow, ale w moim kraju do szczegolnie szanowanych i lubianych gosci przychodzimy z tym (tu prezentacja flachy, wypieku, skrzynki piwa)"
        i po klopocie. etykiecie stalo sie zadosc i nikt nie ma pretensji :) no chyba, ze jestesmy na grillu u zwierzchnika - araba i wyciagniemy doprawiona karkowke i pol litra.
    • shachar Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 12:50
      Pewnie to moja specyfika, ale raczej nie rozważałabym czy grill czy nie grill, bo grille mogą być baaardzo eleganckimi przedsięwzięciami, tylko raczej z jakim rodzajem człowieka mam się spotkać. Napisałaś , że to klient Twojego męża, czyli małzonek byl wykonawcą jakiejś usługi, projektu...Jaki to jest układ,czy jest szansa na pozazawodowe kontakty na przyjacielskiej stopie, czy jest to jednorazowe, "grzecznościowe" spotkanie. Jeśli to drugie, to nie wybierałabym się, ze swoim ciastem. Jeśli zachodzi pierwsza okoliczność , albo za grillem będzie stał rumiany jegomość, co to by i polskiego piwa popił i ciasta pojadł, to dlaczego nie....
      Tylko nie wybierajcie się z naręczem wszystkiego, co Wam przyjdzie do głowy, zeby sobie gospodarze mogli wybrać, co im pasuje :))
      W jednym z postów autorki padło stwierdzenie" chciałabym się wkupic", nie myśl o tym spotkaniu w ten sposób, nie musisz się nigdzie wkupywać
    • razlemongrass Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 13:35

      Uważam, że jak najbardziej dobre wino wystarczy. Bez kwiatów, własnego lub kupnego wypieku, bez sałatki i dzwonienia do gości z pytaniem co przynieść.

      Kwiaty, jak ktoś już powiedział, nie pasują do luźnego spotkania w ogrodzie. Gospodyni może być zdziwiona, i to niekoniecznie miło.

      Przyniesienie czy kupienie ciasta tez nie jest dobrym pomysłem. Może pani domu specjalnie na te spotkanie upiekła super ciasto, skoro nigdy nie ma czasu na pieczenie? Nie ryzykowałabym.

      Podobnie z ciastem z cukierni. Mogła sama kupić, bez sensu 2 ciasta...

      Sałatka to też zły pomysł, bo gospodyni mogła zrobić na tę okazję swoją popisową. Po co robić jej konkurencję, to w końcu ona organizuje spotkanie i jedzenie i to jej "należą" się pochwały za przyrządzone potrawy.

      A pomysł z dzwonieniem i pytaniem co przynieść bo bardzo chcesz, bez komentarza... wiadomo przecież, że powie -NIC, bo tak wypada (przecież się nie znacie) i pomyśli jeszcze, że nie masz za grosz kultury. Macie się poznać na grillu a nie przez telefon czy maila w sprawie menu na grilla.

      Weźcie ze sobą dobre wino, to naprawdę wystarczy, a polskie specjały, białą kiełbasę czy polskie piwo zostawcie na następne spotkanie, jak już ich poznacie. No i bawcie się dobrze:)
      • Gość: wandzia Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda IP: *.access.telenet.be 08.05.11, 18:54
        No i po strachu.Wzielismy w koncu butelke wina poniewaz uznalismy,ze tak bedzie najbezpieczniej.Spotkanie okazalo sie bardzo nieformalne,ludzie ciepli i zyvczliwi,zartowalismy,ze sa wrecz jak poludniowcy(a Belgowie slyna z tego,ze sa bezplciowi i nudni).Wszyscy zaproszeni goscie takze przynielsi wino.Pani domu miala przygotowane domowe ciasto,ktorego jeden malutki kawalek w zupelnosci wystarczyl po obfitym posilku.Pan domu uwielbia gotowac.Zrobil na przystawke guacamole,humus,sos koktailowy i jeszcze jakas paste z ciecierzycy i sezamu.To wszystko zagryzalismy podplomykiem,sucharkami,marchewka,i kalafiorem.Potem podali gazpacio i krem z zielonego groszku z mieta.A do miesa grilowego byla mieszanka salat z marchewka i pomidoerm i pieczone polowki ziemniakow.Potem sery i na koniec cos slodkiego-tarta z malinami.Wszystko proste i pyszne,bez wydziwiania.
        • felinecaline Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 19:08
          Fajnie, ze dajesz "sprawozdanie" :), dziekuje.
          I zycze wiele podobnych sympatycznych spotkan w przyszlosci i udanej asymilacji w Belgii.
          • bobralus Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 08.05.11, 19:44
            Alkohol przynoszony na przyjęcia jest traktowany jako prezent dla państwa domu, nie ma być dodatkiem do serwowanych dań i pan domu nie musi się czuć zobowiązany do "rozpracowania" butelki razem z gośćmi - to wyłącznie kwestia jego woli. Tak samo przynoszenie jedzenia - może być uznane za faux pas, w końcu ma się być gościem a nie firmą cateringową. Poza tym ktoś może szykować menu azjatyckie, a my mu wyjedziemy z sałatką ziemniaczaną albo szarlotką... Nauczyłam się tego na podstawie własnych pomyłek. Nikogo już nie interesują tego typu kwestie, a potem jest popłoch, jak sytuacja robi się odrobinę bardziej formalna. Cieszę się, że przyjęcie się udało.
            • jackk3 Dokladnie tak! 08.05.11, 20:04
              Jak urzadzam impreze to jestem 'zaopatrzony' i nigdy nie zaoferuje alkoholu ktory przyniesli goscie. Czytajac wiele wypowiedzi powyzej stwierdzam ze wychodzi u wieu osob ten nasz polski mankament polegajacy na 'uszczesliwianiu na sile' czy martwieniu sie na 'zapas'. W wiekszosci krajow panuja proste zasady jak jest impreza skladkowa to z pewnoscia nam o ty powiedza.
              • a74-7 Re: Dokladnie tak! 08.05.11, 20:08
                Dokladnie tak !
                Ale ciagle oceniamy tych mieszkajacych w innych krajch jako nieprzyjaznych i nudnych czy jakos tak wandzia napisala :-D :-D
                • a74-7 Re: Dokladnie tak! 08.05.11, 20:10
                  mialo byc: bezplciowi :-D hahaha. :-D
                • Gość: wandzia Re: Dokladnie tak! IP: *.access.telenet.be 08.05.11, 20:10
                  He he to nie my oceniamy Belgow jako nudnych ,to oni sami tak o sobie mowia.
                  • a74-7 Re: Dokladnie tak! 08.05.11, 20:14
                    Gość portalu: wandzia napisał(a):

                    > He he to nie my oceniamy Belgow jako nudnych ,to oni sami tak o sobie mowia.


                    hmmm, na kokieterii tez widze sie nie znasz
                    :-D
                  • shachar Re: Dokladnie tak! 08.05.11, 22:32
                    No dobra, Wandzia, a teraz jak Ty byś sama rzecza całą podsumowała, jakie obserwancje masz po tym,jakby nie było, stresującym grillu?:) Mam nadzieję ,zę dobre się bawiłaś,ale napisz jak to w sumie wypadło wg Twojejkrajowo/rodzinnej oceny tradycji, goscinnosci, elegancji itp.
                    • Gość: senin Re: Dokladnie tak! IP: 114.198.8.* 09.05.11, 13:17
                      No coz, po wieloletnich przymiarkach towarzyskich na obczyznie nauczylam sie nie epatowac ani “polskoscia” ani “swojskoscia”/”mojoscia”
                      Nie zalezy mi juz na tym, by dac sie zauwazyc ‘jako ta co sie zna ‘’ …na ten przyklad na bontonie
                      Ani na gotowaniu, bo to nie jest istota takich spotkan
                      Na pierwsze wizyty zazwyczaj zabieram wino (chyba ze goscie stricte nie pijacy)…nawet jesli nie pasuje do imprezy I potraw, to wiadomo, ze gospodzrze maja cos do picia pzewidziane.

                      Dlaczego tak mam? Ano bo sie juz przejechalam na podsylaniu na sile polskiej tradycji… nie wszystkie narody chca sie uczyc od innych…tak samo jak my, Polacy (niektirzy z nas przybajmniej)nie chcemy sie uczyc od wielu nacji, (np tych, ktore nam wydaja sie “podrzedne’… w jakims tam sensie )
                      • jacek1f Wandziu - taki wspanialy watek wymaga podsumowania 09.05.11, 18:32
                        Jak bylo?!
                        • ania_m66 jacku 09.05.11, 19:05
                          przeciez wandzia wczoraj napisala jak bylo :)
                          • jacek1f sorry! przeskanowalem i nie dojrzalem:-9, thx! n/t 09.05.11, 19:10
    • a74-7 Re: Zaproszenie na grila.Co przyniesc dla gospoda 09.05.11, 18:53
      briefing niby byl tu : ( stad cytowalam z czego slyna Belgowie :-D)
      No ale najwazniejsze ,ze juz po strachu ;-D

      "No i po strachu.Wzielismy w koncu butelke wina poniewaz uznalismy,ze tak bedzie najbezpieczniej.Spotkanie okazalo sie bardzo nieformalne,ludzie ciepli i zyvczliwi,zartowalismy,ze sa wrecz jak poludniowcy(a Belgowie slyna z tego,ze sa bezplciowi i nudni).Wszyscy zaproszeni goscie takze przynielsi wino.Pani domu miala przygotowane domowe ciasto,ktorego jeden malutki kawalek w zupelnosci wystarczyl po obfitym posilku.Pan domu uwielbia gotowac.Zrobil na przystawke guacamole,humus,sos koktailowy i jeszcze jakas paste z ciecierzycy i sezamu.To wszystko zagryzalismy podplomykiem,sucharkami,marchewka,i kalafiorem.Potem podali gazpacio i krem z zielonego groszku z mieta.A do miesa grilowego byla mieszanka salat z marchewka i pomidoerm i pieczone polowki ziemniakow.Potem sery i na koniec cos slodkiego-tarta z malinami.Wszystko proste i pyszne,bez wydziwiania. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka