giezik 20.05.04, 08:48 moze mi ktos powiedziec co to jest (widzi sie to w "barach" przydrożnych)? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brunosch Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 09:24 Ciekawe, czy uda się wkleić: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=4497791&v=2&s=0 jeśli nie działa, to zrób handmejk z wyszukiwarką za ubiegłuy rok, tam to znalazłem. Ale brzmi nienajlepiej, bo takie "żywe" jeszcze mięso.... Odpowiedz Link Zgłoś
giezik Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 09:29 thx, no powiem tak u zaprzyjaznionego chlopa moze bym sie odwazyl, ale w tych "budo-busach" to chiba nie bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 09:40 Mam uraz do żywego mięsa - od czasu, gdy w nędznych latach udało się rodzinie zdobyć trochę zbyt świeży boczek wędzony*) - próbowałem ugryźć i stanęło mi w gardle. PS na końcu wątku literackiego dałem Ci przepis na kurczaka z całymi główkami czosnku. Jest to jadalne, nie ukrywam :) ---- *) Pijani masarze nie pozwolili mięsu "odpocząć" żeby stężało, tylko od razu dali do wędzarki. Ohyda. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 10:14 Na trasie Wrocław - Warszawa, w okolicah Bełchatowa jest stacja Petrochemii i tam w barze mają świeżonkę palce lizać. Tak jak nie przepadam za barowym żarciem, tak tam uległam namowom męża ;) i nie żałowałam :D Odpowiedz Link Zgłoś
ewkka Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 10:46 Swieżonka lub jak w mojej okolicy się mawiało: "osyjak" (dlaczego tak - nie mam pojęcia) to smak mojego dzieciństwa. Przed wojną mój dziadek miał sklep z tzw. wyszynkiem czyli coś co było sklepem i knajpką. Z tamtych czasów pozostała tylko wędzarnia (pamiętam jeszcze lodownię: cementowo- kamienną budowlę do której przywoziło się lód z Wisły). Przy okazji świniobicia przygotowywało sie "osyjak" swieżonkę. Są to rózne kawałki świezego mięsa wieprzowego i duszone we własnym sosie tylko z cebulą. Przyprawy to sól i pieprz. Cała rodzina wraz z osobami pracującymi przy świniobiciu (bo świniobicie to był cały ceremoniał) czekała na tę potrawę. Dorośli jedli ją z kieliszkiem mocno zmrożonej wódeczki. Nie zapomnę smaku tej potrawy tak jak nie zapomnę smaku ciepłej kaszanki wyjętej z kotła. Opis wędzonych dymem jałowca lub wiśni szynek, baleronów, schabów wam daruję. Odpowiedz Link Zgłoś
szczekuszka Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 11:17 Na podlasiu to sie nazywa po prostu skwarki:). Odpowiedz Link Zgłoś
lada1 Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 11:23 A u moich dziadków (łomzyńskie) "zyzaki". Smak dziecinstwa.... Polecam w białym barze (chyba przystanek) przy wyjezdzie na Łomze z Ostr. Mazowieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
skay5 Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 12:55 moja droga świeżonka to nic innego jak świeze mięsko smazone na patelni najczęsciej z cebulka- choć mega kaloryczne i niezdrowe-ja od czasu do czasu uwielbiam!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga* Re: świeżonka? - ki diabeł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:03 Tak, potwierdzam to jest smażone mięso z cebulą, najczęstsza odmiana świeżonki barowej :) Jeśli zaś chodzi i naprawdę pyszne, świeże ("młode") mięso to polecam bary w Walichnowach przy trasie Wrocław-Warszawa. Bary należą do zakładów mięsnych MARKO, mieszczących się obok. Jest ich kilka, takie bardziej restauracyjne i zwykłe grille na powietrzu. Wszędzie pychoty. Poza tym można dokonać zakupów w mięsnych sklepie firmowym. Na zawsze to robię, kiedy mam okazję tamtędy przejeżdża :) Odpowiedz Link Zgłoś
funana Re: świeżonka? - ki diabeł 20.05.04, 15:11 Hi,hi kiedyś mijając na trasie Wa-wa Katowice tablice pt. "świeżonka" mysłałam, że to reklama agencji towarzyskich...;-) Odpowiedz Link Zgłoś