Dodaj do ulubionych

Ciasto parzone... po angielsku :-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.16, 17:25
Oglądam właśnie Brytyjskie Wypieki, pieką ciasto typu pie nadziewane. Głównie mięsem, wygląda pysznie. Większość uczestników korzysta z ciasta parzonego. Jedyne jakie znam to baza do ptysiow czy eklerow. Ale to nie to, ich ciasto jest.. mocne, trzyma kształt mimo obfitości nadzienia. Może wiecie jak ugryźć ten temat? Chętnie spróbowałam czegoś nowego.
Swoją drogą uwielbiam ten program :-)
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Hot water crust pastry 29.07.16, 22:09
      Pytasz - masz:
      www.theguardian.com/lifeandstyle/2007/nov/24/foodanddrink.baking55
      Nigdy w życiu nie robiłam ani nie próbowałam, ale brzmi to raczej mało ciekawie. Ciasto interesujące ze względów architektonicznych niż smakowych.

      Też oglądam ten program - podobno na jesieni tvp2 zdaje się, chce wypuścić ten format w polskiej wersji. Pierwsza polska leciała parę lat temu na TLC i była denna - wśród uczestników sami dyletanci; niewymowna, choć fachowa Bożena Sikoń i wymowny, chociaż mocno narcystyczny drugi pan cukierniki jako jury i aktor Gąsu jako 'śmieszny prowadzący'. Całość niestrawna, więc ciekawe, jak z kolejną.

      PS Tłumacz brytyjskiej wersji tradycyjnie sobie nie radzi. Ciasto z morello cherries przetłumaczył jako 'ciasto z morelami i wiśniami'. Jeżu - żeby chociaż padło tam słowo 'apricots', ale nie padło. Tłumacz leń do kwadratu albo mu gugla ukradli.
      • Gość: x to nie jest wina tłumacza, IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 29.07.16, 22:58
        on tłumaczy jak umie, na swoim poziomie.
        Kierownictwo programu chciało zaoszczędzić na tłumaczeniu, no to mają tłumaczenie na poziomie :D
      • reniam_123 Re: Hot water crust pastry 31.07.16, 20:25
        bene_gesserit napisała:

        > Też oglądam ten program - podobno na jesieni tvp2 zdaje się, chce wypuścić ten
        > format w polskiej wersji. Pierwsza polska leciała parę lat temu na TLC i była d
        > enna - wśród uczestników sami dyletanci; niewymowna, choć fachowa Bożena Sikoń
        > i wymowny, chociaż mocno narcystyczny drugi pan cukierniki jako jury i aktor Gą
        > su jako 'śmieszny prowadzący'
        . Całość niestrawna, więc ciekawe, jak z kolejną.
        >

        Bene, całkowicie wyraziłaś to co myślę o polskiej wersji tego programu, dziękuję.
        Gąsowskiego to już w ogóle nie trawię.

        Ciekawa jestem nowej polskiej wersji, brytyjską bardzo lubię.
        • bene_gesserit Bake Off (Ale ciacho!) 22.08.16, 19:10
          Tak właśnie (żenująco, imo) jak powyżej nazywa się polska wersja bardzo popularnego teleturnieju cukierniczego. Już druga - bo pierwszy format został zrealizowany w TLC (jeden sezon), teraz prawa kupiła TVP2.

          Tym razem uczestnicy nie pojawią się z kapelusza - są solenne castingi (zdaje się, ze można się jeszcze załapać) i pierwsi zakwalifikowani (rozrzut płciowy oraz wiekowy - od 17 do 45 lat na razie).

          Złe wiadomości wiadomo już, że prowadzić program będą: Anna Gacek, dziennikarka dotychczas kojarzona z hipsterską muzyką, śpiewającymi modelkami i plotkami o celebrytach oraz Paulina Mikuła, prowadząca vloga o poprawnej polszczyźnie, która z gotowaniem ma nieco więcej wspólnego, bo zdarzyło się jej wystąpić w 'celebryckiej' wersji Ugotowanych.
          Skąd te wybory??? Już się jeżę.
          • bene_gesserit Re: Bake Off (Ale ciacho!) 13.11.16, 14:13
            No i co? Bo ja uważam, że źle.

            Uczestnicy w większości przesympatyczni i kompetentni, jury nadęte i pretensjonalne (kto, pytam się kto mówi z ustami pełnymi pysznego kremu 'nadzienie jest nie tylko spójne, ale i koherentne'??? I, na litość boską, po co???), prowadzące od czapy (tzn Mikuła spoko i cool, Gacek - delikatnie ujmując z innej bajki, wystrojona w ultrawieczorowe kreacje w środku dnia i deklamująca drewnianym głosem wyuczone kwestie).
            Jest nadzieja, ale pewnie jury nie wymienią, zresztą - na kogo niby.
            • reniam_123 Re: Bake Off (Ale ciacho!) 13.11.16, 19:15
              Obejrzałam wszystkie odcinki, ogólnie program mi się podobał, nawet te dwie panie, tylko te ich suknie i wylakierowane fryzury nie pasowały mi do tego programu. Nie mogły być ubrane normalnie? No i Makłowicz ze swoim specyficznym głosem też mi tu trochę nie pasował.
          • princesswhitewolf Re: Bake Off (Ale ciacho!) 15.11.16, 15:51
            calkowicie sie zgadzam. Polska wersja Bake Off ma dwie irytujace prowadzace dziewczatka. totalne antytalenty aktorskie
            • bene_gesserit Re: Bake Off (Ale ciacho!) 15.11.16, 16:44
              Ja nie za bardzo oglądałam ten program, najdłużej - połowę finału, bo wzrok mój przyciągnęła Anna Gacek wystrojona w czerwoną, długą z jakimś kwiatem wielkości głowy na ramieniu. Wszyscy ubrani byli na luzie (jeden z finalistów miał flanelową koszulę w kratkę) albo ze sportową elegancją, było późnoletnie popołudnie, a tu brzdęk! suknia na wieczór, która kolorem, krojem i niedobraniem do okazji robi z prowadzącej główną bohaterkę. Co tam finaliści, którzy wielkim nakładem sił, energii itd doszli do ostatniego odcinka, ważne, że się można wystroić! Żenua.
    • Gość: Krysia 2000 Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) IP: 109.78.156.* 30.07.16, 09:25
      To nie jest ciasto parzone, nie w takim sensie jak choux, które się nieomal gotuje. To jest raised pastry, którego używa się do klasycznych brytyjskich mięsnych pajów, z pork pie na czele. W gotującej wodzie rozpuszcza się smalec, zalewa tym mąkę i mieszając formuje gładką, gęstą masę. Nie podgotowuje się jej ani nie dokręca jaj jak przy choux, więc powstaje dające się rozwałkować dough, a nie rzadszy batter, który można wyciskać przez cukierniczy rękaw. Jeszcze ciepłe się wałkuje i formuje, tradycyjnie oblepiejąc od zewnątrz drewniane formy, stąd nazwa 'raised'. Po ochłodzeniu ciasto sztywnieje, formy się usuwa, a do środka ładuje farsz. Użycie smalcu zamiast masła jako tłuszczywa nadaje ciastu innych właściwości. Jest bardziej zwarte, więc może utrzymać cięższe, mięsne nadzienia, podczas wypieku nie odkształca się nadto, na zimno jest dość sztywne, a przy odgrzaniu mięknie, bez wytrącania tłuszczu.
      • linn_linn Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 30.07.16, 12:59
        W takim razie cos takiego:
        mojamalakuchnia.blogspot.it/2009/12/angielski-klasyk-czyli-melton-mowbray.html
        Znalazlam tez, ze "raised" jest skrotem od "hand raised".



    • Gość: miki202 Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) IP: *.dynamic.chello.pl 14.11.16, 22:08
      Najmocniej przepraszam, ale jak można, na litość Pana Boga powiedzieć, że te dwie prowadzące laski były do wytrzymania? Dla kogo? Większe idiotki widziałam tylko w Hells Kitchen i większości Ugotowanych. To jakaś zaraza - kretyńskie komentarze, kretyńskie mądrości życiowe, kretyńskie rozmówki. Kretyni dla kretynów! I okazuje się, że to ma branie. Ja się zabiję.
      P.S. I nie mówcie mi, że mogę nie oglądać. Ciągle mam nadzieję, że w kulinarnym programie zobaczę kulinaria, a nie jakiś durnowaty fun. Ale, jak się zdaje, fun ma większe branie niż przepisy.
      • bene_gesserit Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 15.11.16, 16:47
        Oczywiście, że możesz nie oglądać. Albo oglądaj to, co dobre, proponuję. Sepuku z powodu nędzy niektórych programów kulinarnych abo elementów niektórych programów kulinarnych chyba też nie warto popełniać, ale co kto lubi.

        Mi się podobali uczestnicy - nie wypadli sroce spod ogona, widać było, że dużo o cukiernictwie wiedzą i atmosfera między nimi na planie - to była autentyczna, niewymuszona sympatia. Prowadząca Gacek do wymiany, jury - w całości, Mikułę bym zostawiła, bo ma naturalny wdzięk i poczucie obciachu, które nie pozwoliło jej stroić się jak Gacek.
    • princesswhitewolf Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 15.11.16, 15:48

      Hot water crust pastry jest wyjatkowo obrzydliwe i nie obrazalabym ptysiow i eklerow ktore sa przy tym luksusowym daniem.
      Hot water crust pastry jest twardawym rozmieknietym dziadostwem. W dodatku w UK na kazdym party swiatecznym zawalone sa tym stoly kielbaskami i pasztecikami ( pork pies) uturlanym w tymze ciescie.
      • bene_gesserit Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 15.11.16, 16:48
        Ha, głos prawdy. Mi to brzmiało jak coś pancernego i chyba właśnie takie ma być, żeby utrzymać te wszystkie nadzienia itd. Ale to chyba niejadalne jest w sensie wszyscy wyżerają tylko środek?
        • Gość: Krysia 2000 Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) IP: 109.79.76.* 15.11.16, 20:02
          Jest jak najbardziej jadalne, choć porkpaje to nie eklerki oczywiście. Mniejsze porkpaje można chapnąć na dwa razy, większe trzeba uciąć nożem, zupełnie tak samo jak pasztet w cieście (którym porkpie w zasadzie jest). I tak jak z pizzą i chlebem, za wyjadanie tylko środka powinno się rozstrzeliwać o świcie. Dopuszczalne jest jedynie niezjadanie skręconego szwu w kornwalijskich pierogach, a to dlatego, że tradycyjnie górnicy brudnymi paluchami w tym miejscu trzymali ciasto.

          Ciasto na kornwalijskie pierogi składniki i proporcje ma w zasadzie identyczne jak hot water crust, z tą tylko różnicą, że wyrabia się je na zimno, jak większość kruchych.
          • princesswhitewolf Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 15.11.16, 21:35
            nie no ale ja bym nie porownywala zjadliwego ciasta z cornish pasty z tym okropienstwem co to srodek sie moze zje ale to co wokol to twarde albo namokle paskudztwo
            • princesswhitewolf Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) 15.11.16, 21:36
              brzegi pizzy to jest miekkie cudo w porownaniu z tym...
              • Gość: Krysia 2000 Re: Ciasto parzone... po angielsku :-) IP: *.b-ras2.cld.dublin.eircom.net 16.11.16, 14:50
                Tym niemniej są dorośli ludzie o tak delikatnym uzębieniu, że nawet skórka od tostowego pieczywa jest ponad ich siły. Trzeba być twardym nie miętkim, argh! argh! ;)

                Dobry porkpaj nie jest zły, choć oczywiście opracowano mniej średniowiecznosiermiężne wersje ciasta do zawijania w nie mięsnych (tj. podatniejszych na zepsucie) nadzień. Plus urządzenia chłodnicze i konserwację próżniową, co tradycyjne formy mięsnych niwędzonych przekąsek odesłało do lamusa.

                Tym niemniej w TK Maxxie nabyłam drewnianą dolly do porkpajów i nie zawahałam się jej użyć, piekąc sześć średnich ciach w stylu Melton Mowbray.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka