Dodaj do ulubionych

Zrobiłam jogurt, ale....

23.05.13, 09:49
Wczoraj zakupiłam jogurtownicę i zrobiłam jogurt. Rano dzisiaj wyłączyłam urządzenie, otworzyłam słoik, wydawało się, że jest ok, więc wstawiłam do lodówki na 2 h.
Teraz spróbowałam i okazuje się, że tak de facto ścięty jest na wierzchu, a w środku bardziej płynny (żeby nie było, nie spodziewałam się greckiego), ma luźniejszą konsystencję niż taki kupny Danone.
Wstawiać go ponownie do jogurtownicy na 6 h, czy dać sobie spokój i potrzymać dłużej w lodówce?

Obserwuj wątek
    • Gość: Eia Re: Zrobiłam jogurt, ale.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.13, 09:59
      Trzymać go w lodówce przez kilka(naście) godzin, nie używać zbyt chudego mleka i... nie spodziewać się, że będzie miał konsystencję jak taki kupny Danone, bo 90% sklepowych jogurtów jest zagęszczanych mlekiem w proszku. Poza tym każda kolejna partia domowego jogurtu będzie coraz "silniejsza"
      • princesswhitewolf Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 01.08.14, 14:28
        nie spodziewać się, że będzie miał konsystencję jak taki kupny Danone, bo 90% sklepowych jogurtów jest zagęszczanych mlekiem w proszku.

        trzeba to pogrubic, bo wlasnie to jest przyczyna tutaj rozczarowania


        Jak czuje ta "maczke" w Danone to mnie mdli...
        • mary_ann Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 02.08.14, 14:10
          Ja się nie spodziewałam niemożliwej do osiągnięcia konsystencji:-), spodziewałam się konsystencji takiej jak zwykle. Jeśli piszę o porażkach, to dlatego, że dwa razy z rzędu jogurt wyszedł zdecydowanie bardziej płynny niż zwykle.
    • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 10:36
      Jogurt gestnieje tez w lodowce. Nie wiem w jakim tempie: az tak szybko go nie sprawdzam. A jakiego jogurtu uzylas? Musi byc bardzo dobry o duzej ilosci kultru jogurtowych,z odleglym terminem przydatnosci.
      • novinka1 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 11:15
        Kobitki, zgodnie z tym co poczytałam tu na forum wzięłam Danone, termin 08.06.2013. Mleko wzięłam UHT 3,2%.

        Linn, ty chyba kiedyś pisałaś, że jak ma się ochotę na jogurt a la grecki to na "rozczyn" trzeba wzięć też grecki, prawda?
        • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 11:53
          Nie kupuje Danone,wiec sie nie wypowiadam. Ja kupuje grecki / niestety rzadko: w sklepach jest tylko chudy, ktorego nie znosze / albo inny bardzo dobry / kupuje we Wloszech, wiec nie doradze /.
        • princesswhitewolf Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 01.08.14, 14:30
          wzięłam Danone

          uwazam ze to blad. Trzeba wziac organic jogurt bez dodatkowych "maczkowato mleko proszkowatych" atrakcji. W dziale ze zdrowa zywnoscia sa, ale i wsrod normalnych jogurtow sie znajda.
          • mary_ann Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 02.08.14, 14:06
            Chwilka. Zwykle robię właśnie na ekologicznym (Bio) i tak też zrobiłam teraz - to była pierwsza z dwóch porażek. Dopiero za drugim razem sięgnęłam po Activię.
            Natomiast będę jej co do zasady bronić, bo wcześniej wychodziły mi na niej bardzo fajne jogurty, więc nie przesadzajcie, proszę, że "tylko bio".
    • mhr2 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 12:23
      novinka1 napisała:

      > Teraz spróbowałam i okazuje się, że tak de facto ścięty jest na wierzchu, a w ś
      > rodku bardziej płynny (żeby nie było, nie spodziewałam się greckiego), ma luźni
      > ejszą konsystencję niż taki kupny Danone.

      bardzo ciekawa definicja pytania:)
    • mary_ann Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 19:52
      Wydaje mi się, że zawsze jest najbardziej ścięty na wierzchu.
      Osobiście nie udało mi się jeszcze uzyskać jogurtu, który dałoby się kroić nożem.
      Z ciekawości od momentu zakupu jogurtownicy "ćwiczę" różne jogurty w charakterze starterów i mam pewne obserwacje - nie wiem, na ile miarodajne. U mnie testowane jogurty greckie nie dały wcale na wyjściu gęstszej konsystencji, wręcz przeciwnie. Wyjątkowo płynne wychodziły też jogurty na kulturach probiotycznych (kupiłam wysyłkowo kultury Danisco). Rekordowo płynny - jak zsiadłe mleko - był jogurt, który zrobiłam na mleku UHT - zwykle używam sterylizowanego 2% w plastikowej butelce (doczytałam, że taki efekt może wystąpić, jeśli mleko zanieczyszczone jest antybiotykami).
      Najlepszą gęstość jak do tej pory udało mi się uzyskać na ekologicznym jogurcie niemieckim (atestowany BIO) z Lidla.
      Wszystkie "robią się" ok. 12 h, a więc długo.

      I jeszcze ciekawostka - dowiedziałam się od biochemika, że galaretowata, gęsta konsystencja to zasługa "klasycznej" bakterii jogurtowej, Streptococcus thermophilus, bo produkuje ona kwas hialuronowy - tak, tak, ten sam, który tak ładnie nawilża skórę i stawy:-)
      • novinka1 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 23.05.13, 20:23
        O, dzięki za podopowiedź z tym jogurtem z Lidla. Wypróbuję. W sumie nie jest źle, powiedziałabym, że wyszedł mi jogurt do picia ;), najważniejsze, że jest smaczny i własnej produkcji. Następny rzut zrobię z dodatkiem jeszcze tego BIO :)
        • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 07:21
          Dla pelnej jasnosci: jogurt grecki to Total, a jogurt uzyskany nie moze byc taki do picia. Ostatecznie mozesz go "uratowac" odsaczajac.
          • novinka1 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 08:19
            Tego co uzyskałam nie da się "odsączyć", bo ma jednolitą luźną konsystencję... (oprócz tej ściętej góry).
            • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 09:53
              A wymieszalas dokladnie mleko z jogurtem? Pewnie tak, ale i tak rezulatat jest dziwny. Odsaczyc zawsze mozesz: oddzieli sie woda / a reszta woda nie jest /. Czasem moze sie wytworzyc serwatka: przyczyna jest zbyt wysoka temperatura. Powstaje tez wtedy, gdy starterem jest zbyt dlugo hodowany jogurt domowy.
              Zmien jogurt/starter, ale moze warto takze zmienic mleko.

              Wklejam znowu watek o jogurcie:
              forum.gazeta.pl/forum/w,20012,115708681,,Jogurt.html?v=2
              W nim jest najwiecej zebranych informacji.
              • novinka1 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 12:52
                Wątek znam, a jakże! :)
                Mogę jeszcze spróbować inaczej, jak ktoś pisał w tym wątku, nalać mleko do słoiczków, a potem po łyżeczce jogurtu do środka. Mnie się żadna serwatka nie oddzieliła. Mieszankę wlałam prawie pod zakrętkę.
                • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 16:53
                  To moze byc powod. Nastepnym razem wlej troche mniej: tak, aby miedzy mlekiem z jogurtem i pokrywka bylo jeszcze powietrze. Przypomnial mi sie tez post z ktoregos z watkow o jogurcie, w ktorym pisano o tym, aby sloiczkow nie zamykac / jogurtownice przykryc tylko jej wieczkiem /. Podobno tak bylo w instrukcji jogurtownicy: mialoby to znaczenie dla lepszego mnozenia sie kultur. W instrukcji mojej jogurtownicy nie ma takiej uwagi, wiec ja zawsze zamykam sloiczki, / ale nie wlewam mleka z jogurtem do samego brzegu /.
                  To, co ja zauwazylam, to fakt, ze lepiej mnoza sie kultury jogurtowe w jogurtownicy 1-litrowej niz w tej 6-sloiczkowej / ja mam obydwie /.
                  • novinka1 Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 24.05.13, 21:44
                    Ja kupiłam Ariete 85.
                    Napisane jest, żeby zamknąć plastikową zakrętką. I że za pierwszym razem jogurt może być płynny - tylko trzeba to zauważyć, po skończeniu fermentacji, schłodzić do temp pokojowej i dać na kolejne 6 godzin, czego nie zrobiłam, bo wcześniej już wrzuciłam do lodówki. :)
                    Nie zrażam się, dam znać pewnie w niedzielę, jak zapuszczę kolejną porcję :)
                    • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 25.05.13, 08:17
                      ...czyli wstawilas do lodowki prawie gorace? Nic dziwnego, ze po 2 godzinach nie sgestnialy. Najwyzej schlodzily sie.
      • princesswhitewolf Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 01.08.14, 14:33
        Osobiście nie udało mi się jeszcze uzyskać jogurtu, który dałoby się kroić nożem.

        bo takiego nie ma. Polecam poGoogleowac jak sie robi jogurt grecki.

        Jogurt grecki to nie inne bakterie przeciez. Tak wyglada sprzet do odcedzania jogurtu by powstal grecki: www.google.co.uk/search?q=greek+yogurt+strainer&espv=2&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=hYjbU7rsF-OR7AbbkICAAg&sqi=2&ved=0CC0QsAQ&biw=1366&bih=643

    • Gość: kst Re: Zrobiłam jogurt, ale.... IP: *.nowinynet.pl 25.05.13, 13:31
      Nie odpowiem na pytanie ale podzielę sie swoją metodą. Ja robie bardzo prosto. Mleko 3,5% z kartonu mieszam z jogurtem z poprzedniego dnia (ok. szklanki na 1,5 litra) czasami odnawiam jogurt i daje foremke ze sklepu zamiast wczorajszego. wszystko pomieszać i do gara. Grzeje do ok 40-50 st sprawdzam na czuja więc nie do końca wiem ile tam jest. Gorącą(ciepłą) mieszanke nalewam do słoików, prawie pod wierzch, solidnie zakręcam. Słoiki wstawiam do gara z wodą ok. 50 st. Stoi to na kuchence elektrycznej, juz wyłaczonej ale trochę ciepła tam jest. Garnek okrywam ręcznikiem i torbą foliowa. Robie to ok. godz. 21-22 więc rano jest jeszcze lekko ciepłe a w zasadzie letnie. Do lodówki. Można też pic od razu - z reguły jeden słoik zabieram do pracy ale z reguły pijemy po południu. Robie tak przeważnie co 2 lub co 3 dzień bo to tylko dla 2 osób. Zawsze mi sie udawał. Kiedy smak zaczyna przypominać bardziej zsiadłe mleko - zaczynam od nowa od kupnego jogurtu. Bywało tak że używałem swojego zaczynu przez rok lub dłużej.
      • linn_linn Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 25.05.13, 17:37
        Po to autorka pierwszego postu kupila jogurtownice, aby zrobienie jogurtu bylo proste. Poza tym warto byloby policzyc kultury jogurtowe w rocznym zaczynie: duzo ich tam nie ma.
    • mary_ann Re: Zrobiłam jogurt, ale.... 27.05.13, 12:31
      Taka konsystencja wyszła mi na Activii Danone - w sumie pierwsza zadowalająca próba na probiotycznym, zwykle podobną (może nieco bardziej stałą) uzyskiwałam na jogurcie BIO z Lidla:

      imageshack.us/photo/my-images/856/img0530ay.jpg/
      imageshack.us/photo/my-images/89/img0527cu.jpg/
      (Niestety nie potrafię wstawić samych zdjęć przy pomocy "przycisku" URL - żaden przekopiowany wariant linku nie daje na podglądzie pożądanego efektu:-( )

    • mary_ann pomocy - dwukrotna porażka! 31.07.14, 12:36
      Od dwóch lat robię jogurty w Ariete, bez problemu.
      Teraz drugi raz z rzędu wychodzi mi jogurt(?) zupełnie płynny.

      Za drugim razem wygotowałam słoiczki, kupiłam nowy starter (za pierwszym razem był BIO z Lidla, za drugim Activia - oba sprawdzone), dałam ok. 120 g/1l mleka - efekt ten sam.

      Hipotezy:
      - awaria urządzenia (niewłaściwa temperatura? - ale na oko ta sama);
      - tajemny wpływ upałów;
      - inne mleko (niby to samo, Pilos 2% z Lidla, ale lekko zmieniło opakowanie ...)

      Co dalej?
      • lynyang Re: pomocy - dwukrotna porażka! 31.07.14, 19:48
        Ja kiedys tez nie umialam zrobic porzadnego jogurtu. Ba! W ogole nie umialam i na gazetowym forum sie naumialam ;) i robie go bez jogurtownicy, dzieki czemu sama moge zsdecydowac czy jest gesty, czy rzadszy. ;)
        • anna451 Re: pomocy - dwukrotna porażka! 01.08.14, 13:44
          a może mleko z mlekomatu prosto od krowy?W szczecinie są takie.
      • Gość: dark Re: pomocy - dwukrotna porażka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.14, 20:23
        Myślę, że kultura bakterii była zdechła. Te bakterie są b.wrażliwe i łatwo padają. Ja osobiście produkuję jogurt w litrowym słoiku, z mleka 2% marki dowolnej, jako starteru uźywam zazwyczj jogurtu z tesco lub z lokalnej mleczarni, a czasem jaki mam pod ręką. Stawiam na kaloryferze (w łazience mam całoroczny). Zazwyczj smiga, ale czasem nie, gdzieś raz na 20 razy. nie rośnie i juź. Natoniast kefir udaje się zawsze, jakiegoby nie uźyć. Nie jest tak wrażliwy na warunki hodowli. Ostatnio użyłam jako startera zsiadłego mleka (tzn. produktu sklepowego pod nazwą Zsiadłe mleko) i efekt smakowy był znakomity.
        Reasumując, myślę, że trafiłaś na felerną partię, w której bakterie jogurtowe straciły aktywność.
        • mary_ann Re: pomocy - dwukrotna porażka! 01.08.14, 11:33
          Gość portalu: dark napisał(a):

          > Reasumując, myślę, że trafiłaś na felerną partię, w której bakterie jogurtowe s
          > traciły aktywność.

          Ale to było na dwóch różnych starterach, obu wypróbowanych wcześniej. Teoretycznie możliwe, ale chyba mało prawdopodobne.
          • linn_linn Re: pomocy - dwukrotna porażka! 01.08.14, 13:36
            Ja stawialabym na mleko jako winowajce. Zrob z innym. Upaly skracaja okres produkcji jogurtu / poza lodowka: np. z 12 do 8 godzin /.
            • mary_ann Re: pomocy - dwukrotna porażka! 02.08.14, 14:02
              Też stawiam chyba na mleko. I dzięki za podpowiedź z czasem, tak podejrzewałam, że coś może było za długo.
              • znana.jako.ggigus a po co nowy starter? 02.08.14, 14:14
                kiedy swego czasu robiłam jogrut, zawsze zostawiałam 2-3 łyki ostatniej partii i używałam tego jako stratera do nowego jogurtu. Domowy jogurt naturalny smakował inczej niż ten kupny.
                • mary_ann Re: a po co nowy starter? 09.08.14, 13:03
                  Dlatego, że jogurt nie wyszedł. Żeby zmniejszyć szansę kolejnej porażki (gdyby problem był w starterze).
                  • znana.jako.ggigus hehe w sumie proste 09.08.14, 14:33
                    Mnie parę razy wyszedł taki wielki glut i wszystko wylałam. Jak to można wyjaśnić?
                    • Gość: x sprzedac zeby zarobic IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.14, 14:48
                      znana.jako.ggigus napisała:

                      > Mnie parę razy wyszedł taki wielki glut i wszystko wylałam. Jak to można wyjaśn
                      > ić?
              • mary_ann to nowe mleko z Lidla jst winne 12.09.14, 10:14
                Po kolejnych próbach jestem pewna - to mleko. Nowe mleko 2% Pilos "Łyk" z Lidla - od kiedy zmieniło wygląd (granatowa nakrętka zamiast jasnoniebieskiej, inny kształt butelki) i chyba dostawcę nie daje się zrobić na nim jogurtu. Nie tylko konsystencja jest zła, ale i "jogurt" jest w gruncie rzeczy słabo zakwaszonym mlekiem. Ewidentnie coś powstrzymuje wzrost kultur.

                Zrobiłam już kilka prób z tym samym starterem, w tej samej maszynie, ale na innym mleku i jogurt wychodzi wzorcowo.
                Moja hipoteza - nowe mleko Lidla jest zanieczyszczone antybiotykami. Zastanawiam się, czy nie powinnam czegoś w tej sprawie uczynić.
                • linn_linn Re: to nowe mleko z Lidla jst winne 13.09.14, 07:45
                  Np. podjac walke z wiatrakami?
                  www.portalhodowcy.pl/hodowca-bydla/266-numer-22012/2516-monitorowanie-pozostalosci-substancji-hamujacych-w-mleku-surowym

    • linn_linn Re: jogurtowe sukcesy i porazki 01.08.14, 15:21
      Megawatek o jogurcie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,115708681,,Jogurt.html?v=2
      Jogurt grecki:
      myolivetree-kuchniagrecka.blogspot.it/search?q=jogurt+grecki

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka