Gość: giezik
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
05.06.04, 11:24
lecial sobie w tle, robil tapenade (jeden z moich ulubionych dodatkow do pieczywa) i nagle blysnely mi puszki, ktore wyjal. Tak jako anchovies wyjąl koreczki helsie - cos co do pewnego czasu powodowało, ze nie znosiłem anchovies, az do chwili gdy spróbowałem prawdziwej sardeli. Kosztuje ona co prawda kilka razy wiecej (sloiczek ok.10-14 zl) ale to jest sardela. Tymczasem w koreczkach helskich no wlasnie... sprawdzcie sami