IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 08.08.04, 00:48
TIRAMISU

SKLADNIKI
• 6 jaj
• 160 gram cukru
• 500 gram mascarpone (bardzo kremowy ser bialy wloski)
• 25 ml (1/4 litra) smietany (nie kwasnej) 35% w plynie (np. kosteczki
kartonowe UHT) jesli nie ma w plynie to mozna wziac gesta smietane (nie
kwasna) i rozcienczyc mlekiem
• szypta soli
• kawa expresso nie za mocna
• 1 lyzeczka do zupy marsala
• biszkopty (2 paczki po 24 szt kazda – ma byc kolo 50 biszkoptow)
• kakao Van Houtena gorzkie, czarne

PRZEPIS

1. Oddzilic zoltka i bialka (kazde w innym naczyniu)
2. W pierwszym naczyniu : Do zoltek dolozyc 80 gram cukru, i ubijac
eletrycznym mlynkiem – ma sie zrobic biale (bialy kogiel-mogiel). Dolozyc
mascarpone. Mieszac tak dlugo az sie zrobi geste. Odlozyc.
3. W drugim naczyniu : Przygotowac krem Chantilly (bita smietana) z
25 ml smietany. Nie ma byc plynna ! (ma byc gesta, sztywna).
4. W trzecim naczyniu : ubic bialka na sztywno (czczypta soli
pomaga), na koncu dolozyc cukru 80 gram, ma byc ubite na gesto.
5. Do pierwszego naczynia (to z kogiel-mogiel+mascarpone) dolozyc
ubita smietane (naczynie dwa), wymieszac eletrycznym mlynkiem. Potem dolyzyc
ubite bialka (naczynie trzy) i delikatnie wymieszac lyzka (recznie).
6. Przygotowac kawe expresso z marsala. Wziac rynienke. Moczyc
biszkopty jeden za drugim i ukladac spod runienki. Polozyc na to warstwe
ubitego kremu. Polozyc druga warstwe biszkoptow moczonych w kawie z marsala.
Przykryc pozostalym kremem.
7. Wlozyc do zamrazalnika na dwie godziny minimum. Wyjac i posypac
kakaem (przez siteczko zeby sie ladnie rozpruszylo).

SMACZNEGO
Obserwuj wątek
    • i.nes espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 01:03
      > • kawa expresso nie za mocna

      Nie czepiam się, ale jako kawosz-fanatyk muszę tu się wtrącić i ponieść kaganek
      oświaty ;) Otóż nie ma kawy EX-presso, co najwyżej ES-presso. Wcale nie chodzi
      tu o ekspresową szybkość parzenia kawy. Przymiotnik `espresso' wywodzi się z
      włoskiego czasownika `esprimere', co oznacza `przeciskać'. Gdyby nie Luigi
      Bezzera i jego fantastyczna maszyna ciśnieniowa, to w życiu nie mielibyśmy
      espresso :)
      • Gość: Ela Re: espresso - odnoga leksykalna IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 08.08.04, 09:33
        I.nes,

        Dzieki za `esprimere', co oznacza `przeciskać' i za przypomnienie Luigi Bezzera
        We Francji pisza expresso, sprawdzilam na opakowaniu. To moim zdaniem skrot
        miedzy 'przeciskac' (oczywiste) i 'szybko' (tez oczywiste).

        Mocno pozdrawiam,

        > • kawa expresso nie za mocna
      • qubraq Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 18:18
        i.nes napisała:

        > > • kawa expresso nie za mocna
        >
        > Nie czepiam się, ale jako kawosz-fanatyk muszę tu się wtrącić i ponieść
        kaganek
        >
        > oświaty ;) Otóż nie ma kawy EX-presso, co najwyżej ES-presso. Wcale nie
        chodzi
        > tu o ekspresową szybkość parzenia kawy. Przymiotnik `espresso' wywodzi się z
        > włoskiego czasownika `esprimere', co oznacza `przeciskać'. Gdyby nie Luigi
        > Bezzera i jego fantastyczna maszyna ciśnieniowa, to w życiu nie mielibyśmy
        > espresso :)
        >

        Juz wiesz dlaczego jest expresso; teraz Ci jeszcze powiem, podnosząc Ci nieco
        Twój kaganek, że to na czym stukasz to wcale nie komp tylko ordynator.
        Twoje "trassportatore aereo" to - w tamtym języku - "air trasporteur". Skoro
        tak lubisz język włoski to Ci jeszcze powiem, że Włosi, z którymi przed laty
        uruchamiałem na Żeraniu dużego Fiata, strasznie polubili słowo "zakręt" i
        uzywali go przy każdej okazji, aż się późniejszy vicepremier "wzakręcił"!
        Ps:
        Pytanie do Eli: czy ma być ćwierć litra śmietany czy czy 25 ml bo to 10 krotna
        różnica no i śmietanana nie jest słodka a kwaśna, więc jak ma być?
        Andrzej
        • i.nes Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 18:38
          Qubraq, wybacz, ale nie bardzo rozumiem zasadność Twojej wypowiedzi. Ja nie
          napisałam, że TAK bardzo lubię włoski, tylko chciałam poprawić bardzo popularny
          w Polsce błąd, przy okazji podając kilka słów wyjaśnienia. Najlepszy dowód, że
          Ela to doceniła, za co Jej dziękuję. No a Ty najwyraźniej nie bardzo...
          • nobullshit Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 18:44
            i.nes napisała:

            > Ela to doceniła, za co Jej dziękuję.

            Ja też doceniam, wiedziałam, że nie "eks", ale nie wiedziałam dlaczego. :)
            Mój facet mawia: "Jeszzcze nigdy się nie obraziłem, gdy ktoś chciał mnie
            czegoś nauczyć".
          • qubraq Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 20:03
            i.nes napisała:

            > Qubraq, wybacz, ale nie bardzo rozumiem zasadność Twojej wypowiedzi. Ja nie
            > napisałam, że TAK bardzo lubię włoski, tylko chciałam poprawić bardzo
            > popularny w Polsce błąd, przy okazji podając kilka słów wyjaśnienia.
            > Najlepszy dowód, że Ela to doceniła, za co Jej dziękuję...

            Zapewniam Cię droga "I.nes" że doceniam Cię najlepiej jak potrafię i dlatego
            jesccze sie odzywam.

            > No a Ty najwyraźniej nie bardzo...

            ... chodzi Ci o to że ja najwyraźniej nie bardzo Cie rozumiem? - istotnie - jak
            mam Cie rozumieć skoro czasownik "esprimere" oznacza w języku włoskim, jeśli
            dobrze pamiętam (40 lat temu uczyła go mnie Sra Celeste Zawadzka), "wyrażać
            się, wysławiać, eksponować, manifestować itp, - po francusku zdaje mi się
            "exprimer". Natomiast "wyciskanie" jako operacja technologiczna (proszę, wybacz
            moją specjalizację) z całą pewnością pochodzi od bezokolicznika "pressere" -
            stąd espressere, espressione, espressivo, espresso et cetera.
            Oni nawet mówią "estratto" na ekstrakt, esteriore, estremita i estasi! po
            prostu zamieniają "x" na "s". Ot i tyle. Chyba sie nie pogniewałaś na mnie,
            prawda?
            Ale co z tą śmietaną?
            Andrzej


            • i.nes Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 21:56
              > Chyba sie nie pogniewałaś na mnie, prawda?

              Nie, nie pogniewałam się. Nie znam języka włoskiego, nawet tego sprzed 40 lat.
              Moja wiedza na temat etymologii bierze się ze źródeł anglojęzycznych. Zatem
              mogę przytoczyć dwa:

              American Heritage ETYMOLOGY: Italian (caffè) espresso, espresso (coffee), past participle of
              esprimere, to press out, from Latin exprimere : ex-, ex- + premere, to press;
              see per-4 in Appendix I.

              Merriam-Webster Etymology: Italian (caffè) espresso, literally, pressed out coffee.

              Ale wiedziona ciekawością poszperałam dalej, próbując odpowiedzieć na pytanie
              skąd się zatem wzięło angielskie (i jak widać nie tylko) słowo `express' czyli -
              że przytoczę Twoją definicję - `wyrażać się, wysławiać, eksponować,
              manifestować'.

              Otóż znalazłam dokładnie TEN sam źródłosłów, jak w przypadku `esprimere'.
              Z łaciny `exprimere' oznacza... 'WYTŁACZAĆ; modelować, wyrażać; portretować;
              naśladować'.

              pzdr
              ines
              • Gość: Marghe_72 Re: espresso - odnoga leksykalna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 21:59
                co do słowa to masz rację, choć raczej słowa "esprimere" w bezokoliczniku nie
                stosuje sie do wyrażenia "akcji" hehe wyciskania. Dziś Włoch raczej powie
                SPREMERE.
                Co do pochodzenia słowa espresso nie wypowiem sie bo nie wiem, ale mam ochotę
                przyznać Ci rację :)
                m.
                • Gość: Marghe_72 Re: espresso - odnoga leksykalna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 22:01
                  o znalazłam:

                  Definizione di Espresso

                  Per Espresso si intende un caffè preparato al momento, su richiesta,
                  utilizzando caffè tostato e macinato. Acqua ad alta pressione (9 Atm.) viene
                  fatta passare, in un tempo non superiore a 30 secondi, attraverso una dose di
                  caffè ben PRESSATO.

                  Il risultato è un caldo elisir, coperto da uno strato di schiuma, contenuto in
                  una mezza tazza da circa 80cc

                  ale tłumaczyc mi sie nie chce.
                  Powiem tylko,ze to co wkleiłam nie jako potwierdza tezę ines.
                  m.
                  • i.nes Re: espresso - odnoga leksykalna 08.08.04, 22:17
                    Rozumiem piąte przez dziesiąte, ale i tak najładniejsze jest w tym słowo
                    PRESSATO :) Dzięki Marghe za wsparcie.
    • i.nes Re: TIRAMISU 08.08.04, 01:08
      > • biszkopty (2 paczki po 24 szt kazda – ma byc kolo 50 biszkoptow)
      > • kakao Van Houtena gorzkie, czarne

      Tak, ja też daję czarne, dobre kakao - pycha! Co do biszkoptów, to nie wiem
      jakie polecasz, ale mnie się fantastycznie sprawdzają takie cienkie - chyba to
      są kocie języczki. No i ważne jest, żeby ich za długo nie taplać, bo się
      rozpadają.
    • Gość: Marghe_72 Re: TIRAMISU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 10:34
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=tiramisu
    • Gość: Hanna Re: TIRAMISU IP: 64.213.237.* 08.08.04, 16:05
      Ela, a jak nie ma takiego sera? I wogole bialego? Czym go mozna zastapic? To
      pytanie jest moze do tych Pan, ktore sa w Stanach!
      • Gość: Ela Re: TIRAMISU (smietana, biszkopty i mascarpone) IP: *.w83-114.abo.wanadoo.fr 08.08.04, 20:00
        Do Andrzeja: Tej smietany ma byc cwierc litra, czyli mea culpa jak pomienilam
        jednostki. Tak jak napisalam: smietanka w plynie UHT lepsza, a jesli nie to
        gesta SLODKA smietana rozcienczona troszka mleka. Wazne zeby byla tlusta (stad
        te 35%), bo inaczej sie nie ubije na Chantilly.

        Do I.nes: Tzw biscuits à la cuillère. Biszkoptowe, leciutko posypane cukrem
        pudrem.

        Do Hanny z USA: musi byc mascarpone, ale to nie powinien byc az taki problem,
        bo Wlochow w USA jest bardzo duzo (no powiedzmy teoretycznie - teoretycznie nie
        powinno byc takze problemow z francuskimi serami w USA, ale sa ...).
    • Gość: kucharka z przypad Re: TIRAMISU IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 08.08.04, 21:15
      zamrozone tiramisu? nigdy czegos takiego nie doswiadczylam. Jadlam wiele razy
      orginalne wloskie i nigdy nie bylo nawet zimne.CZy ja o czyms nie wiem? Sama
      robie wedluch podonego przepisu. Pozdrawiam
    • Gość: Marghe_72 Re: TIRAMISU IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.08.04, 21:40
      zamrozone nie, zimne jak najbardziej.
      Szczerze mówiąc nie wiem po co śmietana, choć wiem że są dwie szkoły ..
      m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka