Dodaj do ulubionych

słowo BAZAREK

09.09.04, 22:10
co to w ogóle znaczy ?
Rynek?
Targ?
..... no pewnie tak

uważam, że to słowo jest paskudne
ciary...
skąd ono jest?
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: słowo BAZAREK 09.09.04, 22:12
      Pewnie zdrobnienie od bazaru;) :

      bazar m IV, D. -u, Ms. ~arze; lm M. -y
      «plac ze straganami, budkami, gdzie się sprzedaje różnorodne towary; targ,
      targowisko, rynek»
      Kupować nabiał, warzywa na bazarze.
      Sprzedawać stare rzeczy na bazarze.
      pers.

      Źródło: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=3655
      • jesienny_pan wolę: "kupować na rynku/targu" ;-) 09.09.04, 22:13
    • Gość: giezik Re: słowo BAZAREK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:13
      bazar m IV, D. -u, Ms. ~arze; lm M. -y
      ?plac ze straganami, budkami, gdzie się sprzedaje różnorodne towary; targ, targowisko, rynek?
      Kupować nabiał, warzywa na bazarze.
      Sprzedawać stare rzeczy na bazarze.
      pers.
    • emka_1 Re: słowo BAZAREK 09.09.04, 23:14
      jesienny_pan napisał:


      > uważam, że to słowo jest paskudne

      :))) tak, tak, tak :)

      > skąd ono jest?
      słusznie dziuunia wywodzi, ale bazar nie wstrząsa tak jak to zdrobnienie:(

      brrr


      • giezik Re: słowo BAZAREK 09.09.04, 23:24
        eee, no bazar to jest duza przestrzen, a takie cos jak niedaleko mnie - 4 budki na krzyz - to bazarek
        W odroznieniu od targu/rynku pod ktorym to pojeciem miesci mi sie coczwartkowe wlasnie "targi" w miesie mojej mlodosci
        • emka_1 Re: słowo BAZAREK 09.09.04, 23:33
          cztery budki to cztery budki, mały targ/plac to placyk :)
          dni targowe to insza inszość, targi i place poza dniami targowymi nieco
          ubozsze, więc zawsze zakupy robię w piątek ( obok wtorku dzień targowy w
          krakowie-od średniowiecza)
          a bazarek to musi stosunkowo nowy wykwit na języku, bo rodzina królewiacko-
          warszawska tego paskudztwa nie zna :)
        • hania55 Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 13:02
          Nie lubię zdrobnień (ostatnio język polski przeżywa ich epidemię), ale
          słowo "bazarek" na określenie paru budek i straganów akurat mi pasuje. Bazary
          to wielkie przestrzenie, targ - coś co odbywa się cyklicznie, rynek - większa
          przestrzeń otoczona budynkami, a bazarek to właśnie te parę szczęk i stolików
          polowych.
    • Gość: Pichciarz Re: słowo BAZAREK IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 04:48
      Bazaar, po angielsku bazar. Pewnie zapożyczenie. Etymologia perska:
      aolsvc.merriam-webster.aol.com/home-aol.htm
      • Gość: mkhj Re: słowo BAZAREK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:06
        Chyba nie rozumiem o co chodzi.

        Targ - odbywa sie w okreslone dni i polega na sprzedawaniu towarów przez
        producentów bezpośrednio z samochodów, wozów itp. Budki też sa możliwe, ale po
        zakończeniu handlu znikają.
        Bazar to stały handel w na stałe ustawionych budkach, kramach, straganach.
        Rynek to główny plac miasta, na którym może byc lub stały bazar lub w określone
        dni targ.
        Bazarek (zgodnie z zasadami języka polskiego, który dopuszcza zdrobnienia)to
        potoczna nazwa małego bazaru (kilka straganów).
        I tak jest w Warszawie, Raciborzu i Grudziądzu gdzie mam rodzine, która
        spytałam.
        Pozdrawiam
        mkhj
    • brunosch Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 08:34
      No i mamy spór krakowsko - warszawski ;)
      Na południu kraju bazar (bazarek) to pojęcia lekko pejoratywne, kojarzące się
      raczej z chaosem i innym znanym słowem na [b], tam kupuje się na targu,
      targowisku w najgorszej wersji na targowicy (choć to dla mnie zbliżone do
      handlowania Ojczyzną, a nie jabłkami :)).
      W Warszawie bazar (większy, np pod Halą Mirowską, na Banacha)lub bazarek
      (mały, na Czerniakowskiej) to pojęcia neutralne. Może to przez silniejsze
      wpływy azjatyckie?
    • Gość: Warszawianka Re: słowo BAZAREK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:46
      Nie przenoście nam stolicy do Krakowa?
      A Wy nie zmieniajcie nam języka. Ty kupuj na targu, ja na bazarku.
      • emka_1 Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 14:48
        po co te nerwy? nikt wam języka nie zmienia, a że słowo dreszczyk wywołuje, to
        zupełnie inna sprawa :) jedni nie lubią słowa flaki, inni słowa bazarek, a
        jeszcze inni jednego i drugiego:)
    • marghot Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 09:26
      przyznam, ze nie mam doczynienia z tym slowem/wyrazem
      Bazar i owszem, ale bazarek? Pierwszy raz slysze. W jakim to rejonie Polski
      uzywa sie tego okreslenia?
    • funana kongresówka a galicja 10.09.04, 11:08
      Określenie bazar funkcjonuje w Kongresówce jako określenie miejsca,gdzie na
      wolnym powietrzu handluje się najczęściej warzywami i owocami, ale też
      ciuchami, a w Galicji jest to pejoratywne określenie na sprzedawanie na wolnym
      powietrzu badziewia.
      Pochodzę z Galicji, a mieszkam od paru lat w Kongresówce. Stąd jarzyny i owoce
      (jarzynę zwaną w Kongresówce włoszczyzną też)kupuję na targu (choć łatwiej
      czasem mówić że idę pod Halę np. Banacha- w Krakowie jest tylko jedna Hala). Na
      bazary nie chodzę (jak ten np. na stadionie 10.lecia). Za to zazwyczaj wychodze
      na zewnątrz (bo sie nie mogę zdecydować czy na pole czy na dwór), kupuję bułkę
      wekę wciąż, a nie bułkę wrocławską, no i strugam kredki a nie temperuję...a
      rodzimi mieszkańcy stolicy mówią że głupa można tylko strugać...no to idę na
      miasto;-)...
      • Gość: Mafalda Re: kongresówka a galicja IP: 213.17.165.* 10.09.04, 11:26
        Hi, ja tego słowa najdłużej uczyłam się po przeprowadzce do Warszawy.
        Dzieciństwo spędziłam na lubelszczyźnie, młodość na Pomorzu, potem studia w
        Krakowie, a teraz małżeństwo w Warszawie.
        Bywam nadal w tych miastach i zawsze dostaję czkawki, gdy mam odpowiedzieć na
        pytanie np.: A gdzie kupiłaś takie piękne jabłka?. Nie od razu trafiam we
        właściwe określenie: na targu, na bazarze, na placu, na rynku, czy na bazarku
        właśnie :).
        I dodam, że np. w Bydgoszczy chodzi się na bazar, a nie na bazarek (no, chyba,
        że ktoś ma potrzebę zdrabniania), a w Warszawie odwrotnie. W Bydgoszczy chodzi
        się też na rynek, mimo że na Rynku nie musi sie on znajdować ;)

        Pozdrawiam, Mafalda
        • jesienny_pan Re: kongresówka a galicja 10.09.04, 13:58
          > I dodam, że np. w Bydgoszczy chodzi się na bazar, a nie na bazarek (no, chyba,
          > że ktoś ma potrzebę zdrabniania), a w Warszawie odwrotnie.
          >W Bydgoszczy chodzi się też na rynek, mimo że na Rynku nie musi sie on
          znajdować ;)

          ponad wszelką wątpliwość stwierdzam

          W MIESCIE B. (brzydgoszcz) CHODZI SIE NA RYNEK

          REKE DAM UCIAC i głowe też

          słowa bazar nikt nie zna i nie używa,
          a stare bydgoszczaki przedwojennie zakorzenione mowia TYLKo "na rynek"
      • jesienny_pan TAK! / kongresówka a galicja/ 10.09.04, 13:55
        to z kongresowki!
        ruskij 'bazar' brak mi fonta by to napisać cyrylicą


        tak mnie sie przypomina, że
        pradziadek moj Wielkopolanin rodowity (1876-1959) chyba bardzo nie lubił
        kongresowki i ludzi tamtejszych (wowczas)
        bo mawiał: 'te Antki bose z kongresówki'

        ja mam tak czasem ochote mowic per 'antki bose' o poslach PSL'owskich z
        Mazowsza co androny mówią o świetnych polskich produktach rolnych

      • Gość: Pichciarz Re: kongresówka a galicja IP: *.proxy.aol.com 10.09.04, 15:27
        A "badziewie"?
        • jesienny_pan BADZIEWIE ? / uwypuklam POST/ n/txt 10.09.04, 15:51
      • qubraq Re: kongresówka a galicja 10.09.04, 18:52
        funana napisała:

        > ...rodzimi mieszkańcy stolicy mówią że głupa można tylko strugać...no to idę
        > na miasto;-)...

        Funana, jaka fajna jesteś, moja krajanko !
        Andrzej
    • Gość: Nobullshit Re: słowo BAZAREK IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 10.09.04, 11:21
      Dla większego zamieszania:
      moi krakowscy znajomi nie chodzą ani na bazarek, ani na targ,
      tylko na PLAC (choć akurat ten konkretny, przy Lea, placem nijak nie jest).
      • Gość: Mafalda Re: słowo BAZAREK IP: 213.17.165.* 10.09.04, 11:28
        Nobullshit, mamy wspólnych znajomych ;)
      • emka_1 Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 14:44
        no bo na targ chodzi się na kleparz, który jest placem:) oba kleparze zabudowane
        budami w sposób ohydny:(
        a na lea był plac, teraz niestey zastawiony budami z gaciami i inną tandetą, a
        stołów i budek spozywczych mniej niż połowa a do tego ceny więcej niż bandyckie.
        szczęśliwie już nie mieszkam w tej okolicy:)
    • dziuunia Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 11:36
      Co prawda gdańszczanką jestem od 15 lat dopiero,ale tutaj mówi się 'idę na
      rynek',przynajmniej moi znajomi tak mówią.A bazar to właśnie tak jak ktoś juz
      wczęsniej pisał-coś tandetnego,jakieś ciuchy byle jakie,cos jak odpust,tak mi
      się kojarzy co nie znaczy że tak jest w rzeczywistości:)
      • hela1 Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 12:40
        To jak mozna na bazarek, to moze tez na tarzyk? Albo na placyk?
        Na Slasku na plac to bylo na podworko.
        • siostraheli Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 12:54
          Na slasku kupuje sie na targu lub na bazarze club na ryneczku. Wszystki te
          okreslenia sa dopuszczalne i przmia neutralnie. W zadnym razie nie chodzi sie
          na pole. Na pole sie chodzi za Brynica, bo tam teren mniej zurbanizowany i pola
          sie tam zaczynaja :)
    • jesienny_pan no proszę jaka frapująca dyskucja ... ;-) 10.09.04, 14:00
      przypomniało mi się, że
      jest jeszcze słowo 'sklep',
      ktore oznacza PIWNICE / taką wolnostojącą /


      kto wie gdzie tak mowią?

      słowo sklep (piwnica) jest fajne
      • brunosch Re: no proszę jaka frapująca dyskucja ... ;-) 10.09.04, 14:16
        Jak to gdzie? W Wielkopolsce, a w piwnicy dojrzewało piwo.
        • Gość: Mafalda Re: no proszę jaka frapująca dyskucja ... ;-) IP: 213.17.165.* 10.09.04, 14:19
          Również w Bydgoszczy starsi mieszkańcy na piwnicę mówią sklep.

          Pozdrawiam, Mafalda
          • jesienny_pan Re: no proszę jaka frapująca dyskucja ... ;-) 10.09.04, 15:50
            Polska najfajniesza na brzegu ;-)

            swoją drogą myśle że Bydgoszczy (i okolicom) bliżej (kulturowo & i kulinarnie)
            do Wielkopolski niz do Pomorza ... ubawilo mnie kiedy grupa rajców z Torunia w
            nienawiści zaciekłej do miasta B. (jeszcze z czasw wczesnego Gierka)
            postanowiła że chce być w wojewodztwie pomorskim razem z Gdańskiem
    • jesienny_pan podrzucę słowo: "ERSATZ" ;-) 10.09.04, 15:56
      serwatkowy serek Capri z Sieprca jako przyzwoity Ersatz dla Riccoty
      (w sensie zastępczy środek))
      mixełko margarynowe jako KOMPLETNY ERSATZ (w sensie gówno, szajs)
    • ampolion Re: słowo BAZAREK 10.09.04, 16:05
      A może przerzucić ten wątek na forum SŁOWNICTWO GWAROWE? Pewnie i tam mogą to i
      owo dodać do tej fascynującej dyskusji.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14682

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka