Dodaj do ulubionych

bigos - proporcje

09.12.11, 10:48
napiszcie mi proszę, ile czego powinnam wrzucic na 5 kg kapusty kiszonej - pierwszy raz bigos będę robić, chcę zrobić pieczony. Ile powinnam na taką ilość kapusty kiszonej dodac kapusty słodkiej, ile liści laurowych, jałowca, ziela i ile mięcha? wszedzie piszą tylko, ze przyprawy do smaku, ale jak nigdy nie robilam, to skad mam wiedziec? nie chciałabym przedobrzyć. pomozecie?
Obserwuj wątek
    • kosmopolitesiorbut Re: bigos - proporcje 09.12.11, 10:59
      Jeśli koniecznie chcesz dodać świeżą kapustę to kieruj się smakiem - bardziej kwaskowaty bigos to mniej białej kapuchy i odwrotnie. Ja wolę z samej kiszonej. Na 5 kg kapusty : 10 ziaren ziela angielskiego, 5 liści laurowych (jeśli małe, daj więcej), łyżka stołowa ziaren pieprzu, tyle samo jałowca (około 10 ziaren). Możesz dać mniej, potem i tak będziesz doprawiać pieprzem mielonym. Dodaj łyżkę kminku. Mięsa, jak ma być bogaty bigos, połowę tego ile ważyć będzie całość kapuchy (daję więcej). W mięsie 1/3 co najmniej to kiełbasa zwyczajna i myśliwska, jakieś pół kg wędzonego boczku oprócz mięsa wołowego i innego (oprócz ptactwa). Zamiast koncentratu pomidorowego albo pulpy możesz dać czerwone wytrawne wino - ze 2 szkl. ale jak wlejesz całą butlę też nie będzie źle (0,7 l). Ważne jest to, że bigos im częściej odgrzewany tym smaczniejszy. Bardzo dobrze jest zamrozić. Nie wiem jak teraz ale swego czasu w porządnych schroniskach górski po bigos zimą szło się z siekierą. Za schroniskiem w jamach mroziły się kawały bigosu, z których porcje były odrąbywane.
      • basiul Re: bigos - proporcje 09.12.11, 11:13
        wlasnie chce zrobic bigos w weekend, znalazlam 3dniowy przepis, z winem wlasnie (to ma byc wytrawne, polwytrawne czy jakie - a propos?) i zamierzam zamrozic, na swieta zeby byl juz gotowy. mięcha łącznie z kiełbasą planowałam kupić ze 3 kg - łopatka, karkówka, boczek wedzony, wołowina - moze byc?

        dzieki ;)
      • qubraq Re: bigos - proporcje 09.12.11, 12:53
        Kosmo, napisz , proszę, co z tym pieczeniem bigosu bo rozumiem że odpowiadasz na pytanie Basiula; nigdy jeszcze nie piekłem bigosu i jestem bardzo ciekaw jak to sie robi :-)
        A propos schroniska górskiego to kiedys - w 1963 roku w lecie nocowalem na górze w
        "Księżówce" na Hali Gąsienicowej i jakos tak mi sie tam w pryczy zapodziała słonina wędzona w papierze; minął rok, przyjechałrem do gaździny na Księżówce w czerwcu, na gorce jeszcze nie bylo ludzi wiec tam sie ulokowałem i kiedy rozkładałem śpiwór na pryczy to pod słomą znalazłem tam te sloninę... zupełnie zczerniała ale była jeszcze do jedzenia! :-)
    • beata_ A grzyby? 09.12.11, 13:06
      O grzybach nikt nie wspomniał, jak dotąd :-)
      Najlepiej trochę pokruszyć (nie na miał) namoczyć i dać razem z wodą z moczenia - gotować przedtem nie trzeba. Nie muszą być zaraz same prawdziwki - miszanka podgrzybków, koźlaków i prawdziwków wystarczy.
    • krzysztofsf kosci wedzone i golonka 09.12.11, 14:09
      Ja zaczynam zwykle od posiekania kapusty kiszonej (nie dodaje slodkiej) i uduszenia w niej po dopelnieniu naturalnie wrzatkiem, mocno miesnych kosci wedzonych (zeberka, ze schabu itp) oraz jednej czy 2-ch golonek wieprzowych.
      Kilka godzin wieczorem na malym ogniu, potem wylaczam.
      Rano wylawiam kosci i golonki, obieram dokladnie z miesa i chrzastek, kroje mieso i chrzastki na kawalki i wrzucam z powrotem do kapusty. Do tego dopiero dodaje kielbasy, boczki i inne wedzonki i zaczyna sie pichcenie wlasciwego bigosu.
      Proporcje mies kielbas do kapusty wagowo - pół na pół, liczac wage sprzed dodania wody naturalnie.

      Wybierajac trzeba uwazac na ewentualne drobne odlamki czy kawalki kosci - dokladnie wszystko wybrac z kapusty.
    • Gość: x w czym Ty to zrobisz? IP: *.unitymediagroup.de 09.12.11, 17:17
      Do takiej ilości potrzebna wojskowa kuchnia i kocioł do gotowania "prania";)
      Ja biorę kapustę fifty-fifty i taką samą ilość mięsa: 1/3 gulasz wołowy, 1/3 gulasz wieprzowy i 1/3 boczek i kiełbasy. Oczywiście żadnych pomidorów i cebuli, za to śliwki suszone i grzyby. Wino tylko domowe, ze sklepu wszystkie są konserwowane siarczanami, blee...
    • bombastycznie Re: bigos - proporcje 09.12.11, 23:57
      też ostatnio robiłam swój pierwszy w życiu bigos i zrobiłam tradycyjny, bez udziwnień czyli: 1kg kapusty kiszonej, 1kg kapusty słodkiej, dwie spore garści grzybów suszonych, 1 spora cebula, przyprawy i dużo mięsa, nie pamiętam dokładnie ile użyłam, ale było go sporo i bigos stał się przez to lepszy. a robiłam tak: cebulę kroisz w kostkę i smażysz dodajesz pokrojoną w kostkę kiełbasę i podsmażasz, w osobnym naczyniu smażysz mięso np łopatkę wieprzową, też pokrojoną w kostkę, do tego boczek. grzyby wcześniej namoczone gotujesz. kapustę kiszoną płuczesz, kapustę świeżą kroisz i do gara, gotujesz, potem dodajesz kiszoną, potem po kolei grzyby(razem z wywarem), mięso i kiełbasę z cebulą, wszystko mieszasz, przyprawiasz solą, pieprzem, kilkoma liśćmi laurowymi, kilkoma kulkami ziela angielskiego, jałowca, można też dodać trochę kolendry w kulkach i kminku, smażysz i próbujesz, ewentualnie doprawiasz jeszcze raz, potem można dodać przecieru pomidorowego lub koncentratu i znów próbujesz, i to na tyle, ale pamiętaj że bigos jest lepszy następnego dnia, albo po kilku dniach, gdy się "przegryzie" więc nie szalej z przyprawami, niektórzy twierdzą że dobrze jest też gdy bigos się nieco przypali, podobno to też poprawia jego smak, mi się nie przypalił, ale za to był na prawdę smaczny i miał piękny bigosowy kolor;)
      • beata_ Re: bigos - proporcje 10.12.11, 01:00
        Sorry, ale BEZ udziwnień, to jest bigos z kapusty kiszonej nie płukanej (po co?), odciśniętej (sok zostaje na wszelki...) i jak bardzo kwaśna, to obgotowanej.
        Do tego cebula w kostkę (surowa), pieprz w kulkach (sporo), 2-3 listki laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego (ze 3), sól, trochę tłuszczu (póki gotowane solo), namoczone wcześniej pokruszone grzyby razem z wodą z moczenia, a dla lubiących - kminek, parę jagód jałowca i co kto jeszcze lubi. Potem pokrojone w średnią kostkę i obsmażone mięso: wieprzowina, wołowina - ja daję łopatkę jednego i drugiego - razem z tłuszczem ze smażenia... i się gotuje na małym ogniu pod przykryciem. Co jakiś czas zaglądam i mieszam, żeby się nie przypaliło (spalenizna raczej smaku nie podnosi), próbuję i dosmaczam, jeśli trzeba - nie dosalam, nawet jeśli wydaje mi się nie słone!. Kiedy kapusta i mięso są już miękkawe dodaję podsmażoną kiełbasę i suszone śliwki. Dalej wszystko się pichci pomalutku, od czasu do czasu mieszane... Po kilku godzinach wyłączam i zostawiam do następnego dnia.
        Następny dzień - gotowanie tego, co już jest - zaglądanie, mieszanie, dorzucenie ew. przypraw lub śliwek. Na drugi dzień wiadomo już też czy bigos odpowiednio kwaskowy - jeśli za mało, trzeba dolać soku z kapusty, który został z odciśnięcia. Nadal lepiej nie dosalać. I tak znów kilka godzin. Potem wyłączyć, zostawić do następnego dnia - dobrze jeśli jest mróz, można wtedy wystawić na noc na balkon albo gdzieś, gdzie jest taka możliwość.
        Następnego dnia albo za kilka dni (jeśli bigos jest na mrozie, a czas do pierwszego podania pozwoli) znów się gotuje kilka godzin i ostatecznie można doprawić.

        Nie daję: słodkiej kapusty, powideł, cukru, przecieru pomidorowego i innych dziwnych rzeczy (jak np. skrojone mięso z chrząstkami) i to jest właśnie według mnie bigos bez udziwnień :-)

        Ale, co kto lubi - nikogo nie będę przekonywać na siłę ani nie twierdzę, że taki jest najlepszy - taki akurat od lat (3 pokoleń) najbardziej smakuje mojej rodzinie z przyległościami :-) Jest dość ciemny od mięsa, grzybów, śliwek i gotowania, dobrze zmacerowany (kapusta nie jest szklista) i przesiąknięty wszystkimi dodanymi smakami...
            • doral2 Re: bigos - proporcje 10.12.11, 14:55
              bigos to taka potrawa, którą każdy robi inaczej.
              podobnie jak sałatka jarzynowa, niby te same składniki, a u każdego inaczej smakuje.
              i o to właśnie w bigosie chodzi.

              nie dorabiam żadnej teorii ani filozofii do bigosu.
              składniki dobieram na oko.
              wrzucam poszatkowaną kapustę kiszoną, grzyby (ile mam i na ile mi zapas suszonych pozwala), podsmażoną kiełbasę, boczek, kawałki kurczaka, jak mam na zbyciu, kawałki wołowego, też jak mam na zbyciu, pokrojoną cebulę, liście laurowe, ziele angielskie, papryczkę chilli, majeranek, zalewam wodą i gotuję do uśmiechniętej śmierci ;)
              niektórzy dodają zasmażkę, ja nie.
              • coralin Re: bigos - proporcje 10.12.11, 15:10
                Też uważam, że nie ma co bawić się w aptekarstwo przy bigosie. Jeśli nie mam śliwek to nie dodaję. Podobnie z winem. Mięsa powinno być sporo i część tłustego, a nie tylko suche kawałki.
                Bardzo istotne jest owo długie gotowanie. Bigos to dla mnie potrawa do 3 dniowego przygotowania i jak widzę dla większości z Was też. Moim zdaniem nadużywa się tej nazwy stosując ją do potrawy na bazie kiszonej kapusty z mięsem gotowanej ze 2 godziny.
        • bombastycznie Re: bigos - proporcje 11.12.11, 22:41
          zdecyduj się kobieto, najpierw piszesz że bez udziwnień to taki i owaki bigos, a później twierdzisz że nikogo do niczego nie namawiasz...
          nie musisz mnie atakować i udowadniać swojej racji, poza tym przypatrz się ILE jest różnic w Twoim przygotowaniu bigosu a ile w moim... i to stwierdzenie że w Twojej rodzinie tak się jada od 3 pokoleń, a skąd ja mam to wiedzieć? po co mi ta wiedza? po co udowadniasz że bigos bez słodkiej kapusty bigosem nie jest? czy ja napisałam że moje wersja bigosu jest najprawdziwszą i taką należy stosować? no chyba nie...
    • basiul dzięki wszystkim za porady, 10.12.11, 20:26
      dziś był dzien pierwszy - kapusty było (kiszonej) 4 kg, prawie 1 kg słodkiej, obgotowanej, do gara wrzucone z przyprawami i sie pieklo, potem doszlo mieso - szynka, kawałek wolowiny, golonka, boczek wedzony, kielbasa - razem ze 3 kg, suszone grzyby i woda z nich. do dyspozycji mam 2 gary w zaleznosci od ilosci - 6,5 l i 10 l, one spokojnie sie w piekarniku mieszczą. Piekło się to ze 4 h, pachnie pięknie i juz smakuje dobrze;) teraz stoi w zimnym garazu, jutro pieczenia dzien drugi, zastanawiam się, czy chlusnąć wina czy nie, czy to bardzo zmienia smak? Kupione mam, tylko w rodzinie nikt nigdy nie robił bigosu z winem i zastanawiam sie, czy smakowac nam bedzie, a szkoda mi psuc to co juz jest;) jakie sa Wasze doświadczenia?

      No i jeszcze jedno - mięso dałam dość chude, poza boczkiem i kiełbasą, bo nie lubie tłustego czegoś w bigosie znajdować, w zwiazku z czym dość chudy mi wyszedł;) a wiem, ze kapusta lubi tłuste - dodać jeszcze trochę kielbasy czy mogę go jakoś inaczej dotłuscić?

      jeszcze raz dzięki za porady, juz jestem z siebie dumna, bo to mój pierwszy bigos;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka