vandikia
06.04.13, 10:45
Czy tylko ja zauważam od kilku tygodni pogorszenie jakości produktów w Lidlu czy mam po prostu pecha? Wkurzyłam się po raz kolejny, ponieważ staram się dokładnie oglądać produkty, które kupuję, a tu znowu rozczarowanie! Rukola kupowana w opakowaniach już drugi raz z zewnątrz wygląda OK, a po otwarciu opakowania okazuje się, że jest w środku spleśniała i zgniła. Pomidory kiściowe po otwarciu okazuje się, że na stykach są popękane i spleśniałe - nie można tego zauważyć z zewnątrz, generalnie 8 sztuk średnich pomidorów do kosza. Oliwki zielone w dużym słoiku też dwukrotnie spleśniały mi tuż po otwarciu. Kupione skrzydełka kurczaka i włożone odrazu po przyjściu ze sklepu do lodówki, nie otwierane leżały 3 dni w lodówce, termin przydatności miały jeszcze + 3 dni, gdy je otworzyłam myślałam, że się przewrócę, podobna niespodzianka była ze skrzydłami kaczymi - przy czym te "tylko" były pokryte klejącą mazią.
No co zakupy ostatnio, to rozczarowanie, a jestem tam średnio raz w tygodniu i zaczyna mnie to irytować co tam zastaję.