Dodaj do ulubionych

Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną

20.09.04, 22:32
Zrobiłam dziś krokiety z kaszą gryczaną, zeszkloną cebulką z czosnkiem.
Dodałam fety troszkę i nie uwierzycie-moja siostra która na sam widok pudełka
z kaszą gryczaną wychodziła z kuchni- spróbowała(podstęp nie powiedziałam z
czym) i oznajmiła-DOBRE to paskudztwo (ta kasza) :)

I w związku z tym wydarzeniem mam pytanie czy zdarzyło się Wam nagle, pod
wpływem jednej potrawy, stwierdzić ze coś co do tej pory uchodziło za
niejadalne stało się jadalne a nawet całkiem dobre ?


Obserwuj wątek
    • Gość: Pichciarz Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 00:03
      Jak gdzieś wspomniałem, nie uznaję ruskich pierogów. Ale raz, nieomal przez
      pomyłkę, kupiłem ruskie z dodatkiem szpinaku - i były dobre. A tych normalnych
      dalej nie tknę.
      • Gość: Camille Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 21.09.04, 00:46
        Ja tak "zrobilam w konia" swojego rodzonego braciszka......Mowil, ze nigdy nie
        wezmie do ust szpinaku. Ale pewnego pieknego razu przyjechal nas tu w pieknej
        Kalifornii odwiedzic....A ja, jedza, ktoregos pieknego dnia zrobilam na obiad
        salate ze swiezym szpinakiem. Wsunal cala miske, nawet mu smakowalo. Potem
        oczywiscie sprawa sie wydala....Byl zly, nie powiem, ale ja mam satysfakcje.....

        A moj maz z kolei uwzial sie na moja mame, a swoja tesciowa. Nie mogl
        zniesc,ze mama nie wezmie od ust krewetek. No i raz zamowil w jakiejs
        azjatyckiej knajpie tzw. sajgonki, z krewetkami, takimi maciupkimi...Mama
        zjadla, zachwalala, a on, okropieniec, powiedzial prawde.....Do dzisiaj mu to
        wypomina!
    • Gość: wanilka Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.09.04, 10:26
      Ja oczywiście poproszę o przepis na krokiety z kaszą, bo jestem dziś bardzo
      leniwa (taka pogoda) i nie chce mi się szukać w wyszukiwarce.
      Dzięki za zrozumienie ;)
      • siostraheli Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną 21.09.04, 10:33
        Nasz ojciec (moj i heli) nakarmil mojego szwagra, z kraju niejedzacych
        wieprzowiny, slaskimi roladami z boczkiem, twierdzac, ze to kurczak. A koles
        jadl ze smakiem i mowil, ze Hela takich dobrych nie robi.
      • Gość: lomas Wanilka "przepis" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 12:11
        proszę bardzo -kasza gryczana ugotowana, wymieszana ze smażoną cebulką z
        czosnkiem, jak przestygło dodałam trochę fety, całość doprawiona tym co kto
        lubi i zawinięta w krokiet.
        Opanierowana usmażona na oliwie i zjedzona z rzeczonym wyżej efektem.
        Pozdrawiam w ten smutny jesienny dzień
        • giezik wątróbka i dzieci 21.09.04, 12:18
          takie rzeczy to chyba najlepiej widać przy dzieciach.
          Moj syn (11) otwarty na jedzenie z racji tego, ze ojca widzi albo przy komputerze, albo w kuchni (pomijajac momenty gdy gramy w warhammera, magica i co tam jeszcze) do wątróbki miał zawsze taki stosunek, jaki zdrowy człowiek ma patrząc na te brązowo krwiste wnętrznosci, puszczajace niemało krwi.
          Do momentu, gdy zrobiłem (dzieki Linn- to już drugi raz dzisiaj) pastę z wątróbek - specjał z Toskanii, po lekturze pewnej ;) ksiazki.
          Podszedł do sprawy ostrożnie - czy może spróbować, ale tak odrobinę.
          Po czym stało sie tak, ze jest to jedno z jego ulubionych dań.
          • lunatica nikt mi nie wmówi, że wątróbka i kasza są smaczne! 21.09.04, 12:39
            kropka.
            nie wiem, jak trzeba by się nagimanstykować, żebym zjadła...
            • Gość: giezik Ty sie wprosić próbujesz ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 12:42
              prowokatorka kurcze pieczone
              • lunatica tak jakby... 21.09.04, 12:47
                ...ale jeśli to nie kłopot to wrzuc proszę przepis (lub linkę) na tę pastę
                z wątróbki... może komuś innemu pod dachem zasmakuje :-)
                • Gość: giezik no to siup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 13:18
                  Grzanki z toskańską pastą wątróbkowa/Crostini di Fegatini
                  60 g masła
                  20 dag wątróbka z kurczaka
        • Gość: wanilka lomas - dziękuję IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.09.04, 13:01
          jak go przeczytałam to od razu zrobiło mi się lepiej ;) uwielbiam kaszę!
    • egipcjanka15 Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną 21.09.04, 15:05
      Kiedys zastosowalam taki posdstep wobec wlasnego Ojca. Nie jadal zadnych owocow
      morza, bo mu sie jakos tak z twarzy nie widizaly (nie zeby sie je wtedy czesto
      widywalo). Jedyne doswiadczenie osobiste z wlasnorecznym pieczeniem na goracej
      plycie malzy w Bulgarii zainicjowane przeze mnie, nie przypadlo mu do gustu. No
      fakt, tak pieczone malze mialy smak wyjatkowo intensywny, ale mnie smakowaly, a
      moj Tatus zrazil sie kompletnie. Bylam juz na studiach, kiedy rozne nieznane
      wczesniej produkty zaczely sie powolutku na polkach sklepow pojawiac; w
      wiekszych miastach tylko z poczatku. A wsrod nich malze w sloiku w jakichs
      zalewach. No i pewnego piatku przyjechalam z takim sloiczkiem do domu na tyle
      wczesnie, ze zdazylam salatke wykonac, zenim Ojciec z pracy przyszedl. Malze
      pokroilam drobniutko, zeby sie wygladem nie zdradzily, dodalam ogorek,
      kukurydze, papryke czerwona. Nie pamiertam juz dokladnie co, ale w oprawie ryzu
      to wszystko bylo. Sosik jakiz na bazie tej zalewy malzowej. Sloik umylam
      schowalam i juz. Siedzimy przy stole; z czym ta salatke zrobilas? a tak z
      roznych rzeczy. sledzia dodalas czy co, bo tak rybnie smakuje? Tak, sledzia.
      Dobre. Przy deserze sie dowiedzial co skonsumowal. I to byl przelom. Od tamtego
      czasu juz i krewety z grilla palcami obieral i mieso z kraba sporego wydobywal
      i nawet osmiornice w Grecji na sloncu suszona przezul. I wszystko smakuje.
      Jakas bariera zostala pokonana i nie ma juz postawy: co chlop nie zna to nie
      je. Czasem oplaca sie male oszustwo :-)
      • jezowka Re: Jak moja siostra polubiła kaszę gryczaną 22.09.04, 00:19
        A ja się przekonałam do niektórych form szpinaku, bo zwykłęog w liściach nadal
        nie zjem. Szpinak z twarożkiem, jak nadzienie do naleśników, jest genialny, o
        ile dobrze przyprawiony. A zupa szpinakowa z czostnkem, którą robi moja
        przyjaciółka - cudo. No cudo.

        Ale szpinaku w formie "breja" nadal nie tknę...

        - -
        I can see lights in a distance.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka